Po prostu.
Po prostu.
jak w temacie...
na razie planuje wypad na weekend o Pilchowic, jak wszystko pójdzie z planem, no a potem na Alderaan, gdzie spotkam między innymi Cetę, która wyraźnie postanowiła rzucić wyzwanie innym paniom piszącym na forum i już pod względem postów napisanych przez płeć piękną jest jedną z trzech oligopolistek.
.
Może jeszcze w jeden weekend coś pojadę spustoszyć. Rohan np.
. A w sumie to urlop biorę po Alderaanie, (1 dzień), żeby się wyspać - i to są moje prawdziwe wakację. Spędzę ten dzień w domu. hehe
.
... a co to takiego ?? Jeżeli jakiś okres gdzie się wypowczywa to mnie szykuje się zawodowy "urlop" na Alderaan - czad no nie !!
No może trochę przesadziłem, że tylko pojadę na Alderaa, zapewne czeka mnie kilka weekendów na Endor (patrz działka na Podlasiu, 40 km od granicy z Białorusią). Dlaczego endor, ponieważ w koło same lasy i przerażjąca jak dla mieszczucha cisza, ale tam się wypoczywa jak nigdzie indziej. Pierwsze dwa dni to chodzę jak bym się czegoś najarał, albo dostał maczugą w bańkę. Tubylcy żyją zupełnie w innym świeci i innym tempem. Polecam takie miejsca wszystkim co mają dosyć miejskiego zgiełku !!!
Ja mieszkam na morzem wiec daleko wyjezdzac nie bede
A tak to wyjade napewno gdzies hmm chcialem na Aldeeran ale niestety pewne okolicznosci uniemozliwily mi wyjazd w tamto ladne miejsce
a tak to jeszcze nic nie wiem :] Moze koogoos odwiedzic pojade w polske??
a mi uda się wbić do Berlina na Love Parade ( oczywiscie z bratem i rzecz jasna nie na Parade tylko do sklepów w poszukiwaniu SW
) a tak to morze i działka
no moze czasem jezioorko
Mam nadzieje, ze w tym roku kolejn raz pojawie sie w Bieszczadach. To by byly spoko wakacje. Co roku tam jezdze i uwielbiam te góry. Jak dobrze pojdzie to tam sie zjawie... 100% wiem ze pojawie się nad jeziorkami pod Wloclawkiem, fajne miejsce, idealne do odpoczynku. A potem Łódź... Łódź.... kina itd
prawie rok temu zakładałem ten topic
ale ja jestem stary....
No cóż, w te wakacje właściwie niewiem... pewnie znowu na 5 tygodni nad jezioro
chociarz wolałbym siedzieć w domciu i pykać w tibie
no i takie tam, jednodniowe wycieczki.... raczej w "interesach" niż krajoznawcze
do Sławy nad jeziorko na 2 tygodnie
chyba ze cos wypadnie ale watpie
a tak to... dom-jezioro dom-jezioro dom-jezioro itd prawie codziennie
czyli standartowo
Przecież ja w Sławicy miałem przez 23 lata działkę a obecnie w Sławie Wlpk pracuje tam jest moja firma!!! Czyżbyś móiwł o okolicach skoków (a dalej Wągrowaca) czy też inne tereny???
to kawalek za wschowa jest
sława śląska to sie kiedys nazywalo chyba... teraz jest sława
wiec chyba jednak nie te tereny
...znam tą mieścinę
to tylko o rzut beretem od Nowej Soli
hehehe
A do granicy powiatu Nowosolskiego jeszcze bliżej
mam w Sławie w tą niedzielę 30 maja zawody triathlonowe
Tylko w Polsce są aż chyba dwie albo trzy Sławy.
Gdybym wpisał się tu rok temu, to teraz mógłbym tylko przepisać tamtego posta, bo nic się nie zmieniło
. Nigdzie nie jadę, ale to wcale nie znaczy, że będzie mnie więcej na Bastionie... W końcu jeśli chcę coś napisać to piszę, a jak nie mam nic do powiedzenia, to siedzę cicho - tak jest teraz i tak będzie w wakacje. Niestety z kalendarza wychodzi mi, że te wakacje będą oficjalnie moimi ostatnimi w życiu
. Hmm, no cóż... Postaram się ponygusować trochę
.
-Nigdzie nie jadę, ale to wcale nie znaczy, że będzie mnie więcej na Bastionie... W końcu jeśli chcę coś napisać to piszę, a jak nie mam nic do powiedzenia, to siedzę cicho - tak jest teraz i tak będzie w wakacje.
---
Takie małe doczepienie się do mojego postu
jak sądzę. Może źle się wyraziłem: będzie mnie więcej OBOK Bastionu , będę obserwował , jeszcze raz obserwował , przeglądał archiwum , pilnował (
) i pisał. Z tą różnicą , iż będę miał na to więcej czasu , więc jak to określiłem "będzie mnie tu więcej"
PS> Mogłeś napisać , że to Twoje ostatnie wakacje , ponieważ kolejne będą pełne pracy , bo z Twojego tekstu "z kalendarza wychodzi mi, że te wakacje będą oficjalnie moimi ostatnimi w życiu" zalatuje jakimiś czarnymi myślami...
Trochę masz rację, Paweł
. Niektóre rzeczy za bardzo mi w nawyk wchodzą... Z jednej strony widzę, że mógłbym sobie darował, ale z drugiej nie potrafię się pohamować
. Niestety nie mogę obiecać poprawy na tym etapie
.
Jeśli chodzi o ostatnie wakacje, to szkopuł w tym, że mi się nie spieszy do wakacji pełnych pracy, więc nie mogę tak napisać
. Do niektórych rzeczy chyba trzeba dojrzeć, a ja mam jeszcze czas przed sobą. Na pewno nie jest to powód do czarnych myśli dla mnie... może za rok będzie, teraz jeszcze nie
.
Mozecie zobaczyć czemu uważam Was za ak podobnych, czemu mówiłem to i podkreślałem! Yeah jednak maiłęm rację... hihi pewnie nie wiecie o co chodzi, ale jak się wysilicie to zrozumiecie... (patrz. rozumeinie posta Pawła
)
Ja rzeczywiście nie wiem o co chodzi
. Może i mógłbym się wysilić, ale tak naprawdę, to ja nie potrzebuję się wysilać, żeby wymyśleć kilka teorii. Problemem nie jest jednak moja wyobraźnia, a twój sposób rozumowania, którego nie mogę być pewny...
Paweł wyczuł, że przypiąłem mu małą łatkę i spoko - tak było
. W tej sytuacji powinienem pomyśleć sobie, że łączy nas jakieś paranoidalne nastawienie i szukanie sobie wrogów na siłę
. A może teraz ja jestem paranoidalny?
Sam widzisz, nie wchodź ze mną w takie zabawy, bo daleko nie zajedziemy
.
No nie wiem trochę się wyraziłes niefortunnie w tym wypadku...
Wydaje mi się że jednak moje spojrzenie na to jak was mozna postrzegac jeest trafniejsZe niż twoje, jako że samemu nie jestś nigdy w stanie spojrzec z tej samej perspektywy na siebie i kogoś innego, za to ja z boku moge to zrobić chyba łatwiej
No nie wiem czy niefortunnie
. Może przynajmniej nie będziesz zostawiał już więcej niedopowiedzeń w stylu "ja wiem, ale nie powiem"
, bo z tego może wyjść niezły bajzel... Szczególnie jeśli zaczniemy kolejny konkurs forumowy na to kto wymyśli najciekawszą i najbardziej niezwykłą historię
. Założę się, że Paweł także się w tych teoriach trochę pogubił.
Ja w sumei nie rozumiem jednego, mianowicie wydaje mi sie ze ty wiesz od dawna o co naprawdę chodzi
Przecież nie musimy tu sobie i mówić kawa na ławę przecież wiesz o czym mówimy
Przeceniasz mnie, albo inaczej - zupełnie źle oceniasz... Ja wiem swoje do pewnego stopnia, ale nie wiem co ty masz konkretnie na myśli. Co więcej ja nie żyję spekulacjami i zdecydowanie nie lubię się domyślać czegoś, jeśli mam mierne podstawy. Dlatego chyba wolałbym żebyś w sumie nie puszczał takich aluzji, jeżeli nie lubisz kawy na ławie
. Naprawdę kiedy sobie pomyślę co ty sobie myślisz, to mam pustkę w głowie i mam nadzieję, że już wiesz, iż jeśli zacznę sobie tę pustkę sam rozwiewać, to różne rzeczy mogą się pojawić.
Anor:
uważam Was za ak podobnych, czemu mówiłem to i podkreślałem!
---
A w którym miejscu na Forum mówiłeś o ten sprawie?
Sebastiannie:
W tej sytuacji powinienem pomyśleć sobie, że łączy nas jakieś paranoidalne nastawienie i szukanie sobie wrogów na siłę
---
Skądże znowu
Ja sobie wcale nie szukam sobie wrogów. Nawet wśród osób , która mi przypinają łatki
Po prostu coś sobie wymyślił i tylko nieporozumienie wywołał
. Nie wiem sam, ale może skoro nie chce mówić, to niech już nie mówi - jakoś przeżyłem te miesiące bez tej wiedzy, to i przeżyję kolejne. W każdym razie mam nadzieję, że więcej się nie powtórzą sytuacje typu wiem i nie powiem. Zresztą tak naprawdę to wielu ludzi ma podobne cechy, ale wszystko zależy od tego w jakim one natężeniu występują i jakie dodatkowe, różniące cechy, wchodzą jeszcze w grę. Liczy się ogólny obraz, a nie doszukiwanie się jakichś szczegółów, bo wtedy i człowiek i koń stają się do siebie podobni - w końcu i to i to ma cztery kończyny, parę oczu itd.
Nie wiem ajk będzie u mnie z robotą (bo ledwo nnową zacząłem) nie wiem jak będzie z planowaną operacją wiązadeł (bo chciałbym jak najszybicej) no więc nie mogę powiedziec jak bedzie z wakacjamil. Pewne jest jedno że kiedy na forum pisać będą tylko ojedyńcze osoby to 90% daje ze będe jedną z nich.... ahh rok temu było całkiem fajnie... Wtedy przyszedł Lord Satham, Rumcajs... Calsann błyszczał debilizmami (jak widzać dziś błyszczy już tylko przykłądem) wszystko było inne .. zobaczycie to jaka będzie stagancja od lipca na forum! Zwolneinie maxymalne...
Ale ja tu będę!
nie bedzie tak zle.......bbbbuuuu mnie pomineles w wyliczance.......
Ja tez bede wiec nie dam Wam satysfakcji zebyscie byli sami tutaj...
PS. Anorze jak zle pojdzie to tez bede mial operacje na kolano bo daj mi sie troche we znaki tutaj... cos czasami pobolewa,,, juz sie z siostra umowilem do niej na badanie mamografem....
nie wypisąłem Ciebie, bo miałem na myśli ludzi którzy poajwili się w czerwcu czyli na poczatku wakacji, ty za to rozwinąłes swoja działaność pózniej bo po Pilcho czyli gdzies w połowie lipca...
A co do kolana to może sie umówimy i razem w jednym pokoju w szpitalu ans położą... ale byłoby zabawnie (SW na hirurgii
)
Włochy...... piekna słoneczna Italia, piękne Włoszki i zabytki kultury....
żegnajcie się z Italią póki możecie, Bart nadchodzi
chodzi Wodzu Kacza Stopo??
na słoneczną Italię
ty nieuku... kocham wino...kobiety...spiew..jedzenie...zabytki włoskie!!!
JA jestem barbarzyńcą!!!! Chyba idiotą gadającym z kaczuchami
co kochali barbarzyńcy??? .... wino...kobiety...śpiew...jedzenie
... ty po prostu jesteś barbarzyńca lubiący zabytki 


i znającym 3 języki?? Świtłym i rozpoznnawlanym Lordem jestem ty..... migrniasty paralityku.
barbarzyńcy nie znali języków obcych??... jasne że nie
.... oni byli silnie i nażucali innym swój język, ty sięmusisz ich uczyć
Tia ... rozpoznawalny .. dopiero jak sobie dałeś Del "Największa Dupa" Piero na avatarku
mam zamiar odpocząć od tego zgiełku na Coruscant i w lipcu udaje się na 2 tygodniowy wypoczynek na Wayland do wioski Noghrih. Potem odlatuje wycieczkowym transportowcem na Mustafar zwiedzić muzeum pojedynku Anakina Skywalkera i Obiwana Kenobiego, po drodze pewnie zachaczymy o planetę Hoth i zwiedzimy ruiny Bazy Eho. W sierpniu planuje odwiedzić przyjaciela Lowbacce na Yavinie 4 i odbyć dodatkowe przeszkolenie w posługiwaniu się Mocą u Mistrza Katarna. Na początku września wracam na Coruscant wypełniać dalej powieżoną mi misję przez samego Mistrza Skywalkera...Jaki z tego morał? że na wakacje nigdzie nie jade a pomażyć można
nigdzie nie jadę - mam za mało urlopu.
No oczywiście Alderaan = traktuję jak pielgrzymkę, a nie wakację
.
A teraz odrobina reklamy z mojej strony.
CHCESZ TANIO SPEDZIĆ WAKACJE? NIE MASZ NA TO POMYSŁU?
PRZYJDŹ DO NAS! AKADEMICKI KLUB ŻEGLARSKI GWARANTUJE DOBRA ZABAWĘ NA SZLAKU JEZIOR MAZURSKICH.
Niekonwencjonalni ludzie oraz swietna atmosfera. No i pełna prohibicja
Więcej informacji na http://www.akzazs.silesianet.pl/ lub pod numerem telefonu 0-507 085 330 . Ewentualnie u mnie ale to w ostateczności bo jestem leniwy
Nie czekaj WE NEED YOU!!!
ja tam nie mam kasy na obijanie się całe 3 miesiące więc będę pracował... i imprezował. Moje wakacje zaczynają się 20 sierpnia i trwają całe 3 dni
Ja będzie na Alderaanie oczywiscie ale wczesniej jade ze znajomymi do Jarosławca pod namioty (na około 2tygodnia). Zapowiada się pięknie oby tylko wszyscy znajimi mogli pojechać. Bedzie na przełomie Lipca i Sierpnia ale coś napewno uda sie zorganizować ( może ktoś jakieś pomysly ?
)
Jutro o świcie wyjeżdżam, i nie bedzie mnie przez cały lipiec, i połowę sierpnia. Na Alderaan nie jadę, Ci, którzy mieli wiedzieć dlaczego, już wiedzą. Nie będę biał wejścia na Bastion, więc sprawujcie mi się tutaj grzecznie
Wrócę. MTFBWY
Ale na razie znaku życia od Yuuzhanina nie ma.
Haaa, nie ma tak dobrze! Tak łatwo się mnie nie pozbędziecie
(jak zobaczyłem Komputer, to się prawie przestraszyłem. A ciepła woda w kranie! Prawie szoku termicznego dostałem!)
na obóz jeździecki do Sadłowic niedaleko Kazimierza Dolnego, i najprawdopodobniej pojade do Malborka, ale jeszcze dokładnie nie wiem. Reszte wakacji spędze w domu i u babci na wsi
Jutro wyjeżdżam w Tatry do 15 sierpnia
trzymajcie sie tu jakoś beze mnie no i... MTFBWY
Do zobaczonka wkrótce
a ja zostaje i gniję w domu
Dostępny na gg praktycznie cały dzień jestem, wiec jak komuś też sie nudzi, to niech na gg wali
Dla niektórych jutro ostatni dzień wakacji , studenci mają jeszcze miesiąc
.
Ja powiem tylko , że według mnie przepowiednia Anora o stagnacji na Forum w połowie lipca się nie sprawdziła , mimo wszystko było sporo postów , a tydzień temu mieliśmy prawdziwą burzę
.
bo rok temu było tanio... genmerlanie mało ludków i w ogóle, wtedy forum jeszcze nie było tak rozkręcone jak teraz. obecnie ciagle była stałą ekipa z ci których nie było wymieniali sie z innymi którzy przychodzili za nich. Poza tym i tak uważam ze druga połowa lipca była dość spokojna...A to ze w zesżłym tygodniu było szaleństwo to spowodowane ejst oczywiscie PAJowym `konwentem`