TWÓJ KOKPIT
0

Dave Filoni :: Newsy

NEWSY (718) TEKSTY (26)

<< POPRZEDNIA     NASTĘPNA >>

Wywiady z Andrew Kishinem i Dawn-Lyen Gardner

2012-10-29 20:17:26 Oficjalny blog



Oficjalna - a raczej oficjalny blog - postanowił powrócić do wywiadów z aktorami biorącymi udział w tworzeniu "The Clone Wars". Ostatnio zaprezentowano nam dwie rozmowy z nowymi twarzami serialu, Andrew Kishinem i Dawn-Lyen Gardner, czyli Sawem i Steelą Gerrerami. Oboje opowiadają o swojej pracy nad zakończonym już aktem o Onderonie.

Andrew Kisihino zajmował się w swoim życiu wieloma rzeczami – był hiphopowcem i dubbingowcem w grach z serii „Transfromers”. Teraz może dodać do swojej imponującej listy coś jeszcze: bohater „Gwiezdnych Wojen”. Jako aktor użyczający głosu Sawowi Gerrerze, Kishino ożywa jedną z kluczowych postaci z aktu o Onderonie i, w szerszym sensie, całej Sagi. Jest on jednym z założycieli rebelii na swojej planecie; taktyka i formacja członków tej organizacji, wspieranej przez Jedi, pewnego dnia stanie się podwaliną dla Sojuszu Rebeliantów w klasycznej trylogii. To silne ogniwo łączące prequele ze starszymi filmami, a skoro Saw jest w centrum wydarzeń, to jego rola jest istotniejsza, niż mogłoby się początkowo wydawać. Ekipa Starwars.com ostatnio zaprosiła Kishina do rozmowy o znaczeniu, jakie mają dla niego figurki, jak dostał rolę Sawa, dlaczego myślał, że serial powstaje dla The CW oraz jak jego doświadczenie rapera wpłynęło na kreację postaci.

Czy zanim dołączyłeś do ekipy „The Clone Wars”, byłeś fanem „Gwiezdnych Wojen”?

Zdecydowanie, zdecydowanie. Każdy, kto był w moim wieku, nim był. Zostało to nam trwale wpojone, jako coś ogromnego, epickiego, mitycznego. Zawsze byłem wielkim fanem SW.

A jaki był twój pierwszy kontakt z uniwersum? Czy oglądałeś filmy jako dziecko, zbierałeś zabawki?

Tak! Gdy byłem bardzo młody – niech no sobie przypomnę – może w wieku sześciu, siedmiu lat, zobaczyłem „Nową nadzieję”, która zupełnie wbiła mnie w fotel. Zupełnie wbiła mnie w fotel. I tak, gdy dorastałem, widziałem kolejne odsłony Sagi. Ale słaby był ze mnie kolekcjoner, bo gdy byłem mały, moja rodzina – z braku lepszego terminu – miała wiele ekonomicznych niedogodności. Dorastałem nie posiadając wielu rzeczy. Ale te, które zdobyłem, zawsze trzymałem przy sobie. Gdy miałem naprawdę mało lat i byliśmy biedni, moja mama zdobyła figurki z GW od kogoś, dla kogo wykonała jakąś dodatkową pracę, więc dała je mnie i mojemu bratu. Byłem do nich bardzo przywiązany. A więc poczułem coś w rodzaju emocjonalnego odrodzenia, gdy dostałem rolę Sawa Gerrery, ponieważ stawanie się częścią kanonu to jak zaczynanie całego cyklu od początku.



Jakie to uczucie, gdy ma się świadomość, że twoja postać może stać się figurką?

Dave Filoni – kocham tego gościa jak brata – chodził dookoła po pokoju. Mieliśmy możliwość zrobienia nagrania w grupie, co jest świetne, bo dzięki temu można wykrzesać z siebie więcej energii. Filoni przedstawił każdą postać i o mojej powiedział: „To jest Saw. Jest on taki i taki. Oto, co zrobi w tym akcie, a oto, jaki wpływ będzie miał na uniwersum. Och i prawdopodobnie będzie zrobiona jego figurka.” I wtedy ja na to: „Dajcie mi chwilę”. Ponieważ jedyne, o czym mogłem w tamtej chwili myśleć, to fakt, jak już mówiłem, że moja rodzina miała mało rzeczy. Bardzo mało, by uściślić. A więc, gdy zdałem sobie sprawę z poświęcenia mojej matki, która zdobyła dla mnie figurki oraz z tego, że miałem je ze sobą już jako poważna osoba dorosła… To było coś takiego, że musiałem usiąść, gdy Dave rozmawiał z innymi ludźmi. To było jak: „Dajcie mi trzydzieści sekund na ochłonięcie.” To było dla mnie emocjonujące przeżycie, oczywiście w dobrym sensie, ale i tak walnęło mnie w sam środek klatki piersiowej. Ponieważ w naszej kulturze każdy wie co to znaczy „figurka z SW”. Więc, aby podsumować, to było coś naprawdę mocnego i czułem niezmierną wdzięczność. Oczywiście, gdy już ochłonąłem, to totalnie odjechałem. [śmieje się].

Cóż, dla kolejnego pokolenia będzie miało to takie samo znaczenie jak dla ciebie.

Mogę mieć tylko nadzieję. Ponieważ znaczenie tego było olbrzymie.

Gdy po raz pierwszy zacząłeś pracę nad serialem i Sawem, jak to było? Czy dostałeś rysunki jego postaci lub coś w tym guście?

Cóż, ogólnie rzecz biorąc, gdy scenariusz dochodzi do kwestii postaci, to jest dość trudno. Nie ma tam zbyt wielu informacji o kontekście, linijki istnieją sobie jakby w powietrzu. Powód tego jest oczywisty: nie chcą dawać nam za wiele i ujawniać zbyt dużo. Ale potem następuje opis postaci… Jedyne co pamiętam, to fakt, że zaśmiałem się i powiedziałem: „Łał! To brzmi zupełnie jak ja!” Na górze znajdował się napis CW, nie było żadnych informacji co to dokładnie jest, z kontekstu też nie dało się nic wyczytać. Pomyślałem sobie wtedy: „Aha, to jest coś dla The CW, nie ma problemu” [The CW to amerykańska stacja telewizyjna – przyp. tłum.] Więc pokazałem się na miejscu, wchodzę i zaraz, jest James Arnold Taylor [Obi-Wan]. Och, już wtedy wiedziałem co to jest. Jak bardzo się pomyliłem! Nie dostałem żadnych informacji co to właściwie było, dopóki się tam nie pokazałem. I jak możecie sobie wyobrazić, możliwość udziału w tworzeniu uniwersum to ogromy przywilej. Znów miałem siedem lat.

A Saw jest taki ważny, bo to on w pewnym sensie rozpocznie Rebelię. Zasieje ziarna, które wyrosną w trakcie trwania akcji filmów.

Absolutnie, absolutnie. I w pewnym sensie dziki duch Rebelii jest w nim uosobiony. To typ, który nie akceptuje żadnych ściem. Jest stoicki, odważny i pochopny. Jest „tym gościem”, a jego siła jest nieco temperowana przez spokój Steeli, co jest niezbędne, by stanąć do walki z czymś, co ostatecznie stanie się Imperium.

Chciałbym pomówić na temat twojej kreacji postaci Sawa. Trochę z niego pyszałek, co przypomina mi Hana Solo. Nie wiem, czy jest to jego wpływ na ciebie, czy może przyszło to naturalnie i taka jest twoja interpretacja tej postaci.

Cóż, gdy dostałem skrypt, to, jak powiedziałem, od razu się roześmiałem, bo trochę przypominał mi samego siebie. Kiedyś byłem artystą hiphopowym; wydałem kilka albumów – jeden dla A&M, drugi dla Sony – jeździłem z koncertami po świecie, współpracowałem ze wszystkimi, od Ice T poprzez Naughty by Nature, Chubb Rock po Leaders of the New School. To byli moi goście. Więc pochodzę ze świata, który był trochę pyszałkowaty… ale w inny sposób. Wszyscy mieliśmy charakterek i robiliśmy rzeczy dla prawdziwych facetów. To przesycało mnie od chwili, gdy skończyłem sześć, siedem lat. Prócz „Gwiezdnych Wojen”, interesowało nas słuchanie nagrań Grovera Washingtona, Earth Wind & Fire i disco. Wszyscy w młodym wieku poszukiwaliśmy nagrań i nieodłącznie z tym przyszła rola Master of Ceremony. Robiliśmy przedstawienia z gośćmi z Boogie Down Productions i KRS-One. Więc mieliśmy tę pewność siebie, jaką posiadają MC. I Saw właśnie taki jest. Jest gościem z tego pokolenia, nie obawia się ubrudzić rąk ani stanąć do walki. Gdy w pierwszym odcinku schodzi z tego stworzenia i podchodzi do Anakina, to od razu wyrzuca wszystko z siebie. Mówi: „Generale Skywalker”. Znaczy to: „Tak, wiem kim jesteś, ale nie mam zamiaru kłaniać się przed tobą”. Chciałem się upewnić, że on ma w sobie to coś. Jakby chciał powiedzieć: „Tak, jestem tym gościem i lepiej w to uwierzcie.”

Jedną rzeczą, którą zauważyłem zanim ujawniono, że Steela to jego siostra, to fakt, że przedstawiasz go w taki sposób, że jest bratem dla Luksa i wszystkich. Przypominało mi to ludzi z Nowego Yorku, którzy są twardzi, ale jednocześnie pragną, by bliscy odnieśli w czymś sukces. Saw nie był samolubny. Jego sposobem na motywowanie ludzi było trzymanie ich krótko, prowokowanie ich, jeśli trzeba, więc dzięki temu zdaje się takim wielkim bratem i kolesiem z Nowego Yorku.

Absolutnie. W pełni się zgadzam. To on ustawia poprzeczkę. Sam robi z siebie alfę, ale odpowiedzialnego alfę, upewnia się, że wataha podąży za nim. To nie jest kwestia rywalizacji, lecz raczej, jak powiedziałeś, braterstwa. Nawet gdy staje z Luksem twarzą w twarz i mówi mu: „Nie jesteś dobrym żołnierzem.” Jest dokładnie tak jak powiedziałeś. Jest w tym obecny duch wschodniego wybrzeża, gdzie takie słowa można w zły sposób wziąć za: „Właśnie mnie zwymyślasz.” Właśnie w takim języku mówimy do siebie. Nie dotykamy dzieciaków przez białe rękawiczki. Bierzemy je za kołnierz, ale również mocno przytulamy do siebie.

Wykonałeś tony innej roboty, na przykład brałeś udział w nagrywaniu postaci do gier i innych seriali animowanych. Czy są jakieś wyzwania charakterystyczne dla „Gwiezdnych Wojen”, których nie ma przy innych mediach?

Cóż, powiem jasno: chodzenie na sesje nagraniowe było jak odwiedzanie nawiedzonych ziem. Mam pełen szacunek dla tego, co robiłem wcześniej, ale nie ma o czym mówić – „Star Wars” to ikona kultury. Więc gdy wchodziłem do pokoju, to myślałem sobie: no dobra, to coś epickiego. Pierwszym moim wyzwaniem było uspokojenie się. [Śmieje się] Jedną z najlepszych rzeczy było przebywanie w pokoju z Dave’em. Poczułem z tym gościem natychmiastową więź. Ma subtelną umiejętność wyrażania tego, czego chce. Ma dokładnie taką braterską nutę, o której mówiłeś. Potrafi wszystkich od razu uspokoić. Jedyną rzeczą, która jest w nim nie tak, to fakt, że jest fanem Steelersów. Ale skoro sam kibicuję New York Giants. Fani Eaglesów, to byłby problem.

Albo Cowboysów.

Gdyby kibicował Cowboysom, nie pożyłby długo.

Czy to prawda, że ostateczne wersje animacji uchwyciły trochę twojej ekspresji i maniery?

To było dziwne uczucie egzystencjalne, gdy oglądałem „A War on Two Fronts” i myślałem: „Ja właśnie tak robię!” A potem wyszły kolejne dwa odcinki, gdzie zrobili najazd kamery na moją twarz. Śmiałem się, bo musiałem wypaść strasznie konfrontacyjnie. A po chwili powiedziałem sobie: „Nie, czekaj chwilę. Saw to ten gość, widzisz go w kontekście i właśnie w taki sposób wypowiedziałeś jego kwestie.” Ale są w nim takie rzeczy, dzięki którym mogłem łatwo wpasować się w jego postać, ponieważ, jak powiedziałeś, ma w sobie pyszałkowatość. „Jestem Saw Gerrera, pogódź się z tym.” Jego osobowość promieniuje z niego. Wiele z tego, co robi, nie wynika tylko z tego co mówi – na przykład z jego łukowatych brwi lub z sposobu w jaki wychyla się lekko w stronę słuchacza. Czuje się w nim wzmożony poziom zaangażowania. To jest, z braku lepszego terminu, nuta wschodniego wybrzeża, którą wnosi do serialu. Jeden z moich przyjaciół zadzwonił i powiedział: „Wyglądasz świetnie w serialu! Było niesamowicie! Zanimowali cię lepiej, niż w rzeczywistości.” Ja wtedy na to: „Dzięki, koleś. Wielkie dzięki.”

Gdy oglądałem te odcinki, to w wielu aspektach przypominały mi one klasyczne „Gwiezdne Wojny”. To jedna z pierwszych sytuacji w prequelach, w których dobrzy bohaterowie to potencjalni przegrani, ponieważ są rebeliantami. Zastanawiałem się, czy zdawałeś sobie z tego sprawę i czy czułeś więź ze starszymi filmami.

Słyszę co mówisz i to zabawne, ale zaczynam rozumieć coś, co latało po mojej głowie od czasu, gdy obejrzałem odcinki. Klasyczna trylogia w dużej mierze opierała się na rozwoju postaci i micie. Były tam oczywiście tony akcji, ale rozwój postaci był funkcjonalny, ponieważ film nam je przedstawiał. Takie samo odczucie ma się, gdy ogląda się te odcinki, ponieważ sięgamy do korzeni Sojuszu Rebeliantów. Oni są archetypami, z których wyrosną późniejsze postaci. Zobaczycie mitologiczne konflikty i relacje, które będą miały trwały wpływ na to, co stanie się w przyszłości. A więc tak, to dobre stwierdzenie.

Jakieś ostatnie przemyślenia na temat tego jak to jest być częścią kanonu „Gwiezdnych Wojen?”

Jestem niesamowicie wdzięczny, zaszczycony i zainspirowany, że mogę być częścią uniwersum, od czterech dekad definiują to, co rozumiemy przez pojęcie mitu, heroizmu i poświęcenia. Jestem potwornie wdzięczny nawet za małą rolę. To prawdziwy honor i to pojęcie nie zużyło się do naszych czasów.

Gdy historia o rebeliantach z Onderonu zbliża się do końca, Steela Gerrera staje się wybuchową postacią. Wyewoluowała z nieopierzonej rebeliantki to pełnoprawnej przywódczyni, więc zasłużyła sobie na miejsce w panteonie bohaterek „Gwiezdnych Wojen” (nie zdziwcie się, jeśli do Waszych drzwi w to Halloween zapuka Steela lub dwie). Główne zasługi w owej przemianie postaci – i jej rzeczywistości – należą się Dawn-Lyen Gardner, aktorce, która się w nią wcieliła. Pracownicy Starwars.com odbyli z nią mailową rozmowę, w której poruszyli temat podjęcia przez nią tak wielkiej roli, co to znaczy być gwiezdnowojenną bohaterką i dlaczego bycie rozpoznawaną przez resztę życia jako Steela Gerrera nie jest takie złe.

Jak dostałaś rolę Steeli?



Moja pierwsza odpowiedź jest taka, że Bogowie Dubbingu uśmiechnęli się do mnie! A tak na serio, to przeszłam przez przesłuchania. Lecz jako aktor nigdy nie wiesz czy i dlaczego dostaniesz rolę, więc gdy tak się dzieje, to czuję niemal snop światła spadający na mnie z góry. I to naprawdę zabawne, bo gdy poszłam na przesłuchanie, to nie wiedziałam, że chodzi o "The Clone Wars". Z powodu poufności historii na przesłuchaniach dostajemy scenariusz z dialogami z odcinka, ale imiona postaci są zmienione. Nawet nazwa serialu była zakryta - co właściwie okazało się wielkim prezentem. Myślę, że gdybym wiedziała, że chodzi właśnie o TCW, to podczas przesłuchania mogłabym się czuć bardziej zestresowana, kto wie? Bez tej wiedzy mogłam postrzegać Steelę jako dziewczynę, z którą mogę się identyfikować - zwykłą kobietę, która walczy za coś, w co wierzy.

Czy wiedziałaś jak dużą rolę dostanie zarówno w pierwszym odcinku, jak i w całym akcie?

Nie miałam pojęcia! Przeżyłam szok, gdy odebrałam telefon - najpierw dowiedziałam się, że to "The Clone Wars", a na dokładkę powiedzieli mi, że moja postać nie jest tylko w jednym odcinku. Powtórzę: to jak wielki prezent, który spadł prosto z niebios.

A czym różnił się sam proces nagrań? Czy był inny od twojej poprzedniej pracy?

Był niesamowity pod każdym względem. Po pierwsze, fantastycznie się współpracowało z zespołem producentów i reżyserów: byli zabawni, profesjonalni, zrelaksowani a jednak skupieni. Stworzyli, przynajmniej dla mnie, atmosferę komfortu. Trochę straszna może być taka sytuacja dla nowej osoby, która dołączą do znanej ekipy, która ma taką historię, ale w tym przypadku nie stanowiło to problemu. Każdy był otwarty, fajny i chętny do współpracy. Co więcej, Andrew Kisihino i ja przyjaźniliśmy się jeszcze przed sesjami, ale nie wiedzieliśmy, że oboje zostaliśmy zaproszeni. Wielką niespodzianką było wejście tam i zobaczenie go - a następne trzy godziny spędziliśmy w typowej dla rodzeństw rywalizacji, dodatkowo walcząc w samym centrum wojny o odzyskanie Onderonu.

Co więcej, podczas większości sesji ekipa nagrywa razem. Nie zawsze, ale gdy tak się dzieje, to jest to niesamowity dar. Sceny zaczynają wydawać się żywe, gdy każdy jest w pokoju. Dodatkowo, słyszenie tych wszystkich mistrzów dubbingu przy pracy to prawdziwy dreszczyk emocji. Andrew i ja wychodziliśmy z sesji i mówiliśmy jedno do drugiego: "Możesz mnie uszczypnąć, to się dzieje naprawdę?" Fajny był też sposób w jaki dowiedziałam się o historii Steeli. W dubbingu często dopiero na sesjach nagraniowych dostaje się kompletny scenariusz, a potem zazwyczaj ma się czas na to, by usiąść, popodkreślać swoje kwestie i tak dalej. Tak było i w tym przypadku - i było zabawnie, bo aktorzy siedzieli i cicho czytali, ale i tak dało się słyszeć odgłosy w rodzaju: "Oooooch", "Och, łał" lub "O nie!" Dosłownie poznawałam historię, która nie dotyczy Steeli, jakby działa się na moich oczach. I to było naprawdę ekscytujące.


W "Gwiezdnych Wojnach" istnieje tradycja umieszczania w historii silnych postaci kobiecych. Czy zdawałaś sobie sprawę, że będziesz jedną z nich, a jeśli tak, to czy wpłynęło to na twoją grę? Bo Steela to kobieta z rodzaju Lei lub Padmé. Jest może nawet silniejsza.

Łał - po pierwsze dzięki, że porównujesz Steelę z tymi paniami. To naprawdę świetne towarzystwo! Ale owszem, myślałam o tym. Po dostaniu roli wróciłam myślami do wszystkich kobiet z GW i nawiązałam z nimi więź, jeśli to ma jakikolwiek sens. Wszystkie mają w sobie chęć do podejmowania ryzyka: walczyć za to, w co wierzą i działać w słusznej sprawie. Są również zdeterminowane i zdecydowane: wiedzą, że nie tylko odniosą sukces, lecz także, że zostaną usłyszane... A jeśli nie, to sprawią, że tak będzie, nawet jeśli wielu stoi przeciwko nim. To kocham w Steeli. Macie poczucie, że ta dziewczyna może - i robi to - zmienić świat.

Jednocześnie jest w niej delikatność w kontaktach z bratem oraz jej oczywiste przywiązanie do Luksa. Jak udaje ci się, jako aktorce, balansować te dwa aspekty bohaterki?

To część pracy, która najbardziej mnie ekscytuje. Dlatego właśnie zdecydowałam się, by być aktorką. Obie części żyją w niej i są prawdziwe: jedna jest silna, szlachetna i odważna, druga romantyczna, wrażliwa i czuła. To jest bardzo ludzkie i to czyni z tych postaci wielkich herosów - dwie natury nie wykluczają się nawzajem, lecz uzupełniają się. Jest na tyle odważna, by pokazać swoją wrażliwość, a przy tym dość współczująca, by powziąć działania w imię ludzi.

Co najbardziej zdumiewa mnie w twojej grze, to fakt jak dobrze "wyrobiłaś" postać: wyrasta ona od walczącej rebeliantki do pełnoprawnej przywódczyni i jest to wiarygodne. Zastanawiam się, czy zainspirowałaś się swoimi własnymi doświadczeniami lub ludźmi, których znałaś, by tak ją zagrać.

Dużo myślałam o wielkich przywódcach, zwłaszcza o postaciach z historii, takich jak Martin Luther King, ale patrzyłam również na współczesny świat i wydarzenia, które rozgrywają się na naszej planecie, to jak walka rebeliantów na Onderonie. I co uderza mnie najbardziej, to fakt, że większość z rzeczywistych przywódców było zwyczajnymi ludźmi. Nawet King był kaznodzieją w małym kościele w Alabamie. Nie byli gigantami tego świata, nie uczono ich od dziecka jak być wielkim liderem. Myślę, że to właśnie czyni "Gwiezdne Wojny" ponadczasowymi, to ich rozumienie heroizmu i epickości. Stawki są ogromne, całe planety pogrążone są w wojnie. Mamy też epickie historie. Kuszące dla aktora może być granie postaci, które są wielkie albo takie, które od razu są gotowe poradzić sobie ze wszystkim. Ale tak naprawdę przywódcy lub rewolucjoniści - zwłaszcza ci niezwykli - to zwykli ludzie, którzy natrafiają na niecodzienne okoliczności i stawiają im czoła. Myślę, że to właśnie Steela. To ktoś, z kim mogę się emocjonalnie związać: normalna dziewczyna, którą poproszono, by zaczęła wykonywać jakąś władzę, poprowadziła innych i broniła tego, w co wierzy. I tak zrobiła.

W jaki sposób po raz pierwszy obejrzałaś odcinki, w których jesteś? Jak na nie zareagowałaś?

O mój Boże, po raz pierwszy dowiedziałam się o tym, że odcinki będą emitowane od Andrew, który wysłał mi na Facebooku link z klipem z naszego odcinka. A potem, gdy był już dostępny, obejrzałam go na Starwars.com i w trakcie dosłownie skakałam z radości! Prawdę powiedziawszy, nagranie robiliśmy rok temu, więc jeszcze większym dreszczykiem emocji było dla mnie oglądanie jak Steela budzi się do życia na ekranie po całym tym okresie wyczekiwania, a zwłaszcza z taką mocą i pięknem... to znaczy, jest wspaniała! Poważnie, gdy oglądałam te odcinki i patrzyłam na jej piękno, waleczność i heroizm, to wiele razy myślałam: "Cóż... gdy dorosnę, chcę być nią..."

Jak to jest, gdy się wie, że dla wielu ludzi już zawsze będziesz Steelą Gerrerą?

Nie mogę opisać tego uczucia jak to jest, gdy wniosło się do uniwersum taką postać, zwłaszcza do takiego serialu i z taką historią. W walce rebeliantów uwidacznia się socjopolityczny ton i to w zupełności odnosi się do współczesnych nam wydarzeń; tym, co kocham najbardziej w TCW jest to, że serial ufa tak samo dzieciom i dorosłym, by zrozumieli naprawdę skomplikowane siły sprawcze. Zakłada, że publiczność jest na tyle rozwinięta emocjonalnie i intelektualnie, by je śledzić. To mnie naprawdę inspiruje. Zaszczytem jest być tak dobrą postacią, która znajduje się w samym centrum wydarzeń.


KOMENTARZE (6)

TCW #93 w USA - UPDATE

2012-10-26 10:49:50 Różne

Dzisiaj wieczorem czasu kanadyjskiego na Teletoonie i jutro rano w Ameryce na Cartoon Network zostanie wyemitowany kolejny odcinek serialu "The Clone Wars", zatytułowany "Tipping Points". Poniżej można przeczytać opis i zobaczyć klipy z odcinka.

Gdy Onderon zostaje uwikłany w inwazję na pełną skalę, rebelianci zadają krytyczny cios sprzymierzonemu z Separatystami królowi. Niestety, za takie zwycięstwa trzeba zapłacić wysoką cenę.





Jak donosiliśmy już jakiś czas temu, odcinkiem szóstym powinien być "An Old Friend", który miał rozpocząć akt o Amidali, jej dawnym kochanku Clovisie i Klanie Bankowym; taka informacja wciąż znajduje się w większości programów telewizyjnych i ostatnim Insiderze. Jednakże Pablo Hidalgo sprostował te wiadomości: kolejnym epizodem będzie "The Gathering". Odcinek ten wchodzi w skład serii "Young Jedi", wyemitowanej na specjalnym pokazie podczas Celebration. Następne epizody z tego aktu to: "A Test of Strenght", "Bound for Rescue" oraz "A Necessary Bond". Jeśli chodzi o inne plotki z Insidera, warto na pewno wspomnieć o tym, że Filoni potwierdził fakt tworzenia sezonu szóstego (robił to już kilka razy, ale podczas sierpniowego konwentu pracownicy firmy Hasbro wyrazili powątpiewanie w tej sprawie) oraz powiedział, że chciałby mieć w TCW Marka Hamila w jednej z ról, choć nie wie jeszcze w jakiej - na pewno byłaby to postać, której nie można łatwo zapomnieć. Jeśli chodzi o emeryturę Lucasa, reżyser wierzy, że dzięki temu George będzie mógł częściej odwiedzać ekipę, ale gdyby tak się nie stało, to jest już w stanie zrobić odcinek bez jego pomocy. Wracając do "The Gathering", w sieci pojawiły się też pierwsze obrazki z tego odcinka, które możecie zobaczyć poniżej.



UPDATE

Do nowości należy również zaliczyć filmik na oficjalnej, który ukazał się z okazji premiery czwartego sezonu na DVD i blu-ray. Obejrzenie go wymaga zalogowania, ale nawet to nie sprawi, że dobrze znany polskim internautom napis "We're sorry, but odtwarzanie filmu nie jest możliwe dla twojej lokalizacji (PL)" zniknie. Całe szczęście, dzięki potędze YouTube'a możecie zobaczyć go poniżej, choć jakość nie jest najlepsza.



Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (13)

Czwarty sezon "The Clone Wars" na DVD i blu-ray

2012-10-23 10:12:58 Różne

Już od dziś w sklepach w Stanach Zjednoczonych można kupować czwarty sezon "The Clone Wars" na płytach DVD i blu-ray. Standardowa cena tej pierwszej to 44,98 $, za drugą wersję trzeba zapłacić 59,99 $, choć na Amazonie obniżki są całkiem znaczące. W obu wydaniach znajdą się dwadzieścia dwa odcinki z angielskim, francuskim i hiszpańskim dubbingiem oraz napisami w tych samych językach. Obraz na blu-ray jest szerszy w stosunku do poprzednich sezonów (1:77:1 zamiast 1:33:1). W opakowaniu znajdziemy również plakat. A oto lista dodatków (wiele informacji o nich można znaleźć w 136 numerze Insidera):

DVD i blu-ray - pięć komentarzy wideo, każdy trwa średnio 20 minut.
  • The Battle of Mon Cala - Zanurkujcie głęboko w proces animacji, gdy główny reżyser Dave Filoni wraz z kluczowymi członkami swojej ekipy dyskutuje na temat wyzwań tworzenia złożonej serii odcinków, pełnej podwodnych wojowników i akcji w głębokim morzu.

  • Darkened World of Umbara - Główny reżyser Dave Filoni i członkowie jego ekipy rzucają światło na pogrążone w ciemnościach pola bitew na Umbarze, dyskutując zarówno o pokonywaniu przeszkód technicznych, jak i wyzwaniu jakim było postawienie kapitana Reksa i jego żołnierzy przed trudnym wyborem.

  • Obi-Wan Undercover - Za podstępem kryje się prawda, którą odkrywają Dave Filoni i ekipa, gdy rozmawiają na temat historii pełnej oszustw, zwrotów akcji i tajemniczych postaci.

  • Slaves of Zygerria - Twórcy serialu dyskutują o historii, która rozpoczęła swoje życie jako komiks, zanim została przeistoczona w naładowaną akcją serię odcinków.

  • Darth Maul Returns - Darth Maul powrócił, by stać się nowym zagrożeniem w "The Clone Wars"; twórcy rozmawiają o tym, jak dokonał się ten szokujący obrót wydarzeń i co trzeba było zrobić, by sithański wojownik wrócił na ekran.
Poniżej możecie obejrzeć fragment komentarza "Obi-Wan Undercover":



Tylko na blu-ray - Archiwa Świątyni Jedi - zobaczymy tam między innymi concept arty, modele postaci i ponad dwadzieścia scen niewykorzystanych i rozszerzonych. Przykładową możecie obejrzeć pod tym adresem; z informacji z Insidera wynika, że możemy się spodziewać między innymi dłuższych wersji walk przedstawionych w różnych odcinkach, koronacji księcia Lee-Chara, rozmowy Grievousa i Amidali, innej wersji odzyskania kapelusza przez Bane'a, bombardowania fortecy Sióstr Nocy i innych.



Jeśli ktoś chciałby wzbogacić swoją kolekcję o starsze odcinki, to w sprzedaży są dostępne również boksy składające się z różnych sezonów (na przykład pierwszy i drugi oraz od pierwszego do trzeciego). Wkrótce powinien się ukazać zestaw zawierający wszystkie cztery osłony serialu; na razie można go znaleźć na Allegro. Od ponad miesiąca można również kupić inne DVD, zatytułowane "Darth Maul Returns". Jest to wersja reżyserska czterech ostatnich odcinków czwartego sezonu, które opowiadają historię wyżej wymienionego Sitha i osób z nim związanych. Jak wynika z licznych recenzji opublikowanych w internecie, pod pojęciem "wersja reżyserska" należy rozumieć nie pojedyncze epizody nagrane na płytce, lecz o zrobiony z nich film, który trwa osiemdziesiąt osiem minut. Nie jest on zaprezentowany chronologicznie, lecz fragmenty poszczególnych odcinków przeplatają się ze sobą - i, uwaga, jeśli wierzyć recenzentom, niektórych scen brak, na przykład tej, w której Yoda ostrzega Obi-Wana przed Maulem.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (9)

TCW #90 w USA

2012-10-05 09:29:17 Starwars.com

Dzisiaj wieczorem czasu kanadyjskiego na Teletoonie i jutro rano w Ameryce na Cartoon Network zostanie wyemitowany kolejny odcinek serialu "The Clone Wars", zatytułowany "A War on Two Fronts". Poniżej można przeczytać opis i zobaczyć klipy z odcinka.

Anakin, Obi-Wan, Ahsoka i Rex podróżują na Onderon, świat znajdujący się pod kontrolą Separatystów. Tam będą trenować grupę powstańców - w tym Luksa Bonteriego - aby pomóc im odbić stolicę, Iziz, z rąk fałszywego króla.





Przy okazji przyszedł czas na kilka drobnych wieści - Filoni udzielił kolejnej odpowiedzi na pytanie, tym razem: "Czy zobaczymy jeszcze statek Twilight"? Tym razem jest ona konkretna: tak; jego model został również ulepszony. Jeśli chodzi zaś o najbliższe odcinki, Cartoon Network na razie nie planuje przerw w emisji, przynajmniej do początku listopada. W TV Guide możecie przeczytać krótkie opisy nadchodzących epizodów, ale uwaga na drobne spoilery.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (9)

Żółwie Jedi

2012-10-04 17:16:02

Dziś obchodzimy Światowy Dzień Zwierząt, bądź wspomnienie świętego Franciszka z Asyżu, patrona zwierząt (i ekologów). Z tej okazji można lepiej przyjrzeć się naszym (i nie tylko naszym) pupilkom (ew. braciom mniejszym, jeśli ktoś woli taką nomenklaturę). Chyba najważniejszym zwierzakiem dla Gwiezdnych Wojen jest bez wątpienia pies George'a Lucasa - Indiana. To właśnie on stał się inspiracją dla Chewbaccy, a także Indiany Jonesa oraz psa Indiany, który gdzieś merda ogonem w „Indiana Jones i Ostatnia Krucjata”.



George jednak odchodzi na emeryturę, a stery Gwiezdnych Wojen dzierży obecnie Dave Filoni. Ten również ma zwierzątko, które go inspiruje, a jest nim żółw Goji, który zainspirował żółwi czołg w odcinku 4x22 Revenge. Skoro jednak już przy żółwiach jesteśmy, warto zobaczyć krótki filmik prezentujący w jaki sposób żółwie odbierają sagę. Oczywiście to dzieło fana. Swoją drogą ciekawe czy Filoni kręci z Gojim podobne filmiki?




KOMENTARZE (2)

TCW #89 w USA

2012-09-28 11:35:58 StarWars.com

Dzisiaj wieczorem czasu kanadyjskiego na Teletoonie i jutro rano w Ameryce na Cartoon Network zostanie wyemitowany debiutancki odcinek piątego sezonu serialu "The Clone Wars", zatytułowany "Revival". Poniżej można przeczytać opis i zobaczyć klipy z odcinka. Jeden jest również dostępny pod tym linkiem, lecz ma dziwną tendencję do pojawiania się i znikania. Przy okazji, Filoni odpowiedział na kolejne pytanie - "Jak naprawdę na imię miał Darth Maul?" - choć właściwie nie udzielił żadnej odpowiedzi poza tą, że "zobaczymy".

Napędzani rządzą zemsty i gniewem, zjednoczeni na nowo bracia Savage Opress i Maul rozsiewają terror i przemoc po galaktyce. Gdy sithańscy bracia siłą rekrutują Honda Ohnakę i jego piratów, Obi-Wan Kenobi i Adi Gallia ruszają za nimi w pościg, który prowadzi do śmiertelnej konfrontacji.







Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (22)

Plotki o "The Clone Wars" #32

2012-09-26 09:35:01 Różne

Premiera nowego sezonu TCW już w sobotę, a kampania reklamowa nie ustaje. Po filmiku sprzed kilku dni przyszedł czas na kolejny, tym razem z Darthem Maulem i Czarnym Słońcem w roli głównej. Inne klipy, z nadchodzącego odcinka "Revival", możecie znaleźć na naszym forum. Jeśli zaś jesteście ciekawi jak przebiegała premiera dwóch pierwszych epizodów - "Revival" i "A War on Two Fronts" - w Lucasfilmie, to tutaj znajduje się post na oficjalnym blogu, a w tym miejscu wrażenia jednego z fanów.



W ramach promocji sezonu reżyser Dave Filoni powrócił do odpowiadania na pytania fanów w formie wideo. W chwili obecnej nie wiadomo, czy jeszcze można zapytać go o coś, ale warto spróbować na jego Facebooku lub fanpage'u The Clone Wars. Pierwsze pytanie dotyczy pobocznych Jedi pojawiających się w serialu i tu, niestety, odpowiedź brzmi: nie zobaczymy więcej odcinków, w których głównymi bohaterem będą Kit Fisto lub Luminara Unduli. Kolejne filmy są już mniej udane, bowiem pytania brzmią: "Jak zakończy się historia kpt. Reksa?" i "Czy zobaczymy więcej Ahsoki i Luksa?" Na pierwsze oczywiście reżyser nie może odpowiedzieć, a drugie jest dość oczywiste. Tym niemniej, zapraszamy do oglądania.







Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (8)

Nowy klip z "Revival"

2012-09-19 09:22:49 USA Today

Do premiery piątego sezonu "The Clone Wars" zostało dziesięć dni, więc kampania reklamowa rusza ostro do przodu. Dzisiaj USA Today napisało artykuł na temat tego, czego należy się spodziewać w nadchodzących odcinkach. Choć większość z tych informacji jest już dawno znana, znajduje się tam parę nowych ciekawostek. Poczynania Jedi w czasie wojen klonów zaczną być negatywnie odbierane przez część społeczeństwa, co ma się wiązać z atmosferą panującą w "Zemście Sithów", gdzie Palpatine oskarżył Rycerzy o zdradę. Ważna również będzie kwestia odpowiedzialności Jedi za podjęte decyzje. Maul z kolei, aby zyskać poparcie, zacznie zadawać się z półświatkiem - Filoni wspomina tutaj o czarnym rynku i handlu narkotykami. Powrócą stare twarze, w tym Tarkin, kowakiańska małpojaszczurka, którą może być Salacious B. Crumb oraz Snaggletooth, jeden z gości kantyny w "Nowej nadziei". Z kolei ostatni Insider potwierdził, że filmik z Obi-Wanem, Bo-katan i Sidiousem pochodzi z odcinka "The Lawless", który zobaczymy raczej pod koniec sezonu.

Przede wszystkim jednak, serwis przedstawił nowy klip z odcinka "Revival". Był on wyświetlany na Celebration, a za dwa dni odbędzie się kolejny pokaz specjalny, tym razem w siedzibie Lucasfilmu w San Francisco. Miejsca oczywiście są ograniczone. My na razie musimy zadowolić się filmikiem, który jest dostępny poniżej.



Zapraszamy do dyskusji o nadchodzącym odcinku w tym temacie na forum.
KOMENTARZE (14)

Celebration VI: Informacje o "The Clone Wars" - UPDATE

2012-08-26 23:24:42 Różne

Podczas Celebration VI pokazano wiele paneli dla fanów serialu "The Clone Wars"; na jedynych przedstawiano najnowsze wieści, inne z kolei prezentowały raczej ciekawostki. Informacje z kilku z nich prezentujemy poniżej. Pierwszy dzień imprezy "The Clone Wars" rozpoczęło panelem poświęconym technicznym aspektom serialu. Jego gośćmi byli: reżyser Dave Filoni i główny animator Joel Aron. Rozmowę prowadził David Collins. Dokładny opis "The Clone Wars Tech" można przeczytać na The Force.net.

Na początku twórcy skupili się na opisie postępów, jakie poczynili w dziedzinie animacji: praca nad sezonem czwartym została ukończona ponad rok temu. Możecie sobie więc wyobrazić jak wygląda sezon piąty, powiedział Aron. To, co sprawiało problemy przy wcześniejszych epizodach, jest teraz dla ekipy bułką z masłem. Stworzenie płonącego Wookieego, który skacze z drzewa do wody, to byłoby trudne. Nie, żebyśmy robili coś takiego., zażartował Filoni. Ważne dla reżysera było również stworzenie szat dla Matki Talzin, które żyłyby własnym życiem.

Filoni wyznał również, że on i Aron w tym samym czasie potrafią pracować nad trzydziestoma odcinkami, dlatego stworzenie szczególnie trudnych ujęć wymaga miesięcy ciężkiej roboty. Przykładowo, zrobienie sceny trwającej 96 klatek, a która przedstawia lecącą kanonierkę, zajęło Joelowi cztery i pół miesiąca, ponieważ starał się zrobić ją jak najlepiej. Animatorzy, zwłaszcza w filmie kinowym i wcześniejszych odcinkach, często stosowali optyczne sztuczki, zamiast prawdziwych efektów. Tak było w przypadku aktu o Umbarze, gdzie odpowiednio dobrane światło pozwoliło symulować ruch czołgów.

Następnie twórcy skupili się na Maulu, którego pajęcze nogi były jednym z najbardziej skomplikowanych modeli, choć i tak twórcy ograniczyli stopień jego złożoności. Krokiem naprzód w animacji są policzki Zabraka, które potrafią się wydymać, co nie było możliwe na początku. Dla scenarzystów ważne było pokazanie procesu rekonstrukcji Dartha, zamiast rozwiązania w stylu: "wydobrzał poza ekranem". To Lucas zasugerował również, by Talzin użyła w tym celu części robotów - dzięki temu w duchowości Sióstr Nocy pojawiło się więcej techniki.

Następnie nadszedł czas na zadawanie pytań i pokazanie klipu. Niestety, był to niemal ten sam, który wyemitowano podczas Star Wars Weekends, ale dla przypomnienia prezentujemy go poniżej. Przedstawia on Embo i jego psowatego partnera, Marroka, ścigających Anakina i Padme. Postać łowcy nagród i jego zwierzaka ma nawiązywać do G.I. Joe, a konkretnie do bohaterów Snake Eyes i Timbera. Później znowu padły standardowe pytania o Bena Quadrinarosa i Kitstera, a Filoni ponownie wykręcił się od odpowiedzi, twierdząc, że ten pierwszy został pasterzem ronto, natomiast drugi pracuje na wyjątkowo ciężkiej zmianie na Tatooine. Reżyser wyznał też, że jego ekipa przerobiła scenę z ciastem w odcinku "Evil Plans".



Kilka innych ciekawostek wypłynęło podczas piątkowego "The Vocals od Star Wars: The Clone Wars", w którym uczestniczyli najbardziej znani aktorzy z serialu, między innymi James Arnold Taylor, Matt Lanter, Ashley Eckstein, Tom Kane i Dee Bradley Baker. Aktor odgrywający rolę Anakina wyznał, że nie był pierwszym, który dostał tę rolę - przed nim Skywalkera zaczął grać już ktoś inny, więc Lanter musiał ponownie nagrać kilka pierwszych odcinków. Fani klonów nie będą zawiedzeni - Baker potwierdził swój wyjątkowo czynny udział w tym sezonie. Dodał również, że aktorzy wiedzą bardzo niewiele o odcinku, gdy go nagrywają - średnio mija rok od nagrań do obejrzenia go. Dee założył stronę ze wskazówkami dla początkujących dubbingowców. Ashley miała początkowo grać Amidalę, lecz jej głos brzmiał zbyt młodo; Ahsoka miała mieć również akcent islandzki. Co ciekawe, ona i Matt Lanter ostatnio nagrali scenę z udziałem Skywalkera i Tano; była ona tak tajna, że cała reszta aktorów została wygoniona ze studia. Na deser trochę ujęć z panelu:





Piątek był szczególnym dniem dla fanów, bowiem wtedy zadebiutował "Revival", premierowy odcinek sezonu piątego. Wrażenia Lorda Sidiousa z premiery możecie poczytać na jego blogu, a tutaj przedstawiamy najważniejsze informacje. Najpierw wyświetlono ostatnie dwa odcinki sezonu czwartego, aby nowy pasował do kontekstu. Bardzo ogólny zarys "Revival" prezentuje się następująco: Darth Maul i Savage sieją postrach w galaktyce i starają się namówić do współpracy pirata Hondo Ohnakę. Aby ich powstrzymać, Rada Jedi wysyła Obi-Wana Kenobiego i Adi Gallię (po większą ilość spoilerów zapraszamy na forum). Widzowie dostali pamiątkowy plakat, a także coś, bez czego prawdziwy Amerykanin nie może pójść do kina, czyli popcorn i dietetyczną colę. Po seansie przyszedł czas na sesję pytań i odpowiedzi. Filoni, po raz kolejny zapytany o senatora Tikkesa, odparł, że ów nie pojawi się na razie, lecz za to zobaczymy więcej Muunów. Matki Talzin nie będzie przez pewien czas, lecz Sióstr Nocy nie da się tak łatwo pokonać. W tym sezonie postaci zawrą wiele dziwnych sojuszy. Jeśli chodzi o Iana Abercrombiego - który niedawno zmarł - nagrał on niemal cały sezon piąty, lecz nie będzie żadnych informacji o nowym aktorze, dopóki wszystkie odcinki z udziałem Iana nie zostaną wyemitowane. A oto wideo z premiery przedstawiające rozmowę z Filonim i Witwerem:



Podczas sobotniej sesji Q&A z Filonim i Aronem na fanów czekała niespodzianka w postaci odwiedzin samego Lucasa. Prócz tego nie obyło się bez odpowiedzi na kilka pytań, ale uwaga - tutaj jest kilka spoilerów. Kilka zdjęć przedstawiających pokazane concept arty posiada TheForce.net. W tym roku jedną z odwiedzonych planet będzie Onderon - był on po części inspirowany "Avatarem" Camerona; to świat pokryty dżunglą i tętniący życiem - w tym sezonie twórcy większą uwagę poświęcili detalom różnych planet. Pokazano klip (link do Oficjalnej) przedstawiający walkę bojówki z Onderona z siłami Separatystów. Filoni wyjaśnił, że dla wielu klony stały się symbolem tyranii, dlatego Anakin zaproponuje zorganizowanie lokalnych sił o charakterze militarnym - będzie to zarodek późniejszej rebelii. Następnym klipem było ujęcie przedstawiające pokój Skywalkera, bardzo podobny do garażu Luke'a (fani dostrzegli tam plakat z Benem Quadrinarosem, o którego wystąpienie molestują reżysera od dłuższego czasu). Rycerza odwiedza Kenobi, który zaczyna go wypytywać o Amidalę, lecz młodzieniec gorąco się wypiera. Rozmowa dotyczy również Rusha Clovisa, byłego kochanka senator z Naboo. Anakin będzie miał coraz mniej cierpliwości, przez co zacznie być jeszcze bardziej skory do gniewu. To nie będzie jedyna prywatna kwatera pokazana w tym sezonie.

Jeden akt będzie poświęcony droidom - z tej okazji Artoo dostał nowe tekstury i model, aby bardziej przypominać swoją filmową wersję. Historie o robotach nadal będą miały funkcję nieco "rozluźniającą" mroczny ton w serialu. Tutaj wyświetlono klip z astromechami na pokładzie statku, który wychodzi z nadprzestrzeni w pole asteroid. Zadaniem małego robota będzie dostanie się na pokład okrętu wroga i odzyskanie stamtąd ważnych informacji. Pokazano model tajemniczego generała, o którym na razie twórcy nie mogą mówić, a także komandosa (którego widać na klipie), lecz prawdopodobnie nie będzie to członek drużyny Delta - podobno ma się nazywać Gregor. Pokaże się wiele nowych typów klonów, a także Czarne Słońce, lecz Xizor nie wystąpi w serialu. W tym momencie wyświetlono klip z Darthem Maulem, który przybywa na Mustafar do siedziby wyżej wymienionej organizacji; Sith będzie miał inne nogi i założy spodnie. Kolejny filmik to Bo-Katan pomagająca Obi-Wanowi. Jeden z odcinków będzie miał tytuł "The Voice" i będzie wariacją na temat sztuki Moebiusa, która miała wielki wpływ na Sagę. Na sam koniec - jak już wspominaliśmy - na scenę wszedł sam Maker, by wygłosić kilka zdań.

Kolejną niespodziankę ujawniono w niedzielę - była to premiera nie jednego, lecz czterech odcinków pod wspólnym tytułem "Young Jedi". Tutaj również jest kilka większych spoilerów: (Spoiler):Ahsoka przewodzi młodzikom w procesie zdobywania kryształów do mieczy świetlnych na planecie Ilum. W grupie przyszłych padawanów znajduje się kilku ludzi, Rodianin, Nautolanin, Ithorianin i Wookiee. Ten ostatni może zaskakiwać, ponieważ Lucas osobiście zażyczył sobie, by nie było wielu przedstawicieli Zakonu tej rasy (acz w odcinku zaznaczono, że to rzadki przypadek). Na kryształy ma również chrapkę Ohnaka, który porywa Ahsokę. Obi-Wan śpieszy jej na pomoc, lecz przeszkadza mu w tym Grievous, który przylatuje na Florrum w ramach zemsty za porwanie Dooku jeszcze w pierwszym sezonie. Generał niszczy statek Kenobiego. Tano i dzieci postanawiają więc współpracować z piratem i uciekają z planety czerwonym statkiem klasy Firespray. W odcinkach pojawia się też walka Ahsoki z Grievousem oraz droid liczący sobie wiele lat, a który daje młodzikom wskazówki dotyczące budowy mieczy.(Koniec Spoilera)

Na sam koniec prezentujemy filmik przedstawiający namalowany kredą obraz, który towarzyszył gościom na Celebration. Napis na nim głosi: "Kto upadnie?". Dodatkowo, poniżej znajduje się nagrana kamerą pierwsza reklama telewizyjna sezonu (link do lepszej wersji na Facebooku Cartoon Network).





UPDATE

Jeden z klipów, o którym wspominaliśmy wyżej - ten z droidami wychodzącymi z nadprzestrzeni - jest już dostępny online, lecz w słabej jakości. Tym niemniej, zapraszamy do oglądania.



Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (15)

Celebration VI: Transmisja z dnia drugiego

2012-08-26 14:15:13 StarWars.com

Dziś ostatni dzień Celebration VI, największego konwentu Star Wars, który relacjonujemy na żywo zarówno tutaj, jak i na Facebooku. W nocy opublikowano drugi odcinek programu "Transmission CVI", który prezentuje wszystkie najciekawsze aspekty Celebration.

W odcinku "Transmission Celebration VI" z 24 sierpnia obejrzeć można: opowieść o charytatywnej działalności wspieranej przez Lucasfilm, oprowadzenie po hali budowniczych droidów i wywiad z reprezentantami "The Clone Wars", gdzie do Chrisa Hardwicka dołączyli: Dave Filoni, Dee Bradley Baker i Matt Lanter. A także jeden kostium łączący Kapitana Amerykę i Bobę Fetta.

"Transmission CVI" z 24 sierpnia


Ponadto możecie też obserwować wrażenia z Celebration VI, w tym wspomnienia z osobistego spotkania George'a Lucasa, na jednym z naszych blogów.
KOMENTARZE (3)

Celebration VI: The Art of Ralph McQuarrie

2012-08-16 18:24:00

Celebration VI powoli nadciąga. Jedną z atrakcji będzie wystawa „The Art of Ralph McQuarrie”. Niestety Ralph McQuarrie zmarł w wieku 83 lat wiosną tego roku, lecz pamięć o nim będzie trwać jeszcze długo.

Same wystawy przedstawiające jego dzieła, w jakiejś formie, organizowano na siedmiu poprzednich Celebration, choć w różnej formie. Dotychczas największym przedsięwzięciem była wystawa ponad stu rysunków, malunków i konceptów Ralpha, którą prezentowano dwa lata temu w Orlando. Pracę nad obecną wystawą rozpoczęto praktycznie zaraz po skończeniu Celebration V, tak by jeszcze bardziej zaskoczyć odwiedzających. Jedną z tradycji tych pokazów, była książka, w której każdy mógł coś napisać dla Ralpha. Leżała sobie z boku i czekała na fanów, a potem zawsze trafiała w ręce Ralpha. W tym roku jednak niestety już nie trafi. Ta książka to jeden z wielu elementów tradycji, który wymagał przygotowania.





W sali wystawowej będzie można też kupić reprodukcje prac Ralpha, w tym takie, których dawno nie oferowano.

I choć Ralpha zabrakło i zabraknie na konwencie, jego duch będzie się unosił pośród wszystkich, także na przygotowanych specjalnie na jego cześć panelach. Jednym z nich będzie prezentacja filmu, nad którym ekipa od wystawy pracowała przez ostatnie miesiące. To wywiady z wieloma osobami, które znały McQuarriego i współpracowały z nim. Wywiady te ukażą go nie tylko jako wielkiego wizjonera i artystę, ale też człowieka, jakim naprawdę był. Będzie też dyskusja, którą poprowadzą Jon Berg oraz Dave Filoni.



By jeszcze bardziej uczcić pamięć Ralpha, trzech artystów przygotowało specjalne dzieła na jego cześć. Oczywiście będzie można je nabyć, a zysk zostanie przekazany wdowie po Ralphie, Joan.

Mark Raats użył portretu Ralpha i jego prac, by stworzyć fantastyczny plakat.



Tsuneo Sanda stworzył portret łączący Ralpha z jego dziełami.



Brian Rood natomiast przedstawił swoją wizję Ralpha siedzącego nad biurkiem. Fotografia nie przedstawia skończonego dzieła.



Każda z reprodukcji tych wspaniałych portretów kosztuje 50 USD i jest limitowana do 250 sztuk.

Dodatkowo przygotowano też książkę ze wspomnieniami o Ralphie – „A Remembering Ralph McQuarrie”, będzie kosztować 20 USD i można ją nabyć na konwencie. W środku znajdziemy zarówno fotografie Ralpha, jego szkice, ale też rozmowy z osobami, które z nim pracowały. Będzie też można zakupić kilka podpisanych rzeczy, a także zakupić ostatnie autografy Ralpha. Na niektórych widnieje jego podpis skrótowy, bazujący na inicjale – „RMcQ”.




KOMENTARZE (0)

Wywiady z twórcami "The Clone Wars"

2012-07-20 10:46:44 Różne

Comic Con już za nami, ale to nie oznacza, że skończyły się wieści - w Sieci ukazało się kilka interesujących wywiadów z twórcami "The Clone Wars". Pierwszy z nich zaprezentowało MTV i jest to rozmowa pomiędzy Ashley Eckstein a Davem Filonim i Catherine Taber. Zapraszamy do oglądania.



Z wywiadu można dowiedzieć się kilku ciekawych rzeczy. Pierwszą połowę sezonu zdominują Darth Maul i Straż Śmierci, choć ten pierwszy pojawi się częściej, niż tylko w zapowiadanych początkowo czterech odcinkach. Komandor Cody i jego 212 batalion nie będą na ekranie tak częstymi gośćmi, za to na pewno duża rola przypadnie drużynie Wolfpack. Widzowie ponownie zapytali reżysera o Bena Quadrinarosa - i tym razem odpowiedź nie brzmiała "nie", lecz "zobaczymy". Filoni podkreślił jak ważny jest dla niego wpływ fanów. Kitsterowi dał natomiast kategoryczne "nie".

Wielbiciele Yody też nie będą zawiedzeni - mistrz będzie miał w jednym z odcinków jeszcze większą rolę, niż w debiutanckim "Ambush", lecz ów epizod zapowiadany jest na przyszły sezon. Inną niespodzianką w nadchodzących odcinkach będą koty - Filoni zauważa, że w mrocznych zakamarkach różnych planet zawsze ukazywali zwierzęta podobne do szczurów i tym razem przyszedł czas na koty. Reżyser określił je jako "dziwne" i zdradził, że pojawiają się w scenie z Ahsoką.

Poniższe dwa wywiady - z Filonim i Eckstein - przeprowadził serwis TV Equals. W pierwszym reżyser mówi, że ekipa ma nowych animatorów zajmujących się choreografią walk na miecze świetlne, także pojedynki będą dużo lepsze, nowe też będą "kombinacje" osób walczących ze sobą. Wyznaje też, że filmowe TCW było dla niego porażką i gdyby mógł cofnąć się w czasie, zrobiłby z niego o wiele lepszy film. Natomiast Ashley zdradza, że w życiu Ahsoki nastąpi duży zwrot i będzie ona miała jakiś udział w historii z Mandalorianami.





Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (12)

SDCC 2012: Wieści o "The Clone Wars" - UPDATE #2

2012-07-15 09:33:10 Różne

Wczoraj na konwencie Comic Con odbył się panel "The Clone Wars: Onto Season 5", który przyniósł wiele nowych informacji na temat nadchodzącego sezonu serialu. Na początek dawka wieści pochodzących od uczestników panelu - blogerki Amy Radcliffe i ekipy ze Star Wars Underworld.

  • Jak pisaliśmy wcześniej, serial będzie miał swój debiut na Celebration. Underworld donosi, wbrew wcześniejszym zapowiedziom z Insidera, że pierwszy odcinek nie będzie nazywał się "A War on Two Fronts", lecz "Revival". Informacja ta jest jednak na razie nie do końca potwierdzona.

  • Darth Maul zmieni się w pewien sposób - prawdopodobnie coś stanie się z jego nogami.

  • Sezon piąty to wielki czas dla Obi-Wana. Zobaczymy, co mistrz Jedi wie na temat związku swojego byłego ucznia z Padme Amidalą. Poznamy też część motywów, które później skłoniły go do zamieszkania samotnie na pustyni.

  • Będzie dużo powrotów: Bo-Katan, która, według słów Filoniego, ma zrobić więcej, niż Boba Fett do tej pory, który to z kolei w sezonie piątym się nie pokaże. Wrócą za to sklonowani komandosi (choć prawdopodobnie będzie to tylko jeden z nich), a więcej jest planowane na przyszłe sezony. Większa będzie rola oddziałów szturmowych. Pokaże się również Tarkin i inni oficerowie, choć na razie nie wiadomo którzy.

  • Darth Sidious nie będzie zadowolony ze wszystkich pretendentów do miana Sitha. W tym sezonie jeszcze usłyszymy Iana Abercrombiego w tej roli.

  • Należy się spodziewać śmierci wielu postaci.

  • Ciekawostka z innej beczki: Matt Michnovetz, scenarzysta przyjętego niezwykle ciepło aktu o Umbarze jest zaangażowany w tworzenie gry "Star Wars: 1313".

Na dokładkę mamy dwa klipy, zaprezentowane przez Entertainment Weekly i IGN. Pierwszy z nich - który wedle SWU pochodzi z pierwszego odcinka - przedstawia Maula i Savage'a walczących z droidami. Drugi skupia się na Obi-Wanie, Bo-Katan i pewnej zakapturzonej postaci. Warto zwrócić uwagę na obecną w nim muzykę Johna Williamsa. Lepsze wersje dostępne w powyższych linkach, poniżej youtubowe.





UPDATE

Oficjalny blog również zdał raport na temat panelu w San Diego. Choć większość informacji się powtarza, to można wyłowić parę nowych. Twórcy mają zamiar skupić się na relacji Maul - Savage; ten drugi nie zdaje sobie sprawy z niegodziwości swojego brata, a jednocześnie nie chce być dla niego sługą.

Padme i Anakin również nie będą mieli lekko - Filoni mówi: Był taki pomysł, by ukazać, że jest między nimi idealna więź. A potem powiedzieliśmy: A może jednak mają swoje wyzwania. Może będą musieli je przezwyciężyć. On jest dużo młodszy od niej. Potrafi być porywczy. Potrafi być dziecinny. Ona jest starsza. Jest tą mądrą. Jest senatorem. Czy to powoduje napięcia między nimi?

Jeśli chodzi o Bobę Fetta - na blogu pada informacja, że nie ujrzymy go w zbroi w tym sezonie, lecz jego pojawienie się jest niewykluczone. Michnovetz napisał scenariusz do odcinka z komandosem - klonem i żołnierz będzie w nim niezwykle istotny. Nie pojawią się nowe zbroje, lecz rola wojska - nie tylko armii klonów - zostanie znacznie zwiększona.

UPDATE #2

Jak potwierdza 135 numer czasopisma Star Wars Insider, pierwszym odcinkiem w istocie będzie "Revival". Epizod ten będzie się skupiał na postaci Dartha Maula.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (21)

Oficjalny Blog powraca

2012-07-03 19:34:15

Trwało to prawie dwa miesiące, ale wygląda na to, że Blog oficjalny powrócił. Na razie to tylko zapowiedź, nic nowego się tam nie ukazało, choć zmieniono trochę oprawę graficzną. No i zrobiono trochę zapowiedzi. To co najważniejsze to zaprezentowano ekipę, która będzie tworzyć bloga.

Pete Vilmur - to akurat żadna nowość. To redaktor oficjalnej, autor książek i znany kolekcjoner. Więc pewnie będzie zajmował się tym, czym się zajmuje.

Pablo Hidalgo - tu znów zaskoczenia nie ma. To obecnie główny redaktor oficjalnej, więc... W każdym razie pisze książki, prowadzi panele i jest go dużo. Tym razem ma się jednak też więcej koncentrować nad EU.

Dave Filoni - ma pisać o TCW. Podobno dowiemy się więcej o kulisach serialu.

J.W. Rinzler - autor najbardziej znany z albumów o powstawaniu filmów ma się zająć nieopublikowanymi zdjęciami, filmami i materiałami o filmach, a także o EU.

Leland Che - opiekun holokronu ma znów pomóc nam w wyjaśnianiu zawiłości EU.

Mary Franklin - która odpowiada za sprawy fanowskie z innego punktu widzenia (konwenty, Insider itp.), zajmie się właśnie swoją dziedziną, choć podobno ma też coś pisać o filmach.

Steven J. Sansweet - który od dłuższego czasu rozstaje się z Lucasfilmem i rozstać się nie może. Jak łatwo się domyślić, będzie wspomagał swojego współpracownika Vilmura w kolekcjonerstwie.

Lista nie jest zamknięta. Notki mają też pisać osoby, które nie będą związane "etatem". Mają to być przedstawiciele fanów - 501. Legion, twórcy gry Star Wars 1313 czy choćby Kathy Cook. Dodatkowo na blogu ma być miejsce dla fanów, którzy wykorzystują swą pasję w sposób ciekawy.



Tyle zapowiedzi. Zobaczymy jak będzie wyglądała praktyka. Poprzednia ekipa - Bonnie Burton, Pete Vilmur i Pablo Hidalgo jakoś bloga rozkręcili, nadając mu unikalną formę. Teraz mamy ewidentnie nowe otwarcie.
KOMENTARZE (0)

Trailer piątego sezonu "The Clone Wars" wreszcie oficjalnie dostępny

2012-06-12 09:14:23 EW.com

Na stronie Entertainment Weekly pojawił się wczoraj trailer sezonu piątego, którego amatorskie nagrania z Disney Star Wars Weekends już przedstawialiśmy. Tym razem jest on dostępny w bardzo dobrej jakości (w końcu!). Dodatkowo autor artykułu, w którym się ów trailer pojawił podzielił się z czytelnikami kilkoma swoimi przemyśleniami i wypowiedziami Dave'a Filoniego, których fragmenty przedstawiamy poniżej:

1. Dlaczego Maul wygrał pojedynek podczas swojego pierwszego spotkania z Obi-Wanem po 10 latach? Dlatego za pierwszym razem był tylko najemnikiem wypełniającym wolę swojego pana, Sidiousa. Teraz zaś napędzała go żądza zemsty i stał się "superprzewodnikiem" Ciemnej Strony. Dave Filoni mówi: "Maul będzie miał do rozwiązania kilka problemów. Będą one inne od tych, których się spodziewaliście". Zapowiedź tego co się zdarzy mamy w trailerze, kiedy mówi o "tym pretendencie, Dooku". Zapewne Darth Maul będzie wściekły na Sidiousa za opuszczenie go, a na Dooku za zajęcie miejsca u jego boku. Raczej wątpliwe jest, żeby Maul i Savage przyłączyli się do Separatystów. Kto wie, czy nie pokieruje jakąś trzecią stroną przeciwko nim i Republice? Prawdopodobnie będą to widoczni na trailerze Faleenowie i Czarne Słońce.

2. Wygląda na to, że Straż Śmierci przygotowuje się do kampanii w celu odzyskania dominacji nad Mandalore. W końcu Dooku opuścił Pre Vizslę kiedy ten zawiódł w zabójstwie Satine. Być może przywódca Mandalorian będzie szukać zemsty na własną rękę.

3. Jednym z pól bitwy będzie znana m. in. z komiksów "Tales of the Jedi" planeta Onderon. To może być sprytne posunięcie ze strony twórców TCW ze względu na popularność gry "The Old Republic". Poza tym, jak mówił w jednym z wywiadów Filoni, mają już modele Darthów Bane'a i Revana, które to postacie miały pojawić się w Trylogii Mortis z trzeciego sezonu, lecz zostały wycięte. Czyżbyśmy mieli zobaczyć nieco dawnej historii?

4. Hondo Ohnaka, mimo kilku porażek w poprzednich sezonach serii, powróci i pewnie rozpocznie nową karierę jako półlegalny dostawca broni. Podczas jednego z czatów niejaki Alex Gregory zapytał Filoniego czy Dooku wróci na planetę Florrum, by zemścić się na przywódcy piratów, jak obiecał w sezonie pierwszym. "Dooku ma dobrą pamięć" - stwierdził wówczas Filoni.

Na koniec jeszcze jedna wypowiedź reżysera TCW:

"Myślę, że pomału zobaczycie jak The Clone Wars coraz bardziej zbliża się i wiąże z Nową Nadzieją. Przygotowujemy się już do tego, co w przyszłości stanie się Galaktycznym Imperium".

A teraz już obiecany trailer:



Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (39)

Plotki o "The Clone Wars" #31

2012-06-10 14:26:54 Różne

Star Wars Weekends już dobiegają końca, ale to właśnie na ostanie spotkanie twórcy przygotowali najwięcej atrakcji dla odwiedzających. Jedną z nich jest nagrany z kamery, ale za to prawie dwuminutowy klip przedstawiający łowcę nagród Embo ścigającego Padme i Anakina. Filmik jest dostępny poniżej, a na Oficjalnej możecie zobaczyć klip, w którym Dave Filoni wyjaśnia dlaczego Obi-Wan w sezonie czwartym tak często obrywał. Reżyser zapewnia, że w piątym będzie podobnie.



Ten weekend był wyjątkowy ze względu na obecność Filoniego, który spotkał się z fanami oraz zdradził to i owo o nadchodzącym sezonie. Tosche Station donosi na przykład, że nadchodząca historia na Onderonie będzie zwiastunem tego, co zdarzy się w przyszłości - zawiązania Sojuszu Rebeliantów. Ventress ma współpracować z kimś "bardziej interesującym" niż Obi-Wan, a opisując relację Mistrza Jedi z Satine, reżyser użył zwrotu: "Smutek potrafi mieć czasem słodki smak". Kwestia "zmartwychwstania" Maula ma być wyjaśniona dogłębniej. Na koniec Filoni dodał, że na Celebration prawdopodobnie zostanie wyświetlony któryś z odcinków.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (24)
Loading..