Ponoć przy ocenach 5. odcinka już zaczyna brakować skali, tak się wszystkim spodobał. Każdy próbuje mocniej klikać w 10/10 w nadziei, że może jednak dociśnie 11
.
Mnie też się spodobał (nadal uważam całość za absolutne złoto, przy którym Ród Smoka wieje biedą i nudą), ale jednak brakło mi trochę więcej z samego pojedynku. Chociaż z 2-3 minuty dodać i pokazać jakieś scenki w tle z Maekarem, Lyonelem, Baelorem, czy Daeronem (nie wiadomo chociażby, czy dał się wyeliminować z walki na samym początku, tak jak chciał, czy nie). Za to przydługa ta retrospekcja. Umówmy się, nie na nią czekaliśmy
Oczywiście nadal to jest odcinek 9/10, ale tak byloby rzeczywiście 10.
Aktor grający Baelora zagrał swoją ostatnią scenę (i ogólnie swoją rolę) perfekcyjnie. Nie pamiętam, kiedy mi było aż tak szkoda serialowego bohatera, choć oczywiście wiedziałem, co się wydarzy.