TWÓJ KOKPIT
0
FORUM Komiksy

Darth Krayt - zagadka rozwikłana (SPOILERY)

Lord Sidious 2007-08-08 21:47:00

Lord Sidious

avek

Rejestracja: 2001-09-05

Ostatnia wizyta: 2026-08-07

Skąd: Wrocław

I drobna uwaga - proszę o nie podawanie spoilerów w tematach postów - co najwyżej piszcie - pies, kot, małpa, hmm, jajko, ORTHANK, itp.

Teraz już wiemy, że ten knypek Krayt to A`Sharad Hett, a przynajmniej oficjalnie, bo od tygodnia o tym pisano na forum oficjalnej podobno ktoś gdzieś to nawet znalazł przy zapowiedziach figurek... ale to plotka niepotwierdzona.

Powiem tak, widząc kto jest Kraytem osobiście jestem rozczarowany, przede wszystkim, że nie lubiłem tej postaci - młodszego Hetta, przede wszystkim dlatego, że moim zdaniem był on cały czas wzorem jak bardzo ograniczone może być EU. Mając miliony planet w całym wszechświecie jednym z głównych Jedi musiał być koleś z Tatooine w dodatku wychowany w Tuskeńskich klimatach... Szczerze nie lubię niepotrzebnych połączeń i nawiązań, zwłaszcza tam gdzie wszechświat jest na prawdę wielki i wspaniały i tak jak ILM jest ograniczony jedynie wyobraźnią, tyle że u twórców Hetta była ona mocno ograniczona. I tego żałuję, bo ta postać nigdy nie zyskała mojej sympatii, wręcz przeciwnie... Druga sprawa to fakt, że nie podoba mi się to, iż człowiek tak długo żyje, poprawiony, nie poprawiony... skoro minęło tyle pokoleń od czasów Luke`a daliby spokój ze starymi postaciami...
W każdym razie czekam na Wasze opinie na ten temat - i nie spoilujcie poza tym wątkiem (i w tematach). Bo naślę Miśka...

LINK
  • jajko

    XYuriTT 2007-08-08 21:52:00

    XYuriTT

    avek

    Rejestracja: 2004-12-22

    Ostatnia wizyta: 2026-08-08

    Skąd:

    Coz... nowa era, a glowny bohater z tatooine znowu... coz... fakt, malo orginalne...
    Z bardziej rozbudowana opinia poczekam na komiks, i na... sposob w jaki ten fakt jest przedstawiony/rozwiazany... bo na sucho IMO nie robi zadnego wrazenia niestety...

    LINK
  • ORTHANK

    Halcyon 2007-08-08 21:53:00

    Halcyon

    avek

    Rejestracja: 2004-09-07

    Ostatnia wizyta: 2026-06-01

    Skąd: Police

    cóż, ciesze się, że to Hett niż gdyby miał to być Anor, Asajj czy Anakin Solo....to były całkiem dobre postacie i niech spoczywają w spokoju. Nie ma sensu ich pogrążać. A tak spiepszą postać już spieprzoną

    LINK
  • Krayt

    Louie 2007-08-08 21:55:00

    Louie

    avek

    Rejestracja: 2003-12-17

    Ostatnia wizyta: 2026-05-12

    Skąd:

    Zawiodłem się jak jasna cholera. Czytam, czytam na wookie. I się tak zastanawia. Kto to do cholery jest?. Potem przeczytałem, że w Obesji był i skojarzyłem gościa. Ale może mi ktoś wytłumaczyć:
    Kiedy Hett miał okazję pokonać Skywalkerów?
    A poza tym cienizna Nawet mam opis opisujący moje uczucia.
    "Krayt to leszcz! " I tak jest.

    LINK
  • Buhahahah ( no co... Oryginalne Przynajmniej :P)

    Włóczykij 2007-08-08 22:03:00

    Włóczykij

    avek

    Rejestracja: 2006-02-18

    Ostatnia wizyta: 2019-12-08

    Skąd: Las, trzecia gawra na lewo od starego dębu

    Buhahahah... Dooobre Ale nam świnię podłożyli

    LINK
  • ja

    Piett 2007-08-08 22:09:00

    Piett

    avek

    Rejestracja: 2005-07-01

    Ostatnia wizyta: 2022-03-19

    Skąd:

    po tej informacji mam uczucia podobne co LS. Krayt - Nowy władca galaktyki miał możliwość urodzić się na tysiącach zamieszkanych planet, i wielu niezamieszkanych. Co wybrali autorzy, czy np. Coruscant, Korelia, Sektor Wspólny, Bastion czy inne. Nie, autorzy komiksy wybrali Tatooine, planetę- zadupie na której wychowały się takie szychy jak Anakin czy Luke Skywalker. Yakie to zadupie, a wszyscy się tam co chwila spotykają - do bani i tyle.

    Natomiast samego Hetta też nigdy specjalnie nie lubiłem, a jego losy mnie specjalnie nie interesoway. W sumie to już wolałem ten pomysł, że to Korto Vos.

    LINK
  • W sumie

    Appo 2007-08-08 22:11:00

    Appo

    avek

    Rejestracja: 2007-05-20

    Ostatnia wizyta: 2013-01-10

    Skąd: Wrocław

    to też mi sie nie podoba. Wyjaśnia to troche co prawda jego przydomek, ale w sumie to on by raczej nie przeżył 160 lat - no chyba że by go trzymała magia Sith, ale wiemy że chciał ją poznać dopiero w Broken. Byłbym bardziej zadowolony gdyby był to jakiś bohater czasów post-yavinowskich(że tak mógłbym to nazwać), bo to nawet wiek 136 jest bardziej wiarygodny niż 160..

    LINK
  • a ja

    Łotr122 2007-08-08 22:12:00

    Łotr122

    avek

    Rejestracja: 2006-10-22

    Ostatnia wizyta: 2017-02-23

    Skąd: Wysokie Mazowieckie

    powiem dla odmiany dwa słowa: ,,ale lipa!"

    LINK
  • :C

    Tgc 2007-08-08 22:14:00

    Tgc

    avek

    Rejestracja: 2004-12-11

    Ostatnia wizyta: 2023-01-22

    Skąd:

    Hett to zupelnie marginalna i badziewna postac. Jako fan nie interesujacy sie praktycznie zupelnie NT i EU zwiazanymi z tymi czasami jestem zawiedziony podwojnie. Gorzej juz byc nie moglo...

    LINK
    • dodatkowo

      Tgc 2007-08-08 22:23:00

      Tgc

      avek

      Rejestracja: 2004-12-11

      Ostatnia wizyta: 2023-01-22

      Skąd:

      jeszcze zastanawia mnie fakt jak autorzy komiksu wytlumacza roznice w wygladzie tych dwoch panow Hett`a i Krayt`a. Krayt na brodzie ma tatuaz w ksztalcie 3 grubych pionowych kresek. Hett mial 5 wykropkowanych cienkich lini. O ile niebieskie oko da sie wytlumaczyc stosunkowo latwo a mianowicie - Krayt stracil to oko w jakis sposob (mozliwe ze w walce z Obi-Wanem w 3 czesci moze o tym powiedza) i obecnie ma proteze, to zmiana tatuazy jest juz bardziej intrygujaca :U. Ale zapewne ten problem jak zawsze autorzy komiksow poprostu oleja zostawiajac fanow w wielkim znaku zapytania....

      LINK
  • :D

    Nestor 2007-08-08 22:45:00

    Nestor

    avek

    Rejestracja: 2004-10-28

    Ostatnia wizyta: 2026-08-07

    Skąd: Lasocice

    Coz, spodziewalem sie tej postaci. Wiele na nia wskazywalo. Liczylem jednak na prawdziwe zaskoczenie i tu chyba najwiekszym byla by nowa postac. Dobrze stworzona i poprowadzona mogla by byc oczkiem w glowie Ostrandera. A tak mamy starego bohatera, z wieloma wadami, do ktorego jednak nie czuje niecheci. Jest jeszcze wiele do wyprostowania, np: tatuaze, bo te sie nie zgadzaja. No i cala historia A`Sharda, miedzy E3, a Legacy. Tak czy nie bedize zle : - D.

    LINK
  • ...

    Lord Bart 2007-08-08 22:47:00

    Lord Bart

    avek

    Rejestracja: 2004-01-20

    Ostatnia wizyta: 2021-09-13

    Skąd: Warszawa

    Ja powiem tyle: z NEJ przeczytałem tylko Wektor Pierwszy. I po tym jak Chewiego zabił spadajacy Dobido stwierdziłem - nie będę sobie psuł obrazu SW jako fajnego uniwersum. NEJ olałem.

    Czegoś oznaczonego w kanonie jako Legacy era nawet nie tknąłem, choć nie powiem - śledziłem newsy dotyczące tej serii w sieci.



    To za cały komentarz.


    I teraz kiedy czytam sobie http://starwars.wikia.com/wiki/Darth_Krayt to zalewa mnie krew. Dlaczego ta część SW od ostatecznego upadku Imperium została zamieniona przez ekipę firmowaną znaczkiem Lucasa w niestrawny gulasz przypominajacy połaczenie mody na sukces, tańca z gwiazdami i kolejnych odpalanych shreków??
    Dlaczego ów Darth Krayt u mnie - może największego fana Sithów na tym forum - wywołuje niesmak, obrzydzenie i pusty śmiech??
    Czemu nie można powiedzieć stop i zatrzymać grafomanii w jakimś odpowiednim momencie?? Czy tylko szmal z komiksów i książek się liczy??

    Impossible to see the future is.

    LINK
  • ORTHANK

    Burzol 2007-08-08 23:11:00

    Burzol

    avek

    Rejestracja: 2003-10-14

    Ostatnia wizyta: 2026-08-07

    Skąd: Poznań

    Legacy ssie.

    To już ostateczne.

    LINK
    • Legacy #15

      Burzol 2007-08-09 13:30:00

      Burzol

      avek

      Rejestracja: 2003-10-14

      Ostatnia wizyta: 2026-08-07

      Skąd: Poznań

      Przecztałem komiks. Kiepski. Drażniąco narysowany, nierówny jeśli chodzi o fabułę - mierne pogadanki Imperialnych Oficerów, kontra dręczenie Cade`a - zamiast odskoczni od dramatu mamy przeszkadzajkę. Rysunki choć w większości ładne - zachwycający Chiss, ogółem świetnie przedstawione pogadanki oficerów...ale już świątynia Sithów wygląda tak...mrocznie. Mrocznie, że to aż zabawne.

      A co do najważniejszego punktu programu, czyli tajemnicy Dartha Krayta. Żenujące. Hett w Republikach był fantastyczną postacią: jeden z nielicznych byłych Tuskenów, już po problemach z mroczną stroną, po prostu dobry Jedi. Jak ładnie Misiek zauważył na konwencie Dagobah - gdyby to A`Sharad Hett uczył Anakina Skywalkera, to nie byłoby Vadera. A tymczasem okazuje się, że jest Sithem. Z wizerunkiem jak z Power Rangers. Ani śladu w nim Człowieka Pustyni. Jak on mógł tyle przeżyć? Tak długo? W dodatku niezauważalnie? Sithowa metoda długowieczności odpowie ktoś - w porządku, tylko w takim razie czy nie jest on za ładny? Żeby teraz załatać jakoś, że to właśnie on jest najnowszym Sithem trzeba tak wiele wybaczyć tej nowej serii, że ja nie mam sił.

      Ogółem ja (a jest to moje osobiste, przemyślane zdanie, do którego nikogo nie namawiam) skazuję tę serię na zapomnienie. Legacy jest koszmarną głupotą i w żadnym razie nie powinno być kanoniczne. Jest złe, głupawe, naiwne.


      Dzięki Mocy za Dark Times, KOTORa i Rebellion.

      LINK
      • Re: Legacy #15

        Appo 2007-08-09 16:47:00

        Appo

        avek

        Rejestracja: 2007-05-20

        Ostatnia wizyta: 2013-01-10

        Skąd: Wrocław

        Burzol napisał(a):
        Jak on mógł tyle przeżyć? Tak długo? W dodatku niezauważalnie? Sithowa metoda długowieczności odpowie ktoś - w porządku, tylko w takim razie czy nie jest on za ładny?
        ________
        Sithowa metoda długowieczności nie wchodzi w grę, ponieważ próbował ją poznać dopiero w Broken...

        LINK
  • Skippy

    Baca 2007-08-08 23:18:00

    Baca

    avek

    Rejestracja: 2004-06-18

    Ostatnia wizyta: 2010-03-14

    Skąd: Będzin

    Przyznam, że jak rano przeczytałem na forum Darka Horse`a post, w którym jakiś Usanin sugerował, że imię Krayt A`Sharad przyjął na pamiątkę własnoręcznego zabicia smoka Krayt w Republikowym Outlanderze przekonałem się do tej wersji.
    To znaczy oczywiście jest to wersja "oficjalna", tak jak balon meteorologiczny w Roswell. Wszak każdy wie kim naprawdę jest Darth Krayt...

    LINK
  • Wyskoczyła

    Malak The Sith Lord 2007-08-08 23:20:00

    Malak The Sith Lord

    avek

    Rejestracja: 2005-12-30

    Ostatnia wizyta: 2010-11-16

    Skąd: Wrocław

    nam małpa tuskeńska, jak filip z konopi...
    Jestem totalnie zawiedziony tą postacią, bardzo czekałem na odkrycie tajemnicy tego dosyć oryginalnego, chociażby w wyglądzie Lorda Sithów...
    I miałem nadzieję, że tą oryginalność zachowa, a oni nam podstawiają 4 raz odgrzewanego kotleta... Komiks schodzi na psy... Wolałbym, mówiąc szczerze, nawet mniej byłbym zawiedziony z tego powodu, gdyby był to jednak nikomu nieznany wcześniej cieć.
    Jednakże czekam na kontynuacje komiksu, możliwe, że czymś było to uzasadnione, a może i nie, co jest jednak bardziej prawdopodobne...
    Mam nadzieję, że chociaż ładnie rozwiną tą postać...

    LINK
  • <--->

    Ray Solar 2007-08-08 23:34:00

    Ray Solar

    avek

    Rejestracja: 2006-10-20

    Ostatnia wizyta: 2024-02-10

    Skąd: Sopot

    to nam Tuskena pdrzucili...
    o kant dupy z takim Kraytem, myślałem, że to będzie ktoś fajny a tu taka kicha... niedorozwinięty zabandażowany człowiek z pustyni i tyle...
    Ale popieram Malaka (przynajmniej chwilowo) może jednak coś z niego zrobią, ale sam fakt, że wzięli akurat go, to naprawdę naciągane... gorzej niż żywot K`Krukha

    LINK
  • eee

    Moof 2007-08-09 00:10:00

    Moof

    avek

    Rejestracja: 2003-12-25

    Ostatnia wizyta: 2022-09-07

    Skąd: Otwock

    Zawiodłem się. Spodziewałem się czegoś bardziej spektakularnego, albo całkiem nowego (ten cały cień ). Tutaj mamy przeciętność. Zawsze jednak mogło być gorzej, choćby Zekk, o Jainie nie wspominając. Miałem jednek nadzieję na postać znaną (i to dobrze) z książek. Kiła i tyle.

    LINK
  • Darth Who...!?

    Misiek 2007-08-09 01:45:00

    Misiek

    avek

    Rejestracja: 2003-01-12

    Ostatnia wizyta: 2022-05-16

    Skąd: Wrocław

    Czytywałem lepsze fanfice...

    LINK
  • Więc...

    Sky 2007-08-09 02:04:00

    Sky

    avek

    Rejestracja: 2003-03-24

    Ostatnia wizyta: 2021-02-11

    Skąd: Wrocław

    ... co do tożsamości - nie wywołała ona we mnie kompletnie żadnych emocji (no dobra, w sumie ciekawy ryj pod tą maską ), bo bardzo mało znam tę postać, właściwie to dopiero dzisiaj się doedukowałem. Gdyby to był jakiś Nom Anor albo inny Kir Kanos to bym spadł z krzesła, a tak... lipa.

    A jako że w temacie Shedaa nie można spoilerować, to zaznaczę tutaj, że zwycięzcami są Darth Tiglatpilesar, Halcyon, Vua Rapuung i Urthona.

    Obiecane nagrody:

    1. Możliwość dożywotniego chwalenia się, że się odgadło tożsamość tajemniczego Sitha

    2. Buziak od Shedao.

    Gratulacje i enjoy

    LINK
  • Buc

    Carno 2007-08-09 06:32:00

    Carno

    avek

    Rejestracja: 2004-02-24

    Ostatnia wizyta: 2025-09-15

    Skąd: Żyrardów

    kim jest ten sharad hett a coś tam ? To ma być ta mega-full-wypas super postać, która rządziła całe legacy ( którego nota bene nie czytałem ), jest jak już pisałem full wypas i mogła Skywalkerów wyciąć?

    A tak serio-kto to jest?

    A Misiek i Sky zaczną hodować arbuzy,a ja im je będę podjaadął hihihhi

    LINK
  • Krayt not-so-great

    NLoriel 2007-08-09 08:32:00

    NLoriel

    avek

    Rejestracja: 2003-01-05

    Ostatnia wizyta: 2025-10-15

    Skąd: Sluis Van

    Rozczarowanie, spodziewałem się jakiegoś niesamowitego zwrotu akcji.

    Zostaje tylko jedno - mając w pamięci dokonania autorów przy okazji historii Vosa, liczę, że historia przejścia Szarada na CSM i jego, hmm, "zkrajcenia" będzie naprawdę dobra. Jeśli nie, to może faktycznie trzeba będzie pomyśleć o tych arbuzach...

    LINK
  • KOMIKS

    Appo 2007-08-09 08:53:00

    Appo

    avek

    Rejestracja: 2007-05-20

    Ostatnia wizyta: 2013-01-10

    Skąd: Wrocław

    jest już dostępny na http://freecomicbooks.blogspot.com/search/label/Star%20Wars

    LINK
  • pfff

    Asturas 2007-08-09 09:13:00

    Asturas

    avek

    Rejestracja: 2004-06-21

    Ostatnia wizyta: 2024-04-01

    Skąd: Rovaniemi

    No to teraz juz oficjalnie moge bojkotowac komiksowa serie Legacy. Niemalze od poczatku uwazalem, ze komiskowe Lagacy to tandeta, chlam i bzdura. Ze o odgrzewaniu kotletow nie wspomne.
    Wyciganie jakiegos leszcza z Tatooine? Przeszli samych siebie. Tym samym zamierza ignorowac komiksowe Legacy (juz wczesniej tak robilem, ale ciagle pozostawala iskierka nadzei, ze jest sens uznac te serie).
    Jakby byla jakas petycja o zdjecie Legacy to bym sie podpisal pod tym. Legacy to upadek EU! Nie lepiej by bylo rozwinac czasu starozytne, czasy Imperium Sithow, KotOR`a oraz czasy Bana??

    ech... rece i nogi opadaja. Krew mnie zalewa jak sobie pomysle, ze nie dosc, ze kawal historii opisany jest w komiksach Legacy, a nie ksiazkach to jeszcze teraz ksiazki beda fabula nieuchronnie zmierzac do tego smiesznego zartu jakim jest Legacy... :/

    LINK
    • Re: pfff

      Nestor 2007-08-09 09:43:00

      Nestor

      avek

      Rejestracja: 2004-10-28

      Ostatnia wizyta: 2026-08-07

      Skąd: Lasocice

      Asturas napisał(a):
      Tym samym zamierza ignorowac komiksowe Legacy

      Dark Horse bardzo ucierpi jak nie bedziesz czytal ich skanów : - D.


      Nie lepiej by bylo rozwinac czasu starozytne, czasy Imperium Sithow, KotOR`a oraz czasy Bana??

      Eeeee... przeciez jest seria komiksowa KotOR... Oo

      LINK
      • Re: Re: pfff

        Appo 2007-08-09 09:59:00

        Appo

        avek

        Rejestracja: 2007-05-20

        Ostatnia wizyta: 2013-01-10

        Skąd: Wrocław

        Nestor napisał(a):
        Nie lepiej by bylo rozwinac czasu starozytne, czasy Imperium Sithow, KotOR`a oraz czasy Bana??

        Eeeee... przeciez jest seria komiksowa KotOR... Oo[/cytat]
        ________

        Jest też zresztą Jedi vs. Sith, które dzieje sie w czasach Bane`a...

        LINK
      • owszem

        Asturas 2007-08-09 12:42:00

        Asturas

        avek

        Rejestracja: 2004-06-21

        Ostatnia wizyta: 2024-04-01

        Skąd: Rovaniemi

        seria jest. I bardzo dobrze, ze jest. Ale i tak uwazam, ze zamiast robic jakis chlam Legacy powinni rozwijac czasy starozytne.

        A tak dla Twojej wiadomosci, nie czytam scanow tylko kupuje oryginalne wydania papierowe...

        LINK
        • Re: owszem

          Nestor 2007-08-09 14:19:00

          Nestor

          avek

          Rejestracja: 2004-10-28

          Ostatnia wizyta: 2026-08-07

          Skąd: Lasocice

          Asturas napisał(a):
          A tak dla Twojej wiadomosci, nie czytam scanow tylko kupuje oryginalne wydania papierowe...
          ________
          Respect.

          LINK
  • hmm

    Rusis 2007-08-09 09:57:00

    Rusis

    avek

    Rejestracja: 2004-02-28

    Ostatnia wizyta: 2026-08-08

    Skąd: Wrocław

    buahahaha hah ahahhha hahaha
    dobra, a teraz konstruktywniej
    1. Dlaczego to musiałbyć cieć związany z Tatooine? Dlaczego nie można zapomnieć o tej planecie i pozostawić ją taką jaką powinna być? Czylui malą, nic nie znaczącą planetą jakich wiele w galaktyce.
    2. W jakimś stopniu był potężny ale porównując nawet do najpotężniejszych Mistrzów Jedi z okresu Starej Republiki to miałem wrażenie, że ustępował im. a teraz rządzi całym odrodzonym bractwem Sith? nic dziwnego, że duchy starych Sithów go olały
    3. Przy jego wychowaniu i wyszkoleniu powinien zdecydowanie lepiej od wieeeelu innych znać zagrożenia płynące z CSM i jak sie przed nią bronić.
    4. Widział do czego Sith doprowadzili. Widział kim był Vader i Palpatine.. i mimo wszystko jako Jedi poszedł w ich ślady? Naciągane.

    Nie podoba mi sie to.

    LINK
  • hmm

    Darth Tiglatpilesar 2007-08-09 10:12:00

    Darth Tiglatpilesar

    avek

    Rejestracja: 2006-12-11

    Ostatnia wizyta: 2016-02-26

    Skąd:

    Dla mnie Krayt był od początku nieciekawą i w sumie dość żałosną postacią. Sith, który użala się nad sobą? Sith, który boi się śmierci? Sith, który musi być niańczony przez jednego ze swoich uczniów? Może i rozwiązanie tej "niesamowitej" zagadki jest rozczarowujące, ale jakoś specjalnie się nie przejąłem. Hett wart Krayta, Krayt Hetta.

    LINK
  • spoilery

    NLoriel 2007-08-09 11:09:00

    NLoriel

    avek

    Rejestracja: 2003-01-05

    Ostatnia wizyta: 2025-10-15

    Skąd: Sluis Van

    Czy ktoś może skasować z newsa o komiksach spoilerowy komentarz tytmka?

    LINK
  • Zauważyć można, że co jak co...

    Ricky Skywalker 2007-08-09 13:17:00

    Ricky Skywalker

    avek

    Rejestracja: 2002-07-12

    Ostatnia wizyta: 2024-01-10

    Skąd: Bydgoszcz

    ale narzekać na Legacy na naszym forum wszyscy potrafią A przecież ta seria tak na dobrą sprawę wciąż jest jeszcze w powijakach i bardzo mało o wszystkim wiemy. Również o Kraycie/Hettcie - cóż znamy? Jego tożsamość, to że jest chory i nie tak potężny Mocą, jak chciałby być. I tyle. A więcej ma nam wyjaśnić następny numer. I nie zdziwiłbym się, gdyby ci sami z Was, któży teraz narzekają, wyklinają niemalże Ostrandera i Duursemę, za kilka odcinków znów stwierdzili, że jednak jest dobrze

    Co do samego Krayta, cóż - A`Sharad Hett pod zbroją nie powala, aczkolwiek też specjalnie mnie nie rozczarowuje i wierzę, że kolejne odcinki (a szczególnie najbliższy) sprawią, że wszystko zacznie się ładnie sklejać Bo to, co widzimy na chwilę obecną, wygląda sensownie, choć pewne dziury oczywiście nadal są - i zapewne wkrótce zostaną wypełnione.

    Mówicie, że jest stary, ale przecież nie jest pierwszym użytkownikiem Mocy, który tak długo przeżył. Wielu Sithów czy innych użytkowników Mocy dożywało sędziwego wieku także dzięki przedłużaniu sobie życia poprzez Moc - że wspomnę choćby prawie 200-letnią Vimę-da-Bodę. A Krayt przecież się zahibernował.

    Podsumowując - jedyne, co mi się w tym naprawdę nie podoba, to fakt, że znów mamy Tatooine, a poza tym wszystko jest ok i nadal John i Janka mają u mnie kredyt zaufania. Bo przecież na początku niektóre komiksy z serii Republic też "ssały"

    PS. Swoją drogą - myślę że gdyby Krayt okazał się każdą inną z typowanych postaci, reakcje byłyby podobne.

    "Korto? Znów trzeba wymyślać całą historię postaci..."

    "Kyp? On się za bardzo już w książkach wyciszył..."

    "Ben? Następny Skywalker - Sithem...?"

    "Nikomu nieznany wcześniej cieć? Tyle czasu nakręcali zabawę, by teraz dać nam jakiegoś ciołka...?"


    itp.

    Wrzućcie na luz, moi drodzy, przemyślcie wszystko na spokojnie, a stwierdzicie, że Legacy może jednak idzie w dobrą stronę

    LINK
    • :D

      Nestor 2007-08-09 14:16:00

      Nestor

      avek

      Rejestracja: 2004-10-28

      Ostatnia wizyta: 2026-08-07

      Skąd: Lasocice

      Jestem tego samegozdania. Mnie sie ten numer Legacy podobal. Spodziewalem sie, ze tozsamosc Kryata bedzie pokazana na ostatniej planszy, a reszta jego historii w nastepnych numerach. Byc moze jestem bardziej amerykanski niz polski...

      LINK
      • a ja na

        Lord Sidious 2007-08-09 16:57:00

        Lord Sidious

        avek

        Rejestracja: 2001-09-05

        Ostatnia wizyta: 2026-08-07

        Skąd: Wrocław

        razie czytałem tylko Broken i z niego jestem o wiele bardziej zadowolny niż z pierwszych zeszytów Rebelliona czy KOTORa. a to, że znam tę informację dużo wcześniej, pozwoli mi pewnie za rok, skoncentrować się na fabule i kresce... a nie Kraycie . Wtedy ocenię komiks .

        LINK
        • :D

          Nestor 2007-08-09 17:23:00

          Nestor

          avek

          Rejestracja: 2004-10-28

          Ostatnia wizyta: 2026-08-07

          Skąd: Lasocice

          Szałem ostatnich numerów była własnie toźsamość Kryata. Być może dlatego wielu ta seria zniechęciła, bo zawiedli się przy odkrywaniu owej tajemnicy. No i w efekcie nikt już nie zwraca uwage na rysunki Dursemy, które same w sobie są klasą.

          A co do Broken, to jak na razie 1 numer jest nadal najepszym z calego Legacy, wg mnie : - ).

          LINK
    • Re: Zauważyć można, że co jak co...

      promil 2007-08-09 19:29:00

      promil

      avek

      Rejestracja: 2006-09-22

      Ostatnia wizyta: 2025-12-02

      Skąd:


      Ricky Skywalker napisał(a):
      przecież ta seria tak na dobrą sprawę wciąż jest jeszcze w powijakach i bardzo mało o wszystkim wiemy.

      Bez przesady, 15 numer to już nie powijaki. Zgodzę się, że to jeszcze początek jakiejś większej historii, ale Druusema i Ostrander już na tyle długo nam ją przedstawiają, że można sobie spokojnie wyrobić zdanie o tej serii.

      i wierzę, kolejne odcinki (a szczególnie najbliższy) sprawią, że wszystko zacznie się ładnie sklejać

      Łączę się z Tobą w tej wierze .

      nie jest pierwszym użytkownikiem Mocy, który tak długo przeżył. Wielu Sithów czy innych użytkowników Mocy dożywało sędziwego wieku także dzięki przedłużaniu sobie życia poprzez Moc - że wspomnę choćby prawie 200-letnią Vimę-da-Bodę.

      Ja to rozumiem i zdaję sobie sprawę, że da to się jakoś wytłumaczyć. Kolejne numery pewnie to udowodnią. Nie zmienia to jednak faktu, że wiek Krayta budzi we mnie niesmak, bowiem jest to dla mnie pewne przegięcie. Choć oczywiście mam nadzieję, że kolejne zeszyty zmienią ten stan rzeczy .

      a stwierdzicie, że Legacy może jednak idzie w dobrą stronę

      Ja bym jednak wolał, żeby poszło w trochę lepszą.

      LINK
    • Ricku...

      Misiek 2007-08-09 20:44:00

      Misiek

      avek

      Rejestracja: 2003-01-12

      Ostatnia wizyta: 2022-05-16

      Skąd: Wrocław

      ...problem z tą serią nie polega na jej domniemanym pozostawaniu w powijakach od 15 numerów. Chciałbym zauważyć, że seria Republic była w tym samym momencie w trakcie znakomitego Emissaries to Malastare, po dość udanych dwóch innych miniseriach, w serii Empire kończyła się właśnie absolutnie genialna historia Darklighter, a w KotORze przy dostawaniu w ręce 15 numeru sikałem po gaciach.

      A tutaj? Dzisiaj kupiłem trochę desek i 40 metrów folii, bo na tyle szkłą póki co mnie nie stać. Wybrałem też odpowiednie miejsce i je trochę okopałem, ale jeszcze trochę kopania mnie jednak czeka. Zainwestowałem ponadto w motykę. Jutro kupię 10 arbuzów z zamiarem rozdania ich rodzinie, z zastrzeżeniem jednak, że pestki mają wrócić do mnie. Potem, jak tylko uporam się z wkopywaniem podpórek, zasadzę rzeczone pestki. A wszystko z tych samych powodów, które wymienił Burzol: po prostu nie mam siły na te wszystkie bzdury.

      I nie chodzi tutaj o sam komiks, który jest sensownie rozplanowany i świetny kompozycyjnie, nie chodzi o rysunki, będące na niezłym poziomie, nie jest to problem nawet fabuły, pretensjonalnej i naiwnej, ale względnie sensownej. Nie rozchodzi się o świetnego Nihla i o równieświetne relacje między moffami. Nie jestem nawet zły na to Tatooine, bo wszak z mitycznego punktu widzenia to jest mitologiczne axis mundi ze wszystkimi tego konsekwencjami, a wyciągnięcie stamtąd tak głównego protagonisty galaktyki, jak i antagonisty (paradoksalnie) świetnie się konotuje z roboczą teorią (moją i Hala) równowagi Mocy.

      Nie, tu rozchodzi się o coś zgołą innego.

      Była jedna rzecz w Nie patrz wstecz, o której zapomniałem Ci chyba powiedzieć. Chodzi o to, że Twój indywidualny fanon brał górę nad informacjami kanonicznymi i więcej miałem informacji o poczynaniach Daola Naberrie czy Kurta Xavisa, niż Kama Solusara, Saby Sebatyne czy kogokolwiek, kto powinien brylować w tym okresie. Tutaj jest to samo, ale na większą skalę; duet Ostrander-Duursema robi ogromnego gapa i nawiązuje do samych siebie i to w sposób tak natarczywy, że aż przykro. Reszta chronologii jest przy tym totalnie olana (bo co z tego, że K`kruhk miał być zahibernowany na Tooli, skoro Luke w jednej z książek Bantama był na Tooli i nic nie widział), i to olana bez wyraźnego pomysłu na tego uzasadnienie. Chodzi o to, że zamiast scalać uniwersum SW w jedną, wieloźródłową całość, nasz duecik robi wszystko, żeby wstawiać nawiązania do swoich dzieł i promować swoich bohaterów. Przy totalnym olaniu wewnętrznej logiki świata. A to nie jest dobre.

      Nie mówiąc o tym, że - jak to wykazał Rusis - to nijak nie pasuje do postaci A`sharada Hetta.

      I dlatego (mimo, że w sumie cała reszta jest super), Legacy ssie niemożebnie i bezwzględnie, także ja mam dość.

      LINK
      • Ale ale...

        Ricky Skywalker 2007-08-09 21:42:00

        Ricky Skywalker

        avek

        Rejestracja: 2002-07-12

        Ostatnia wizyta: 2024-01-10

        Skąd: Bydgoszcz

        kto tak naprawdę z autorów stale wracających do naszego EU nie wciska do swych dzieł swoich postaci? Denning ma np. swoje 3 szczury, Sullustanina i Ewoka, nie mówiąc o wspomnianej przez Ciebie Sabie; Reeves ma I-5, Allston - Łotry i Widma w różnych kombinacjach. Fakt, w książkach może to nie jest aż tak widoczne, jak w komiksach, ale to również dlatego, że po prostu komiks jest bartdziej wyrazisty, bije po oczach po prostu - wiadomo, obraz jest bardziej wymowny niż tekst. To raz.

        Dwa, że tak naprawdę nasz Tusken nie jest postacią stricte Duursemy i Ostrandera. Gdy się bliżej spojrzeć poniższej liście

        * Star Wars Republic: Outlander
        * Star Wars Republic: Emissaries to Malastare
        * Star Wars Republic: The Hunt for Aurra Sing
        * Star Wars: Jedi Starfighter
        * Star Wars Republic: The Battle of Jabiim
        * Star Wars Republic 59: Enemy Lines

        * Star Wars: Obsession
        * Star Wars Republic: The Siege of Saleucami

        Okazuje się, że tylko pogrubione pozycje są autorstwa naszej kochanej dwójki, a sam Hett został stworzony przez mr. Trumana

        Mimo to, jestem w stanie zgodzić się z tym, że trochę przesadzają sięgając 150 lat wstecz, bo można było tym razem wyciągnąć kogoś innego - a choćby i Nista, czy kogokolwiek innego z ery post-ROTJowej Niemniej jednak nie odwracam się od Legacy - seria jest naprawdę na dobrym poziomie i jeszcze na pewno da kopa - może nawet i w następnym numerze. A takie np. Ghost podoba mi się bardziej niż Emissaries to Malastare

        PS. W Nie patrz wstecz Kam miał całkiem poważną rolę, bo to on przecież prowadził dyskusję z Kypem, natomiast Saba... cóż, Saby po prostu niespecjalnie trawię

        LINK
        • Wszystko ok...

          Misiek 2007-08-09 22:13:00

          Misiek

          avek

          Rejestracja: 2003-01-12

          Ostatnia wizyta: 2022-05-16

          Skąd: Wrocław

          ...tylko, że w literaturze panują trochę inne zasady. Ludzie od Del Reya akurat znakomicie zdają sobie sprawę, że postać jest najlepiej prowadzona przez kogoś, kto ją stworzył, dlatego wszystkie sensowne historie z Corranem Hornem pisze Stackpole, a Karrde najlepiej wychodzi Zahnowi. Tutaj jednak jest o tyle dobrze, że powieści danych autorów z reguły wchodzą w skład jednej, góra dwóch er i są do siebie zbliżone chronologiczne, dodatkowo sensownie przeplatane i jakoś to wychodzi. W Legacy nie dość, że mamy wielkiego gapa bez trzymanki, to jeszcze odwołania obrazkowe są znacznie bardziej nachalne, tym bardziej, że przeskakują tym samym 80% spisanej historii SW. Mnie to drażni.

          I jak sam wiesz doskonale, nie ilosć wystąpień postaci jest istotna, ale jakość tychże. Co z tego, że Barbara Hambly w Planecie zmierzchu naćkała nawiązaniami, skoro spłodziła gniota? Analogicznie tutaj: A`sharad został wprowadzony w Outlanderze, ale tam chodziło w zasadzie tylko o jego ojca, w Emisariuszach też jest on raczej tylko konsekwencją fabularną, dopiero The Hunt for Aurra Sing nabiera wyrazistości, zaś 3/4 postaci zostało napisane dopiero w późniejszych wypisanych przez Ciebie Republicach. Ze zdjęciem maski włącznie. Analogicznie z K`kruhkiem; też stworzony został (jako postać) na potrzeby Acts of War, ale tak naprawdę wykreował go duet Ostrander-Duursema. Rozumiesz, co mam na myśli?

          Jakość Legacy była i jest pretensjonalna. Niektórym może i się podoba, ale mnie zdecydowanie nie. W przeciwieństwie do nawet Emissaries to Malastare, gdzie miałem pięknie rozwinięty background Evena Piella (zasygnalizowany wcześniej u Davida Westa Reynoldsa), psy Akk, dalsze losy Sebulby i wprowadzenie Quinlana Vosa. No i żadnych wygłupów w rodzaju Krayta.

          P.S. Owszem, prowadził, ale z całego fica więcej dowiedziałem się o Daolu i Kurcie, niż o Kamie. Chodzi mi o proporcje

          LINK
          • popieram.

            Asturas 2007-08-31 13:15:00

            Asturas

            avek

            Rejestracja: 2004-06-21

            Ostatnia wizyta: 2024-04-01

            Skąd: Rovaniemi

            Juz nie raz, nawet w tym temacie pisalem, ze komiksowa seria Legacy to nieporozumienie! Jak mozna tak daleko w przyszlosc przeskoczyc i jednoczesnie zrobic to bez przemyslenia! Wielka szkoda, bo ksiazkowe Legacy posunelo swiat SW wg mnie w dobrym kierunku... tymczasem komiksowe... coz mam powiedziec, to jak sie te arbuzy sadzi?? :/

            Smutno sie robi, a nadzieje trzeba pokladac we wczesniejszych okresach, w okresie starozytnym, czy tez w ksiazkach o Death Star, Coruscant lub tej Stovera o Luke`u.

            LINK
  • Hmm...

    Xian 2007-08-09 18:44:00

    Xian

    avek

    Rejestracja: 2003-01-09

    Ostatnia wizyta: 2015-10-21

    Skąd:

    Wysłaliście mi ten komiks, to się zmusiłem i przeczytałem... Zdolność wymyślania ciekawych fabuł nigdy nie była mocną stroną twórców SW, ale to jest lekko tragiczne. A z tym Kraytem, to dla mnie mógł się on nawet okazać Sue Rostoni... Więcej tego nie zamierzam czytać.

    LINK
  • :)

    promil 2007-08-09 18:54:00

    promil

    avek

    Rejestracja: 2006-09-22

    Ostatnia wizyta: 2025-12-02

    Skąd:


    Od jakiegoś czasu śledziłem Wasze rozważania na temat tożsamości Krayta. Ja również byłem ciekaw kto to, ale byłem daleki od Waszego entuzjastycznego podejścia do tej zagadki. Uznałem, że co przyniesie przyszłość to przyniesie i nie ma co nad tym łamać głowy . Obecnie większe emocje wywołuje u mnie nadchodzący serial „The Clone Wars” i cały plan wydania „The Force Unleashed”. A wracając do tematu. W przeciwieństwie do większości nie przeszkadza mi, że Krayt to A`Sharad Hett. Nie czuję się tym jakoś specjalne rozczarowany, może dlatego, że się wcześniej tak na to nie napalałem. Wybuchu radości u mnie jednak ta informacja także nie wzbudziła. Mam tu dwa „ale”, zresztą takie same jak część z Was. Mam na myśli wiek i pochodzenie tej postaci. Gostek ma około 180 lat, a to jak dla mnie już spore przegięcie. Może to w kolejnych numerach komiksu jakoś wytłumaczą, ale póki co to szkoda gadać. Jeśli chodzi o to drugie to mam wrażenie, że Tatooine staje się jedną z najważniejszych planet galaktyki. Jak na zacofaną planetę strasznie dużo się tam dzieje i masa bohaterów stamtąd pochodzi . Szkoda, że twórcy Legacy nie pokusili się o nową postać. Było by to chyba lepszym rozwiązaniem, niż odgrzebywanie jakiś staroci. Czy naprawdę tak trudno o nowe, w miarę świeże, pomysły? Pamiętam jakie poruszenie wywoływała ta seria komiksowa jeszcze przed swoim ukazaniem się. Ostander i Duursema – jedna z najlepszych par tworzących komiksy, 130 lat do przodu – niezbadany okres, coś zupełnie nowego. A tymczasem dostajemy więcej minusów niż plusów. Najbardziej martwi mnie odgrzebywanie starych postaci. Kto będzie następny? Na razie może to jest jeszcze niezłe, ale za chwilę to już będzie przegięcie. Bardzo mnie ciekawi jak amerykanie odbierają te komiksy. Czy seria robiona jest pod ich oczekiwania, czy mają oni podobne zarzuty co my?

    LINK
    • Re: :)

      Kasis 2007-08-10 09:02:00

      Kasis

      avek

      Rejestracja: 2005-09-08

      Ostatnia wizyta: 2026-08-08

      Skąd: Rzeszów

      promil napisał:
      Bardzo mnie ciekawi jak amerykanie odbierają te komiksy. Czy seria robiona jest pod ich oczekiwania, czy mają oni podobne zarzuty co my?

      Też jestem tego bardzo ciekawa. Nawet bardzo. Czy to dla nich stworzono cały zastęp "darthów maulów"? Czy to oni nie mogą się obejść bez znanych elementów SW?
      Odnoszę wrażenie jakby ci co o tym wszystkim decydują boją się zerwać z utartymi torami i dlatego ciągle serwują to samo. Boją się, że hamerykańce nie zrozumieją i się im nie spodoba (a co za tym idzie - nie kupią). Dodatkowo myślę, że zapominają, że nawet jeśli ciągle przybywa im nowych fanów to większość się starzeje, a tym samym pewne "myki" nie robią na nich wrażenia.

      LINK
  • {=}

    Bakuś 2007-08-09 19:07:00

    Bakuś

    avek

    Rejestracja: 2006-06-26

    Ostatnia wizyta: 2026-08-07

    Skąd: Kazimierz Biskupi

    Właśnie przed chwilą skończyłem czytać i powiem wam że mi sie komiks podobał, szczególnie to napięcie z jakim czekałem na tożsamość Krayta. Jakoś specjalnie zasmucony z tego powodu nie jestem że Hett jest Kraytem , ze zniecierpliwieniem czekam na następny numer w którym być może więcej nam sie wyjaśni

    LINK
  • osobiście ...

    Dark Lord Revan 2007-08-09 21:18:00

    Dark Lord Revan

    avek

    Rejestracja: 2004-11-09

    Ostatnia wizyta: 2011-07-21

    Skąd: Szczecin

    jestem cholernie rozczarowany ... Szczerze powiedziawszy, to zrobiłem w pierwszje chwili jak Louie i od razu w wookiepedie wszedłem szukać czegoś o tym Hett`cie ... I pogrążałem się w coraz głębszym smutku z każdą linijką ... No fakt, zdaje się, że Jedi Tusken niby fajna gratka, ale co najwyżej w NEJ, bo w Legacy to to nijak ima się do całkokształtu ... Miałem nadzieje, ze to bedzie jednak jakaś postać która ma poważną przeszłość i nie wzięła się ot tak z kosmosu, no ale się zawiodłem ... Hett to taka postać ... no właściwie żadna Darth Krayt mógł pozostać Darthem Kraytem ... A tak to teraz będę myślał o nim jako o Tuskenie :/ No kurde ale żal naprawdę... O ile Sith był genialną postacią, to jego prawdziwą tożsamość spierdzielili maksymalnie ... Chyba że jakoś cudownie to wszystko wytłumaczą ciekawie, w co wątpię ...

    LINK
  • Pokaż swoją twarz....

    Cody 2007-08-09 23:28:00

    Cody

    avek

    Rejestracja: 2006-07-20

    Ostatnia wizyta: 2015-09-20

    Skąd: Radzyń Podlaski

    Nie powiem - Legacy jest całkiem przyzwoitą seria komiksową. Zawsze z wielką niecierpliwością czekam na kolejny jej numer. Darth Krayt, czyli kolejny ,,hiroł" z Tatooine. Czy to dobrze, czy źle - hmm, Hett jest postacią mało wyeksploatowaną w EU. Mam nadzieję, że jego życie po Wojnach Klonów zostanie jakoś ciekawie opisane w Legacy #16.

    Osobiście już bardziej wolałbym Noma Anora .

    LINK
  • And who`s da big bad boss now?

    Vua Rapuung 2007-08-14 19:33:00

    Vua Rapuung

    avek

    Rejestracja: 2005-03-29

    Ostatnia wizyta: 2024-04-11

    Skąd: Biała Podlaska

    Cóż, z powodu wyjazdu ominęła mnie gorączka wokół wydania piętnastego Legajsa i ów straszliwy sekret poznałem dopiero wczoraj. I muszę przyznać, że zgodnie z ogólnie panującym nurtem jestem nieco rozczarowany.
    Nie dlatego, że to kolejny `wielki` z Tatooine (bo nie zwykłem oceniać ludzi po pochodzeniu ), nie dlatego, że to postać jak widzę z waszych wypowiedzi stosunkowo mało znana, ale dlatego, że tożsamość Krayta była tak przewidywalna. Liczyłem na wielki opad szczęki, coś w rodzaju chwili podczas odsłaniania maski Revana przy pierwszym przechodzeniu KotORa. Tymczasem było tylko takie "O, trafiłem" (a zaraz potem "Ołż fak, czeka na mnie nagroda" ).
    Poza tym zawsze lubiłem Hetta i obawiam się nieco, że teraz ta postać zostanie zepsuta przez idiotyczne gmatwanie w jej dotychczasowym profilu psychologicznym.

    Tak poza wszystkim, to jak dotąd podciągałem tą `możliwość zakończenia rodu Skywalkerów` pod spotkanie z Anakinem z Republiców, ale okładka kolejnego odcinka zdaje się sugerować coś innego.
    A Legajs #15 jako całość przyssiewa .

    LINK
  • u a

    Shedao Shai 2007-08-14 20:03:00

    Shedao Shai

    avek

    Rejestracja: 2003-02-18

    Ostatnia wizyta: 2026-08-07

    Skąd: Wodzisław Śl. / Wrocław

    zmęczony jestem jak szczur, ale wróciłem - dajcie mi to wszystko nadrobić, poczytać Legacy, ten wątek, Wookie, uzupełnić hasło na Ossusa itd - potem będą buziaki i bluzgi

    LINK
  • Tożsamość Dartha Krayta okiem Łedża

    Wedge 2007-08-27 17:48:00

    Wedge

    avek

    Rejestracja: 2005-01-07

    Ostatnia wizyta: 2019-05-26

    Skąd: Wrocław/Psary

    na wstępie powiem, że chyba byłem ostatnim fanem na świecie, który nie znał do wczoraj tożsamości Dartha Krayta Otóż dzielnie broniłem się przed spoilerami i udało się - dopiero jak wczoraj wróciłem z Mazur to przeczytałem. Dlatego też mam nadzieję moja opinia nie będzie zapaskudzona uprzedzeniami wcześniejszymi i jest szczera jak tylko się da. Więc zaczynamy.

    Tytułem wstępu przypomina mi się fanowski komiks o Hettcie nawalającym się z Vaderem na Tatooine Urocza to była opowiastka, szkoda tylko że teraz już zupełnie będzie niekanoniczna Ale do meritum. Szczerze powiem, że domyśliłem się Hetta. Taraissu świadkiem I mimo że sam stawiałem na Korto Vosa to Hett mnie nie zaskoczył, jako że niemal wszystkie fakty do niego pasowały:
    - walczył dwoma mieczami
    - miał tatuaże
    - jego imię bezpośrednio nawiązuje do Tatooine
    - zawsze stąpał na granicy ciemności
    - był jedną z ulubionych postaci Johna i Jan
    - zniknął po Rozkazie 66

    Dlatego też po pierwsze należy stwierdzić, że mimo wszystkich obiekcji A`Sharad pasuje do nowej roli. Nie rozumiem więc tylu narzekań - jasne, że mogło być lepiej, ale wcale nie jest źle. Ja osobiście uwielbiam, gdy odgrzebuje się i dopowiada losy starych postaci, a Hett z całą pewnością był na tyle barwny że żal było o nim zapominać. Jest to też piękne nawiązanie jakby nie patrzeć do pierwszych Republiców, gdzie Hetta mieliśmy naprawdę dużo. Wykoncypowana przez niego wizja Nowego Zakonu Maulowych Sithów także ma swoje odbicie w kulturze Tuskenów i jest wiarygodna.

    Dalej co do jego losów. Koncepcja długowieczności nie musi być wcale taka naciągana. Mało to mieliśmy dziwactw? Andeddu ożywił własnego trupa, Sidious przeskawiwał pomiędzy ciałami jak pchła, Cade działa jak chodzący defibrylator, Exar Kun mieszkał w kamieniach... tak można wymieniać bez końca. Aha, jedna z Rąk Imperatora miała 20 tysięcy lat. Mało? Dlaczego więc tak trudno nam uwierzyć, że potężny użytkownik Mocy (a Hett naprawdę był potężny) nie znalazł sposobu, by Mocą i technologią spowolnić rozpad swojego ciała? SW nie są zamknięte na szczęście na tyle, że skoro nikt czegoś nie robił to jest to niemożliwe. Raz po raz ktoś odkrywa jakąś technikę i z niej korzysta - Hett wyraźnie zrobił to samo. I to mi się podoba.

    Nie wątpię także, że kolejny numer jeszcze więcej nam wyjaśni - coś czuję, że zobaczymy nawalankę Kenobi vs Hett. Nie wątpię też, że będzie się to zgadzać. Więc jak dla mnie z technicznego punktu widzenia wszystko jest jak najbardziej OK (zwłaszcza gdy pomyślę, że mógł to być Durron albo... Nom Anor [sic!]).

    Ale z psychologicznego punktu widzenia nie jest już tak dobrze. Otóż Hett jako Sith nie leży mi mimo wszystko jak wygodne bambosze z paru względów. A`Sharad zawsze był osobą, która kroczyła blisko ciemności, to fakt. Ale w przeciwieństwie do np. Vosa, który robił to samo i w pewnym momencie życia był jednocześnie Jedi, Sithem, zdrajcą i bohaterem naraz Hett zawsze bardzo mocno stał na ziemi. Fakt, jego szkolenie było spaczone jako że jego ojciec był w sumie Ciemnym (choć raczej Szarym) Jedi, a i potem Mroczna Kobieta dołożyła swoje trzy grosze. Ale mimo tego Hett wyjątkowo sumiennie spełniał swe obowiązki jako Jedi i trudno mi uwierzyć, że tak nagle z nich zrezygnował. Polecam wszystkim lekturę Republica 59, jednego z najlepszych zeszytów. Widać tam wyraźnie, że jeśli chodzi o podatność na ciemność to Hett był wyjątkowo odporną postacią, ba, powiem więcej - IMO gdyby to A`Sharad przejął szkolenie Anakina, ten nigdy nie przeszedłby na Ciemną Stronę (BTW, może właśnie do tej przygody nawiązuje zdanie o "zakończeniu rodu Skywalkerów"?). A`Sharad cudownie potrafił skanalizować gniew Anakina i naprostować mu światopogląd. I nagle ten jeden z najlepszych Mistrzów miałby zostać Sithem? Trudno mi uwierzyć, że popełnił ten błąd i zaczął zwalczać wszystko to, czego honor i wychowanie nakazywały mu strzec. Dlatego mi to nie leży.

    Ale z drugiej strony każdy jest zdolny do wszystkiego. Kto wie, może upadek Zakonu przekonał go, że to jednak Sithowie mają rację? Dooku wszak nie zboczyłby ze ścieżki, gdyby nie masakra Mandalorian i Jedi na Galindraan. Może Saleucami i Rozkaz 66 podobnie zadziałały na Hetta, a może tak naprawdę on cały czas udaje, że jest Sithem i ma "plany w planach"... Nie wiem. Ale chętnie się przekonam.

    Dlatego mówię: jest poprawnie. W "Legacy" jest dużo innych bardziej ssących rzeczy A ja wciąż czekam z radością na nowe zeszyty.

    LINK
  • a ja popełniłem błąd

    DarthSyndrius 2008-10-18 15:32:00

    DarthSyndrius

    avek

    Rejestracja: 2008-10-03

    Ostatnia wizyta: 2010-08-16

    Skąd: Skierniewice

    Bo grzebałem sobie po Ossusie i przeczytałem troche o Kraycie. Kiedy rpzeczytałem Siege of Saleucami zawiodłem się. Jakby A`Sharad Hett nie nadawał się na lorda Sithów

    LINK

ABY DODAĆ POST MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..