Czy Kylo Ren bądź Rey, albo oboje, zostaną samotnikami, wybierającymi ścieżkę wykolejeńców, Jedi? Czy w takim razie po finale ep. IX staną się "Szarymi Jedi", tak jak Luke Skywalker, który wygląda na to, takim był? Jest to moja osobista teoria, ale chciałbym przeniesienia "Szarych Jedi" z "legend" do "Nowego Kanonu" i do konytunacji głównego Kanonu w ostatnim, jego głównym epizodzie, czyli, jak wspominałem wyżej: "Epizodzie IX".
Co o tym sądzicie?
Szczególnie , że doszło do absurdalnej sytuacji, której nikt nie przewidział. Dwóch najważniejszych i najsławniejszych bohaterów zostało uśmierconych wcześniej a ostatni z wielkiej trójki żyjący w epizodach zmarł nagle w realu. E 9 będzie musiał jakoś zamknąć ten wątek i to z przytupem bo przecież to księżniczka Leia, generał, przywódca rebelii itd. Poza tym sensownie ogarnąć Kylo, Rey, Finna z Rose oraz Poe. Robi się za dużo wątków pobocznych i obawiam się, że wiele rzeczy będzie przedstawione po łebkach.