Niedawno ogłoszono oficjalnie sprawę oczywistą czyli to że pojawi się czwarta część "Piratów z Karaibów". Uznałem wiec że czas już, mimo iż całkiem na to wcześnie, założyć temat na ten temat
I oto zaczne od zestawu plotek z filmwebu:
Nie ma ostatnio dnia, żebyśmy nie byli bombardowani ekscytującymi, choć mało wiarygodnymi plotkami/informacjami na temat czwartej części "Piratów z Karaibów". Od chwili oficjalnego ogłoszenia przez studio Disneya planów realizacji, spekulacjom w Internecie nie ma końca.
Najnowsza plotka głosi, że Gore Verbinski nie będzie reżyserem kolejnego filmu, choć pozostanie związany z projektem. Jego miejsce ma zająć... Tim Burton! Nie jest to aż tak nieprawdopodobne, jak się wydaje nie pierwszy rzut oka. Burton pracuje właśnie dla Disneya nad obrazem "Alice in Wonderland", zatem nie byłoby nic nadzwyczajnego, gdyby studio chciało reżysera zatrzymać u siebie na dłużej.
To jednak nie koniec niespodzianek. Otóż w filmie pojawi się nowa barwna postać. Będzie nią brat Jacka Sparrowa, postać równie ekscentryczna co znany wszystkim doskonale pirat. Podobno studio najchętniej widziałoby w tej roli Sachę Barona Cohena (wystąpił u Burtona w "Sweeney Toddzie") lub Russella Branda ("Chłopaki też płaczą").
W roli kapitana Jacka wystąpi oczywiście Johnny Depp. Z projektem ma też być podobno związany Geoffrey Rush. Keira Knightley kilkakrotnie informowała, że nie jest zainteresowana powrotem do serii.
Czwarty film miałby otworzyć nową trylogię "Piratów" opowiadającą o poszukiwaniach Źródła Młodości przez Jacka Sparrowa.
Informacji na temat Burtona u steru tej produkcji nie będe komentował gdyż właściwie nie wiem jak bo to prawdopodobnie jedynie plotka i pomijając fakt że bardzo go lubie tio jednak nie wiem czy jego styl sprawdziłby się w "Piratach..." Tak czy inaczej przejde do innych kwestii. Mimo ogromnej sympatii dla serii po porostu czarno to widze. Po pierwsze prawdopodobny brak Kiery zmusi autorów do wbrnięcia w dziwny sposób z jednego z ważniejszych watków serii jak i częsci trzeciej czyli związku między Elizabeth a Willem. Jednak mam cichą nadzieję ze odpowiednia suma zachęci ją do powrotu na Karaiby. Druga sprawa to brat Sparrowa. Cóz, jak wspomniałem, czarno to widze ale z góry tego watku nie przekreślam, przekreślam za to idee nakręcenia trylogii o jednym wspólnym wątku. Dotychczas każda część zahaczała o wariacje na temat jakiejś morskiej legendy a tym razem miałaby być trylogia poświęcona jednemu motywowi? Monotematycznie powiem ze czarno to widze. Ale póki co za wcześnie na poważne narzekanie, teraz możemy się jedynie domyślać, wyrażać swoje nadzieje i obawy
Tak czy inaczej również czekam choć przeczucia mam złe
:
.