Przedostatni tom cyklu. Premiera 8 października. Prapremiera 5 października podczas XXIII Międzynarodowego Festiwalu komiksu i gier w Łodzi.
Były padawan Zayne Carrick przed kilkoma miesiącami pomógł pojmać Demagola, obłąkanego mandaloriańskiego biologa. Teraz Demagol obudził się ze śpiączki, a Zayne i jego towarzysz, hochsztapler Gryph, zostali wezwani do stolicy Republiki, by zeznawać w pokazowym procesie stulecia.
Wezwanie przychodzi w chwili, gdy Zayne rozstaje się z innym Mandalorianinem, tajemniczym Rohlanem, oraz swoją wojowniczą sojuszniczką Jarael. Jego wiara w Jarael zachwiała się po spotkaniu z Chantique – mściwą, używającą Mocy przywódczynią organizacji handlarzy niewolników zwanej Tyglem – i Zayne przepędził przyjaciółkę.
Grupa jest w rozsypce i wydaje się, że przygody Zayne’a wreszcie dobiegają końca. Ale w życiu bohatera szykuje się kolejny przełom. Niespodzianki i zagrożenia czają się tam, gdzie nigdy by się ich nie spodziewał...
Komiks zawiera historie wydane oryginalnie w zeszytach Knights of the Old Republic #47-50.
Scenariusz John Jackson Miller, rysunki Brian Ching, kolory Michael Atiyeh, okładka Benjamin Carré.
Okładka i wybrane plansze - http://gwiezdne-wojny.pl/news.php?15281,demon-coraz-blizej.html
Mimo tego, że ostatni tom, jaki przeczytałem, to #6, więc muszę od początku zacząć, bo umkną mi smaczki.
. Przede wszystkim razi jego grubość - jedyne 96 stron. Z tego powodu akcja momentami wydaje się okrojona, wątki kończone "na szybko" i pozostaje niedosyt. Rozwiązuje się nam tu całe mnóstwo spraw, przez co cała seria "KOTOR" w niektórych miejscach nabiera drugiego dna. Niestety, zostało to zrobione zbyt szybko. Dodatkowe dwadzieściacoś stron komiksu pomogłoby rozwiązać tę sprawę i to wszystko, powiedzmy, ubogacić. Jeśli chodzi o rysunki, pan Ching trzyma swój poziom, ale niestety również jego prace wydają się w niektórych momentach tworzone z niedbałością i pośpiechem.