TWÓJ KOKPIT
0

Francis Ford Coppola :: Newsy

NEWSY (43) TEKSTY (1)

<< POPRZEDNIA    

Informacje ze Świata Filmu

2006-11-14 22:54:00 Stopklatka, Onet, Filmweb, Esencja

Ewan McGregor gwiazdą futurystycznego "Franklyna

Ewan McGregor zagra główną rolę w fantastycznym dramacie zatytułowanym "Franklyn". Zdjęcia do filmu rozpoczną się latem przyszłego roku. Reżyseruje, na podstawie własnego scenariusza, Gerald McMorrow.

Akcja filmu rozgrywać się będzie jednocześnie we współczesnym i futurystycznym Londynie, w którym przestał obowiązywać rozdział religii od państwa. Obraz koncentrować ma się na losach czterech dusz zamieszkujących oba światy, których spotkanie okaże się brzemienne w skutkach.


Bruce Willis i Samuel L. Jackson znowu razem

Bruce Willis i Samuel L. Jackson, którzy spotkali się już na planach kilku filmów ("Pulp Fiction", "Niezniszczalny"), zagrają razem także w obrazie pt. "Black Water Transit". Film ten będzie pełnometrażowym debiutem reżyserskim znanego autora wideoklipów i filmów reklamowych Samuela Bayera.

Samuel Bayer to uznany i wielokrotnie nagradzany twórca wideoklipów, który ma na swoim koncie między innymi "Smells Like Teen Spirit" Nirvany i "Wake Me Up When September Ends" grupy Green Day. Jego nazwisko było już wymieniane przy takich projektach jak remaki filmów "Znikającego punktu" oraz "Przynieście mi głowę Alfredo Garcii".

"Black Water Transit" będzie opowieścią o trzech przeciwstawnych grupach przestępców, policjantów i prawników, których losy splatają się w czasie prób przejęcia nielegalnego transportu broni i śledztwa w sprawie podwójnego morderstwa. Willis wcieli się tutaj w rolę przestępcy Earla Pike'a.

Scenariusz filmu napisał Autorem Doug Richardson, autor fabuł " Bad Boys", "Osaczonego" i "Szklanej pułapki 4.0".


Najlepszy reżyser filmowy - wyniki plebiscytu

Steven Spielberg zdeklasował konkurencję. I jakoś te wyniki wcale nas nie dziwią. Wygrał bezapelacyjnie - facet, który po prostu czuje kino. Dobiegł końca kolejny plebiscyt organizowany przez Stopklatkę, magazyn "Cinema" oraz Esensję.

Steven Spielberg zdobył ponad 1/4 wszystkich waszych głosów, ale też gdy patrzy się na jego dokonania jakoś specjalnie to nie dziwi. Niedawno zarzucono temu twórcy, że wraz z Georgem Lucasem (18. miejsce na liście) zniszczył kino masowe. Dość kontrowersyjna to była wypowiedź. Widzowie zdecydowanie inaczej oceniają umiejętności i dokonania Stevena Spielberga wspominając takie jego filmy jak: "Szczęki", "Bliskie spotkania trzeciego stopnia", "E.T.", seria "Indiana Jones" i wiele, wiele innych. Spielberg to także twórca kina poważnego, ceniony za "Imperium słońca", "Listę Schindlera", "Szeregowca Ryana" czy ostatnio "Monachium". Od początku raczej nie mieliśmy wątpliwości kto wygra ten plebiscyt (poniżej lista reżyserów wszech czasów według redaktorów naczelnych). Na bardzo wysokim drugim miejscu Pedro Almodovar. Postać u nas bardzo ceniona, której filmy oglądamy cały czas z niesłabnącym zainteresowaniem. Nieco ponad 10 proc. głosów, w okolicach premiery jego najnowszego przedsięwzięcia. Zdecydowanie lubiany za przyglądanie się kobietom, w których dostrzega to o czym inni autorzy po prostu nie pamiętają lub czego nie chcą dostrzegać. Trzecie miejsce - Alfred Hitchcock. Klasyk, i to wyjątkowy. Jego ujęcia zna każdy. A poza tym nieśmiertelna recepta na dobry film, który ma się zaczynać trzęsieniem ziemi, a potem... A potem już sami powinniście wiedzieć co. Poza pudłem, na czwartym miejscu, znalazł się Federico Fellini. Też gigant. Piątka dla Francisa Forda Coppoli. Czyli dla kolejnego pomnika, i to na dodatek żywego.
Szóste miejsce dla Ouentina Tarantino. Mimo że facet nie ma tak bogatej filmografii jak poprzednicy, to na piedestale postawił go "Pulp Fiction". Szczęśliwa siódemka przypadła Woody′emu Allenowi, który na szczęście od kilku lat odzyskał formę z początków kariery, i wciąż nie powiedział ostatniego słowa. Ósme miejsce Stanleya Kubricka jest może trochę niskie, ale obecność tego reżysera na liście świadczy o tym, że nasi respondenci wiedzą, co to kino. Dziewiąta pozycja to kolejny magik kina, David Lynch. I znowu nie ma się co rozpisywać o tym, co dziesiąta muza mu zawdzięcza. Pierwszą dziesiątkę zamyka Martin Scorsese. Ale ktoś ja musiał zamknąć.
Dalej nie mniej znaczące nazwiska: Oliver Stone, Peter Jackson, Ingmar Bergman, Milos Forman, Lars von Trier. W sumie kilkadziesiąt nazwisk...
Oto pierwsza 20. najlepszych zagranicznych reżyserów wszech czasów
1. Steven Spielberg - 25,48%
2. Pedro Almodovar - 10,12%
3. Alfred Hitchcock - 5,52%
4. Federico Fellini - 4,42%
5. Francis Ford Coppola - 4,42%
6. Quentin Tarantino - 4,14%
7. Woody Allen - 4,14%
8. Stanley Kubrick - 3,68%
9. David Lynch - 3,13%
10. Martin Scorsese - 3,13%
11. Oliver Stone - 2,85%
12. Peter Jackson - 2,76%
13. Ingmar Bergman - 2,39%
14. Jim Jarmusch - 1,84%
15. Ridley Scott - 1,29%
16. Tim Burton - 1,29%
17. Milos Forman - 1,10%
18. George Lucas - 1,01%
19. James Cameron - 0,92%
20. Lars von Trier - 0,92%

REDAKCYJNY TOP
Pięciu najlepszych zagranicznych reżyserów według redaktorów naczelnych CINEMY, ESENSJI I STOPKLATKI.
1. Steven Spielberg
2. Stanley Kubrick
3. Oliver Stone
4. Francis Ford Coppola
5. Alfred Hitchcock

Ogłoszono nominacje do nagród People's Choice Awards

Dziś ogłoszono nominacje do 33. już edycji nagród People's Choice Awards - wyróżnień przyznawanych przez publiczność ulubionym filmom, aktorom, muzykom i programom telewizyjnym, w których co roku swoje głosy oddaje kilkadziesiąt milionów ludzi.

Lista nominacji tworzona jest przy współudziale specjalistów z firmy Knowledge Networks, którzy dzięki serii ankiet i badań ustalają jakie gwiazdy i jakie filmy cieszą się największym zainteresowaniem wśród odbiorców w wieku od 18 do 49 lat. Na stronie PCAvote.com już od dziś można głosować na swoich ulubieńców.

Wkrótce organizatorzy ogłoszą listę nominowanych filmów.

O nagrody People's Choice Awards w kategoriach filmowych walczą w tym roku:

ULUBIONA AKTORKA
Jennifer Aniston
Halle Berry
Sandra Bullock

ULUBIONY AKTOR
Johnny Depp
Tom Hanks
Denzel Washington

ULUBIONA AKTORKA PIERWSZOPLANOWA
Cameron Diaz
Kirsten Dunst
Scarlett Johansson

ULUBIONY AKTOR PIERWSZOPLANOWY
Matt Damon
Brad Pitt
Vince Vaughn

ULUBIONA AKTORKA KINA AKCJI
Kate Beckinsale
Halle Berry
Uma Thurman

ULUBIONY AKTOR KINA AKCJI
Johnny Depp
Samuel L. Jackson
Jet Li

NAJLEPSZY EKRANOWY DUET
Jennifer Aniston i Vince Vaughn w filmie "Sztuka zrywania"
Matt Damon, Jack Nicholson i Leonardo DiCaprio w filmie "Infiltracja"
Johnny Depp i Keira Knightley w filmie "Piraci z Karaibów: Skrzynia umarlaka"

ULUBIONY SERIAL KOMEDIOWY
"Diabli nadali"
"My Name Is Earl"
"Dwóch i pół"

ULUBIONY SERIAL KOMEDIOWY - ANIMACJA
"Głowa rodziny"
"Bobby kontra wapniaki"
"Simpsonowie"

ULUBIONY TELEWIZYJNY DRAMAT
"CSI: Kryminalne zagadki Las Vegas"
"Chirurdzy"
"House"

ULUBIONA AKTORKA TELEWIZYJNA
Jennifer Love Hewitt
Eva Longoria
Julia Louis-Dreyfus

ULUBIONY AKTOR TELEWIZYJNY
Patrick Dempsey
Charlie Sheen
Kiefer Sutherland

NAJBARDZIEJ ZABAWNA AKTORKA
Ellen DeGeneres
Julia Louis-Dreyfus
Queen Latifah

NAJBARDZIEJ ZABAWNY AKTOR
Will Ferrell
Adam Sandler
Robin Williams

George Lucas opóźnia Indianę Jonesa

Frank Darabont twierdzi, że George Lucas jest odpowiedzialny za opóźnianie produkcji czwartej części przygód Indiany Jonesa.

Zdjęcia do kolejnego sequelu miały się rozpocząć już w 2004 roku, jednak producent nieustannie opóźniał przygotowania, chociaż scenariusz napisany przez Darabonta zrobił bardzo dobre wrażenie na reżyserze Stevenie Spielbergu.

- To było naprawdę frustrujące. Przez ponad rok pracowałem nad scenariuszem. Konsultowałem wszystko ze Stevenem Spielbergiem, który był bardzo zadowolony z mojej pracy i chciał rozpoczynać zdjęcia już 2 lata temu. Powiedział, że to najlepszy scenariusz od czasu "Poszukiwaczy Zaginionej Arki". Tymczasem Lucas przeczytał tekst i powiedział: "Raczej nie, nie podoba mi się ten scenariusz". Potem, kiedy Spielberg był gotowy do kręcenia, Lucas zarządził rozpoczęcie pracy nad scenariuszem od nowa. Obawiam się, że nie można tak długo angażować się w coś emocjonalnie i poświęcać na coś tyle lat pracy, żeby później zostać na lodzie - twierdzi rozgoryczony scenarzysta w wywiadzie dla serwisu Moviehole.net.


Bez Spielberga i Lucasa? Światowe kino dwadzieścia godzin na dobę na TVP Film

Wiosną przyszłego roku rusza kanał TVP Film. W codziennym, dwudziestogodzinnym bloku znajdzie się miejsce zarówno na "Alternatywy 4" Barei, jak i "Przygodę" Antonioniego, na klasykę polską i światową, na premiery i debiuty, na dokument i animację. Pokażemy, jak wspaniałe było kino masowe, zanim nie zniszczyli go Spielberg i Lucas - mówi Jerzy Kapuściński, szef TVP Film.

- Nareszcie będziemy mogli w pełni wykorzystać zbiory gromadzone od lat 60., a wzbogacane w ostatniej dekadzie, kiedy TVP stała się koproducentem większości premier kinowych w kraju - mówi Jerzy Kapuściński, szef TVP Film. - Pokażemy uznane arcydzieła oraz filmy niesłusznie zapomniane i niedocenione. Chcemy, by w przyszłości nasza antena była miejscem uroczystych premier polskich tytułów. Występowanie w roli współproducenta pozwoli nam promować debiutantów i debiuty.

TVP Film ma się w zdecydowany sposób różnić od funkcjonujących już filmowych kanałów tematycznych - Kino Polska, Zone Europa czy Ale Kino! - które wyspecjalizowały się w kinematografii polskiej, europejskiej bądź amerykańskiej. Ta propozycja ma być syntezą światowego kina. Uwzględni produkcje z wszystkich szerokości geograficznych i z różnych okresów historii kina. Już w pierwszych dniach istnienia TVP Film możemy się spodziewać klasycznych komedii Charliego Chaplina. Powstaną cykle poświęcone rozmaitym gatunkom - westernowi, horrorowi i sciencefiction.

- Skończy się problem prezentowania w TVP filmów ambitnych, niszowych po północy - deklaruje Jerzy Kapuściński. - Zwyczajowe umowy zakładają możliwość ośmiokrotnej emisji jednego tytułu, co umożliwia pokazanie go w porach dogodnych dla każdego widza, a także obecność filmu w programie co najmniej przez rok. Dzieła Felliniego czy Rohmera będą emitowane rano, w południe i wieczorem.

Retrospektywy klasyków układane będą w ten sposób, by poza powracającymi często na mały ekran hitami, jak choćby "Powiększenie" czy "Zawód: reporter" Antonioniego, można było zobaczyć także rzadziej wznawiane jego filmy, np. "Przygoda".

- Musimy też pamiętać, że kiedyś "Misiem" Barei gardzono, a teraz uchodzi on za film kultowy - mówi Jerzy Kapuściński. - Oznacza to, że klasyką stają się filmy, które powstały w latach 70. i 80. Dlatego będziemy weryfikować pojęcie kanonu, poszerzać go i aktualizować. Warto przypomnieć, że kiedyś do nurtu kina popularnego zaliczano "Ojca chrzestnego", "Taksówkarza", "Czas Apokalipsy" czy nawet obrazy Francois Truffauta. Pokażemy, jak wspaniałe było kino masowe, zanim nie zniszczyli go Spielberg i Lucas.

Z kina światowego warte przypomnienia są obrazy Roberta Altmana, z polskich filmowców warto odkryć na nowo m.in. Antoniego Krauzego. - To twórca, który z niezwykłą przenikliwością ukazywał PRL. Miał wyjątkowe problemy z cenzurą, wszystkie jego telewizyjne prace z lat 70. trafiły na półkę - mówi Jerzy Kapuściński. - Premiera "Prognozy pogody" Krauzego, moim zdaniem jednego z najwybitniejszych współczesnych filmów polskich, przypadła na czas stanu wojennego. Obraz był nagradzany na zagranicznych festiwalach, a w Polsce mało kto go widział. Gdyby Krauze urodził się w Niemczech lub Francji, już dawno byłby uznanym reżyserem.

TVP Film chce być ponadto partnerem najważniejszych imprez w kraju - Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, Ery Nowych Horyzontów we Wrocławiu, Międzynarodowego Warszawskiego Festiwalu Filmowego czy Camerimage w Łodzi.

- Nie wszyscy kinomani mogą brać udział w tych wydarzeniach, dlatego będziemy się starali, by dzięki nam czuli się kompetentnie poinformowani o ich przebiegu, a w miarę naszych możliwości zobaczyli najciekawsze filmy, które nie trafiają nawet do wąskiego rozpowszechniania - mówi Kapuściński. - Poinformujemy o tym, co dzieje się na festiwalach w Cannes, Wenecji, Karlovych Varach i Berlinie. Wykorzystamy w pełni fachową wiedzę i talent dziennikarzy TVP.


Keira Knightley ma już dość piratów

Keira Knightley nie zamierza grać w kolejnych sequelach "Piratów z Karaibów" i zapowiada, że następna część będzie ostatnim filmem z tego cyklu z jej udziałem.

Brytyjska aktorka wydała oficjalne oświadczenie wkrótce po zakończeniu zdjęć do filmu "Pirates Of Caribbean: At Worlds End", który wejdzie na ekrany kin w przyszłym roku. Knightley po raz kolejny wcieliła się w nim w postać Elizabeth Swann, którą portretuje od 2003 roku.

- Gram Elizabeth od 17 roku życia, a teraz mam lat 21 i zamierzam zająć się zupełnie nowymi projektami - powiedziała aktorka.

Tymczasem Brian Blessed zagra czarny charakter w trzeciej części "Piratów z Karaibów". 69-letni aktor wystąpi w roli wroga kapitana Jacka Sparrowa granego przez Johnny'ego Deppa, w "Pirates of Caribbean: At World's End".

Blessed znany jest przede wszystkim z adaptacji sztuk Williama Szekspira, ale grał również w wielkich hollywoodzkich produkcjach takich jak "Aleksander" z 2004 roku. Ostatnio Brian Blessed zagrał w obrazie "Jak wam się podoba" na podstawie sztuki Szekspira w reżyserii Kennetha Branagha.

Blessed to także Boss Nass z "Mrocznego Widma".

Baruchel i Byrne będą "Wąchać kwiatki od spodu"

Jay Baruchel ("Żyć szybko, umierać młodo") i Rose Byrne ("Apartament", Dorme z "Ataku klonów") zagrają w czarnej komedii "Pushing Up Daisies" (czyli "Wąchając kwiatki od spodu"). Reżyseruje Chaz Thorne, który napisał również scenariusz.

Film opowiadał będzie o młodym człowieku (Baruchel), który dziedziczy zakład pogrzebowy. Niestety, interes idzie coraz gorzej, ponieważ w mieście zgony zdarzają się coraz rzadziej. Wspólnie ze specjalistką od balsamowania (Byrne) młodzieniec postanawia rozkręcić interes.

Zdjęcia rozpoczynają się dziś w Nowej Szkocji.


Sofia Coppola i ekranizacja "Muskając aksamit" Sarah Waters?

Zgodnie z niepotwierdzonymi jeszcze oficjalnie informacjami znana piosenkarka i aktorka Beyonce Knowles oraz Eva Longoria, gwiazda serialu "Gotowe na wszystko", zagrają razem w filmowej adaptacji śmiałej książki Sarah Waters pt. "Muskając aksamit". Reżyserią filmu o dwóch wodewilowych artystkach i kochankach, które na scenie występowały przebrane za chłopców, ma się zająć podobno Sofia Coppola (Mroczne Widmo).

Jedną z głównych bohaterek książki Waters jest Nancy Astley, młoda dziewczyna, córka właściciela gospody z owocami morza, która poddaje się urokowi Kitty - udającej na scenie chłopca artystki z rewii w Canterbury. Co wieczór Nancy przyjeżdża z rodzinnego Withsable, by podziwiać Kitty na scenie. Zaintrygowana nią artystka zaprasza ją do swej garderoby. Nan zostaje garderobianą Kitty i obie wyjeżdżają do Londynu. Tutaj, już jako kochanki, zaczynają występować w duecie. Tutaj także ich wielka namiętność przysporzy im wiele bólu i goryczy.

Cztery lata temu, bardzo dobrze przyjęty telewizyjny film na podstawie książki Waters, nakręcił dla stacji BBC Geoffrey Sax, autor "Głosów" i "Alex Rider: misja Stormbreaker".

KOMENTARZE (0)

Najlepsze filmy wszechczasów

2005-10-25 19:13:00 Film.Interia.pl

Film.Interia.pl donosi:

"Chłopcy z ferajny" Martina Scorsese znaleźli się na czele listy 100 najlepszych filmów w historii kina w plebiscycie brytyjskich ekspertów filmowych, zorganizowanym przez magazyn "Total Film". Kolejne miejsca zajęły: "Zawrót głowy" Alfreda Hitchcocka oraz "Szczęki" Stevena Spielberga.

"Chłopcy z ferajny są filmem kompletnym. Ich technika realizacyjna jest mistrzowska, film wywarł wielki wpływ na współczesne kino, a przy tym obraz Scorsese w ogóle się nie zestarzał" - powiedział Jamie Graham, redaktor "Total Film".

Za "Chłopców z ferajny" Joe Pesci otrzymał w 1990 roku Oscara za najlepszą rolę drugoplanową.

Drugie miejsce dla "Zawrotu głowy" mistrza suspensu Alfreda Hitchcocka oraz kolejne dla Stevena Spielberga za jego kasowy sukces "Szczęki" to również pewne niespodzianki.

"Chłopcy z ferajny" pokonały również "Obywatela Kane'a" Orsona Wellesa. Ten najczęściej plasujący się na pierwszej pozycji w rankingach na najlepszy obraz wszech czasów film, w rankingu "Total Film" uplasował się dopiero na szóstej pozycji.

W pierwszej dziesiątce znalazły się dwa filmy zrealizowane w ciągu ostatniej dekady: "Podziemny krąg" Davida Finchera oraz trylogia Petera Jacksona "Władca Pierścieni".

"Podziemny krąg" Finchera, który zajął czwarte miejsce, wyprzedził inny film Scorsese "Taksówkarza" oraz "Tokijską opowieść" Yasujiro Ozu.

"Chcieliśmy być trochę przewrotni. Staraliśmy się, aby nasze zestawienie było trochę bardziej nowoczesne od dotychczasowych" - zakończył komentarz Graham.

Poniżej pierwsza dziesiątka plebiscytu magazynu "Total Film":

1. "Chłopcy z ferajny" Martina Scorsese
2. "Zawrót głowy" Alfreda Hitchcocka
3. "Szczęki" Stevena Spielberga
4. "Podziemny krąg" Davida Finchera
5. "Ojciec chrzestny 2" Francisa Forda Coppoli
6. "Obywatel Kane" Orsona Wellesa
7. "Tokijska opowieść" Yasujiro Ozu
8. "Gwiezdne wojny: Imperium kontratakuje" Irvina Kershnera
9. "Władca Pierścieni" Petera Jacksona
10. "Dziewczyna Piętaszek" Howarda Hawksa.

KOMENTARZE (28)

Sztuka George`a Lucasa

2005-06-27 22:53:00 Resztki Imperium

Na łamach Bastionu prezentujemy artykuł poświęcony George’owi Lucasowi, oparty na podstawie tekstu Johna Andersona.


Mitologiczna aspekty sekstetu „Gwiezdnych Wojen” łączono z teorią archetypów Junga, czy nawet kolektywnym marzeniem życia bohatera wiernie opisanym przez Josepha Campbella. Ale jeśli wsłuchać się w to, co mówi George Lucas, znajdziemy tam inny literacki pierwowzór – postać Fausta.

Lucas twierdzi, że chciał zrobić tylko film Hollywoodzki w starym stylu. I ta mała zachcianka przerodziła się w „Gwiezdne Wojny”. I niestety ta zachcianka stała się moim życiem, mówi Lucas. Niestety? Cóż, lepiej czy gorzej, zostawmy to z boku, dodaje reżyser.

Niektórzy twierdzą, że Lucas poświęcił swoją sztukę, to co osiągnął przed „Gwiezdnymi Wojnami” dla pieniędzy i kontroli. Inni mówią „Co w tym złego?”

Wśród filmowców od lat toczy się debata, po której stronie się opowiedzieć, artystycznej czy biznesowej. Lucas, który do dziś twierdzi, że jest tylko facetem, który chce robić filmy dokumentalne, a wychodzą mu „Gwiezdne Wojny” (oto co się dzieje kiedy człowiek dostaje pieniądze i kontrolę o jakiej marzył), zadziwia obie strony konfliktu, dziwnymi posunięciami.

Na płaszczyźnie osobistej, Lucas tworzy film taki jaki chce, właściwie nie myśląc o finansowych konsekwencjach - mówi Dale Pollock – ale z drugiej strony, przez ostatnie 30 lat nie zrobił ani jednego filmu na prawdę osobistego, takiego jaki wciąż obiecuje zrobić.

Całą sytuację z Lucasem można by opisać jako kuszenie. Lucas był młodym, obiecującym filmowcem w Szkole filmowej USC, a także dokumentalistą w San Francisco Bay Arena. Tworzył filmy uliczne i eksplorował eksperymentalne strony kinematografii. Na jego drodze pojawił się jednak kusiciel – Książę Ciemności w osobie Francisa Forda Coppoli. Oczywiście, pewnych elementów tu brakuje, ale widać główny zarys, a także przeznaczenie i wolną wolę.

Francis był jednym z najważniejszych czynników w dawnych czasach, wspomina Lucas mówiąc o początkach swojej kariery w San Francisco. Wtedy to młody George był członkiem kolektywu rewolucjonistów filmowych, do których należeli Philip Kaufman, Fred Roos, Tom Luddy czy wielu innych. Wszyscy zawierzyli idei, którą Gary Kurtz opisał w ten sposób – niezależni filmowcy będą dostawać coraz więcej i więcej władzy, a studia filmowe będą tracić kontrolę.

Chociaż Lucas i Coppola uhonorowali Kurosawę, finansując jego film „Kagemusha” z 1980, a sam George oddał hołd „Ukrytej Fortecy” w ANH. (W scenie gdy dochodzi do duszenia generała Tagge’a, mówi on „hidden fort...” – czyli prawie nazwa „The Hidden Fortcess”), to w tych czasach Lucas za swoich bohaterów uważał dokumentalistę Claude’a Jutra i twórcę filmów eksperymentalnych – Arthura Lipsetta.

W czasach studenckich Lucas robił swój „THX 1138” oraz krótkometrażowe filmy dokumentalne jak „Herbie” czy „Freiheit”.

„Kiedy przybyłem do San Francisco” – mówi Lucas – „[Coppola] już pracował nad filmami kinowymi. A Ja miałem swój THX, wtedy powiedział, zróbmy z tego film. A ja mu odpowiedziałem, że nie interesuje mnie robienie filmów kinowych, wolę kino abstrakcyjne. Wtedy on powiedział, zrób tylko to co umiesz najlepiej.”.

Zabierajac się za robienie kinowego “THXa”, Lucas sięgnął po wszelką możliwą pomoc, jaką miał. Oczywiście nie chodziło tu o Coppolę, ale raczej o stylistykę fantastyczną, którą czerpał z Aldonusa Huxleya, Georga’a Orwella, H.W. Wellsa czy Philipa K. Dicka a nawet filmu pod tytułem „2001 – Odyseja Kosmiczna”, który kilka lat wcześniej wszedł do zbiorowej świadomości, jako arcydzieło SF.

W rezultacie Pauline Kael, krytyk z New Yorkera określiła potem „THX” jako dzieło ukazujące pewien talent artysty, ale przesycony sztuką. Można tam było znaleźć nawiązania do „Orfeusza” czy „Pasji Joanny D’Arc”.

Coppolla przez cały ten czas zachęcał Lucasa, by ten robił dokładnie to, co chciał robić, niezależnie, że studio filmowe miało zupełnie inne pomysły. Lucas tworzył coś co było hybrydą filmu kinowego i abstrakcyjnego filmu undergroudnowego. Wiedział też, że nie będzie miał już okazji zrobić kolejnej krótkometrażowki. Wiedział też ile ryzykuje, że może skończyć jako twórca filmów dokumentalnych.

To oczywiście się nie stało, mimo, że THX został opuszczony przez studio.

Jednak THX 1138 zrobił duże wrażenie na studentach szkół filmowych, zwłaszcza tych uczęszczających jak aktor a później reżyser – Ron Howard do USC jakąś dekadę po Lucasie. Nawet jeśli określano ten film, mianem kina klasy B, wszyscy chcieli tworzyć coś w tym stylu, no może poza Lucasem.

W roku 1997, Joseph Gelmis, autor „The Film Director as Superstar” wspomniał jaki efekt wywarło na nim obejrzenie THXa w TV w roku 1973. I pomyśleć, że dwa lata wcześniej, krytycy z Hollywood i Nowego Jorku, w tym Gelmis, pisali, że młodzi reżyserzy i scenarzyści podchodzą do wszystkiego zbyt technicznie i że muszą się wiele nauczyć o postaciach, empatii czy opowiadaniu historii.

Oglądanie „THX 1138” w telewizji to rewelacja. Normalnie fragmentowanie filmów po to, by przerwać go reklamami, psuje efekt, rozprasza klimat i ogólnie pogarsza odbiór filmu. THX był chyba pierwszym filmem, który wkomponował bloki reklamowe w swoją historię. Stały się one częścią wizji Lucasa w której społeczeństwo kontrolowane przez wielkiego brata używa telewizji czy wideo po to, by kontrolować umysły. A robi to pod hasłem „Bądź Szczęśliwy, Kupuj Więcej!”. Czyli dokładnie to samo, co niosły ze sobą reklamy.

Coppola jednak ponownie wpłynął na życie Lucasa, dzięki czemu George przekształcił się z awangardowego artystę do piewcy kultury popularnej. Niczym mentor wprowadził Lucasa w świat komedii i rozrywki.

I tak oto Lucas stworzył „Amerykańskie Graffiti”. Lucas przeniósł się na ulice miasta swojej młodości – Modesto w Kaliforni, skoncentrował się na postaciach, miast miejscu akcji. Według Rona Howarda, „Amerykańskie Graffiti” było niepodobne do żadnego innego filmu, nad którym pracował. Było to wspomnienie starej szkoły, mocno tradycyjny styl robienia filmów w Hollywood. A mimo to, wiele rzeczy, w tym duch twórców, eksperymenty techniczne, przygoda, używanie wielu kamer czy spontaniczność, było całkowicie nowe, nie tylko dla Howarda.

Gary Kurtz dodaje, że George wywodzi się mimo wszystko z szkoły dokumentalistów. Tak właśnie też pracował nad „Amerykańskim Graffiti”. Postawił dwóch kamerzystów, ustawił aktorów w scenie i jak już zaczął pracę, to nic nie dodawał, żadnych ujęć, które można by wmontować w scenę. Starał się uchwycić od razu wszystko za jednym razem. Miało się wrażenie pracowania nad czymś całkowicie naturalnym, zbyt naturalistycznym jeśli chodzi o sztukę filmową.

Jay Cocks, krytyk z magazynu Timr stwierdził, że bardzo niewiele filmów potrafiło w ten sposób pokazać smutek, ambicje, oboway i nadzieję, a także małe zwycięstwa młodego pokolenia amerykanów.

Roger Greenspun z Penthouse określił Graffiti mianem potężnego filmu abstrakcyjnego, który doskonale oddawał ducha małych miasteczek w Północnej Kalifornii.

W tym czasie powstało wiele filmów rock’n’rollowych, w których było dużo muzyki i zabawy. W szczególności w czasach po prezydenturze Eisenhowera i przed zabójstwem Kennedy’ego. Graffiti to film, który mówi boleśnie o przeszłości. Lucas stara się nie używać tu słowa nostalgia, które lepiej pasują mu do THXa i „Gwiezdnych Wojen”, ale twierdzi ze to film o tym, iż rzeczy nieustannie się zmieniają, i nie można zatrzymać tych zmian.

Ale patrząc na twórczość Lucasa, trzeba zauważyć, jak bardzo powiązane ze sobą są te filmy. THX jest o wolności, Graffiti o odchodzącej młodości, a cykl „Gwiezdne Wojny” to przede wszystkim teorie Josepha Campbella, elementy kulturowe dzielone przez różne opowieści.

Pracując nad „Graffiti”, Lucas wpisał się też na stałe w społeczność filmową San Francisco. Tu rozpoczął współpracę z Kurtzem, który wyprodukował i „Amerykańskie Graffiti” i „Gwiezdne Wojny”.

Środowisko filmowców w San Francisco miało swoje zwyczaje. Mieliśmy wspólne imprezy, obiady – wspomina Fred Roos. Było to zanim Francis Ford Coppola przeniósł się do Napy. Miał wtedy wielki dom w Pacific Heights i organizował gigantyczne obiady, połączone z oglądaniem filmów. Fred pamięta pokaz jednej z wczesnych wersji „Gwiezdnych Wojen”. Wszyscy coś notowali i myśleli, ale generalnie trudno było im powstrzymać oddech.

Philip Kaufman stwierdził kiedyś, że „sukces rozdziela ludzi”. I tak po części było z Lucasem, który nie przyznaje się do tego.

Gwiezdne Wojny był to typ filmu, którymi Lucas się zainteresował, mówi Kaufman, który początkowo miał reżyserować „Poszukiwaczy Zaginionej Arki”, lecz ostatecznie film przypadł Stevenowi Spielbergowi. Kaufman mógł tylko Lucasowi zazdrościć. Lucas to człowiek, który znalazł się w dobrym miejscu, we właściwym czasie. Gdy pracował na planie „Deszczowych Ludzi”, na dobre zaprzyjaźnił się z Francisem, a ten pozwolił mu jeszcze raz znaleźć właściwy moment. Potem Lucas już sam stwarzał sobie właściwe momenty. Zawsze jednak potrafił zrobić wokół siebie szum.

Po sukcesie „Amerykańskeigo Graffiti”, Lucas myślał nad czymś w stylu „Flasha Gordona”, a to właściwie zajęło mu trzydzieści lat. I co teraz? Czy może powrócić do filmów bez Haydena i bez grafiki komputerowej?

Sam Lucas twierdzi, że najprawdopodobniej pójdzie w kierunku filmów podobnych do „THX”, a może nawet jeszcze dalej.
KOMENTARZE (8)

Najlepsze filmowe momenty ostatnich 50 lat

2004-12-27 12:34:00 Przemas i Film.Onet.pl

Najlepszym filmowym momentem ostatnich 50 lat obwołano scenę pod prysznicem z thrillera Alfreda Hitchcocka "Psychoza".

W rankingu przeprowadzonym wśród 500 widzów sieci kin UCI Cinemas, wysoko oceniono również sekwencję walki w kontynuacji "Gwiezdnych wojen" - "Imperium kontratakuje", w której to Darth Vader niszczy bazę Rebelii. Na trzecim miejscu uplasowała się scena z horroru Stanleya Kubricka "Lśnienie" z udziałem postaci Scatmana Crothersa.

Na czwartej lokacie znalazł się pościg samochodowy po Turynie z "Włoskiej roboty", a następnie atak amerykańskich helikopterów na wietnamską wioskę w "Czasie Apokalipsy" Francisa Forda Coppoli.

- Dzisiejsza technika komputerowa pomogła takim obrazom jak "Matrix" czy trylogia "Gwiezdne wojny" osiągnąc sukces. Jednak wybór widzów pokazuje, iż najlepiej zapamiętane momenty z filmów związane są z emocjonalnym nastawieniem, humorem, tragedią czy strachem lub utratą wiary - wyjaśnia rzecznik prasowy sieci kin UCI, Katy Harris.

Oto najlepsze filmowe momenty z poszczególnych dekad:

lata 50.: "Stąd do wieczności" (1953): Burt Lancaster całujący na plaży Deborah Kerr
lata 60.: "Psychoza" (1960): Scena pod prysznicem
lata 70.: "Czas Apokalipsy" (1979): Atak powietrznej kawalerii pułkownika Kilgore'a (Robert Duvall)
lata 80.: "Gwiezdne wojny: Imperium kontratakuje" (1980): Atak AT-AT
lata 90.: "Matrix" (1999): Sekwencja ze skaczącą, kopiącą i latającą Trinity (Carrie-Anne Moss).

KOMENTARZE (17)

Najlepsze sequele w historii kina

2004-11-09 09:10:00 Film.onet.pl

Film.onet.pl donosi:

Film "Ojciec chrzestny II" otrzymał miano najlepszego sequelu w historii kina.

Użytkownicy strony Movies.com uznali, że klasyk Francisa Forda Coppoli z 1974 roku jest najlepszą kontynuacją filmową w historii kinematografii.

Miejsce drugie zajął hit kinowy "Gwiezdne wojny: Imperium kontratakuje", a trzecie niedawny przebój "Władca Pierścieni: Dwie wieże".

Oto pierwsza dziesiątka najlepszych sequeli:

1. "Ojciec chrzestny II"
2. "Gwiezdne wojny: Imperium kontratakuje"
3. "Władca Pierścieni: Dwie wieże"
4. "Obcy - Decydujące starcie"
5. "X-Men 2"
6. "Terminator 2: Dzień sądu"
7. "Toy Story 2"
8. "Powrót Batmana"
9. "Powrót do przyszłości II"
10. "Świt żywych trupów

KOMENTARZE (10)

Hulk w kinach

2003-07-18 21:36:00 JORUUS

Kolejna ekranizacja komiksu trafia do naszych kin, i znów efekty specjalne zrobili współtwórcy Gwiezdnych Wojen, czyli zespół ILMu. Ten komiks to Hulk, o którym można porozmawiać na forum. Wśród twórców tego filmu jest też Gary Rydstrom, montażysta dźwięków w AOTC, nominowany do Oskara za „Rarport mniejszości”.
Trzeba też dodać, że obecnie na naszych ekranach jest wyświetlany też Czas Apokalipsy. Powrót - rozszerzona wersja filmu Francisa Forda Coppoli. W jednej z ról można zobaczyć Hana Solo – czyli Harrisona Forda.
KOMENTARZE (11)

R2-D2: Beneath the Dome na oficjalnej

2002-12-24 11:48:00 StarWars.Com

Rok temu w sieci zadebiutował film dokumentalny „R2-D2: Beneath the Dome”, opowiadający prawdziwą historię R2-D2. Dziś można przeczytać o nim krótki artykuł na oficjalnej stronie Gwiezdnych Wojen – http://www.starwars.com, ponieważ w USA już 26 grudnia w wybranych sieciach supermarketów pojawi się on w wersji na DVD. O czym pisaliśmy parokrotnie.
Ale to nie koniec, bo gdy podstawowe zdjęcia w Australii (nad Atakiem Klonów) dobiegły końca, dokumentaliści zabrali się za ich przeglądanie, a także wielu archiwalnych zdjęć. Poza tym co wykorzystano w filmie, lub nie, znaleziono też wiele śmiesznych fragmentów. Wtedy do Biesa dołączyli Paul Ens, Mary Beth Bresolin, Kim Bromley oraz Nelson Hall, i razem z tego postanowili stworzyć spójną narracyjnie opowieść o R2, wzbogacając ją o specjalne wywiady.
Dotychczas praktycznie poza zwiastunem tego filmu, który w USA pojawił się w TV w 2001 przed „Mrocznym Widmem”, a także był umieszczony na płycie DVD z „Ataku klonów”, wszystko było dostępne jedynie w sieci. Jest to bardzo ciekawy przykład, jak film sieciowy wkracza na nośnik DVD. Pozostaje jedynie żywić nadzieję, że poza wybranymi sieciami supermarketów w USA film ten trafi też na większy rynek i dotrze kiedyś do Polski.
W tym 20-minutowym filmie poza R2-D2 występują też: George Lucas, Steven Spielberg, Ewan McGregor, Samuel L. Jackson, Natalie Portman, Hayden Christensen, Francis Ford Coppola, Richard Dreyfuss oraz Anthony Daniels jako aktor wcielający się w C-3PO.


KOMENTARZE (0)

R2-D2: Beneath the Dome na DVD

2002-10-12 13:05:00 TFN

Krążą nieoficjalne doniesienia, że w grudniu w Stanach Zjednoczonych na DVD pojawi się paradokumentalny film „R2-D2: Beneath the Dome”. Film ten opowiada o nieznanych przygodach R2, poza planem Gwiezdnych Wojen, o jego sukcesach, karierze, porażkach, rodzinie, czy problemach alkoholowych. A słynnym robocie wypowiadają się koledzy z planu, a także słynni znajomi jak Steven Spielberg, Francis Ford Coppolla. Wersja na DVD, ma być całą prezentowaną w sieci wcześniej na StarWars.com, lecz będzie o wiele lepszej jakości. Na razie jednak nie wiadomo, czy płyta będzie dostępna jedynie w sieci sklepów Suncoast Store czy będzie bardziej ogólnie dostępna.
Najprawdopodobniej DVD ukaże się w okolicach Gwiazdki 2002, i będzie 4 filmem wydanym przez Lucasfilm na tym nośniku, po Mrocznym Widmie, Ataku klonów (za miesiąc) i Willow, który być może w Polsce pojawi się w 2003. O potencjalnej dostępności R2 w Polsce, na razie nic nie można powiedzieć.
KOMENTARZE (0)

Liam Neeson zagra w biografii Alfreda Kinseya

2002-09-10 13:47:00 Stopklatka

Liam Neeson finalizuje negocjacje dotyczące roli w biograficznym filmie, którego głównym bohaterem będzie Alfred Kinsey, amerykański naukowiec, przez dziesięć lat prowadzący badania dotyczące ludzkich zachowań seksualnych.

Potwierdziły się informacje, że reżyserią obrazu o naukowcu, który opublikował wyniki swoich badań w "Raporcie Kinseya", wydawnictwie, które stało się wydarzeniem na skalę światową, będzie twórca "Gods And Monsters" Bill Condon.

Jednym z producentów biografii będzie Francis Ford Coppolla właściciel studia filmowego American Zoetrope.

KOMENTARZE (0)

Lucas i Coppola na wakacjach

2002-08-27 11:32:00

Jak donosi film.interia.pl:Autorzy największych przebojów światowego kina - George Lucas (cykl "Gwiezdne wojny") i Francis Ford Coppola (trylogia "Ojciec chrzestny") - postanowili odpocząć i wybrać się na wspólne wakacje. Twórcy, którzy przyjaźnią się od ponad 30 lat, przemierzyli samochodem całą Kanadę.

Jak podała jedna z internetowych witryn filmowych, Lucas i Coppola w ciągu zaledwie sześciu dni przejechali ponad cztery tysiące kilometrów. Twórcy ze swoimi rodzinami wyjechali z Toronto 13 sierpnia i dotarli aż do Vancouver. Według wiarygodnych źródeł, podróż kosztowała tworców łącznie ponad 600 tysięcy dolarów.

George Lucas powrócił obecnie do przygotowań związanych z realizacją "Epizodu III", chronologicznie trzeciej części gwiezdnej sagi. Z kolei Francis Ford Coppola wciąż pracuje nad swoim wysokobudżetowym projektem "Megalopolis".

KOMENTARZE (0)

Lost in Translation

2002-08-16 11:24:00 Stopklatka

Sofia Coppola córka słynnego Francisa Forda Coppoli, przyjaciela Lucasa, a także aktorka znana z roli Sache w TPM, która zadebiutowała filmem Przekleństwa niewinności, w którym niewielką rolę zagrał Hayden Christensen, pracuje właśnie nad nowym filmem.
W nowym obrazie Coppoli, filmie pt. "Lost in Translation" główne role zagrają Bill Murray, Giovanni Ribisi i Scarlett Johansson. W filmie tym Murray wcieli się w rolę starzejącego się aktora telewizyjnego u kresu swojej wielkiej kariery, który wyjeżdża do Japonii, aby wziąć udział w zdjęciach do filmu reklamowego. Tutaj poznaje młodą kobietę, która pomaga mu uporać się z depresją. Zdjęcia do "Lost in Translation" rozpoczną się jesienią.
KOMENTARZE (0)
Loading..