Lub lubiliście bo już może nie gracie. Chodzi mi o np TPP (Z widokiem za pleców np: Tomb Raider) choć TPP nie musi być przygodóweczką. FPP (widok z oczu) RPG itd.
Ja lubie tak zwalne Survival Horror jak Resident Evil choć przerzuciłem sie na Sailent Hill no i TPP też lubie zwłaszcza GTA:Vice City.
w Sailnet Hill. Kibelek jest brudny i rozwalnony (nie ma krwi jak to zazwyczj bywa w innych grach). Zaczynam gre wiec sprawdzam co mamy ze sobą. Mam mapke wiec ide zgodnie z nią do centrum. Główny wjazd jest zamknięty wieć dreptam do chodnika żeby dojść spokojnie. Muzyka jest strasznie przygnębiająca co nie pierwsze spojrzenie nie zbyt mi sie podobało. Dobra ide do po chodniku i nagle jakaś mgła sie podniosla złowroga i muzyka nie przyspieszła a się podgłośniła. Mowie No tak teraz jakiś stworek tylko że nawet noża nie mam a Mapą to mu nic nie zrobie. Wiec przyspieszyłem. Nagle nie słychać AAAAAAAAAAAAAA! Jakiejś kobiety. W majtkach już mokro odwracam się i nic nie ma. No to spoko idziemy dalej. Nagle złowrogi śmiech i tak samo jak poprzednio nikogo nie widać. Jasny gwint tego jednak sie nie da opowiedziec. Zagrajcie w to jeżeli tylko bedziecie mieli okazje.
) RPG też lubię (gralem w BG i kilka innych jeszcze
. A prawie wszystko oganicza się do cięcia mieczem.... żadnych ciekawych rzeczy, jak np. rozkopywanie grobów itp.
Boje się, że KOTOR bedzie zbyt Baldurowate
), ale przede wszystkim Total annihilation, Homeworld, seria Total War... W FPP czasem pogram, ale nieczesto... Właściwie, tyle tylko