A tu historia jest całkiem pokręcona, jak życie. Po raz pierwszy o komiksach SW usłyszałem przy trylogii Andersona, gdzie była wspomniana seria komiksowa o Exarze Kunie. Wtedy mi się to nie podobało z dwóch względów:
1. To komiks, w pierwszej połowie lat 90. podchodzono do tego inaczej, komiks cóż to były przede wszystkim historyjki dla dzieci, im doroślejszym się było, tym bardziej trzeba było o tym zapomnieć.
2. To komiks, więc na wydanie polskie wydanie szans praktycznie nie było, a wtedy nawet nie zakładałem, że mógłbym czytać w oryginale.
Potem przyszło "Dark Empire". No i miałem się przekonać i kupić. W sumie chciałem to zrobić, ba wtedy nie czytając komiksów w ogóle starałem się w liceum być ich obrońcą. Nawet mieliśmy z takim praktykantem kiedyś zajęcia, który zrobił nam lekcję o komiksach (na angielskim) i poza nim, mną to tylko jedna osoba uważała, że to normalne by dorosły czytał komiks. Tylko, że jak zobaczyłem pierwszy zeszyt "Dark Empire" to sobie odpuściłem. Stwierdziłem, że szkoda mi na to kasy, bo książki są o wiele fajniejsze.
Potem był rok 1999 i pierwszy atak Egmontu. Tyle, że akurat gdy pojawił się numer 1 byłem na wakacjach więc mi przepadł. Potem jakoś do drugiego i tak dalej też mi się nie chciało usiąść. Za to kupiłem pierwszy komiks - "Mroczne widmo"
, a "Gwiezdne Wojny Komiks" sobie odpuściłem. Tyle, że w 2000 Andaral na Shadows of the Star Wars mocno apelował do fanów, by to kupować, bo jeśli nie my to kto? I się przemogłem, wyszedłem w końcu do kiosku po numer 2/2000, ale już go nie było. Za to gdy się pojawił 3/2000 to kupiłem pierwszego dnia. Przejrzałem i odłożyłem na półkę. Nie było sensu tego czytać (skoro to były kolejne części Karmazynowego Imperium i X-winga). Ale od tego momentu już kupuję regularnie wydane w Polsce komiksy (poza zbiorówkami Mandragory). Dzięki Frankiemu też nadrobiłem zaległości TM-Semicowe i Egmontowe, ale to było lata później. Potem przyszedł Bastion i Strangler rozruszający dział komiksowy. Najpierw jakoś to mnie nie ruszało. Potem wpadł mi w ręce "Shadows of the Empire: Evolution" - pierwszy komiks przeczytany w oryginale. Potem Jeth przywiózł "Jedi vs. Sith", potem zacząłem pisać nawet zapowiedzi komiksowe z USA, a od Clone Wars vol. 1 kupuje regularnie komiksy TPB i uzupełniłem sobie większość wydanych
.