TWÓJ KOKPIT
0
FORUM Świat Filmu

Evil Dead Burn (2026)

Karaś 2025-09-26 12:40:33

Karaś

avek

Rejestracja: 2007-01-24

Ostatnia wizyta: 2026-07-31

Skąd: Uranus

Nadchodzi trzecia samodzielna część Evil Dead: https://www.imdb.com/title/tt31170389/

Wolałbym co prawda kontynuację wybitnego serialu z Ashem, ale filmy też dawały radę
Za kamerą Vanicek (nie znam), Raimi jednym ze scenarzystów, w roli głównej Doohan z Wednesday, Luciane Buchanan i Souheila Yacob.
Premiera w przyszłym roku (ponoć)

https://www.imdb.com/title/tt31170389/

LINK
  • Z

    Shedao Shai 2025-09-26 13:07:49

    Shedao Shai

    avek

    Rejestracja: 2003-02-18

    Ostatnia wizyta: 2026-07-31

    Skąd: Wodzisław Śl. / Wrocław

    Burnuję z radości na ten film. Te z 2013 i 2023 były mega, więc liczę że i tym razem nie zawiodą. Chociaż trochę nie rozumiem, czemu nie dano zrobić kolejnego filmu Lee Croninowi.

    LINK
  • Re: Evil Dead Burn (2026)

    Karaś 2026-03-03 09:26:04

    Karaś

    avek

    Rejestracja: 2007-01-24

    Ostatnia wizyta: 2026-07-31

    Skąd: Uranus

    Nie jest to do końca związane z filmem bezpośrednio, ale na pewno może mieć wpływ na markę. Bruce Campbell oznajmił, że ma nowotwór. "Do leczenia ale nie do wyleczenia" może oznaczać wiele - od dużego stopnia zaawansowania, przez przewlekłe choroby lifmatyczne (np. chloniak grudkowy, którego da się kontrolować przez kilkanaście lat albo i dłużej), po podejście niektórych lekarzy, że "żadnego nie da się wyleczyć w całości".

    Mam nadzieję, że pokona gada i będzie się cieszył długim, szczęśliwym życiem.


    https://www.onet.pl/styl-zycia/plejada/bruce-campbell-uslyszal-szokujaca-diagnoze-cierpi-na-nieuleczalna-chorobe/6bd1k22,0898b825

    LINK
  • Re: Evil Dead Burn (2026)

    Karaś 2026-04-21 21:35:56

    Karaś

    avek

    Rejestracja: 2007-01-24

    Ostatnia wizyta: 2026-07-31

    Skąd: Uranus

    Wlecial trailer. Szykuje się intensywny film.

    LINK
    • Re: Evil Dead Burn (2026)

      Darth HaRdCoRe 2026-04-22 06:29:25

      Darth HaRdCoRe

      avek

      Rejestracja: 2004-08-05

      Ostatnia wizyta: 2026-07-31

      Skąd: Nowy Żmigród

      Jak na teaser to trochę... "nietypowy" - po prostu wycięta scena z filmu, ale widocznie taki był zamysł. Poprzednie "Martwe Zło" jest całkiem niezłym filmem, obejrzy się i ten.

      LINK
      • Re: Evil Dead Burn (2026)

        Karaś 2026-04-22 09:23:37

        Karaś

        avek

        Rejestracja: 2007-01-24

        Ostatnia wizyta: 2026-07-31

        Skąd: Uranus

        I to bardzo fajny teaser dzięki temu. Nie zdradza fabuły, nie skacze po scenach, a jedynie pokazuje ton filmu i stylu.

        LINK
      • Re: Evil Dead Burn (2026)

        rebelyell 2026-04-22 20:54:30

        rebelyell

        avek

        Rejestracja: 2009-12-01

        Ostatnia wizyta: 2026-07-31

        Skąd: Kovir

        Jednym z najlepszych trailerów, jaki widziałem w IMAXie, to pierwsze kilka minut "Tenet" z akcją otwierającą film (niewiele zdradzająca z treści filmu, więc nie była spojlerująca), która w formacie IMAX (nie jestem pewien, ale możliwe, iż była kręcona w tym formacie, więc dlatego puszczano ją jako zwiastun tylko w IMAXie) zrobiła na mnie tak piorunujące wrażenie, że żałowałem zakończenie zwiastuna na rzecz filmu, na który przyszedłem xD

        LINK
  • Aaach, mmm...

    Shedao Shai 2026-07-23 13:33:44

    Shedao Shai

    avek

    Rejestracja: 2003-02-18

    Ostatnia wizyta: 2026-07-31

    Skąd: Wodzisław Śl. / Wrocław

    Filmy z 2013 i 2023 to dla mnie top of the top. Więc kiedy ogłoszono kolejny film - znów od nowego reżysera, znów samodzielna opowieść - byłem oczywiście mocno podjarany, i jednocześnie zakładałem, że "nie no ,trzeci raz się nie uda". Wczoraj udałem się do kina na Evil Dead Burn i muszę powiedzieć, że znowu się udało xDDD

    Reżyserem tym razem był Sébastien Vaniček, mający póki co na koncie tylko "Infested" z 2023. Sam Raimi obejrzał "Infested" i mu się na tyle spodobało, że zaproponował Vaničkowi stworzenie kolejnego Evil Dead. Czytając wywiady z nim, widziałem że to gość, który kuma i szanuje to uniwersum, tworzy w nim coś, żeby dodać swoją cegiełkę a nie na nie nasrać (co jest zbyt częstym przypadkiem). Na szczęście, za zamiarami poszedł talent i wyszła nam kolejna petarda.

    W "Burn" zwróciłem uwagę na to, jak gwałtownie wszystko się posypało. Mamy tu wprowadzenie - fabuły, bohaterów - i wiemy, że będzie źle, czujemy że ten moment nadchodzi, ale póki co jest powolnie, groza narasta głównie w naszych wyobrażeniach. A tu nagle jak walnie, to nie ma co zbierać i tak przez następną godzinę xD W poprzednich to przejście od "jest gituwa" do "ojezusmaria demony nas zabijają" było mniej... piorunujące, bardziej... ewolucyjne. Nie wiem, czy dobrze przekazuję, co chcę tu powiedzieć.

    Co robi jeszcze ten film, to fenomenalna praca kamery. Były ujęcia gdzie opadała mi szczęka, widząc jak to zostało: przemyślane oraz zrealizowane. Naprawdę, człowiek odpowiedzialny za to zasługuje na syty bonus. Było dynamicznie a jednocześnie hipnotycznie, kamera bawiła się z widzem, prowadziła go, zaskakiwała, pięknie potęgowała napięcie. Skill level top. Do tego choreografia walk - ta w aucie czy po powrocie Thyi do domu... matko boska.

    Podobała mi się też estetyka tego filmu - dom, w którym głównie toczyła się akcja, był brudny, zaniedbany, stanowił świetne tło dla akcji. Widzisz taki dom i już czujesz niepokój, mimo że jeszcze nic się nie dzieje. Jednocześnie z tym aspektem nie przeszarżowano, spokojnie można by uwierzyć że to taki zaniedbany dom w którym mieszkają twoi krewni.

    Dobrze też rozpisano i odegrano postacie - niektóre budzą sympatię (Thya, Joseph), od niektórych od początku wieje chłodem przechodzącym w grozę (ojciec!), interesującym dodatkiem jest babcia z demencją (i tu mieliśmy jedyne momenciki humoru - pasowały a jednocześnie nie wybijały z ogólnie ciężkiego klimatu). Souheila Yacoub jako główna bohaterka brawurowo dała radę.

    Warto dodać, że mamy tu związki fabularne z "Rise". Czyli to nie do końca osobna opowieść. Fantastycznie. Zaskoczyło mnie to, aż nie umiałem uwierzyć w to, co widzę xD

    Muzyka pięknie potęgowała napięcie i dobrze współgrała z tym, co widzimy na ekranie.

    Na minus - CGI przy, hmm, "ostatnim bossie" szwankowało - co tym bardziej rzucało się w oczy, bo reszta filmu jest perfekcyjnie dopracowana pod względem wizualnym.

    Podsumowując, twórcy to utalentowani ludzie którzy mocno przyłożyli się do swojej pracy. Mam nadzieję, że efekt ich pracy zostanie doceniony.

    Jest coś w tej serii takiego, co idealnie dopasowuje się w mój gust - z jednej strony bardzo ciężki klimat, ekstremalna brutalność, z drugiej przełamanie tego nutkami humoru/ironii i osadzenie całości w b-klasowej estetyce. To pięknie ze sobą współgra i odpowiada moim potrzebom Lubię też drugą "linię" tej franczyzy, tą bardziej humorystyczną - z Ashem. Fajnie się one nawzajem uzupełniają.

    "Evil Dead Burn" powórzył w moich oczach sukces poprzedników, co jest czymś wręcz szokującym xD Teraz nic, tylko czekać na "Evil Dead Wrath" w 2028 - tym razem prequel, autorstwa Francisa Galluppiego. Ja nic nie mówię, ale czwarty raz się nie uda xD

    LINK
    • Re: Aaach, mmm...

      Adakus 2026-07-23 16:21:57

      Adakus

      avek

      Rejestracja: 2007-11-12

      Ostatnia wizyta: 2026-07-31

      Skąd: Silesia

      Shedao Shai napisał:

      Warto dodać, że mamy tu związki fabularne z "Rise". Czyli to nie do końca osobna opowieść. Fantastycznie. Zaskoczyło mnie to, aż nie umiałem uwierzyć w to, co widzę xD

      -----------------------
      Gdzie?

      LINK
      • Re: Aaach, mmm...

        Shedao Shai 2026-07-23 18:19:59

        Shedao Shai

        avek

        Rejestracja: 2003-02-18

        Ostatnia wizyta: 2026-07-31

        Skąd: Wodzisław Śl. / Wrocław

        Adakus napisał:
        Shedao Shai napisał:

        Warto dodać, że mamy tu związki fabularne z "Rise". Czyli to nie do końca osobna opowieść. Fantastycznie. Zaskoczyło mnie to, aż nie umiałem uwierzyć w to, co widzę xD

        -----------------------
        Gdzie?

        -----------------------
        początek spoilera
        Na początku, w jeziorze, pojawia się deadite Jessica z "Rise", rzuca też oskalpowaną głową swojej kuzynki z tegoż. No i druga scena po napisach, gdzie wskrzeszona zostaje deadite Ellie Bixler.
        koniec spoilera

        LINK

ABY DODAĆ POST MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..