przede wszystkim, to Nestea Red. Maestria, gruszka z krzewem Rooibos i cukru nie tak dużo. Jak jej nie dostanę, to Nestea Peach. Mountain Dew też wypiję, szczególnie jak gram na kompie. Nie wiem skąd się to wzięło, że MD, to napój dla komputerowych nerdów, niemniej zwykle piję go właśnie podczas grania.
Za kawą nie przepadam, uwielbiam zaś czekoladę i kakao. Czekolada nie powinna być za gęsta. Jestem miłośnikiem herbat. Ostatnio piję głównie afrykańską z krzewu Rooibos (uwielbiam ten smak i zapach), ale miłość do herbat zapoczątkowała Green Tea. Będąc kiedyś w Bomi znalazłem bowiem ciekawą rzecz - pudełko z pięcioma rodzajami zielonej herbaty po pięć torebek. Zielona herbata z jaśminem, miętą, trawą cytrynową, senchą... Dobre to było. Firmy Dilmah, którą całkiem lubię. Liptona nie tykam, gdyż według mnie, to ma więcej wspólnego z pomyjami niż z herbatą. Swoją drogą, na jakimś targu w Hiszpanii wyczaiłem kilka ciekawych smaków
Dobra, teraz mocniejsze napoje. Za dużo jeszcze ich nie spożywam, ale z piw najbardziej mi zasmakowało Tyskie i Desperados. Wódka może być, pod warunkiem, że z popitką
Alkohol, którego smak po prostu mnie zachwycił, to Jack Daniels, który w połączeniu z zimną Coca-Colą w ogóle był wspaniały. Niestety, z racji ceny do tej pory tylko raz miałem okazję go pić. Ciekawi mnie za to miód pitny, chętnie bym spróbował.