Obejrzałam ostatnio i bardzo mi się podobał. Wypowiedzi poza samym Williamsem to pochwały i laurka, ale nie czułam sztuczności, nie raziło mnie to. Wszystko co mówią o kompozytorze jest moim zdaniem zasłużone. Po obejrzeniu tego dokumentu mam dla niego jeszcze większy podziw i uznanie.
Jednym z ciekawszych fragmentów było dla mnie pokazanie młodości Williamsa i początków jego kariery. Widać, że muzyka to jego życie. I że obok talentu na sukces wpływ miało też duże zaangażowanie i pracowitość. Strasznie sympatyczną ciekawostką było dla mnie odkrycie, że jako pianista brał udział w nagrywaniu muzyki do wielu filmów, w tym tych lubianych przeze mnie, jak "Siedmiu wspaniałych" czy "Pół żartem, pół serio" :]
Ciekawie też słuchało się jego wyjaśnień dotyczących pewnych muzycznych wyborów czy relacji z pracy z Lucasem i Spielbergiem. Ciekawy dokument, dobrze się ogląda. I słucha
Swoją drogą przypomniało mi to, że jak moje dzieci były małe i jeszcze uczyły się mówić to Gwiezdne Wojny określały nucąc Williamsa. Stało się tak pod wpływem tego filmiku:
https://www.youtube.com/watch?v=ZTLAx3VDX7g
Bardzo go lubiły
Potem widząc coś co kojarzyło się im z SW, jak szturmowcy czy droidy, zaczynały nucić