TWÓJ KOKPIT
0
FORUM Wioska Gungan w Lesie Ewoków

Jak humor to humor

Anor 2003-04-28 19:53:00

Anor

avek

Rejestracja: 2003-01-09

Ostatnia wizyta: 2023-05-17

Skąd: Chyby

Proponuję w tym poście zamieszczać jakieś ciekawe dowcipy, tak żeby było ciekawiej i zabawniej. Poeniważ pracuję w Banku to zamieszczam kawał tak właśnie ze swojej branży. Dostałem go na maila, więc możecie go znać.

"Kawał szczęścia... tylko jego przeczytanie może przynieść szczęście!

Pewnego dnia pewna starsza dama przyszła do Deutsche Bank z torbą pełną pieniędzy. Podeszła do stanowiska i poprosiła o prywatną rozmowę z prezesem banku, gdyż chciała otworzyć konto, a "proszę zrozumieć, chodzi o wielką sumę pieniędzy"...
Po długotrwałych dyskusjach pozwolono starszej pani spotkać się z prezesem, bo w końcu nasz klient - nasz pan. Prezes spytał o kwotę, jaką starsza pani zamierzała wpłacić. Ona zaś odpowiedziała, że chodzi o 50 milionów EUR. Po czym otworzyła torbę, żeby go przekonać, iż tak jest w rzeczywistości. Naturalnie zaciekawiony prezes pyta o pochodzenie tych pieniędzy.
"Szanowna pani, jestem zaskoczony ilością pieniędzy, jaką ma pani przy sobie! Jak pani tego dokonała?"
Klientka na to:
"Całkiem prosto. Zakładam się".
"Zakłada się pani? - pyta prezes - Ale o co?".
Starsza pani odpowiada:
"Cóż, o wszystko co możliwe. Na przykład mogę się z panem założyć o 25.000 EUR, że pańskie jaja są kwadratowe!"
Prezes zaśmiał się głośno i powiedział:
"Przecież to śmieszne! W ten sposób nie mogłaby pani nigdy tak dużo zarobić."
"Cóż, przecież powiedziałam, że w ten sposób zarobiłam moje pieniądze. Byłby pan gotowy założyć się ze mną?"
"Ależ oczywiście - odpowiedział prezes (w końcu szło o kupę pieniędzy). - zakładam się, o 25.000 EUR, że moje jaja nie są kwadratowe."
Starsza pani odpowiada:
"Zakład stoi, ale ponieważ stawką są duże pieniądze, czy mogę przyjść jutro o 10.00 razem z moim prawnikiem, żeby sprawdzić naocznie i przy świadku?"
"Jasne", prezes wykazał zrozumienie.
Całą noc był prezes niesamowicie nerwowy i spędził wiele godzin na sprawdzeniu, czy jego jaja znajdują się w swojej dotychczasowej formie. Z jednej i drugiej strony. W końcu przy pomocy głupiego testu osiągnął 100-procentową pewność. Wygra ten zakład.
Następnego ranka o 10.00 przyszła starsza dama ze swoim prawnikiem do banku. Przedstawiła sobie obu panów i powtórzyła, iż chodzi o zakład, którego stawką jest 25.000 EUR. Prezes zaakceptował zakład, iż jego jaja nie są kwadratowe. W celu przekonania się o tym fakcie, poprosiła go dama o opuszczenie spodni. Prezes opuścił spodnie. Starsza pani nachyliła się, spojrzała uważnie i spytała ostrożnie, czy może dotknąć jaj.
"No dobrze - odpowiedział prezes. - 25.000 EUR są tego warte i mogę zrozumieć, że chce się pani do końca przekonać."
Starsza pani ponownie się nachyliła i wzięła "piłeczki" w swoje dłonie. Wtedy zauważa prezes, że prawnik zaczyna uderzać głową w ścianę. Prezes pyta więc kobietę:
"Co się stało z tym pani prawnikiem?"
Na to ona:
"Nic, założyłam się z nim tylko o 100.000 EUR, że dzisiaj o godz. 10.00 będę trzymała w dłoniach jaja prezesa Deutsche Bank"."

LINK
  • następny

    Anor 2003-04-28 19:56:00

    Anor

    avek

    Rejestracja: 2003-01-09

    Ostatnia wizyta: 2023-05-17

    Skąd: Chyby

    UWAGA - kobiety nie czytajcie!!!

    Naukowcy z Instytutu Zdrowia dowiedli, że w piwie znajdują się żeńskie hormony. Mówiąc prostym językiem: według nich mężczyźni, którzy piją piwo, upodabniają się do kobiet. Aby upewnić się, że jest to prawda, przeprowadzono badania. Stu mężczyznom podano 10 piw i kazano je wypić w ciągu godziny. Po godzinie okazało się, że:
    - wszyscy badani przytyli,
    - mówili zdecydowanie za dużo i bez jakiegokolwiek sensu,
    - zachowywali się ponad miarę wylewnie i uczuciowo,
    - nie byli w stanie prowadzić samochodu ani racjonalnie myśleć,
    - kłócili się bez powodu,
    - musieli siadać podczas oddawania moczu,
    - nie byli zainteresowani uprawianiem seksu,
    - odmawiali przyznania racji, gdy było oczywiste, że są w błędzie.

    LINK
  • Złote myśli innaczej

    Mag_Arden 2003-05-30 15:11:00

    Mag_Arden

    avek

    Rejestracja: 2003-05-16

    Ostatnia wizyta: 2003-06-02

    Skąd: Ostrołęka

    -Ludzie jedzcie gówna, miliony much nie mogą się mylić (skąd ja to znam)
    -Kupie kradziony radiootwarzacz_tel. 997
    -1 noc + 9 miesięcy= 1 polak więcej

    LINK
  • o olówkach i długopisie

    Mag_Arden 2003-05-30 15:13:00

    Mag_Arden

    avek

    Rejestracja: 2003-05-16

    Ostatnia wizyta: 2003-06-02

    Skąd: Ostrołęka

    w jednym piórniku były dwa ołówki i długopis. Po pewnym czasie długopis zaszedł w ciąże, zgadni z którym ołówkiem?????

    Odp:Tym bez gumki

    LINK
  • To ja też...

    Mistrz Fett 2003-05-30 15:24:00

    Mistrz Fett

    avek

    Rejestracja: 2003-04-16

    Ostatnia wizyta: 2012-01-09

    Skąd: Ostrołęka

    Dzieci miały przynieść na lekcję rzeczy związane z medycyną. Jedno dziecko przyniosło strzykawkę, drugie igłę, a inne znowu słuchawki lekarskie. Mały Jaś zato przyniósł aparat tlenowy...
    - Skąd wziąłeś to urządzenie, Jasiu?- spytała nauczycielka.
    - Od dziadka...
    - A co on na to?
    - Ekhhhhhhhhhh! Khrr!

    LINK
  • Ja sie nie dam

    Mag_Arden 2003-05-30 15:40:00

    Mag_Arden

    avek

    Rejestracja: 2003-05-16

    Ostatnia wizyta: 2003-06-02

    Skąd: Ostrołęka

    Mówi brudas do brudasa:
    - Jeśli jeszcze raz będzież wbijał gwoździe moją skarpetką to połamę tobie prześcieradło

    LINK
  • Ja też nie dam za wygraną...

    Mistrz Fett 2003-05-30 15:53:00

    Mistrz Fett

    avek

    Rejestracja: 2003-04-16

    Ostatnia wizyta: 2012-01-09

    Skąd: Ostrołęka

    Idzie zając przez las i spotyka jedzącego jeża.
    - Co jesz?
    - Co zając?

    LINK
  • A o gwiezdnyh Wojnach ???

    Calsann 2003-05-30 15:54:00

    Calsann

    avek

    Rejestracja: 2003-01-06

    Ostatnia wizyta: 2017-12-24

    Skąd: Nidzica

    po pierwsze test który niestety nie został opublikowany na Bastionie:

    Słynną ciemną stronę mocy

    Vader przegrał pojedynek
    Bo mu łapsko odciął synek

    Han popatrzył na swe dziecko
    I podrapał się po głowie
    "Całkiem do mnie nie podobne...
    Tylko uszy ma po Yodzie?!"

    Szanujący się szturmowiec
    Pije jeno gin z tonikiem
    Ich dowódca, jak to wypił,
    Wygrał walkę z Janosikiem

    Luk(e) miecz oddał do serwisu
    Potem czekał tydzień cały
    Gdy napodkał był Vadera
    Do bejzbola użył pały

    R2D2 miał ci zwarcie
    Coś mu trzasło w twardym dysku
    Zmazał plany Gwiazdy Śmierci
    Luk(e) mu za to dał po pysku

    Chewie poszedł do fryzjera
    Tam na pałę go obcieli
    Teraz grzeje na perkusji
    Hen, w skinowskiej gdzieś kapeli

    Jabbę kiedyś Japończycy
    Wzięli na zawody sumo
    Teraz o tym opowiada
    Na Tatooine z wielką dumą

    A teraz SW Test:

    Sprawdź czy możesz być...(im więcej TAK-tym większe Twoje szanse).

    SZTURMOWCEM
    *Czy sądzisz, że mogli się rozdzielić?
    *Czy to są droidy, których szukacie?
    *Czy przeraża Cię możliwość, że włochaty miś trafi Cię kamieniem?
    *Czy potrafisz strzelać do głównych bohaterów i nigdy nie trafiać?
    *Czy uwielbiasz niewygodne mundury?

    OFICEREM NA GWIEŹDZIE ŚMIERCI
    *Czy potrafisz strzelać z jedną ręką za plecami?
    *Czy lubisz przesłóchiwać księżniczki?
    *Czy jesteś w stanie uwierzyć komuś, kto mówi przez radio, że mają wyciek z reaktora?
    *Czy masz alergię na sierść?

    PILOTEM TIE-FIGHTERA
    *Czy lubisz nic nie mówić przez radio?
    *Czy sądzisz, że naprawdę nie musisz umieć lądować?
    *Czy rozumiesz pojęcie: trzy tysiące ośmiuset pięciu na jednego ?

    LORDEM SITH
    *Czy niepokoi Cię brak wiary innych?
    *Czy masz jakieś dawno nie widziane dzieci, które dołączyły do Rebelii
    *Czy wierzysz, że możliwość zniszczenia planety jest niczym wobec potęgi Mocy?
    *Czy czujesz obecność kogoś, kogo nie czułeś od...? (Uwaga: to nie działa jeśli stoisz obok swej córki!)
    *Czy Imperator to przewidział?
    *Czy to jest Twoje przeznaczenie?

    OFICEREM NA ENDOR
    *Czy jesteś w stanie poznać rebelianta przebranego za pilota AT-ST, gdy zakrywa twarz ręką z mikrofonem?
    *A czy jesteś w stanie uwierzyć w to i wybiec na zewnątrz niewiadomo po co?
    *A jeśli to zrobisz,to jesteś w stanie nie strzelać do trzech rebeliantów i bandy misiów z kijkami mającymi przewagę liczebną?

    PILOTEM Y-WINGA
    *Czy potrafisz przekonywująco krzyczeć AAAAARGHHHH !!!! ?
    *Czy... umieszczasz... w... swoich... zdaniach... dziwne... przerwy?

    PILOTEM X-WINGA
    *Czy lubisz rozmawiać z innymi pilotami przed walką?
    *Czy uważasz, że lotu X-Wingiem nie trzeba się uczyć?
    *czy widziałeś rozmiary tego czegoś?
    *Czy jest to niemożliwe nawet z komputerem?
    *Czy masz to prawie w zasięgu?
    *Czy umiesz trafić dwoma rakietami do dziury o średnicy 2m z ok.200 m?
    *Czy lubisz być zestrzeliwany?

    WOOKIE`M
    *Czy lubisz chodzić tylko w metalowej szarfie?
    *Czy lubisz siedzieć w grubym futrze tam, gdzie inni maja tylko koszule?
    *Czy nie lubisz dentysty?
    *Czy lubisz udawać pluszowego misia o wzroście ponad 2m z iteligęcją lalki Barbie?
    *Czy lubisz publicznie pojekiwać i postękiwać?
    *Czy lubisz korzystać z toalet na statku, który jest ewidętnie przystosowany dla ludzi?
    *Czy sądzisz, że wyrywanie rąk to metoda na każdy problem?
    *Czy sądzisz, że powinieneś wygrać?

    POSTACIĄ PIERWSZOPLANOWĄ
    *Czy to nigdy nie jest twoja wina?
    *Czy nie jesteś zbyt niski na szturmowca?
    *Czy lubisz wędrować ze zwariowanym staruszkiem, którego poznałeś 15 minut wcześniej na drugi koniec galaktyeki?
    *Czy posiadasz jakieś roboty z charakterem?
    *Czy to Wasza jedyna/ostatnia nadzieja?
    *Czy masz złe przeczucia?
    *Czy wierzysz, że niema czegoś takiego jak szczęście?
    *Czy sądzisz, że Wookie powinien wygrać?
    *Czy unikasz słuchania kobiecych porad?
    *Czy pyskujesz tym, którzy narażając własne życie przybyli by Cię uratować?
    *Czy będąc ślepym trafisz w odnóże które złapało Twojego przyjaciela?
    *Czy potrafisz udusić Hutta, króey jest kilka razy silniejszy od Ciebie?
    *Czy widzisz widma tych, którzy umarli?


    no i porcja kawałów:
    Na otoczonej przez Siły Galaktycznego Imperium planecie, na której znajduje się główna baza Rebeliantów ląduje kosmiczna furmanka zaprzężona w koniokształtnego droida. Nagle powożąca furmanką babcia ścigą z głowy swą chustkę i oczom zdumionej księżniczki Lei ukazuje się... uśmiechnięty Han Solo.
    - Ale się pan zamaskował, kapitanie!
    - Ja to jeszcze nic! Teraz proszę wyprzęgnąć Skywalkera!

    Przychodzi baba do lekarza i mówi: Jestem SConana
    A lekarz na to: A ja z Gwiezdnych Wojen

    Przychodzi baba do lekarza i mówi: Panie doktorze, co dziennie śnią mi się Gwiezdne Wojny!
    -A od kiedy to się zaczęło?
    -Dawno, dawno temu w odległej galaktyce!

    LINK
  • Ups!

    Calsann 2003-05-30 15:56:00

    Calsann

    avek

    Rejestracja: 2003-01-06

    Ostatnia wizyta: 2017-12-24

    Skąd: Nidzica

    Niestety początek się cały nie wkleił-oto on:
    Sokół psuje się jak głupi
    Bo go Han od Róskich kupił

    Imperator gdy był mały
    Wpadł raz głową pod motocykl
    Wtedy właśnie to wynalażł
    Słynną ciemną stronę mocy

    LINK
  • chcę tylko zaznaczyc

    Jackson 2003-05-30 16:02:00

    Jackson

    avek

    Rejestracja: 2002-06-07

    Ostatnia wizyta: 2026-04-27

    Skąd: Wioska Gungan

    ze wszystko co ponizej granic dobrego smaku jest niemile widziane. Acha kawaly wrzucamy w tym topicu i tylko tu!

    LINK
  • trzy typowo wioskowe ode mnie

    Anor 2003-05-30 16:08:00

    Anor

    avek

    Rejestracja: 2003-01-09

    Ostatnia wizyta: 2023-05-17

    Skąd: Chyby

    Było sobie takie średnio dobrane małżeństwo: żona - dewotka, a mąż - pijak. Pewnego razu żona zdenerwowana na męża mówi:
    - Słuchaj, nawróciłbyś się, poszedł do kościoła...
    - Nie, stara mowy nie ma, umówiłem się z kolesiami.
    - A za sto złotych? - pyta małżonka.
    - A, za 100 to spoko.
    Przyszła niedziela, mąż poszedł do kościoła, a żona sobie myśli: "Pójdę, zobaczę co on tam robi". Przyszła do kościoła, patrzy a mąż chodzi po całym kościele, wchodzi do zakrystii, podchodzi do ołtarza itp. Zdziwiona podchodzi i pyta, co on najlepszego wyprawia. A mąż na to:
    - Zrzuta była i nie wiem gdzie piją...

    ****************

    Dzwoni telefon wczesnym rankiem. Obudzony facet odbiera i słyszy pytanie:
    - Klinika?
    - Pomyłka, prywatne mieszkanie.
    Za krótka chwilunię ponownie telefon:
    - Klinika?
    - Nie, do cholery! Prywatne mieszkanie!
    - Ziutek, no co ty kumpla nie poznajesz, tu Mietek. Pytam czy strzelimy sobie klinika z rana.

    *************

    Podchodzi pijak do policjanta
    - Panie, gdzie tu jest druga strona ulicy.
    - No, tam.
    - Q*! Jak byłem tam to mi powiedzieli, że tu.

    LINK
  • górole

    Jackson 2003-06-04 19:14:00

    Jackson

    avek

    Rejestracja: 2002-06-07

    Ostatnia wizyta: 2026-04-27

    Skąd: Wioska Gungan

    Łociec bede sie żynił. - Mówi młody gazda
    - A z kim to synecku?
    - A z tom Magdom od Poloków.
    - Wiysz co synuś, z niom to ty sie niy mozesz łożynić, bo to twoja siostra jest.
    Gazda mioł dużo pola i śwarny chłopok był to se znaloż nowom dziołche.
    - Łociec bede sie żynił. - Mówi młody gazda
    - A z kim to synecku?
    - A z tom Hankom od Piecucha.
    - Wiysz co synuś, nie wiym jak ci to pedzieć, ale z niom to ty tyz sie nie możesz łożynić, bo to tyz twoja siostra jest.
    Gazda sie podłamał, siod pomyśloł i wymyślił. Na końcu wsi miyszko Andzia, ta łociec na pewno nie doszli.
    Ale i tym razem łociec mówi - To tyz twoja siostra jest.
    Całkiem załamany gazda siad w izbie. Przychodzi matula:
    - A cóz ci to synecku?
    Gazda opowiedzioł matce co jak to było z dziołchami i łojcem.
    Na to matula:
    - A ni to sie nie przejmuj, przeca to nie twój łociec jest.

    LINK
  • Uwagi z uczniowskich dzienniczków

    Anor 2003-06-06 12:38:00

    Anor

    avek

    Rejestracja: 2003-01-09

    Ostatnia wizyta: 2023-05-17

    Skąd: Chyby

    ... i przyniósł do szkoły trutkę na szczury z zamiarem wypróbowania jej na wychowawcy.
    Kowalski w trakcie lekcji uprawiał ziemie cyrklem w doniczce.
    Schowany za podręcznikiem fizyki wydaje odgłosy przyprawiające mnie o mdłosci.
    Wyrzucił koledze teczkę za okno i powiedział, że "jak kocha to wróci".
    Rafał cały czas śpiewa i nuci na lekcji.
    Po wpisaniu uwagi Rafal zaczął chodzić po klasie.
    Podpalił koledze teczkę na lekcji i zapytał, czy może wyjść po gaśnicę.
    W czasie wyścigu międzyszkolnego umyślnie biegł wolno, by jak twierdzi zyskać na czasie.
    Zamknął nauczyciela na klucz i odmówił zeznań.
    Podał nie swoje imię motywując, że chciałby się tak nazywać.
    Wysłany po kredę przyniósł ślimaka.
    Wysłany w celu namoczenia gąbki wrocił z mokrą głową i suchą gąbką.
    Po napisaniu kartkówki nie oddał jej twierdząc, że zostawił ją w domu.
    Ukradł dziennik lekcyjny, nie chce oddać i żąda okupu.
    Na lekcji zajęć praktyczno-technicznych umyślnie piecze ciasto bez mąki.
    Rozbiera atomy na cząsteczki i kładzie sobie na oczach.
    Ukradł sedes z ubikacji szkolnej.
    Stale obraża się na nauczycieli.
    Na lekcji biologii rzucił we mnie łopatą.
    Wyrwany do odpowiedzi mówi, że nie będzie zeznawał bez adwokata.
    Zjada ściągi po klasówce.
    Kopnął kolegę i mówi, że go boli głowa.
    Pluje pod nogi nauczyciela. Upomniany twierdzi bezczelnie, że bada siłę grawitacji.
    Naraża kolegów na śmierć rzucając kredką po klasie.
    Przywiązał koleżankę do krzesła i żąda okupu.
    Nie nosi kredek i to ciągle.
    Butelką z piciem bije Tomka w brzuch.
    Podczas przerwy przed pracownią technika kopał Marka Nowickiego.
    Upominany - niegrzecznie odpowiada nauczycielowi.
    Bawi sie zegarkiem na lekcji j. rosyjskiego.
    Przeszkadza w prowadzeniu j. rosyjskiego. Zabiera zeszyt koledze i przestawia na inną ławke.
    Wlał wodę do kontaktu w pracowni fizycznej na lekcji plastyki.
    Demonstruje na fizyce zabawki.
    Bije się z Pomiernym na biologii, przewraca ławki.
    Rzuca kredą, rozmawia, nie interesuje się lekcją biologii.
    Podarł firankę w sali 46.
    Na j. angielskim je ciastka, nie reaguje na polecenia nauczyciela.
    Gra w karty na j. angielskim.
    Zabrał z ubikacji przetykacz do WC i robił stęple na ścianie
    Przemek bawi sie na lekcji wszystkim, nawet chorym palcem
    Wkłada kapiszony do kontaktu czym doprowadził nauczycielkę na pogotowie.
    Michał zachowywał się nieodpowiednio po lekcjach. Obrzucał śniegiem dziewczęta i wrzucał śnieg do szatni.
    Na uwagi nauczyciela w ogóle nie reaguje.
    Ogólne zachowanie syna budzi zastrzeżenia.
    Uczeń przeszkadzał pani w lekcji, m.in. leżał na podłodze, robił zamieszanie.
    Syn lata z gołym brzuchem po błocie.

    Swoją drogą ciekawe czemu wszystko w męskiej odmianie?

    LINK
  • w temperaturach

    Anor 2003-06-06 12:43:00

    Anor

    avek

    Rejestracja: 2003-01-09

    Ostatnia wizyta: 2023-05-17

    Skąd: Chyby

    +30
    Polacy śpią bez żadnego nakrycia.
    Amerykanie zakładają swetry.
    Mieszkańcy Miami włączają ogrzewanie
    +10
    Amerykanie trzęsą się z zimna.
    Włoskie samochody nie chcą zapalić.
    Możesz zobaczyć swój oddech
    0
    Woda zamarza.
    Rosjanie idą popływać.
    Francuskie samochody nie chcą zapalić.
    -15
    Twój kot chce spać z tobą pod jedną kołdrą.
    Politycy zaczynają rozmawiać o bezdomnych.
    Niemieckie samochody nie chcą zapalić.
    Marzymy o wyprawie na południe.
    -30
    Rosjanie zakładają podkoszulki.
    Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby samochód zaczął funkcjonować.
    Twój kot chce spać w twojej piżamie
    -40
    Politycy zaczynają coś robić z bezdomnymi.
    Możemy ze swojego oddechu budować domki iglo.
    Japońskie samochody nie chcą zapalić.
    Chcemy wyruszyć na południe.
    -50
    Za zimno, żeby myśleć.
    Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby kierowca zaczął funkcjonować.
    Rosjanie zamykają okno w łazience
    -60
    Niedźwiedzie polarne ruszają na południe.
    Prawnicy wkładają ręce do swoich własnych kieszeni

    LINK
  • jak wygląda pornografia w Imperium???

    RRS-1980 2003-06-12 12:06:00

    RRS-1980

    avek

    Rejestracja: 2003-06-12

    Ostatnia wizyta: 2024-05-13

    Skąd: Gdańsk

    Vader bez hełmu!

    LINK
  • reality show :D

    ceta 2003-06-13 03:57:00

    ceta

    avek

    Rejestracja: 2003-04-18

    Ostatnia wizyta: 2014-08-18

    Skąd:

    Dwóch facetów i kobieta...

    Po katastrofie dużego promu wycieczkowego na rozrzuconych po oceanie bezludnych wysepkach wylądowali nieliczni rozbitkowie. Los podzielił ich tak, ze na kolejnych wyspach wylądowali:

    Dwóch Włochów i jedna Włoszka
    Dwóch Francuzów i jedna Francuzka
    Dwóch Niemców i jedna Niemka
    Dwóch Greków i jedna Greczynka
    Dwóch Anglików i jedna Angielka
    Dwóch Bułgarów i jedna Bułgarka
    Dwóch Japończyków i jedna Japonka
    Dwóch Chińczyków i jedna Chinka
    Dwóch Amerykanów i jedna Amerykanka
    Dwóch Irlandczyków i jedna Irlandka
    Dwóch Polaków i jedna Polka


    Miesiąc później zaszły na tych wysepkach następujące wydarzenia:

    Jeden Włoch zabił drugiego w walce o Włoszkę.
    Dwaj Francuzi i Francuzka żyją szczęśliwie i tworzą tzw. "trójkącik".
    Dwaj Niemcy wyznaczyli sobie dokładny plan naprzemiennych wizyt u Niemki i przestrzegają go dokładnie.
    Dwaj Grecy śpią ze sobą, a Greczynka gotuje i sprząta.
    Dwaj Anglicy czekają, aż ktoś ich przedstawi Angielce.
    Dwaj Bułgarzy popatrzyli na Bułgarkę, potem popatrzyli na bezkresny ocean, popatrzyli znowu na Bułgarkę, weszli do wody i zaczęli płynąć przed siebie.
    Dwaj Japończycy wysłali faks do Tokio i czekają na instrukcje.
    Dwaj Chińczycy otworzyli aptekę / restaurację / pralnię i zapłodnili Chinkę, by dostarczyła im pracowników.
    Dwaj Amerykanie zastanawiają się nad popełnieniem samobójstwa, ponieważ Amerykanka ciągle skarży się na swoje ciało, mówi o prawdziwej naturze feminizmu, o tym, jak może robić wszystko, co oni mogą robić, skarży się na potrzebę spełnienia, równy podział obowiązków domowych, jak palmy i piasek sprawiają, że wygląda grubo, jak jej ostatni chłopak szanował jej zdanie i traktował ją lepiej niż oni to robią, jak poprawiają się jej kontakty z matka, jakie są podatki i ze nie pada.
    Dwaj Irlandczycy podzielili wyspę na część północną i południową, i zbudowali gorzelnie. Nie pamiętają, co to seks, bo po paru pierwszych litrach kokosowej whisky wszędzie robi się mglisto.
    Ale są szczęśliwi, bo przynajmniej Anglicy nie mogą się dobrze bawić.
    Dwaj POLACY założyli swoje partie polityczne i obiecują Polce, że jak wstąpi to czeka ją szczęśliwa przyszłość. Jednocześnie jeden wypomina Polce, że jest komuchem, drugi ma do niej żal, że nie jest; obaj zaś zamierzają wystąpić ze swej partii i założyć nowe, licząc że w ten sposób sprawią, że ten sposób skłonią Polkę by ich pokochała.

    LINK
  • z rzeczywistości:

    Anor 2003-06-18 16:10:00

    Anor

    avek

    Rejestracja: 2003-01-09

    Ostatnia wizyta: 2023-05-17

    Skąd: Chyby

    dziś w moim ulubionym radiu podali, że podobno jeden Japoniec "zapalił się podczas picia polskiego 96 procentowej wódki"! Ugaszono go, a on stał się zapalonym abstynentem...

    LINK
  • Z Sw.

    Livar 2003-08-10 15:32:00

    Livar

    avek

    Rejestracja: 2003-08-08

    Ostatnia wizyta: 2006-06-10

    Skąd:

    Przychodzi R2D2 do 3PO a 3PO ERROR.

    PS. Moge druknąć stronkę i pokazać kolegom?

    LINK
  • Formularz do wykorzystania w razie usterki komputera

    Livar 2003-08-18 10:11:00

    Livar

    avek

    Rejestracja: 2003-08-08

    Ostatnia wizyta: 2006-06-10

    Skąd:

    Formularz obsługi serwisowej

    1. Opisz swój problem:
    ______________________________

    2. Teraz opisz swój problem dokładniej:
    ______________________________
    ______________________________

    3. Opisz szeroko przypuszczalną przyczynę problemu:
    ______________________________
    ______________________________

    4. Pilność problemu:

    A. Niezbyt pilny__
    B. Niezbyt pilny__
    C. Niezbyt pilny__
    D. Bardzo pilny__

    5. Natura problemu:

    A. Zablokował się__
    B. Zamarzł__
    C. Zawisł__
    D. Dziwny zapach__

    6. Czy komputer jest podpięty do gniazdka?
    Tak__ Nie__

    7. Czy jest włączony?
    Tak__ Nie__

    8. Próbowałeś to naprawić samemu?
    Tak__ Nie__

    9. Pogorszyłeś?
    Tak__

    10. Czy masz "przyjaciela" który wie "wszystko o komputerach"?
    Tak__ Nie__

    11. Czy on jeszcze bardziej pogorszył?
    Tak__

    12. Przeczytałeś podręcznik?
    Tak__ Nie__

    13. Jesteś pewien że przeczytałeś podręcznik?
    Moze__ Nie__

    14. Czy jesteś absolutnie pewien, że przeczytałeś?
    Nie__

    15. Jeśli przeczytałeś czy go rozumiesz?
    Tak__ Nie__

    16. Jeśli tak to opisz dlaczego nie możesz naprawić tego sam.
    _________________________________
    _________________________________

    17. Co robiłeś z komputerem kiedy wystąpił problem?

    _________________________________
    _________________________________

    18. Jeśli odpowiedziałeś "nic" to dlaczego byłeś w logach?
    __________________________________
    __________________________________

    19. Jesteś pewien że nie wymyśliłeś problemu?
    Tak__ Nie__

    20. Czy zegar na twoim magnetowidzie ciągle miga wyświetlając 12:00?
    Tak__
    Co to jest magnetowid?__

    21. Czy masz egzemplarz "Komputer dla (t)opornych"?
    Tak__ Nie__

    22. Czy masz niezależnego świadka problemu?
    Tak__ Nie__

    23. Czy masz jakiś elektroniczny wyrób który działa?
    Tak__ Nie__

    24. Czy znasz kogoś kto miał podobny problem?
    Tak__ Nie__

    25. Czy dałeś swojej maszynie porządnego kopa?
    Tak__ Nie__

    26. Czy komputer płonie?
    Tak__ Jeszcze nie__

    27. Czy możesz zrobić coś poza bezustannym nachodzeniem nas?
    Nie sądze__ Nie__

    PS. Chodziło tylko o tę stronę

    LINK
  • Formularz do wykorzystania w razie usterki komputera

    Livar 2003-08-18 10:12:00

    Livar

    avek

    Rejestracja: 2003-08-08

    Ostatnia wizyta: 2006-06-10

    Skąd:

    Formularz obsługi serwisowej

    1. Opisz swój problem:
    ______________________________

    2. Teraz opisz swój problem dokładniej:
    ______________________________
    ______________________________

    3. Opisz szeroko przypuszczalną przyczynę problemu:
    ______________________________
    ______________________________

    4. Pilność problemu:

    A. Niezbyt pilny__
    B. Niezbyt pilny__
    C. Niezbyt pilny__
    D. Bardzo pilny__

    5. Natura problemu:

    A. Zablokował się__
    B. Zamarzł__
    C. Zawisł__
    D. Dziwny zapach__

    6. Czy komputer jest podpięty do gniazdka?
    Tak__ Nie__

    7. Czy jest włączony?
    Tak__ Nie__

    8. Próbowałeś to naprawić samemu?
    Tak__ Nie__

    9. Pogorszyłeś?
    Tak__

    10. Czy masz "przyjaciela" który wie "wszystko o komputerach"?
    Tak__ Nie__

    11. Czy on jeszcze bardziej pogorszył?
    Tak__

    12. Przeczytałeś podręcznik?
    Tak__ Nie__

    13. Jesteś pewien że przeczytałeś podręcznik?
    Moze__ Nie__

    14. Czy jesteś absolutnie pewien, że przeczytałeś?
    Nie__

    15. Jeśli przeczytałeś czy go rozumiesz?
    Tak__ Nie__

    16. Jeśli tak to opisz dlaczego nie możesz naprawić tego sam.
    _________________________________
    _________________________________

    17. Co robiłeś z komputerem kiedy wystąpił problem?

    _________________________________
    _________________________________

    18. Jeśli odpowiedziałeś "nic" to dlaczego byłeś w logach?
    __________________________________
    __________________________________

    19. Jesteś pewien że nie wymyśliłeś problemu?
    Tak__ Nie__

    20. Czy zegar na twoim magnetowidzie ciągle miga wyświetlając 12:00?
    Tak__
    Co to jest magnetowid?__

    21. Czy masz egzemplarz "Komputer dla (t)opornych"?
    Tak__ Nie__

    22. Czy masz niezależnego świadka problemu?
    Tak__ Nie__

    23. Czy masz jakiś elektroniczny wyrób który działa?
    Tak__ Nie__

    24. Czy znasz kogoś kto miał podobny problem?
    Tak__ Nie__

    25. Czy dałeś swojej maszynie porządnego kopa?
    Tak__ Nie__

    26. Czy komputer płonie?
    Tak__ Jeszcze nie__

    27. Czy możesz zrobić coś poza bezustannym nachodzeniem nas?
    Nie sądze__ Nie__

    PS. Chodziło tylko o tę stronę

    LINK
  • pamiętnik administratora (może to już znacie)

    Jagged Fel 2003-08-18 11:15:00

    Jagged Fel

    avek

    Rejestracja: 2003-03-04

    Ostatnia wizyta: 2013-04-26

    Skąd: Zabrze

    Poniedziałek

    8:12
    Człowiek z księgowości skarży się, ze nie może ściągnąć informacji o wydatkach z bazy danych. Udzielam mu Standardowej Odpowiedzi Administratora Nr 112: "U mnie działa!" Czekam chwile, aż się wykrzyczy i wyłączam ekspres do kawy z UPS-a, podłączając jego serwer. Mowie, by spróbował teraz. Doskonale, jeszcze jeden zadowolony użytkownik.

    11:00
    Od kilku godzin jest w miarę spokojnie. Odkładam słuchawkę z powrotem na widełki, aby zadzwonić do narzeczonej. Twierdzi, ze przyjeżdża do mnie z rodzicami w przyszły weekend. Żegnając się powiedziałem, żeby porozmawiała w tej sprawie z portierem i przekierowałem rozmowę na portiernie. Ile razy trzeba powtarzać, ze w najbliższy weekend jest ogólnokrajowy konkurs Quake`a?

    16:23
    Dzwoni kolejny klient. Pyta, jak zmienić czcionkę w formularzach. Udzielam grzecznej odpowiedzi, żeby sprawdził w instrukcji procesora. Kiedy znajdzie, ma zadzwonić.

    Wtorek

    9:35
    Szef zespołu badań zatrudnił nowa osobę i prosi, bym wyrobił jej login i hasło. Pytam, czy przysłał już formularz J-19R=9C9/DARR/K1. Mówi, ze nie słyszał o nim. Odpowiadam, ze jest w bazie specjalnych aplikacji. Twierdzi, ze nie słyszał o takiej bazie. Znudzony, przekierowuje rozmowę na portiernie.

    10:00
    Z zespołu badań dzwonią ponownie. Tym razem nowo zatrudniona osoba prosi o login. Notuje jej nazwisko, adres, nazwę zespołu, nazwisko szefa zespołu i oczywiści stan cywilny. Następnie "puszczam" wyszukiwanie w Centralnym Rejestrze Skazanych, Centrum Kontroli Zachorowań i w mojej prywatnej bazie: "Kto jest Kim w 1997". Bez rezultatów poza jednym plażowym zdjęciem. Informuje ja, ze jej login będzie gotowy dzisiaj wieczorem i zgodnie z wiedza nabyta na szkoleniu "Reengineering w zdobywaniu satysfakcji klienta" proponuje, ze przyniosę login osobiście dzisiaj wieczorem do jej mieszkania.

    14:00
    Sekretarka z zespołu prawnego twierdzi, ze zgubiła hasło. Radzę jej, żeby poszukała w torebce, na podłodze samochodu i w koszu w łazience, choć tak naprawdę sadze, ze hasło może leżeć za pecetem. Dlatego proponuje jej, aby zakleiła wszystkie otwory w komputerze, łącznie z otworem chłodzenia zasilacza. Spodziewając się, ze rezultat poszukiwań będzie mizerny, tworze w międzyczasie nowe hasło.

    Sroda

    8:30
    Wściekły użytkownik dzwoni z informacja, ze procesor nijak ma się do czcionek w formularzu. Zaskoczony przyznaje mu racje, zarzekając się, ze nigdy nie mówiłem o procesorze, ale o koprocesorze. Skruszony odkłada słuchawkę.

    11:00

    Lunch.

    16:55
    Powrót z lunchu.

    17:00
    Przychodzi druga zmiana. Idę do domu.

    Czwartek

    8:00
    Do pracy zgłasza się nowy człowiek, Staszek. Oprowadzam go po serwerowni, centralce telefonicznej i biblioteczce. Sadzam go przy IBM PC-XT. Narzekania ucinam, stwierdzeniem, ze Notes chodzą tak samo na kolorowym jak i monochromatycznym monitorze.

    8:45
    Pecet Staszka zakończył fazę odpalania. Z uśmiechem na ustach informuje nowego, ze właśnie tworze dla niego login. Ustawiam minimalna liczba znaków w haśle na 64. Przerwa na fajkę.

    Piatek

    14:39
    Dzwoni nowy klient z pytaniem, jak stworzyć dowiązanie do dokumentu. Mowie, ze właściwe makro włącza się przyciskami CTRL-ALT-DEL. Twierdzi, ze jego komputer się wyłączył. Radzę, aby zadzwonił na numer pomocy technicznej Microsoftu.

    16:00
    Właśnie kończę zmienianie koloru czcionek we wszystkich dokumentach na biały i rozmiaru czcionki w Pomocach na 2 piksele.

    16:30
    Ktoś z marketingu twierdzi, ze nie widzi tekstu na ekranie. Radzę, aby wybrał z paska Menu opcje Widok. Następnie Zaznacz Wszystko, później nacisnął klawisz Del i znowu w opcji Widok funkcje Odśwież. Obiecuje, ze instrukcje takiego postępowania wyśle mu później poczta.

    16:45
    Dzwoni kolejny użytkownik z pretensjami, ze nie może przeczytać Pomocy. Odkładam słuchawkę z zapewnieniem, ze to poprawie i zmieniam czcionkę na Wingdings.

    16:58
    Podłączam do huba ekspres do kawy, aby zobaczyć, co się stanie. Niewiele.

    17:00
    Nocna zmiana puka do drzwi. Życzę im dobrej nocy i nadmieniam, ze hub zabawnie się dzisiaj zachowuje.

    LINK
  • od mojego wyjazdu

    Jagged Fel 2003-08-24 08:46:00

    Jagged Fel

    avek

    Rejestracja: 2003-03-04

    Ostatnia wizyta: 2013-04-26

    Skąd: Zabrze

    nic się nie poruszyło więc widzę że muszę jeszcze coś pdesłać...ale to już po południu...

    LINK
  • Humor

    Wilaj 2003-09-04 19:03:00

    Wilaj

    avek

    Rejestracja: 2003-04-14

    Ostatnia wizyta: 2015-04-21

    Skąd: Poznań

    Kowalska sie uparła, żeby ją Kowalski zabrał na dancing. Długo jej
    tłumaczył, że to bez sensu, że go to nie bawi, ale wreszcie ustąpił.
    Poszli. Wchodzą do lokalu...
    - Dzień dobry panie Kowalski! - wita ich w progu portier. Żona
    zdziwiona. W sali podbiega natychmiast kelner.
    - Dla pana ten stolik co zwykle?
    Żona jeszcze bardziej zdziwiona. Mąż tłumaczy, że pewnie go z kimś
    mylą. Podchodzi kelner.
    - Dla pana to co zwykle? A dla pani?
    Żona zaczyna się wściekać. Zaczyna się występ. Striptizerka ma właśnie
    zdjąć ostatni element odzieży pyta kto z sali pomoże jej rozwiązać
    tasiemki.
    - Ko-wal-ski! Ko-wal-ski! - skanduje sala.
    Tego już Kowalskiej było za wiele. Zerwała się i wybiegła z
    restauracji. Kowalski za nią. Wsiedli do taksówki i jadą do domu.
    Kowalska całą drogę robi Kowalskiemu wyrzuty. W końcu kierowca
    taksówki, odwraca głowę i mówi:
    - Co, Kowalski, takiej pyskatej kurwy tośmy jeszcze nie wieźli.

    Pijany facet wtacza sie do baru i mówi:
    - Wy tam co siedzicie po lewej stronie jesteście idioci, a wy, co
    siedzicie po prawej, jesteście rogacze.
    Na sali zaległa cisza. Nagle jedna z pań odzywa się do męża:
    - Władek, nie pozwolisz się chyba obrażac?
    Pan Władek wstaje i zwraca się do pijanego:
    - Panie, ja nie jestem rogaczem.
    - W porządku, możesz pan przejść na lewą stronę.

    Podczas bara bara malzonki z kochankiem rozlega sie gniewne pukanie
    do drzwi.
    - To maz wrocil! - mowi zona.
    Przerazony kochanek wybiega na balkon, przesadza jednym susem
    barierke, zwiesza sie na rekach i z przymknietymi oczyma oczekuje
    switu, aby ocenic wysokosc czekajacego go nieuchronnie skoku w
    kamienista przepasc...
    - Co pan tu robi?! - pyta o swicie dozorca.
    - Wisze... - odpowiada nieszczesny kochanek.
    - No to wis pan sobie, wis... Tylko moglbys pan nogi podkurczyc, bo
    zamiatac podworka nie moge.


    Jasiu namalowal na tablicy muche tak realistycznie, ze pani probowala
    ja zatluc i wybila sobie palec. Ojciec Jasia wezwany do szkoly
    skomentowal to:
    - I co mi tu pani glowe zawraca? Jak w zeszlym tygodniu namalowal
    panienke na kredensie, to do dzisiaj drzazgi z ch...a wyciagam.


    - Jasiu, umiesz liczyc? - pyta nauczyciel matematyki.
    - Tak, tatus mnie nauczyl - odpowiada Jas.
    - Powiedz w takim razie, jaka liczba nastepuje po trojce?
    - Czworka.
    - W porzadku, a po szostce?
    - Siodemka.
    - Bardzo dobrze, a po dziesiatce?
    - Walet


    Muhammed byl znanym ekspertem od dywanow. Jego przyjaciel poprosil go
    raz, aby mu wycenil starozytne dywany w jego sklepie. Za kazdy dywan
    bedzie fundowal Muhammedowi wodke. Muhammed dotyka pierwszego dywanu,
    zamyka oczy i mowi:
    - Perski, XVI wiek, 4000 dolarow - po czym wypija wodke.
    Dotyka drugiego dywanu:
    - Syjamski, rzadki okaz, V wiek, 12000 dolarow...
    Na drugi dzien budzi sie Muhammed w domu - caly poobijany, z
    podpuchnietym okiem i pyta zony:
    - Kochanie, co sie wczoraj ze mna stalo?
    Na to zona:
    - To, ze wczoraj wrociles do domu pijany jak wieprz - w porzadku, to,
    ze zapaskudziles caly przedpokoj - w porzadku, to, ze zalatwiles sie
    do umywalki - jeszcze ok, ale kiedy sie kolo mnie polozyles, dotknales
    moich posladkow i wymamrotales "stara mata kokosowa, 5 centow" - to
    juz nie wytrzymalam!


    Para kochankow lezala sobie spokojnie w lozeczku, az tu nagle dzwonek
    do drzwi. Ona biegnie otworzyc, patrzy a tu maz wrocil wczesniej...
    Nie myslac dlugo, podala mu worek ze smieciami. W tym czasie jej
    kochanek ubral sie szybko i poszedl do domu. Przez cala droge myslal,
    jaka ta jego kochanka jest inteligentna, pomyslowa itp. Doszedl do
    domu, dzwoni do dzwi, otwiera mu zona i bez slowa podaje mu worek ze
    smieciami... Wzial je zdenerwowany i mysli:
    - Caly dzien w domu siedzi, a nawet smieci nie moze wyniesc...


    - Boze, ile to dla Ciebie milion lat?
    - Sekunda.
    - A milion zlotych?
    - Grosik.
    - Panie Boze, a czy moge Cie prosic o grosik?
    - Za sekunde.


    Na plazy siedzi facet otoczony ladnymi panienkami w strojach bikini.
    Panienki proponuja mu:
    - Jak puscisz baka, to zdejmiemy staniki.
    Facet napina sie i puszcza baka. Panienki zdejmuja staniki I mowia:
    - Jak puscisz drugiego baka, to zdejmiemy majtki.
    Facet napina sie i puszcza znowu baka. Panienki zdejmuja majtki i
    znow proponuja:
    - Jak puscisz serie bakow, to pozwolimy sie dotknac.
    Facet napina sie i puszcza serie bakow, po czym wyciaga reke, zeby
    dotknac panienki i w tej chwili ktos lapie go za ramie i mowi:
    - Kowalski, nie dosc, ze spicie na zebraniu, to jeszcze pierdzicie.


    - Mamo Jasiu chce bym weszla na drzewo.
    - Nie wchodz - on Ci chce zobaczyc majtki.
    10 minut pozniej:
    - Mamo jednak weszlam na drzewo.
    - No i co?? Zobaczyl majtki??
    - Nie, bo je zdjelam...





    LINK
  • Głosujcie

    Wilaj 2003-09-07 15:28:00

    Wilaj

    avek

    Rejestracja: 2003-04-14

    Ostatnia wizyta: 2015-04-21

    Skąd: Poznań

    http://galeria.tenbit.pl/karta/wilaj

    Głosujcie na mnie !!! Niech SW zwycięży w Tenbicie !!! Zarejestrujcie się i oddajcie głos !!! Oczywiście 10.

    LINK
  • Lekcja marketingu

    Anor 2003-09-29 12:11:00

    Anor

    avek

    Rejestracja: 2003-01-09

    Ostatnia wizyta: 2023-05-17

    Skąd: Chyby

    Widzisz fantastyczną kobietę na imprezie. Podchodzisz do niej i mówisz: ,,Jestem świetny w łóżku!``.
    To się nazywa marketing bezpośredni.
    Jesteś na imprezie z kolegami, widzisz niezłą kobietę. Namawiasz jednego z twoich kolegów, by do niej podszedł i powiedział: ,,On jest świetny w łóżku!``
    To się nazywa reklama.
    Widzisz na imprezie ładną dziewczynę, bierzesz od niej telefon. Po powrocie do domu dzwonisz i mówisz: ,,Kochanie, jestem najlepszy w łóżku!``.
    To się nazywa telemarketing!
    Jesteś na imprezie, poznajesz piękną dziewczynę. Kupujesz jej drinka, zabawiasz. Proponujesz transport do domu, a na samym końcu mówisz: ,,Tak przy okazji to jestem najlepszy w łóżku!``.
    To się nazywa public relations.
    Jesteś na imprezie i widzisz świetną dziewczynę. Ona podchodzi do ciebie i mówi: ,,To ty jesteś najlepszy w łóżku!``.
    To się nazywa rozpoznawalność marki.

    LINK
  • Inglisz

    Anor 2003-09-29 12:14:00

    Anor

    avek

    Rejestracja: 2003-01-09

    Ostatnia wizyta: 2023-05-17

    Skąd: Chyby

    Do you speak English?
    Henryk i Alina z Krakowa odwiedzają Londyn. Na lotnisku biorą taksówkę i jadą do centrum miasta. Podróż trwa długo i taksówkarz postanawia porozmawiać z pasażerami.
    - Where are you from? - pyta.
    - We are from Poland - odpowiada Henryk. Alina, która nie zna angielskiego, pyta chłopaka, o co pytał taksówkarz.
    - Chce wiedzieć, skąd jesteśmy - odpowiada Alfred.
    - Where do you live in Poland? - brzmi kolejne pytanie taksówkarza.
    - We live in Kraków - mówi Alfred.
    - Oh my God! In Kraków! I had there the worst fuck in my life! - krzyczy przerażony taksówkarz.
    Alina znów pyta chłopaka, o co chodzi.
    - Taksówkarz mówi, że cię zna.

    LINK
  • Uchwała

    Anor 2003-09-29 12:16:00

    Anor

    avek

    Rejestracja: 2003-01-09

    Ostatnia wizyta: 2023-05-17

    Skąd: Chyby

    Międzynarodowy kongres feministek. Na podium wchodzi jedna z delegatek i rzuca hasło.
    — Siostry, dość wyzysku. Nie będziemy im prać i gotować.
    Uchwałę przyjęto jednogłośnie. Na kolejnym spotkaniu wojowniczych pań, delegatki dzielą się swymi spostrzeżeniami. Zaczyna Angielka.
    — Wróciłam do domu i mówię: John, od dzisiaj nie piorę i nie gotuję. Pierwszego dnia — nic nie widzę, drugiego dnia — nic nie widzę, trzeciego dnia — widzę — gotuje jajko.
    Sala zatrzęsła się od oklasków. Na mównicę wchodzi Francuzka.
    — Wróciłam do domu i mówię: Pierre, od dzisiaj nie piorę i nie gotuję. Pierwszego dnia — nic nie widzę, drugiego dnia — nic nie widzę, trzeciego dnia widzę — pierze majtki.
    Owacje na stojąco. Na podium wchodzi Rosjanka.
    — Wróciłam do domu i mówię: Iwan, od dzisiaj nie piorę i nie gotuję. Pierwszego dnia — nic nie widzę, drugiego dnia — nic nie widzę, trzeciego dnia nadal nic nie widzę. Czwartego dnia – zaczynam widzieć na prawe oko.

    LINK
  • Czytelnik

    Anor 2003-09-29 12:17:00

    Anor

    avek

    Rejestracja: 2003-01-09

    Ostatnia wizyta: 2023-05-17

    Skąd: Chyby

    Dwoje 80—letnich staruszków mieszkających na Alasce wybrało się na romantyczny spacer. Zaczynała się wiosna, przyroda powoli budziła się do życia. Obojgu zebrało się na amory.
    — Czy wiesz, że na Alasce jest 117 000 wilków?
    — Och kochanie, jaki jesteś mądry.
    — A czy wiesz, że na Alasce żyje 482 000 niedˇwiedzi grizzly?
    — Och kochanie, jaki jesteś mądry.
    Rozanielona staruszka czuje, że zbliża się tak dawno nie przeżywana przygoda i patrzy coraz cieplejszym wzrokiem na swojego staruszka. A ten nie tracąc czasu, już prawie rozebrał swoją babunię.
    — A czy wiesz, że na Alasce żyje 2 mln karibu?
    — Och kochanie, jaki jesteś mądry, ale skąd ty to wszystko wiesz?
    — A pamiętasz jak w środku zimy zabrakło nam papieru toaletowego?
    — Tak kochanie.
    — I podałem ci wtedy egzemplarz „National Geografic”?
    — Tak kochanie.
    — Masz przyklejoną do pupy 68 stronę.

    LINK
  • Prosze bardzo

    Wo_Ja_Ann 2003-10-14 21:06:00

    Wo_Ja_Ann

    avek

    Rejestracja: 2003-01-06

    Ostatnia wizyta: 2014-11-28

    Skąd: Szczecin

    Maluchy w przedszkolu:
    - A mój wujek jest biskupem, i wszyscy mówią do niego "ojcze"!
    - A mój wujek jest kardynałem, i wszyscy mówią do niego "eminencjo"!
    - A mój wujek jest bardzo gruby i wszyscy mówią do niego "O, Boże"!

    LINK
  • albo

    Wo_Ja_Ann 2003-10-14 21:08:00

    Wo_Ja_Ann

    avek

    Rejestracja: 2003-01-06

    Ostatnia wizyta: 2014-11-28

    Skąd: Szczecin

    - Ktoś mi ukradł rower - skarży się pastorowi ksiądz.
    - Wiem jak go możesz odzyskać. Jutro w czasie mszy wymień dziesięć przykazań, kiedy dojdziesz do `nie kradnij` jeden z parafian na pewno się zaczerwieni.
    Kiedy w poniedziałek pastor spotkał się z księdzem i spytał:
    - Czy wyjaśniła się sprawa z rowerem?
    - Tak, zrobiłem jak mi poradziłeś, a kiedy doszedłem do `nie cudzołóż`, przypomniałem sobie, gdzie go postawiłem...

    LINK
  • jeszcze:

    Wo_Ja_Ann 2003-10-14 21:12:00

    Wo_Ja_Ann

    avek

    Rejestracja: 2003-01-06

    Ostatnia wizyta: 2014-11-28

    Skąd: Szczecin

    Przychodi facet do sklepu z płytami i mówi:
    Poprosze płyte z najnowszymi hitami.
    Sklepikasz mu puszcza: Jogobela Jogobela.
    -nie nie to nie dla mnie
    -to niech pan poczeka zajrze do magazynu.
    -ok.
    przynosi i puszcza: i raz i dwa i raz,dwa,trzy.
    -o tak to coś dlamie
    Wraca do domu żeby posłuchać nowej piosenki
    włącza i słycha:I raz i dwa i raz,dwa,trzy jogobela jogobela

    LINK
  • ...

    Wo_Ja_Ann 2003-10-14 21:15:00

    Wo_Ja_Ann

    avek

    Rejestracja: 2003-01-06

    Ostatnia wizyta: 2014-11-28

    Skąd: Szczecin

    Oskarżony zeznaje przed sądem dlaczego przejechał człowieka:
    - Jadę sobie spokojnie samochodem, aż tu nagle zatrzymuje mnie człowiek i krzyczy:
    - Dawaj pieniądze!
    - Dlaczego? - pytam. - Prima a prilis.
    To ja mu naplułem w oko i mówię:
    - Śmigus dyngus. To on mi zgaśił papierosa na czole i mówi: - Popielec.
    To ja go przejechałem i mówię:
    - Zaduszki!

    LINK
  • joke

    Kyle Katarn 2003-10-14 23:56:00

    Kyle Katarn

    avek

    Rejestracja: 2002-06-13

    Ostatnia wizyta: 2025-02-12

    Skąd: Pilchowice

    Jedzie sobie w autobusie kompletnie pijany facet. Nagle spadło mu cos na
    głowę, ocknął się i rzuca hasło do gościa obok:
    - Przepraszam gdzie my jesteśmy?
    - W Lodzi - odpowiada facet.
    - To wiem, ale dokąd płyniemy?

    LINK
  • next

    Kyle Katarn 2003-10-14 23:57:00

    Kyle Katarn

    avek

    Rejestracja: 2002-06-13

    Ostatnia wizyta: 2025-02-12

    Skąd: Pilchowice

    Przyjechał zapaśnik do znajomego na wieś i jak to znajomi poszli sobie do baru
    na kielicha. Gdy już wracali po paru w drodze zaatakował ich byk. Jak przystało
    na silnego faceta (a zapaśnik był mistrzem) nie uląkł się. Złapał byka za rogi
    i zaczął z nim walczyć. W końcu byk zrezygnował i udało mu się uciec..
    Zapaśnik na to:
    - Kurcze, gdyby nie ten ostatni drink to bym go ściągnął z tego roweru.

    LINK
  • hehe

    Kyle Katarn 2003-10-15 00:06:00

    Kyle Katarn

    avek

    Rejestracja: 2002-06-13

    Ostatnia wizyta: 2025-02-12

    Skąd: Pilchowice

    Pijany facet wtacza się do baru i mówi:
    - Wy tam co siedzicie po lewej stronie - jesteście idioci, a wy co siedzicie po prawej
    jesteście rogacze...
    Na sali zalęgła cisza. Nagle jedna z pan odzywa się do męża:
    - Władek, nie pozwolisz się chyba obrażać?
    Pan Władek wstaje i zwraca się do pijanego:
    - Panie, ja nie jestem rogaczem...
    - W porządku, możesz pan przejść na lewa stronę...

    LINK
  • Ehh

    Wilaj 2003-10-15 08:35:00

    Wilaj

    avek

    Rejestracja: 2003-04-14

    Ostatnia wizyta: 2015-04-21

    Skąd: Poznań

    Co to jest blondynka pod prysznicem?
    Czysta głupota

    Przychodzi facet do apteki, pokazuje dłoń i mówi:
    - Pięć.
    - Co pięć? - pyta aptekarz
    - Pięć tabletek viagry. Zaprosiłem pięć fajnych lasek na wieczór.
    Następnego dnia ten sam facet przychodzi znowu i pokazuje dwie dłonie.
    - Co? Dziesięć? - pyta aptekarz
    - Nie, krem do rąk. Nie przyszły...

    W małżeńskim łożu namiętna scena erotyczna, nagle rozlega się głośne
    pukanie do drzwi wejściowych. Przerażona kobieta krzyczy:
    - Jezus Maria, to mąż!
    Mężczyzna nie zwlekając wskakuje pod łóżko. Po dłuższej chwili
    absolutnej ciszy wyczołguje się spod łóżka, siada na jego skraju,
    wzdycha, ociera pot z czoła i mówi:
    - Eh, widzisz żono, oboje mamy zszarpane nerwy...



    LINK
  • Kolejne

    Wilaj 2003-10-15 08:38:00

    Wilaj

    avek

    Rejestracja: 2003-04-14

    Ostatnia wizyta: 2015-04-21

    Skąd: Poznań

    Niedzwiedz otworzył najlepiej zaopatrzony w lesie sklep, przychodzi do sklepu zając i pyta:
    -Podobno twój sklep jest najlepiej zaopatrzony i można w nim kupić wszystko?
    -To prawda.
    -Napewno wszystko?
    -Napewno.
    -Chyba coś tu ściemniasz?
    -Nic nie ściemniam, mam w sklepie wszystko. Możemy się założyć, jak nie będe czegoś miał co będziesz chciał kupić to oddam ci ten sklep razem z całym towarem.
    -Dobra, to ja chce kupić NIC.
    Niedzwiedz w pierwszym momencie przeraził się troche, ale pomyślał chwile i mówi.
    -OK, to chodz za mną.
    Zeszli do piwnicy, a niedzwiedz zgasił światło i pyta.
    -Widzisz coś?
    -Nic.
    -To bierz dwa kilo i spierdalaj.


    Lis żegna się z lisicą i wychodzi rano z domu. Ale ledwo drzwi się za nim
    zamknęły do nory wpada zając:
    - Te, lisica, chcesz zarobić 100zł?
    - No, chce!
    - To daj mi dupy...
    - Dobra
    Zając zrobił swoje i znowu:
    - A chcesz zarobić jeszcze 100zł?
    - No, chce
    - To daj mi jeszcze raz...
    - Dobra
    I znowu zrobił swoje:
    - A chcesz jeszcze jedną 100?
    - no, chce...
    - To mi jeszcze obciągnij...
    Lisica zrobiła swoje, dostała od zająca 300zł, zając wyszedł a wieczorem wraca lis. Wchodzi i od progu woła:
    - Zając był?
    - No, był...
    - A trzy stówy oddał?

    Lew,król lasu zebrał wszystkie zwierzątka i powiedział:"Słuchajcie,doszły mne głosy,że są burdy w lecie,szerzy sie pijaństwo i chuligaństwo.Dlatego od dzisiaj wprowadzam całkowity zakaz picia alkoholu! Kiedy ktoś go złamie ,będę nieuległy i ukarzę go.Kary będą surowe,z wyrzuceniem z lasu włącznie".
    Po tygodniu lew przechadza sie kontrolnie po lesie,żeby sprawdzic czy jego zakaz jest przestrzegany.Patrzy,a z naprzeciwka idze strasznie pijany zajączek.Zatacza się,potyka o własne nogi.
    Lew zdenerwował się,złapał zajączka i powiedział:"Słuchaj zajączku,jesli jeszcze raz zobaczę cie w takim stanie,wyrzuce cie z lasu.Daję cie ostatnią szansę".
    Po tygodniu sytuacja sie powturzyła,a lew konsekwentnie ukarał zajączka wyrzuceniem z lasu.
    Upłynął miesiąc.Któregos dnia,podczas przechadzki,lew postanowił zapuścic sie dalej niż zwykle i wyszedł na skraj lasu.Patrz,a niedaleko jest mały stawik,a że ze stawku wystają długie uszy.Podszedł,chwycił za te długie uszy i wyciągną z wody....zajączka.Oczywiście pijanego
    -czesc lew!powiedział zajączej
    -Zajączku ty wstydu nie masz
    -krzyknął lew
    -wyrzucam cię z lasu a ty dalej pijesz.
    Zajączek spojrzał nonszalancko na lwa:
    -słuchaj,lew,powiem ci tak.......
    w lecie to mozesz wszystko,wiesz.....
    ale od nas rybek to sie odpier........

    Idzie zając do sklepu i znalazł półlita, mówi ale dziś mam szczęście znalazłem półlitra. Idzie wilk i mówi, ale dziś mam szczęście półlitra i zagrycha. Idzie niedzwiedz i mówi, ale dziś mam szczęście półlitra, zagrycha i mam komu w morde dać.

    wchodzi zajączek do nory, wali pięścią w stół i krzyczy:
    -hańba!! wchodzi drugi zajączek do nory, wali pięścią w stół i krzyczy:
    -hańba!!!
    wchodzi trzeci zajączek do nory, wali pięścią w stół i krzyczy:
    -hańba!!!
    Mama zajączków sie pyta:
    -co sie stało;dlaczego hańba???????
    na to zajączek odpowiada:
    -niedźwiedź ojcem dupe podtarł

    zajączek z niedżwiadkiem piją wódke ..
    zajączek mówi do niedźwiadka
    -stary ja będe bluźnił na twoich starych to nie bij nie o.k ?
    - o.k -odpowiada niedźwiadek
    na drugi dzień zajaczek budzi sie cały pobity i pyta się niedźwiadka
    -ej stary dlaczego mnie pobiłeś ..?przecierz mówiłem żebys mnie nie bił jak bede bluźnić na twoich starych ..
    - jak bluźniłes na mnie wytrzymałem ..
    - jak bluźniłeś na moich starych wytrzymałem ..
    ale ja nasrałes na środku pokoju włożyłeś wykałaczki do kupy i powiedziałeś że śpi z nami jeżyk to nie wytrzymałem !!! buhahahaha....

    Idzie Czerwony Kapturek przez las i spotyka wilka:
    -Wilku czemu masz takie duże oczy?
    -uciekaj nie widzisz że sram!!!

    Zajebiscie wyluzowana krowa jarajaca trawe spotyka bobra.
    -siemasz krowko. co tam porabiasz
    -a nic tak se tylko jaram !! o qrwa ale zajebisty odlot mowie ci. chcesz sprobowac??
    -NOM
    i krowa dala bobrowi sie zaciagnac
    - No i co??
    - No i nic
    - o qrwa to wez sie przeplyn na druga strone jeziora i wroc
    -oki
    No i bobr przeplyna sie na druga strone.Tam spotyka hipopotama a ten sie pyta
    -Siema bobr co tam qrwa slychac??
    - no nic dostalem zajebisty towar od krowy mowie ci stary ale odlot masz pociagnij se
    No i hipus sie zaciagnal i przeplynal na druga strone
    A tam stala krowa czekajac na bobra. widzac plynace cos myslala ze to bobr
    Gdy hipus wyszedl Krowa mowi
    -QRWA BOBR WYPOSC POWIETRZE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Ehhh, może on są takie ekhm... ale ja ich nie wymyśliłem

    LINK
  • mine

    Anor 2003-10-15 09:15:00

    Anor

    avek

    Rejestracja: 2003-01-09

    Ostatnia wizyta: 2023-05-17

    Skąd: Chyby

    Trzej Panowie leją w publicznej toalecie. Potem jeden umył ręce i bardzo dokładnie je wytarł, zużywając kilka jednorazowych ręczników i
    Powiedział:
    > > * My pracownicy PKO BP wszystkie czynności wykonujemy perfekcyjnie.
    Drugi umył ręce i też wytarł je bardzo dokładnie. Zużył tylko jeden ręcznik, ale precyzyjnie wykorzystał każdy jego milimetr kwadratowy, po czym oświadczył :
    > > * My , pracownicy Millennium S.A, wykonujemy wszystkie czynności
    > > perfekcyjnie, ale również racjonalnie i ekonomicznie.
    Trzeci pan w ogóle nie umył rąk, ale wychodząc z toalety odwrócił się w drzwiach i powiedział :
    > > * A my, pracownicy BRE Banku, nie sikamy sobie na ręce!

    LINK
  • :P

    Anor 2003-10-15 09:16:00

    Anor

    avek

    Rejestracja: 2003-01-09

    Ostatnia wizyta: 2023-05-17

    Skąd: Chyby

    Angielski dżentelmen zażywa odświeżającej kapieli. W pewnej chwili zdarzyło mu się puścić podwodnego, przeciągłego bąka. Chwilę później wchodzi do łazienki lokaj; ściereczka przewieszona przez ramię, taca, butelka i szklaneczka...
    * Bob, przecież Cię nie wzywałem - dziwi sie dżentelmen.
    * Ależ sir, słyszałem wyraźnie: "Bob, bring a bottle of bourbon"...

    LINK
  • Rozmowa dwóch kolegów:

    Anor 2003-10-15 09:17:00

    Anor

    avek

    Rejestracja: 2003-01-09

    Ostatnia wizyta: 2023-05-17

    Skąd: Chyby

    * Słyszałem, że są w sprzedaży takie szkła, przez które wszystko wydaje się piękniejsze, nawet własna żona...
    * Znam je już od lat. Są dobre, tylko stale trzeba je napełniać...

    LINK
  • hmmm...

    Ricky Skywalker 2003-10-15 14:31:00

    Ricky Skywalker

    avek

    Rejestracja: 2002-07-12

    Ostatnia wizyta: 2024-01-10

    Skąd: Bydgoszcz

    może nie tyle dowcip, a taki starwarsowy wątek z niedawno emitowanego w TVP1 filmu "polubić czy poślubić" ;D
    Scena wygląda tak:
    Dziewczyna przyprowadza swojego chłopaka po raz pierwszy na rodzinną kolację. Wchodzą na podwórze domu i drogę zastępuje im wysoki facet.
    - Alex, to jest Chuy (wymawiane:czui ), przyjaciel rodziny.
    (Alex podaje gościowi rękę)
    - Miło mi cię poznać, Chuy. Jestem Luke Skywalker...

    mniej więcej tak to wyglądało...

    LINK
  • Ten niedawno mi kumpel opowiedział...

    Jagged Fel 2003-10-19 11:17:00

    Jagged Fel

    avek

    Rejestracja: 2003-03-04

    Ostatnia wizyta: 2013-04-26

    Skąd: Zabrze

    Mąż z żoną ulegli bardzo poważnemu wypadkowi. Po
    kilkunastogodzinnnej operacji żony do męża wychodzi lekarz i
    mówi:
    - Proszę Pana, na początek dobra wiadomość, żona operację
    przeżyła.
    Mąż wyraża radość.
    - No tak, mówi lekarz, ale, wie Pan, muszę Pana poinformować
    o paru sprawach. Otóż po pierwsze ta operacja nie jest jedyną,
    żona musi przejść jeszcze bardzo poważny zabieg w
    specjalistycznej klinice, tego nie refunduje Narodowy Fundusz
    Zdrowia, koszt operacji to około 70-80 tysięcy złotych. To nie
    wszystko, żona wymagać będzie długotrwałej, w zasadzie
    dożywotniej rehabilitacji w bardzo specyficznych warunkach, nie
    muszę dodawać, że nie refunduje tego NFZ, koszt miesięczny to
    jakieś 2 000 PLN. No i ponadto żona jako inwalida wymagać
    będzie specjalistycznego sprzętu i środków higienicznych, to
    kosztuje jakieś 1500-2000 PLN miesięćznie, oczywiście NFZ w
    żadne sposób w kosztach nie partycypuje.
    Zapada cisza. Wtem lekarz klepie męża w ramię i mówi:
    - Eee, żartowałem, żona nie żyje.

    LINK
  • Niezłe

    Kolarz 2003-10-19 11:41:00

    Kolarz

    avek

    Rejestracja: 2001-11-16

    Ostatnia wizyta: 2008-02-03

    Skąd: Poznań - Coronet City

    Jag Jak się w sobote nachlaliśmy z kumplami (Anor wie coś o tym), to mój jeden kumpel zaczął opowiadać dowcip:
    - Leśniczy i Niedźwiedź tzrymali sztame w lesie...
    W tym momencie ja si odwieszam i się pytam?
    - Dawno?
    Mój kumpel - Dawnow huj...

    W tym momencie wszyscy spadają z kanapy i leją na maxa Może w opowieści nie brzmi to nadzwyczajnie zabawnie, ale my kulaliśmy ostro

    LINK
  • co za głupota

    Anor 2003-10-20 13:00:00

    Anor

    avek

    Rejestracja: 2003-01-09

    Ostatnia wizyta: 2023-05-17

    Skąd: Chyby

    Luke and Obi-Wan are in a Chinese restaurant having a meal.

    Skillfully using his chopsticks, Obi-Wan deftly dishes himself a large portion of noodles into his bowl, then tops it off with some chicken and cashew nuts.

    All this is done with consummate ease - as you might expect from a Jedi Master.

    But poor old Luke is having a nightmare, using his chopsticks in both hands, dropping his food all over the table and eventually himself.

    Obi-Wan looks at Luke disapprovingly and says, `Use the forks, Luke.`

    LINK
  • Pamiętnik żony Viagrożercy

    Anor 2003-10-20 13:23:00

    Anor

    avek

    Rejestracja: 2003-01-09

    Ostatnia wizyta: 2023-05-17

    Skąd: Chyby

    Dzień 1.
    Dzisiaj świętowaliśmy 25 rocznicę naszego ślubu. W sumie świętowania to tam za dużo nie było. Kiedy nadszedł czas, by powtórzyć naszą noc poślubną, Zdzisław zamknął się w łazience i płakał.
    Dzień 2.
    Dziś wyznał mi swój największy sekret. Powiedział, że jest impotentem i że chce, abym dowiedziała się o tym pierwsza. Też mi odkrycie! Czy on naprawdę myślał, że tego nie zauważyłam?
    Dzień 3.
    To małżeństwo przeżywa poważne kłopoty. Przecież kobieta też ma swoje potrzeby !!!
    Dzień 4.
    Zdarzył się cud! Jest coś, co nam pomoże! Viagra! Powiedziałam mu, że jeśli zażyje Viagrę, wszystko będzie tak, jak w naszą noc poślubną. Myślę, że zadziała. Zamieniłam mu Prozac na Viagrę, spodziewając się podnieść nie tylko jego nastrój.
    Dzień 5.
    Błogość! Absolutna błogość!
    Dzień 6.
    Czyż życie nie jest cudowne? Trochę trudno mi pisać, gdy ciągle to robimy)
    Dzień 7.
    Wszystko mu sie kojarzy z jednym! Na przykład wczoraj w mięsnym sklepowa mówiła coś na temat grubej kiełbasy, a Zdzisław wziął to do siebie. Muszę przyznać, że to jest bardzo zabawne - wydaje mi się, że nigdy przedtem nie byłam tak szczęśliwa.
    Dzień 8.
    Sądzę, że wziął zbyt dużo przez weekend. Zamiast skosić trawnik, eksperymentował z "nowym przyjacielem" jako wykrywaczem kłamstw. Jestem już trochę obolała.
    Dzień 9.
    Nie miałam kiedy napisać. Mógłby mnie dopaść.
    Dzień 10.
    Dobra, przyznaję się. Ukrywam się. Najgorsze jest to, że popija Viagrę whisky! Co mam robić? Czuję się kompletnie załamana...
    Dzień 11.
    Żyję z czymś w rodzaju skrzyżowania Murzyna z wiertarką udarową. Obudziłam się dzisiaj rano dosłownie przyklejona do łóżka.. Nawet pachy mnie bolały. On jest kompletną świnią.
    Dzień 12.
    Żałuję, że nie jest homoseksualistą. Nie robię makijażu, przestałam czyścić zęby, ba, nawet już się nie myję. To na nic. Nadal przychodzi! Nawet ziewanie stało się niebezpieczne...
    Dzień 13.
    Zawsze gdy zamykam oczy, Zdzisław podstępnie atakuje! To jak pójście do łóżka z pędzącym pociskiem. Ledwie chodzę. Jeśli znów wyskoczy z tym swoim "Oops, przepraszam", chyba zabiję drania.
    Dzień 14.
    Zrobiłam już chyba wszystko, by przystopował. Nic nie skutkuje. Nawet zaczęłam ubierać się jak zakonnica, ale wydaje mi się, że jest jakby jeszcze bardziej napalony. Pomocy!
    Dzień 15.
    Myślę, że będę musiała go zabić. Zaczynam trzymać się wszystkiego, na czym usiądę. Koty i psy omijają go z daleka, a nasi przyjaciele w ogóle już nas nie odwiedzają. Ubiegłej nocy powiedziałam mu "pieprz się" i zrobił to.
    Dzień 16.
    Drań zaczął narzekać na bóle głowy. Mam nadzieję, że "duża rzecz" wreszcie eksploduje. Zasugerowałam mu odstawienie Viagry i zażywanie Prozac`u.
    Dzień 17.
    Podmieniłam pigułki ale nie zauważyłam specjalnej różnicy... O matko!!! Znów tu idzie!!!!!!!!!!!
    Dzień 18.
    Wrócił na Prozac. Kawał lenia, przez cały dzień siedzi przed telewizorem z pilotem w ręce i oczekuje, bym mu gotowała, sprzątała, podawała piwo, prasowała koszule... Błogość. Absolutna błogość!!!

    LINK
  • :P:P:P

    Anor 2003-11-03 12:51:00

    Anor

    avek

    Rejestracja: 2003-01-09

    Ostatnia wizyta: 2023-05-17

    Skąd: Chyby

    Noc.
    Pobocze drogi.
    Dwóch znudzonych gliniarzy stoi przy radiowozie.
    Nagle z daleka widać swiatła zygzakujacego samochodu. Kiedy dojeżdża
    bliżej,policjanci zatrzymuja go do kontroli. Po otwarciu okna z auta
    bucha
    odór gorzły kierowca jest w stanie wskazujacym na delirium, patrzy
    tępo na
    gliniarzy.

    Jeden z nich mówi:

    - Noo tak... proszę o prawo jazdy.

    - Aale o csoo choozii?

    - Proszę okazac prawo jazdy!

    - Aale laczeegho?

    - DAWAJ PIJAKU PRAWO JAZDY!

    -Aa kuuurwa oddaliscie?

    LINK
  • fajne :)

    Jagged Fel 2003-11-03 16:22:00

    Jagged Fel

    avek

    Rejestracja: 2003-03-04

    Ostatnia wizyta: 2013-04-26

    Skąd: Zabrze

    anor...

    Rosjanie kręcą film o dobroci Stalina. Do Stalina podchodzi dziecko:
    - Batiuszko Stalin, daj cukierka...
    - wypier****
    na ekran wyjeżdża napis "A MÓGŁ ZABIĆ"

    LINK
  • :D

    Isengrim 2003-11-03 17:14:00

    Isengrim

    avek

    Rejestracja: 2003-10-16

    Ostatnia wizyta: 2005-06-18

    Skąd: Lublin

    David wchodząc do baru zauważył Johna siedzącego przy stoliku uśmiechniętego od ucha do ucha.
    - John, coś ty taki zadowolony?
    - Wczoraj woskowałem łódź, tylko woskowałem... i nagle podeszła do mnie ruda piękność... mówię Ci, stary... z taakim biustem. Stanęła i spytała:
    - Mogę popływać z Tobą łodzią?
    Powiedziałem:
    - Pewnie, że możesz.
    Wziąłem ją więc ze sobą, Dave. Odpłynęliśmy dość sporo od brzegu. Wyłączyłem silnik i mówię do niej:
    - Albo sex, albo płyniesz do brzegu wpław.
    I wiesz co, stary? Ona nie umiała pływać, Dave. Rozumiesz? Nie umiała pływać!
    Nazajutrz Dave wchodzi do baru i widzi Johna jeszcze bardziej zadowolonego niż wczoraj.
    - Widzę, że humor Cię nie opuszcza...
    - Ech, stary... muszę Ci opowiedziec...woskowałem wczoraj łódź, tylko woskowałem... i podeszła superblondyna, z ... no wiesz... z taaakim biustem... Spytała, czy może popływać ze mną łodzią.
    - Jasne - mówię. Odpłynąłem jeszcze dalej niż ostatnio. Wyłaczyłem silnik i mówię do niej:
    - Albo sex, albo płyniesz do brzegu wpław.
    Stary... nie umiała pływać, ta też nie umiała pływać.
    Parę dni później w znanym już nam barze Dave znowu spotyka Johna, tym razem jednak widzi, że John sączy piwko i popłakuje.
    - Hej, John, coś Ty dzisiaj dla odmiany taki smutny?
    - Ech, Dave, wczoraj znowu woskowałem swoją łódź, wiesz, tylko woskowałem...> i nagle staje przede mną ponętna brunetka...piersi...stary! Taaakie miała. No i pyta, czy może popływać ze mną łodzią. Więc jej mówię:
    - Jasne, że możesz.
    Popłynęliśmy daleko, jeszcze dalej niż poprzednio... Wyłaczyłem silnik, popatrzyłem na jej biust i powiedziałem:
    - Albo sex, albo płyniesz wpław do brzegu.
    Ona ściągnęła figi... Dave! Ona miała członka! Miała ogromnego członka, stary! A ja...ja nie umiem pływać. Rozumiesz? Nie umiem pływać!

    LINK
  • Mój ulubiony

    Isengrim 2003-11-03 17:16:00

    Isengrim

    avek

    Rejestracja: 2003-10-16

    Ostatnia wizyta: 2005-06-18

    Skąd: Lublin

    Przychodzi koles do sauny, i siada. W saunie jest jeszcze inny koles. Ten drugi wyciaga lufe i zaczyna przypalac. Na to ten pierwszy, ze albo niech pali na zewnatrz albo sie podzieli. Na to ten ze "sprzetem", ze mu nie da.
    To ten mowi:
    - No daj, zaplace 50PLN, nie badz cham.
    Tamten:
    - Nie, nie dam Ci.
    - No daj, dam Ci 100.
    - No dobra.
    Dal mu. Gosciu pali. Spalil lufke i nic! Siedzi, mówi daj jeszcze, dal mu jeszcze, znowu spalil i nic! Siedzi i mówi chuj, nic nie dziala. Gosciu wzial cala jego kase a sprzet kiepski. Na to tamten wstaje i wychodzi. Ten mysli:
    - Kurcze zabral cala kase i idzie! Ide za nim.
    I tak w reczniku wyskoczyl z sauny i sledzi go. Facet sie ubral i wsiadl do taksówki. Ten zawolal druga takse, wsiada w tym reczniku i mówi:
    - Za tamta taksa!
    Kierowca:
    - A kase pan ma?
    - No mam, jak dogonimy tamta takse to tam jest koles z moja kasa, ok.
    Ruszyli, jada z godzine, a kierowca:
    - Ale na pewno kase pan ma?
    - No mam mowie jak dogonimy takse to kasa bedzie.
    Wyjechali za miasto a kierowca sie wkurwil i go wywalil z samochodu na jakims polu i pojechal. Ten tak stoi w tym reczniku i nie wie co robic. Srac mu sie zachcialo. Widzi krzaki. Poszedl w te krzaki, zdjal recznik, wypial dupe i cisnie! A tu go ktos po ramieniu
    klepie i krzyczy:
    - EEjjj, czleniu - nie sraj w saunie!!!

    LINK
  • fajne :P

    Jagged Fel 2003-11-06 16:16:00

    Jagged Fel

    avek

    Rejestracja: 2003-03-04

    Ostatnia wizyta: 2013-04-26

    Skąd: Zabrze

    tym razem efekt używania tłumacza komputerowego - u góry tekst angielski, na dole - "przetłumaczony"

    Queen: I Want To Break Free

    Królowa : chcę łamać się za darmo

    LINK
  • jak kąłmią mężczyźni

    Anor 2003-11-07 16:01:00

    Anor

    avek

    Rejestracja: 2003-01-09

    Ostatnia wizyta: 2023-05-17

    Skąd: Chyby

    Pewnego dnia, podczas pracy nad brzegiem rzeki drwalowi wypadła
    siekiera i wpadła do wody. Drwal usiadł i zaczął płakać. Nagle
    objawił mu się Bóg i zapytał:
    - Dlaczego płaczesz?
    Drwal odpowiedział, że siekiera mu wpadła do wody.
    Bóg zstąpił na ziemię, wszedł do wody i po chwili wyłonił się ze
    złotą
    siekierą.
    - To Twoja siekiera? - zapytał
    - Nie - odpowiedział drwal.
    Bóg ponownie się zanurzył i po chwili trzymał srebrną siekierę
    pytając
    drwala czy to jego.
    - Ta również nie jest moja - odparł drwal.
    Bóg po raz trzeci się zanurzył i wyjął z wody żelazną siekierę.
    - A może ta?
    - Tak, to moja siekiera - ucieszył się drwal.
    Bóg był zadowolony, że taki uczciwy człowiek chodzi po ziemi i w
    nagrodę podarował mu wszystkie trzy siekiery. Drwal wrócił do
    domu szczęśliwy. Innego dnia drwal spacerował nad brzegiem tej
    samej rzeki wraz z
    żoną.
    Nagle żona potknęła się i wpadła do wody.
    Drwal usiadł na brzegu rzeki i zaczął płakać. Ponownie objawił
    mu
    się
    Bóg i zapytał:
    - Dlaczego płaczesz?
    Drwal odpowiedział, że żona mu wpadła do wody.
    Bóg jeszcze raz zstąpił na ziemię, wszedł do wody i po chwili
    wyłonił
    się wraz z Jennifer Lopez.
    - To Twoja żona? - zapytał
    - Tak - odparł drwal
    Bóg się na poważnie zdenerwował:
    - Ty kłamco! To nie jest prawda! To nie jest Twoja żona! Drwal
    odparł:
    - Boże wybacz mi, to nieporozumienie. Widzisz, jeśli
    powiedziałbym
    `nie`
    Jennifer Lopez, wróciłbyś i wyszedł z Cameron Diaz, i jeśli
    znowu powiedziałbym `nie`, poszedłbyś trzeci raz i wrócił z moją
    żoną,
    której
    powiedziałbym `tak`, a wtedy otrzymałbym wszystkie trzy. Ale
    Panie, jestem tylko biednym drwalem, nie dałbym rady dbać o trzy
    żony, dlatego właśnie powiedziałem `tak` za pierwszym razem".

    Jaki z tego morał?

    Ano morał z tego taki, że jeśli już mężczyzna kłamie, to zawsze
    w
    pożytecznym i zaszczytnym celu!!!

    LINK
  • buha - punktacja kobiety

    Anor 2003-11-07 16:14:00

    Anor

    avek

    Rejestracja: 2003-01-09

    Ostatnia wizyta: 2023-05-17

    Skąd: Chyby

    Na świecie istnieje tylko jedna zasada - musisz uszczęśliwiać kobiety!!!
    * Zrób cos, co ona lubi a nabijesz za to punkty
    * Zrób coś, czego ona nie lubi a stracisz punkty
    * Zrób coś, co ona lubi i oczekuje tego od ciebie - a nie dostaniesz za to żadnych punktów

    SORRY - ale taka jest niestety prawda!
    Zacznijmy od podziałki systemu punktowego - wygląda to następująco:
    1) Proste obowiązki

    pościelisz łóżko +1
    pościelisz łóżko ale zapominasz ułożyć na nim ozdobnych poduszeczek 0 Po prostu rzucasz kołdrę na pogniecione prześcieradło -1 Idziesz jej kupić extra cienkie podpaski ze skrzydełkami +5 Robisz to samo w burzę śnieżna
    +8
    Wracasz z tych zakupów ale z piwem -5 Wracasz z wyprawy po podpaski z piwem ale bez podpasek -25 Nocami sprawdzasz szelesty które wydają się jej podejrzane 0 ... nie znajdując niczego 0 Jeżeli coś znajdziesz +5 Zabijasz to kijem do golfa +10 Gdy to był jej kot -40
    2) Zobowiązania socjalne

    Przez całe party zostajesz u jej boku 0
    Zostajesz chwilę u jej boku a potem idziesz do
    * kolegi -1
    * kolega nazywa się Agnieszka -4
    * Agnieszka jest tancerka -6
    * z powiększanym biustem -18

    Na jej urodziny zabierasz ja na niezłe jedzenie 0
    Nie jest to bar szybkiej obsługi +1
    Jest to bar szybkiej obsługi -2
    Jest to knajpa z ekranem do transmisji sportowych -3
    Ta sama knajpa z transmisjami "live" -10
    .. a ty pomalowałeś twarz w barwy klubowe -50

    Wychodzisz z kumplem -5
    Twój kumpel jest szczęśliwie żonaty -4
    .. jest kawalerem -7
    Jeździ sportowym samochodem -10
    .. i to włoskim ... -25

    Idziesz z nią do kina 0
    Na film który jej się podoba +1
    Na film którego ty nienawidzisz +5
    Na film który tobie się podoba -2
    Na film w którym cyborgi pożerają ludzi -9
    .. wcześniej ja okłamujesz i mówisz że będzie to film o miłości -15

    3) Twój wygląd

    Rośnie ci widoczny brzuch -10
    To samo - ale trenujesz by się go pozbyć +8
    To samo ale ty przerzucasz się tylko na szelki -25
    .. i nosisz koszule typu Hawaje -35
    Mówisz "nic nie szkodzi" bo ona ma podobny -800

    4) Pytania kłopotliwe

    Ona: Czy jestem za gruba?
    Zwlekasz z odpowiedzią -10
    Pytasz: Gdzie? -35
    Każda inna odpowiedz: -20

    5) Komunikacja

    Słuchasz jej 0
    .. i próbujesz wyglądać na skoncentrowanego -10
    .. ponad 30 minut +5
    Ponad 30 minut podczas transmisji meczu w telewizji +12
    Robisz to samo nie spoglądając ani razu na ekran +100
    Robisz to samo ale ona odkrywa że zasnąłeś -200
    Krótki wgląd w barometr szczęścia (punktacja):
    (Uwaga: punkty dodatnie przepadają po 2 dniach, punkty ujemne w ogóle nie tracą ważności)
    * 1000 (minus tysiąc) - już nie będziesz miał stosunków
    * 100 (minus 100) - to będzie kosztowało
    0 do +10 Stała migrena
    +11 do +15 Musisz iść z nią potańczyć
    +16 do +20 Masz pozwolenie iść z nią potańczyć
    +21 do +50 Seks powraca w sferę możliwą do wyobrażenia +51 do +80 SEKS
    (względnie to, za co ona go uważa)
    +81 i więcej Stosunki się kończą! Bo z takim nudnym cieniasem ona nie
    będzie
    szczęśliwa

    LINK
  • dowód matematyczny

    Jagged Fel 2003-11-07 19:50:00

    Jagged Fel

    avek

    Rejestracja: 2003-03-04

    Ostatnia wizyta: 2013-04-26

    Skąd: Zabrze

    powiedzenie: dialog dwóch półinteligentów równa się monologowi ćwierćinteligenta


    założenie: dwóch rozmawiających jest półinteligentami, należą oni do ludzi

    teza: ich rozmowa jest tak samo inteligentna, co monolog ćwierć inteligenta

    dowód: 0,5 x 0,5 = 0,25

    wniosek: jeśli udało mi się to policzyć, to znaczy że jestem niezłym idiotą

    LINK
  • więcej kawałów

    Mefisto 2003-11-26 21:26:00

    Mefisto

    avek

    Rejestracja: 2003-01-05

    Ostatnia wizyta: 2025-11-12

    Skąd: Warszawa

    udało mi się znaleźć to:

    http://users.kymp.net/p200849a/bugiv/index.htm#comic

    i to

    http://users.kymp.net/p200849a/bugiv/index.htm#comic

    LINK
  • Przed świętami...

    Anor 2003-12-01 16:04:00

    Anor

    avek

    Rejestracja: 2003-01-09

    Ostatnia wizyta: 2023-05-17

    Skąd: Chyby

    Idą Świeta, a to oznacza że...

    Najpierw trzeba, kurwa, kupić prezenty. Oznacza to, że będę latał po
    sklepach, przepychał się przez spoconych ludzi z obłędem w oczach,
    żeby wydać mnóstwo kasy na jakieś pierdoły. Co gorsza, wszystko już
    kiedyś komuś kupiłem.

    Wujek Edek dostał w zeszłym roku flaszkę, a przecież nie kupię mu w
    tym roku książki, bo ten facet nigdy nie przeczytał nic ponad tekst
    na etykiecie półlitrówki. Ciocia Jadzia rok temu ukontentowała się
    kremem nawilżającym, co go kupiłem z przeceny, bo za tydzień kończył
    się termin ważności. W tym roku jedynym kosmetykiem dla tej
    lampucery byłby krem przeciwzmarszczkowy, ale po pierwsze, takich
    zmarszczek żaden krem nie wygładzi, a po drugie, przecież nie wydam
    na kosmetyki całej kasy na Boże Narodzenie.

    I tak ze wszystkimi. Dziecko mordę drze o jakiś nowy program
    komputerowy, choć i tak wiadomo, że przestanie się nim zajmować po
    48 godzinach, bo każda gra jest dla niego za trudna, Półmózg jeden.
    Żona będzie miała jak zwykle pretensje, że Kowalska z jej biura
    dostanie coś ładniejszego. W rezultacie kupię byle co - jak co roku.

    Potem śledzik w pracy z ludźmi, których mordy są mi nienawistne, i
    patrzenie na męki szefa, który życzy nam "dużo pieniędzy", choć
    wszyscy wiedzą, że dopiero wtedy byłby szczęśliwy, gdybym pracował
    za miskę zupy z brukwi przykuty łańcuchem do komputera. Krwiopijca
    jeden. Potem wszyscy się nawalą jak szpaki, a pan Henio obślini
    biust pani Bożeny z księgowości, zamkną się oboje w archiwum, bo oni
    zawsze walą się jak króliki, kiedy są naprani. Następnego dnia kac,
    w dodatku żona będzie robić wymówki.

    Jeszcze tylko trzeba jebnąć w baniak karpia, bo małżonka - uważacie
    - wrażliwa jest i na męki zwierzątka nie może patrzeć, choć mnie
    męczy od 15 lat bez zmrużenia oka, garbata owca. Przynieść i
    przystroić choinkę. Z dzieckiem, "żeby miało ciepłe wspomnienia z
    dzieciństwa", a ono w dupie ma choinkę, mnie, Boże Narodzenie i
    wszystko. Jak taki glon emocjonalny może mieć jakiekolwiek
    wspomnienia?

    No i kolacyjka wigilijna.
    Rodzinna, mać ich w tę i z powrotem. Jedna wielka męka. Co za kutas
    wymyślił ten łzawy termin "rodzinna wieczerza"? Przyjdą wszyscy ci,
    od których na co dzień trzymam się z daleka z dobrym skutkiem.

    Usiądziemy za stołem... A nie, pardon, najpierw prezenty! Trzeba
    będzie się kłamliwie ucieszyć, choć z góry wiem, że ten krawat
    kupiony na bazarze od Wietnamczyków dopełniłby liczną kolekcję
    podobnych gówien, gdybym oczywiście zawalił szafę takim badziewiem,
    a nie zaraz następnego dnia wyrzucił wszystko do śmietnika. Dostanę
    też najtańszy koniak i jakieś kosmetyki. Jakie - będę wiedział
    ostatniego dnia przed Wigilią, kiedy w pobliskim supermarkecie
    zaczną wyprzedawać to, czego nie udało się upchnąć ludziom. Po
    prezentach się zacznie.

    Te same kretyńskie dowcipy wuja Bronka, zwłaszcza, kurna, ten o
    gąsce Balbince. Wszyscy będą dokarmiać mojego psa po to, żeby
    narzygał w nocy na pościel. Ciotka załzawi się po dwóch godzinach
    żucia żarcia z wytrwałością tapira i zacznie płakać, "jak to dobrze,
    że trzymamy się razem". Gówno prawda akurat, co wykażą następne dwie
    godziny, kiedy to nawaliwszy się już, zacznie wyzywać swojego
    ślubnego od złamanych chujów. To oczywiście prawda, ale dlaczego
    popierać to rzucaniem w niego salaterką po śledziach? Mniejsza o
    jego mordę, ale ciotka nigdy nie trafia. Plama na wersalce cuchnie
    jeszcze przez dwa tygodnie po Wigilii.

    Jedyna nadzieja, że akurat w tym roku 6-letnia latorośl kuzynostwa z
    Lublina nie nawali w gacie w połowie kolacji i nie zakomunikuje o
    tym radośnie jeszcze przed deserem. Bo to, że coś wywali sobie na
    łeb ze stołu, to pewne jak w banku. Jeszcze tylko muszę przeżyć
    debilne gadki o polityce, przy których wszyscy oczywiście
    skoczą sobie do gardeł i na siebie się poobrażają. Na koniec
    ciotula Jadzia puści maleńkiego pawika na ścianę koło swojego
    fotela i można będzie odtrąbić koniec męczarni.

    A nie, byłbym zapomniał. Kolejną rozrywką będzie wyprawa na
    pasterkę, bo to religijna rodzina. No to pójdę, choć nikt nigdy nie
    wyjaśnił, po nagłą cholerę tłuc się po nocy, żeby stać na mrozie w
    bezruchu przez godzinę czy więcej. Ciekawe, czy moja małżonka znowu
    wywinie orła na ryj na schodkach kościółka - jak to robi od kilku
    lat z uporem godnym lepszej sprawy? W kościele, jeśli tam się
    dopcham, będzie cuchnąć jak w gorzelni, bo wierni tylko dlatego
    stoją na własnych nogach, bo za duży tłok, żeby upaść. Czasem tylko
    ktoś beknie albo puści głośno bąka, ale i tak nikt na to nie zwróci
    uwagi, bo wszyscy drzemią na stojąco. Wracając trzeba tylko będzie
    uważać na chłopców z osiedla, bo w Wigilię katolicka młodzież
    szczególnie lubi wpierdolić bliźniemu. Rok temu zglanowali wujka
    Edka, ale on chyba tego nie zauważył, bo był zalany w płaskorzeźbę.

    Wreszcie wychodzą z chałupy, wory jedne. Moment zamykania drzwi za
    ostatnim z tych troglodytów jest najszczęśliwszą chwilą w moim
    świątecznym życiu. Kilka dni odpoczynku. Ale mijają jak z bata
    strzelił, bo wielkimi krokami zbliża się kolejny kretyński wynalazek
    - Sylwester.

    Ludzie! Kto to wymyślił Już od listopada ślubna wydala z siebie
    idiotyczne pomysły, żeby pójść na "jakiś bal". Jakbyśmy srali
    pieniędzmi... Albo żeby gdzieś wyjechać, gdzie gorąco. A niech se
    włączy farelkę pod fikusem, będzie miała tropiki w chałupie. I tak
    przecież skończy się na balandze u Witka. Jasne, trzeba ładnie się
    ubrać, bo wszystkim się wydaje, że to jakiś uroczysty dzień. Czyli
    żona najpierw puści w trąbę pół budżetu domowego na jakąś kieckę, w
    której wygląda jak zwykle, czyli jak w worku po nawozach sztucznych.
    Ale cena taka, że za to można by żywić jeden powiat w Somalii przez
    kwartał.

    Ja się wbijam w garnitur, bo europejska cywilizacja wymyśliła, że
    mężczyzna wygląda dobrze, gdy wdzieje na siebie marynarę, co pije
    pod pachami. Pod szyją zawiążę sobie kolorowy postronek. I tak mam
    przewagę, bo prysnę na dziób jakąś wodę kolońską i jazda, a małżonka
    kładzie sobie tapety tyle, że palec w to wchodzi do pierwszego
    stawu, a daje rezultat mumii Tutenchamona zaraz przed konserwacją. I
    zajmuje ze trzy godziny. Łazienka, oczywiście, zajęta i wszyscy
    pozostali domownicy mogą szczać do zlewu, jak mają potrzebę, albo
    niech zdychają na uremię.

    U Witka ten sam zestaw ludzki, ale czasem trafia się coś nowego, na
    czym można by oko zawiesić. Jak zwykle nic z tego nie wyjdzie, bo
    chociaż Wituś ma dużą chałupę, to ryzyko za duże. Zresztą każda
    kobitka jeszcze przed północą doprowadza się do stanu, w którym
    wygląda jak kupa. W tym dniu trzeba być radosnym jak młody pies,
    szczerzyć zęby w uśmiechu i ruszać w tany, nawet jeśli ni pyty nie
    mam o tym pojęcia. Zresztą nikt nie ma, za to wszyscy miotają się w
    konwulsjach i po krótkim czasie cuchną, jak gdyby nie myli się z
    tydzień. Baby w szczególności. Z facetami jest prostsza sprawa, bo
    już koło jedenastej są pijani w sztok i bełkoczą albo chcą ruchać
    wszystko, na co trafią w drodze do baru. O północy trzeba
    obcałować wszystkie te oślinione i śmierdzące wódą mordy,
    obłudnie życząc wszystkiego najlepszego, choć jedyne, o czym
    wtedy myślę, to żeby ich szlag trafił czym prędzej.

    Potem sylwestrowa noc, banalna do bólu - rozmazane makijaże kobitek
    (najlepszy tusz nie wytrzyma, gdy właścicielka walnie mordą w
    sałatkę), śpiący pokotem faceci, jacyś zarzygani klienci w kiblu.
    Norma. Ja, oczywiście, nawalę się już przed północą, żeby uniknąć
    konieczności odwożenia mojej nawalonej ślubnej do domu. I tak
    zakończę ten najgorszy okres w roku...

    LINK
  • Parę kawałów, bedzie śmieszniej :P

    Matek 2005-02-17 19:28:00

    Matek

    avek

    Rejestracja: 2004-10-04

    Ostatnia wizyta: 2018-06-22

    Skąd: Skierniewice

    > > Siedza facet z babka w przedziale. Facetowi rozpial sie rozporek i
    > > babka chce mu jakos elegancko zwrócic uwage:
    > > - Hmm, SKLEP sie Panu otworzyl....
    > > Facet sie od razu zorientowal, zapial, ale chcial wiedziec, czy
    > > czegos nie widziala przypadkiem:
    > > - A... KIEROWNIK byl?
    > > - Nie, tylko jakis FIZYCZNY lezal na worach......

    ---------------------------------------------------------------------------------

    > Kiedy Jane po raz pierwszy spotkała Tarzana w dżungli,bardzo jej się
    > spodobał. Podczas pytań o jego życie, zapytała go jak uprawia seks.
    > "Tarzan nie wiedzieć seks"
    > Jane wytłumaczyła mu, co to jest seks, a Tarzan na to:
    > "Aha, Tarzan używa dziury w drzewie"
    > Zszokowana, odpowiedziała
    > -"Ale Tarzanie, robisz wszystko Ä˝le, ale pokażę ci jak to robić
    własciwie"
    > Zdjęła ubranie, położyła się na ziemi i mówi:
    > "Tutaj, musisz włożyć go tutaj!"
    > Tarzan zdjał swoja opaskę, podszedł bliżej z ogromna erekcje. I
    nagle jak
    > nie kopnie ja w krocze z całe jsiły. Jane zaczęła się toczyć w
    ogromnym
    bólu
    > przez parę minut. W końcu udało się jej złapać oddech i
    krzyknęła:
    > "Dlaczego to zrobiłes?"
    > "Tarzan sprawdza, czy nie ma pszczół"

    ------------------------------------------------------------------------------------

    > Polska Reprezentacja Piłkarska na MŚ 2006 !
    >
    > Jak poinformowała przed sekundą TVP, jest niemal na 100 % pewne, że
    polska
    > reprezentacja piłkarska pojedzie do Niemiec na Mistrzostwa Świata w
    2006
    > roku.
    > Trener Janas - jak podano w wiadomościach - oznajmił, że każdy z
    naszych
    > zawodników zebrał już po 20 kodów kreskowych ze Snikersów...




    LINK

ABY DODAĆ POST MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..