To pytanie, w różnej formie, widziałem (czytając) i słyszałem (słuchając) wielokrotnie.
Stąd przesyłam dalej - wykorzystaliście komunijną kasę dla siebie czy mamusia z tatusiem byli szybsi?
Ja wiem, że na coś dużego wydałem, tylko już nie pamiętam na co... może na katany, które już chyba wtedy kolekcjonowałem... nie mniej dziwna sprawa.
Odwieczna wojna postu z karnawałem - kieszonkowe to forsa dzieciaka, czy jednak starzy mogą zabrać? Miliardy w budżecie to "nasze" pieniądze, czy jednak już państwowe?
, natomiast dostałem wtedy zegarek elektroniczny, taki z kilkunastoma melodyjkami, stoperem, kalkulatorkiem, i najważniejsze - były w nim GRY (!). Wtedy to był kosmos, więc nawet nowy rower jakoś mnie nie obchodził, a co dopiero forsa ? ...
, i chociaż nasi rodzice chcieli, to nie mogli, niestety ...