Tym razem pisarka mocno mnie rozczarowała, ale sam nie wiem czego się spodziewałem. To kolejna przygoda Anakina i Obi Wana podczas Wojen Klonów ... kolejna! Wszyscy wiemy, jak się ten konflikt zakończył, ale nikt niema pojęcia jak i kiedy te wszystkie misje, kampanie i bitwy zostały poupychane w niespełna trzyletnim grafiku tego duetu Jedi.
Autorka nie może się zdecydować, czy chce opowiadać historię zbliżoną do dosyć infantylnych przygód serialu, czy też przedstawić bardziej dojrzałą fabułę o koszmarze wojny. Przez co mamy i sceny, gdzie duet Jedi chowa się między stęchłymi zwłokami cywili i takie gdzie owi bohaterowie przedrzeźniają się i kłócą, jak dojrzewający nastolatkowie. Dużo tu niekonsekwencji, jest krwawo i brutalnie (to jedna z najbrutalniejszych książek sw!), ale i kiczowato i naiwnie. Autorka trochę nawiązuje do dwóch odcinków serialu, ale raczej ogranicza się do swojej poprzedniej powieści, ignorując wiele kluczowych dla Anakina i Kenobiego wydarzeń, oraz dla przebiegu Wojen Klonów. Ale szczerze, widząc ten galimatias z chronologią zwykły pisarz na zlecenie ma prawo sobie odpuścić.
Wydaje mi się, że autorka nawiązuje do jednego z komiksów z serii Republic, gdzie wspomniane są nowe uprawnienia Kanclerza (ten, gdzie ginie w zamachu poprzedni, piastujący ten urząd - Finis Valorum), przeciwko którym protestuje Bail Organa, ale to może być przypadek, chronologią jednak się zgadza.
Poza tym polski przekład jest pełen niedorzecznych wulgaryzmów i kolokwializmów, zupełnie nie pasujących do klimatu gwiezdnych wojen. Kenobi mówiący "dorwiemy tych sukin*ynów" albo "po uszy w gó*nie" to jakieś nieporozumienie XD.
Na szczęście książka jest napisana poprawnie, czyta się bez bólu, aczkolwiek znów autorka leje wodę by wypełnić strony. Pół książki to batalia o Kothlis, ale jest ona płaska jak te śmieszne i głupiutkie potyczki z serialu, wątek Bothan nie istnieje.
Potem dostajemy sekretną misję dotyczącą produkcji śmiercionośnego wirusa, normalnie cały drżę z emocji!, czy uda się Anakinowi i Kenobiemu zapobiec galaktycznemu zagrożeniu i śmierci miliardów!? Szanse są przecież tak niewielkie!
Dużo tu naiwnie poprowadzonej i mocno infantylnej akcji, która momentami jest mocno niedorzeczna, źle się to czyta, ale może być, serial często nie był lepszy. Jest tu jednak kilka ciekawych pomysłów - wątek okupacji planety przez Separatystów, naukowiec zmuszany do badań, trochę zwykłego cywilnego życia niezwykłych bohaterów między misjami.
Przeczytałem bez bólu, ale ze sporym niedosytem - naciągane 5/10.