Gdy miałem bana wpadłem na pomysł by napisać serię o snach bohaterów SW.Na pierwszy ogień poszedł szesnastoletni Padawan Cos Palpatine.Zapraszam do lektury.
Niektórzy rycerze Jedi mają prorocze sny, a niektórzy nie.Jednak Cos należy do tych pierwszych.
Młody Jedi Cos Palpatine znalazł się w okrągłym pomieszczeniu gdzie stało siedem foteli. Naprzeciw czwartego stał posąg. To było bardzo mroczne miejsce.Za oknem był kosmos. Wiedział, że czas nie funkcjonował.Za oknami była planeta, w którą uderza wielki promień lasera. To nie była zwykła planeta. Cos wiedział co to za planeta. Ziemia. Planeta ludzi. Zniszczona tysiące lat temu przez Inne rasy, w obawie, że ludzie podbiją ich planety. Na szczęście plan nie udał im się. Ludzie przez setki lat latali po wszechświecie w poszukiwaniu jakiejś planety nadającej się do życia. Cos nienawidził za to innych stworzeń niż ludzie. Nagle przeszedł przez niego dreszcz. Z posągu wyszła jakaś postać. Exar Kun. Uczył się o nim. Exar Kun usiadł na pierwszym fotelu. Chwilę później z posągu wyłoniła się druga postać. Zabrak. To najstraszniejszy Zabrak jakiego kiedykolwiek widział. Miał żółte, jaskrawe oczy i czerwono czarne tatuaże. Nie wiedział kim on jest. Nie mógł wiedzieć. Zabrak usiadł na drugim fotelu. Z posągu wyłoniła się następna postać. Człowiek. Był stary, miał siwe włosy i spojrzenie którego przestraszyć się mógł nawet najodważniejszy wojownik See Natra. Postać usiadła na trzecim fotelu. Nagle głuchy dźwięk przebił ciszę. To brzmiało jak oddech. Ale to nie był zwykły oddech. Z posągu wyłoniła się czarna postać w przerażającym hełmie. Postać jednak nie usiadła na czwartym fotelu lecz na piątym. Kolejna postać nie była tak straszna jak pozostałe. Był to człowiek o kruczo czarnych włosach z małym podłużnym tatuażem na lewym oku. Usiadł on na szóstym fotelu. Cos już domyślał się gdzie jest. To było zebranie, a raczej sąd. A w sądzie zasiadali najwięksi tyrani galaktyki. Ponownie z posągu wyłoniła się postać. Niebiesko żółty jaszczur. Siadł na ostatnim fotelu. Cos Palpatine wiedział co się zaraz stanie. Pojawi się największy tyran jaki kiedykolwiek był. Cos prawie zemdlał. Z posągu wyłoniła się najstraszniejsza postać, dużo straszniejsza od poprzednich. Wiedział kim on jest. Patrzył na samego siebie za kilkadziesiąt lat. Postać usiadła na środkowym fotelu, naprzeciw posągowi i Cosowi. Wszyscy wstali. Nagle zamienili się w czarne cienie, które popłynęły w stronę Cosa. Wszyscy wniknęli w jego ciało. Cos bronił się ale nie wiedział jak. Upadł na kolana. Źrenice przewróciły się do tyłu. Nagle ciało Cosa eksplodowało. Jego szkielet ciągle był w pozycji klęczącej. Cos nie był już bohaterem swojego snu. Był tylko obserwatorem. Usłyszał śmiech. Swój własny śmiech za kilkadziesiąt lat. Śmiech ustał. Cos usłyszał słowa „Jesteś we władaniu Ciemnej Strony Mocy! Ha! Ha! Ha! Ha!”
Cos obudził się. Nadal był w swoim dormitorium, cały spocony i przemęczony.
No to w radzie zasiadają: Exar Kun, DarthMaul, Count Dooku, Darth Sidious, Darth Vader, Ganner Rhysode, Dessan