co sadzicie o tym gatunku.
Ja tam uwielbiam... W ogole romantyczny jestem [wtajemniczeni wiedza o co chodzi ;o)].
Nie da sie ukryc, ze wszystkie leca wg jednego schematu, ale co to przeszkadza :o)??
co sadzicie o tym gatunku.
Ja tam uwielbiam... W ogole romantyczny jestem [wtajemniczeni wiedza o co chodzi ;o)].
Nie da sie ukryc, ze wszystkie leca wg jednego schematu, ale co to przeszkadza :o)??
No cóż, nieraz sympatycznie jest popatrzeć sobie jak ludzie się kochają - oczywiście mówię tu o stanie ducha, a nie o cielesnym aspekcie tego zagadnienia (bo to już pod inną kategorię filmów podpada
). Gdybym miał wymienić jeden tytuł, który dobrze mi się kojarzy, powiedziałbym "Mój chłopak się żeni". Oglądałem ten film jakoś niedługo przed opuszczeniem liceum i przed maturą, więc to był dosyć emocjonalny okres dla mnie i nie ma się co dziwić, że komedia romantyczna trafiła na podatny grunt
. Praktycznie każdy człowiek jest w jakiejś części romantykiem, nawet ja, i Jackson jak widać też
. Na pewno jednak na komedię romantyczną nie poszedłbym do kina, bo mi szkoda czasu i pieniędzy. Jak w telewizji puszczą jakąś to czemu nie, choć ostatnio nawet i telewizji nie oglądam.
org "Just Married"-przyklad filmu, ktory wg mnie skopano. Mogl byc smieszniejszy gdzyby nie bylo zazdrosci i domniemanej zdrady a konec nie bylby w klasycznym stylu amerykanskim.
I podobie jak Sebastiannie, nie poszedlbym na taki film do kina.
lubie komedie romantyczne. Np. z nowszych to: "Jak stracić chłopaka w 10 dni", "Pokojówka na Manhatanie" i inne. Czasami jak chcę iśc na lekki film do kina to się nadają, a oczywiście i bywaja momentami śmieszne. Są one również dla mnie przepustką na inne filmy, typu Matrix, czy Hulk. No bo idę z dziewczyną i jesli co jakiś czas nie pójdę na coś romantycznego, to zapomnij o tytułach typu fantastycznego
marzenia... a potem powrót do brutalnej rzeczywistości
...
jak leci jakaś romantyczna komedia a jeszcze moja siostra to ogląda, to chcąc nie chcąc też oglądam...zawsze to jakaś odmiana po jej telenowelach
...
lubie obejrzec ,,jednak w domu zdecydowanie moja mama jest specem tego gatunku
.Byłam zachwycona filmem "mój chłopak sie żeni" -jednak to nie jezt typowa komedia romantyczna ,bo gdzie tam happy end! aa tak to kiedys podobał mi sie "nothing hill" -julia jest genialną aktorka poprostu!
Ja jestem romantykiem, ale w zasadzie nie trawię amerykańskich komedii romantycznych (no może podobał mi się Francuski pocałunek z Ryan i Klinem). Za to angielskie (typu 4 Wesela) czy taka francuska Ameli - bardzo proszę!. Ale fanem nie jestem.
Podobnie jak większość Was nie poszedłbym na to do kina (raz się zdażyło, ale nie pamiętam tytułu
). Ogólnie filmy takie lubię i są wspaniałą rozrywką jak jesteś zdołowany lub zmęczony. "Jestem na tak" jak to ktoś powiedział
.
P.S. Przemas ja bym AP nie nazwał komedią romantyczną. To jest bardziej komedia o seksie niż o miłości.
Jak dla mnei to pochwala prostactwa i porazka kinematografii. Ale napewno nie jest to komedia romantyczna. Komedie romantyczne sa lekkie, a AP potwornie ciezkostrawne.
Pozatym jak nazwa wskazuje sa romantyczne.
PS. AP zalicza sie do gatunku komedii mlodziewoych, cokolwiek to znaczy wszytkie filmy z tego gatunku nie nadaja sie do ogladania.
A widziałeś American Pie 2 z tymi niby lezbijkami! O boże!
`Komedie dla nastolatków` - nie wiem co oni tam robią z młodzieżą, ale jak widzę, ze oni chodzą na takie filmy, to się boję co z nich wyrośnie. Z resztą amerykanie już ukuli dla nich termin - `gross-up comedies". (nie wiem czy napisałem poprawnie).