W zeszły weekend w Rzeszowie odbył się O!RzeszCon, rzeszowski Festiwal Gier i Fantastyki. Minęło kilkanaście lat od ostatniej imprezy tego typu w Rzeszowie. Owszem były jakieś inne eventy, ale nie konwenty. I patrząc po frekwencji sądzę, że ludzie byli tego spragnieni. To był zresztą komentarz często przewijający się przez rozmowy.
To był pierwszy konwent naszych dzieci. Były bardzo zadowolone, nie chciały wychodzić. Spędziliśmy tam w sumie całą sobotę i byliśmy zadowoleni. Dzieciaki walczyły na miecze świetlne, dużo czasu spędziliśmy w Games Roomie wypróbowując różne planszówki (teraz musimy kupić "Bitwę o Hoth"
).
Mi najbardziej podobało się właśnie to, jak dobrze dzieciaki się bawiły, prelekcja o historii fandomu w Rzeszowie i oczywiście spotkania ze starymi konwentowymi znajomymi. A niektórych nie widziałam latami. Fajnie było się spotkać
Niektórzy, jak my, przyprowadzili dzieciaki.
Konwent był mocno nastawiony na gry, planszówki, bitewniaki, RPG. Ja osobiście chciałabym więcej konkursów i prelekcji z innych fantastycznych czy popkulturowych tematów, ale byliśmy tam z dziećmi i kierowaliśmy się tym, co je interesowało.
Mam nadzieję, że na następny konwent w Rzeszowie nie przyjdzie nam znów tak długo czekać