TWÓJ KOKPIT
0

The Old Republic :: Newsy

NEWSY (546) TEKSTY (18)

<< POPRZEDNIA     NASTĘPNA >>

Kolejne informacje o zmianach w patchu 2.1 w "The Old Republic"

2013-05-05 10:01:14 SWtor.com

W tym newsie pokazywaliśmy wam filmik, w którym mogliście zobaczyć zmiany, jakie zajdą w zbliżającym się patchu o numerze 2.1. Dziś nieco więcej informacji.

Kioski znajdziemy zarówno w głównych miastach danej frakcji (czyli Dromund Kaas i Coruscant), jak i na flocie. Dzięki nim będziemy mogli zmieniać radę, kolor i wygląd włosów czy twarz. Dla subskrybentów przewidziano zniżki jeśli chodzi o kupno owych opcji.

Możliwe będzie również kolorowanie zbroi, dostępne od poziomu 15. Kupić je będzie można za monety kartelu albo stworzyć przy pomocy zdolności. Twórcy zapowiadają też, że w przyszłości znajdą się w paczkach, które sprzedawane są od jakiegoś czasu za CC.

Dodatkowo zmienić będzie można imię postaci, legacy i gildii. Subskrybenci otrzymają za darmo powyższe opcje na jedno konto.



Przypominamy, że dotychczasowe newsy związane z grą znajdziecie w naszej bazie danych.

Temat na forum.
KOMENTARZE (4)

Zapowiedź kolejnych zmian w "The Old Republic"

2013-04-29 09:36:31

Już wkrótce, w patchu o numerze 2.1, który zostanie zaimplementowany do gry "The Old Republic", a zatytułowany będzie "Customization", znajdziemy wiele ciekawych elementów, m. in. innymi specjalny sklep, w którym będzie można zmieniać fryzurę, kolor stroju a nawet rasę, płacąc za to walutą z gry, czyli Monetami Kartelu (Cartel Coins). Mówi o tym jeden z pracowników BioWare:



Jak można było zauważyć w powyższym filmiku, pojawią się również zapowiadani od dawna Catharowie jako grywalna rasa. Oto kolejna, krótka zapowiedź filmowa skoncentrowana wyłącznie na nich:



Z jednego z postów na forum "The Old Republic" dowiadujemy się, że:

a) Rasa będzie dostępna za 600 CC

b) Dostępna będzie dla postaci gracza na wszystkich serwerach, nie tylko dla Legacy

c) Catharowie będą mogli być przedstawicielami każdej klasy

d) Będą mieli nowe fryzury i "tatuaże" na twarzy

e) Posiadać będą własną emotkę

f) Aric Jorgan, kompan żołnierza Republiki, otrzyma nowy wygląd, aby pasować do modeli tej rasy

g) Będzie można zmienić postać z rasy, którą się gra na Cathara w kiosku z filmiku powyżej



Przypominamy, że dotychczasowe newsy związane z grą znajdziecie w naszej bazie danych.

Temat na forum.
KOMENTARZE (16)

Premiera dodatku "Rise of the Hutt Cartel"

2013-04-14 09:02:47



W dniu dzisiejszym oficjalnie ukazał się wyczekiwany przez graczy pełnoprawny dodatek do gry "The Old Republic", zatytułowany "Rise of the Hutt Cartel", chociaż ci, którzy zamówili go w styczniu, mogą grać już od wtorku, 9. kwietnia. Przypomnijmy oficjalny opis:

Stań twarzą w twarz z przerażającym wrogiem na nowej planecie, Makeb, kiedy zmierzysz się z niesławnym Kartelem Huttów i potworami oraz bronią masowej zagłady, którą ma w swoim arsenale. Kartel wyzywa zarówno Republikę jak i Imperium, stawiając na ich drodze nieznane wcześniej droidy i potężne stacje bojowe, które będą w stanie niszczyć wszystko, co stanie im na drodze. Będziesz zmuszony wybrać stronę konfliktu, zdobywając nowe zbroje, broń, zdolności itp.

Przeznaczony jest dla graczy od 50. poziomu, a maksymalny, który można osiągnąć, to 55. Jako ciekawostkę warto odnotować, iż Makeb jest jedyną planetą, na której można będzie romansować z osobami tej samej płci, o czym pisaliśmy tutaj

Dodatkowo twórcy udostępnili specjalne przedmioty, takie jak makrolornetka i droid-poszukiwacz, pozwalające odkryć nowe przedmioty, misje itp. zarówno na Makeb jak i wcześniejszych planetach. Aby je zdobyć, należy udać się odpowiednio do Sanktuarium Sithów na Dromuund Kass albo Plac Senacki na Coruscant. Owe urządzenia również dostępne są od 50. poziomu.



Przypominamy, że dotychczasowe newsy związane z grą znajdziecie w naszej bazie danych.

Temat na forum.
KOMENTARZE (11)

Kolejny trailer Operacji "Legions of Scum and Villainy"

2013-04-10 08:56:37 SWtor.com

W dniu wczorajszym w grze "The Old Republic" wprowadzono patch o numerze 2.0, który wprowadza wiele nowości, w tym Operację "Legions of Scum and Villainy", o której szerzej pisaliśmy tutaj. Dziś ukazał się trailer, pokazujący jej wygląd. Na filmiku dostrzec można również jedną z nowinek, a mianowicie odblokowanie jednego z osiągnięć (achievement), o których przeczytacie (w języku angielskim) tu.



Przypominamy, że dotychczasowe newsy związane z grą znajdziecie w naszej bazie danych.

Temat na forum.
KOMENTARZE (6)

Twórcy "The Old Republic" o nowej Operacji

2013-03-27 08:51:56 SWtor.com

Jak już pisaliśmy, wraz z patchem o numerze 2.0 dostaniemy Operację pod tytułem "Legions of Scum and Villainy" dla 55-poziomowych graczy. Jak pisze jeden z projektantów Operacji i Flashpointów, George Smith:

Historia rozpoczyna się po Operacji "Terror from Beyond" i kontynuuje historię Przerażających Mistrzów. Do Republiki i Imperium dochodzą plotki o spotkaniu najemników, handlarzy bronią oraz treserów bestii wojennych, odbywającym się na pustynnej planecie Darvannis. Dane wywiadu wskazują na to, że Kartel Huttów zbiera armię w sobie tylko wiadomym celu. Obie frakcje wiedzą, że należy ich powstrzymać.



Gracze zjawiają się na obrzeżach miasta zbudowanego w kanionie, w samym środku burzy piaskowej, która rozpętała się o zmierzchu. Zanim dotrą do bram, muszą pokonać Dash'roode, stwora, który urządził sobie kryjówkę w burzy piaskowej. Kiedy już go pokonają i dotrą na miejsce, bram pilnować będzie "jednoosobowa armia droidów", która oferuje "zniszczenie za rozsądną cenę!". W mieście będą musieli zmierzyć się z armią najemników. Szybkość i zdolność ukrywania się są kluczowe dla przeżycia w nocy, kiedy centrum miasta jest patrolowane. Gracze będą też musieli rozsądnie planować zakupy, kiedy rozmawiać będą z handlarzem bronią Olokiem, zwanym Cieniem. W końcu staną naprzeciw przywódców armii i odkryją prawdziwą naturę spotkania.



Dla zespołu z BioWare, tworzenie nowej Operacji jest zawsze ekscytujące a jednocześnie stanowi wyzwanie. Zawsze mamy na uwadze to, jakie wyzwania postawić graczom, którzy grają w trybie Hard. Jednak chcemy też, żeby poczuli, że są częścią opowiadanej historii, kiedy przechodzą Operację i to jest sednem poziomu trudności Story Mode. Darvannis też stanowiła dla nas inspirację. Na przykład pomysł zagubienia się w burzy piaskowej stał się podstawą spotkania Dash'roode. Podobnie jak w przypadku innych Operacji, również "Legions of Scum and Villainy" zawiera "puzzle". Tym razem gracze muszą uporać się z przypadkiem bogatego kupca, który przegląda zapasy "Cienia" Oloka. Olok sprzedaje kilka droidów wojennych. Używając kredytów od bogacza, gracze mogą kupić droidy, ale jednocześnie należy uważać, bo mogą dostać więcej niż się spodziewali.



Na śmiałków, którzy stawią czoła najemnikom na Darvannis czekają nagrody. Będą to dwa rodzaje zestawów zbroi: jeden dla Story Mode a drugi dla Hard Mode. Każda z nich daje nowy wygląd klasie gracza.

Mam nadzieję, że Darvannis da wam tyle przyjemności z gry ile my mieliśmy z jej tworzenia!




Przypominamy, że dotychczasowe newsy związane z grą znajdziecie w naszej bazie danych.

Temat na forum.
KOMENTARZE (4)

Data premiery dodatku "Rise of the Hutt Cartel"

2013-03-25 19:18:19 SWtor.com

Jak kilkakrotnie wspominaliśmy, na wiosnę miał pojawić się oficjalny dodatek do gry "The Old Republic" zatytułowany "Rise of the Hutt Cartel". Dziś podano konkretną datę - będzie to 14 kwietnia tego roku. Dodatkowo zapraszamy do obejrzenia filmu, w którym twórcy po raz kolejny opowiadają o planecie, na której rozgrywa się akcja dodatku - Makeb.



Przypominamy, że dotychczasowe newsy związane z grą znajdziecie w naszej bazie danych.

Temat na forum.
KOMENTARZE (13)

Twórcy "The Old Republic" o nowej planecie

2013-03-08 22:34:24 SWtor.com

Charles Boyd, główny programista gry "The Old Republic" opowiedział dzisiaj o Makeb, planecie, którą ujrzymy w nadchodzącym dodatku "Rise of the Hutt Cartel". Oto fragmenty jego wypowiedzi:

Na wczesnym etapie projektowania postanowiliśmy, że piękna niegdyś planeta została zrujnowana przez katastrofy ekologiczne. Makeb, która wydawała się atrakcyjna i przytulna, przekształciła się w środowisko, które może w każdej chwili usunąć się spod nóg. (...)

Wszystkie budynki i miejsca, w których można zamieszkać są ulokowane na szczytach górujących nad powierzchnią planety płaskowzgórzach. To powoduje, że geografia planety jest unikalna w porównaniu do wcześniej przez nas stworzonych. Można zobaczyć wspaniałe widoki, ale może też być niebezpiecznie, kiedy zaczną się trzęsienia ziemi. Owe płaskowzgórza mogą w jednej chwili stać się śmiertelnymi pułapkami, mogącymi spaść w bezdenną otchłań mgieł poniżej. Miasta podzielone są na połowy uskokami przebiegającymi przez ulice i budynki.

Kiedy scenarzyści zastanawiali się jacy wrogowie mogą czekać na graczy na Makeb, wybór był jeden: Huttowie. Agresja Kartelu Huttów została przedstawiona w operacji Karagga's Palace II i chcieliśmy przenieść ten konflikt na pierwszą linię frontu na Makeb i dać graczom szansę pozbycia się Kartelu raz na zawsze. Huttowie zapewnili nam okazję do pokazania jak krucha jest równowaga sił kiedy Republika i Imperium walczą ze sobą. Cała galaktyka jest gotowa do podbicia, a tylko kwestią czasu jest kiedy potężny i bogaty osobnik (np. Hutt) wykorzysta okazję i przejmie władzę.

Sytuacja na Makeeb daje szansę Republice i Imperium do znalezienia nowego terytorium. Po raz pierwszy od dziesięcioleci Republika ma przewagę. Jej siły spychają Imperium do defensywy. Scenarzyści bardzo chcieli pokazać, jak ta sytuacja może wpłynąć na podejmowanie decyzji w Republice. Przywódcy chcieliby wykorzystać ją i podążyć do ostatecznego zwycięstwa, więc prośba mieszkańców Makeb o pomoc stanowi dylemat. Wiadomo, że należy powstrzymać Huttów zanim staną się większym zagrożeniem, ale nie można też tracić z oczu ogólnego obrazu. Czy Makebańczycy są gotowi podjąć ryzyko, że ich wyzwolenie może przesądzić o wyniku wojny? Czy wartości ważne dla Republiki zostaną wystawione na próbę?

To stawia Imperium w opozycji. Mało jest żywych Imperialnych, którzy przyzwyczajeni są do porażki, a to, jak ich społeczeństwo może się przystosować do tej sytuacji było frajdą dla scenarzystów. Ale podczas gdy sprawy nie mają się zbyt dobrze w przestrzeni imperialnej, nie można jeszcze skreślać Imperium. Przedstawiciele Imperium dowiedzieli się, o co chodzi Huttom na Makeb, więc jeśli ich siły się pospieszą, można przypuszczać, że wykorzystają zaistniałą sytuację na swoją korzyść.




Dodatkowo ukazał się film, prezentujący Makeb:



Przypominamy, że dotychczasowe newsy związane z grą znajdziecie w naszej bazie danych.

Temat na forum.
KOMENTARZE (6)

Zapowiedź kolejnych zmian w "The Old Republic"

2013-02-21 12:28:08 SWtor.com

Twórcy "The Old Republic" ogłosili dzisiaj, że po pojawieniu się dodatku "Rise of the Hutt Cartel", o którym pisaliśmy m. in. w tym newsie otrzymamy poprawkę gry o numerze 2.0, w której dostaniemy dostęp do nowej operacji "Scum and Villainy". Będzie ona przeznaczona dla graczy, którzy osiągnęli 55. poziom doświadczenia. Dodatkowo znajdą się tam nowe tytuły i nagrody dla Dziedzictwa (Legacy) a także wersje Hard Mode flaspointów Cademimu, Athiss, Hammer Station, Mandalorian Raiders oraz Nigthmare Mode dla operacji Terror from Beyond. Pojawią się również zmiany w klasowym stylu walki, dostępne na 51. poziomie.



Przypominamy, że dotychczasowe newsy związane z grą znajdziecie w naszej bazie danych.

Temat na forum.
KOMENTARZE (14)

Trailer nowego eventu w "The Old Republic"

2013-02-11 23:24:30 SWtor.com

Dziś na stronie gry "The Old Republic" pojawił się trailer wydarzenia (event) z gry "The Old Republic" zatytułowanego "Relics of the Gree". Będzie ono dostępne od jutra do 26. lutego wraz z patchem o numerze 1.7.



Więcej informacji (po angielsku) przeczytacie w tym miejscu.

Przypominamy, że dotychczasowe newsy związane z grą znajdziecie w naszej bazie danych.

Temat na forum.
KOMENTARZE (6)

Opis systemu Reputacji w "The Old Republic"

2013-02-06 10:46:49 SWtor.com

Jak wspominaliśmy w tym newsie, wraz z patchem o numerze 1.7 otrzymamy tzw. Punkty Reputacji. Dziś twórcy napisali o nich nieco więcej.

Na początku nie mamy żadnej, jednak w miarę zdobywania Punktów Reputacji to się zmienia. Kiedy osiągniemy maksymalny poziom reputacji u danej frakcji, zostaniemy żywą legendą wśród jej przedstawicieli, czempionem ich sprawy.



W grze pojawią się w związku z tym specjalne sklepy powiązane z frakcją u której zdobywamy reputację. Będzie można w nich kupić specjalne przedmioty i ekwipunek jeśli tylko osiągniemy odpowiednią rangę.

Kiedy osiągniemy kolejną rangę w reputacji, otrzymamy nowy tytuł dla postaci w obrębie Dziedzictwa (Legacy). Będzie on wyświetlał się pod imieniem postaci, w miejscu gdzie mamy "nazwisko". Przykładowo ranga o nazwie Przyjaciel, którą zdobędziemy wśród Vossów, da nam tytuł "Honorowego Przyjaciela Vossów". Odblokowane tytuły Dziedzictwa pojawią się w zakładce Galactic Reputation w okienku Dziedzictwa.



Reputacja nie będzie przypisana do konkretnej postaci gracza, tylko do całego systemu Dziedzictwa. Kiedy odblokujemy nagrody czy tytuły, każdy nasz bohater będzie miał do nich dostęp.

Niektóre frakcje należą do Republiki lub Imperium. Na przykład Republikańska Armada Nadprzestrzenna ukazuje republikańską wojnę w kosmosie, zaś Pierwsza Imperialna Flota stanowi jej odbicie po drugiej stronie konfliktu. Reputacja może być dzielona między te frakcje, mimo tego, że mają odmienne cele. Gracz, który zdobywa reputację we flocie Republiki, wpływa pośrednio na swoje inne postacie z Dziedzictwa sprzymierzone z Imperium. Ranga reputacji jest miarą wpływu postaci z Dziedzictwa na toczący się konflikt, nawet jeśli są po różnych stronach. Nigdy nie stracimy Punktów Reputacji jeśli dajmy na to nasza postać sprzymierzy się z Republiką - za to zwiększymy swój wpływ i znaczenie Dziedzictwa w nadchodzących konfliktach.



Reputację zdobywamy zbierając specjalne Trofea. Są to przedmioty, które po użyciu zwiększają jej punkty. Podobnie jak w przypadku innych "znajdziek" w TORze dzielimy je na zwykłe (mała ilość punktów), prototypowe (średnia) i artefakty (największa). Jeśli zdobywamy reputację u Vossów, możemy zdobyć Gormackie Ogniwa Zasilające, które są nagrodą za misje bohaterskie (heroic).



Liczba Punktów Reputacji w obrębie danej frakcji będzie ograniczona tygodniowym limitem. Będzie można nadal zdobywać Trofea po upływie tego terminu, jednak nie zdobędziemy z nich punktów, dopóki limit się nie odnowi w następnym tygodniu. Ale uwaga - limity te ograniczone są tylko do jednej frakcji, a zatem kiedy limit np. dla Republiki się skończy, będzie można zdobywać Trofea dla Imperium.

Poniżej przedstawione są sposoby zdobycia Reputacji dla każdej frakcji:



Przypominamy, że dotychczasowe newsy związane z grą znajdziecie w naszej bazie danych.

Temat na forum.
KOMENTARZE (13)

Dwie nowe powieści w tłumaczeniu!

2013-02-04 15:30:01 Wydawnictwo Amber

Po niemal półrocznej przerwie, w końcu ruszyło się coś w sprawie kolejnych powieści spod znaku Star Wars. W minionym tygodniu wydawnictwo Amber przekazało do przekładu dwie nowe książki. Pierwszą z nich jest "Riptide" Paula S. Kempa, której tumaczeniem zajmą się Błażej Niedziński oraz Aleksandra Jagiełowicz. Druga to dziesiąty już tom popularnej serii "X-wingi", czyli "Mercy Kill" Aarona Allstona, a na język ojczysty przełożą ją Anna Hikiert i Grzegorz Ciecieląg. Prace nad oboma pozycjami mają się zakończyć do połowy marca, zatem w księgarniach powinny się pojawić jeszcze w pierwszej połowie roku.

Ponadto w obecnych planach na rok 2013 znajduje się jeszcze powieść "The Old Republic: Annihilation" Drew Karpyshyna, która pojawi się prawdopodobnie w drugiej połowie roku. Nie ma natomiast w planach na ten rok książki "The Force Unleashed II", tak więc fani gry muszą obejść się smakiem. Na pocieszenie możemy napisać, że według otrzymanych przez nas informacji, wydawnictwo Amber chce utrzymać tempo wydawania pozycji Star Wars z zeszłego roku, więc w najbliższych tygodniach powinniśmy być w stanie podać wam kolejne informacje na temat planowanych premier.

Wszystkie zapowiedzi znajdziecie tutaj>>>.
KOMENTARZE (26)

TOR: Afera ze związkami... partnerskimi

2013-01-25 19:34:31 polygamia.pl

Niedawno zapowiedziano pierwszy dodatek do „The Old Republic” Rise of the Hutt Cartel, a wraz z nim zostanie wprowadzona możliwość romansów homoseksualnych. Jak łatwo się domyśleć, sprawa budzi pewne kontrowersje i robi się o niej głośno.

Romanse i związki bohaterów tej samej płci nie są w grach niczym nowym. Firma Bioware wprowadzała podobne rozwiązanie w innych swoich produktach, jednak nie zdecydowano się na nie w „The Old Republic”. Wkrótce po premierze wywołało to pewne dyskusje, zarówno zwolenników tego rozwiązania, jak i przeciwników. Bioware uciął wszelkie dyskusje obiecując, że kiedyś wprowadzi taką opcję (zarówno dotyczącą towarzyszy gracza jak i bohaterów niezależnych). No i wygląda, że dotrzyma słowa, ale od razu pojawiają się pewne kontrowersje. Po pierwsze obecnie cała gra przeszła na tryb free-2-play, natomiast sam dodatek będzie płatny. Nie będzie można grać za darmo. Po drugie romanse osób tej samej płci zostaną ograniczone tylko do nowej planety Makeb (tam się będzie dziać akcja dodatku). Oczywiście takie rozwiązanie nie mogło przejść bez echa. Cześć społeczności internetowej i prasy zaczęła szeroko komentować to rozwiązanie, zarzucając mu, że spycha homoseksualistów do getta bądź nabijać się, że gra przeszła na tryb pay-2-gay. Makeb stała się planetą gejów i lesbijek. Fakt faktem, że obecne rozwiązanie tworzy zamkniętą enklawę, ale trzeba też zrozumieć Bioware. Każde inne rozwiązanie wymaga ogromnego nakładu pracy, nie tylko zmian w samym kodzie, ale także nagrania na nowo wielu kwestii mówionych. Zwłaszcza gdybyśmy chcieli dodać romanse z wszystkimi towarzyszami, których obecnie jest koło 40. Na razie można romansować w sumie z 20 towarzyszami (po 10 dla mężczyzn i kobiet). Tu trzeba pamiętać, że TOR jest póki, co największym przedsięwzięciem jeśli chodzi o ilość nagranych dialogów. Cała gra jest mówiona. Jeff Hickman, producent wykonawczy TORa przepraszał ostatnio, że dodawanie homoseksualnych romansów trwa tak długo, ale faktycznie jest z tym mnóstwo roboty. Twierdzi też, że obecne rozwiązanie jest przejściowe, choć na kompletne przyjdzie nam jeszcze sporo poczekać. Nie wiadomo do kiedy.

Obecne rozwiązanie nie podoba się także bardziej konserwatywnym środowiskom, które nie chcą by do gry dodawano takie wątki. Niektórzy krzyczą nawet, że to zrujnuje grę i ludzie odejdą. Jest jeszcze inna grupa fanów, którzy twierdzą, że te wątki nie są najważniejsze i o wiele bardziej byliby zadowoleni z naprawy błędów TORa czy sprawieniu, by po zakończonej rozgrywce nie było nudno, niż dodawania tego typu bajerów. Pomijając fakt, że samo rozwiązanie może i jest kulawe, to chyba największy problem zrobił tu PR Bioware. Może zamiast zapowiadać, należałoby to wrzucić i dopiero wtedy się tym pochwalić, tak niestety wokół nowego dodatku narosło sporo emocji. Szkoda by było, gdyby one go w całości przyćmiły.

Przypominamy, że dotychczasowe newsy związane z grą znajdziecie w naszej bazie danych. Niezdecydowanych zachęcamy do gry i do dołączenia do naszych gildii: Glory of the Empire oraz Glory of the Republic.

Temat o TORze na forum. Natomiast o problemach z seksualnością w sadze można porozmawiać tutaj.
KOMENTARZE (25)

Trailer dodatku "Rise of the Hutt Cartel"

2013-01-23 18:03:58 SWtor.com

Jak pisaliśmy w tym newsie, wiosną tego roku pojawi się pierwszy oficjalny dodatek do gry "The Old Republic", zatytułowany "Rise of the Hutt Cartel". Dziś pokazał się jego zwiastun:



Dodatkowo oprócz zapowiadanego 55. poziomu doświadczenia gracze, którzy zakupią dodatek, otrzymają prezenty: nowego zwierzaka zwanego Makrin Creeper, hologram przedstawiający huttyjskiego naukowca, doktora Oggurobba a także nowy tytuł: Postrach Huttów (Scourge of the Hutts).



Przypominamy, że dotychczasowe newsy związane z grą znajdziecie w naszej bazie danych.

Temat na forum.
KOMENTARZE (10)

Zapowiedź nowej misji w "The Old Republic"

2013-01-16 13:33:27 SWTOR.com

Niedługo w grze "The Old Republic" pojawi się kolejne wyzwanie dla graczy, którzy osiągnęli 50. poziom doświadczenia. Nazywało się ono będzie "Return of the Gree" i rozgrywać się ma na planecie Ilum. Dostępne będzie zarówno dla Republiki jak Imperium.

Tajemniczy, starożytny statek Gree, "Szary Secans" pojawił się nad Zachodnią Granią na Ilum. Ci, którzy znajdą w sobie dość odwagi, będą mieli szansę pomóc Gree i zmierzyć się z tajemniczym wrogiem czającym się wewnątrz maszyny.

Po przejściu owej misji gracze otrzymają nowy sprzęt, w tym broń i zbroje. Wydarzenie, w przeciwieństwie do innych, nie będzie jednorazowe, lecz ma trwać cały rok. Dodatkowo będą mogli wziąć w nim udział gracze systemu Free-To-Play (nie ponosząc przy tym żadnych kosztów).

Z innych ciekawostek: pojawi się system Reputacji - będzie można zdobywać ją wypełniając misje dla sprzymierzeńców Republiki lub Imperium, np. Vossów. Rangi będą następujące: "Nieznajomy", "Przybysz", "Przyjaciel", "Bohater", "Czempion", "Legenda". Dodatkowo odblokowane poziomy Reputacji będą dostępne dla wszystkich członków "rodziny" gracza (Legacy).

Wszystko to otrzymamy w patchu o numerze 1.7



Przypominamy, że dotychczasowe newsy związane z grą znajdziecie w naszej bazie danych.

Temat na forum.
KOMENTARZE (7)

Redakcyjne podsumowanie roku 2012

2013-01-14 23:03:26



W roku 2012 świąt się nam ani nie zawalił, ani nie skończył, a wręcz przeciwnie w pewien sposób zaczął na nowo. Taki rok jak ten aż się prosi o podsumowanie, więc o takie wspólne, redakcyjne się pokusiliśmy. Lista oczywiście jest jak najbardziej subiektywna, takie mieliśmy założenie.

16. Nowa karcianka na horyzoncie
Master of the Force: Fantasy Flight Games atakuje! Szczerze powiedziawszy, nie sądziłem, że w najbliższym czasie ukaże się karcianka Star Wars. Gdy pojawiły się pierwsze zdjęcia kart, ta gra mnie urzekła. Grafiki na każdej z nich są przepiękne i nawet jeśli nie będę często w The Card Game grać, na pewno będzie to piękny dodatek do mojej kolekcji (z kolekcjonerskiego punktu widzenia). Nie mogę się doczekać polskiej premiery!
ogór: Kto by pomyślał, że starłorsy wrócą jeszcze w postaci gry karcianej? Może to nie będzie SW CCG, które już chyba na zawsze będzie miało szczególne miejsce w moim sercu, ale czekam z niecierpliwością, w dodatku będzie po polsku! Co najważniejsze ominie mnie to całe kupowanie boosterów i szukanie przydatnych kart, wszystko będzie już gotowe, zapakowane i czekało tylko na zakup. Jestem dobrej myśli, wizualnie karty są piękne, a sama rozgrywka? Zobaczymy...


15. Bitewniak X-Wing
Master of the Force: Od chwili ogłoszenia X-winga wiedziałem, że muszę go wypróbować. Nie mogłem odpuścić sobie bitewniaka osadzonego w moim ulubionym uniwersum. Dodatkowo, w przeciwieństwie do Star Wars Miniatures ukazała się oficjalna w 100% polska wersja, która gwarantuje dużą liczbę polskich graczy, z którymi niejedną bitwę na pewno rozegram. Będę śledził poczynania tego bitewniaka i życzę mu wielu pięknych modeli.
Nestor: Bitewniak a wraz z nim karcianka wracają na salony Star Wars. Czekam na rozwój tych dyscyplin i bacznie obserwuję popularność tych gier w Polsce. Najważniejsze, że wydawnictwo Galakta wydaje te pozycje w pełni po polsku, dzięki czemu ich popularyzacja stanie się znacznie łatwiejsza. Teraz potrzeba tyko licznych turniejów, lig i pokazów.


14. Angry Birds Star Wars
Lorn: Bardzo fajny pomysł, sprawdza się w małych i dużych dawkach. Świetna alternatywa dla lekcji czy wykładu.
Master of the Force: Ciekawa sprawa. Naprawdę ciekawa. Gram w to na Facebooku i bardzo mi się podoba. Na pewno to nie jest gra, za którą miałbym płacić 20zł, ale świetnie się sprawdza w zadaniu zabijacza czasu. Polecam!
ogór: Gram, ale na Facebooku. Boję się, że jak kupię wersję PC to już nie wyjdę z domu. Uwaga, wciąga!


13. Zapowedź Star Wars Detours
Lord Sidious: Star Wars: Detours, czyli serial komediowy, a raczej póki co tylko jego zapowiedź. Wygląda obiecująco, ale nie wiem jak to traktować. Humor jest rzeczą dość indywidualną, mnie bawi „Monty Python”, a nie „Family Guy”. No i ile można pociągnąć na takiej autoparodii? Prawdopodobnie gdyby nie inne wydarzenia, „Detours” byłoby dla mnie dużo ciekawsze, teraz to tylko takie coś, z czym nie wiem, co zrobić. Ciekawostka, ot co.
Lorn: Gdyby nie zmiana właściciela i obietnica nowej trylogii to uznałbym to za najważniejsze wydarzenie roku. Jestem bardzo pozytywnie nastawiony do tego pomysłu, SW z humorem i bez nadęcia to jest to czego potrzebuje to środowisko, oby nie zabrakło odrobiny polotu.
Master of the Force: Jestem zwolennikiem gwiezdnowojennych parodii. Po kapitalnym Robot Chickenie Star Wars Detours jest jedną z rzeczy, na które najbardziej czekam. Mam nadzieję, że Seth Green i Matthew Senreich ponownie pokażą klasę i zaserwują nam ciekawy serial komediowy.
Nestor: Trochę boleję nad tym, że poza zapowiedzą na CEVI nie dostaliśmy nic więcej na temat Detours. Czy czasem nie jest tak, że jedyne materiały jakie powstały to te jakie wówczas zobaczyliśmy? Mamy już 2013 rok, więc w zasadzie w każdym momencie może pojawi się jakaś szczegółowa zapowiedź (kiedy premiera, ile odcinków, jaka stacja będzie go eitować). Dobrze by było gdyby nie był to tasiemiec, myślę, że 20 trzydziestominutowych odcinków w zupełności by wystarczyło.
ogór: Mam mieszane odczucia, ale jednak przeważają te “pozytywne”. Jeśli to będzie coś w rodzaju 20-minutowego odcinka, w którym żarty będą śmieszne i bardziej wyszukane niż te w “Family Guyu” czy “Robot Chicken” to jestem jak najbardziej na tak. Mam także cichą nadzieję, że będzie dużo żartów, które wyłapywać będą tylko fani SW a nie zwykli niedzielni widzowie.


12. Zapowiedź nowego Legacy
Lord Sidious: Prawdę mówiąc nowe „Legacy” jest dla mnie tak trochę oderwane od rzeczywistości, z wiadomych powodów. O ile pół roku wcześniej cieszyłbym się, że ta era dalej żyje, teraz tylko wzruszam ramionami i zastanawiam się, czy to w ogóle będzie kanoniczne. Dla mnie to chyba największe pudło roku, ale komiks trzeba będzie ocenić jak się ukaże.
Lorn: Moja ulubiona seria -zaraz po Dark Times, tylko czy ma teraz sens w kontekście trzeciej trylogii? Szczerze mówiąc, nie dbam o to i chętnie poczytam.
Master of the Force: Tego się nie spodziewałem. I jestem zaskoczony raczej pozytywnie. Nie obawiam się o spójność nowego Legacy z Trylogią Disney. Liczę na ciekawy, pełen akcji komiks. Mam nadzieję, że nowi twórcy wprowadzą świeżość do ery Dziedzictwa i nie popsują tej serii, która ma tak duży potencjał.
Nestor: Nie sądziłem, że KotOR i Legacy będą jeszcze kiedykolwiek wskrzeszane. Ale dostaliśmy KotOR: War i teraz kontynuację Legacy z Anią Solo. Jak ja lubię Polaków w SW.
ogór: O łał, nowe Legacy, suuuuper. Mamy Epizod VII zapowiedziany i.. teraz wszystko co po “Powrocie Jedi” ma teraz taki sens, że aż się boję.. Ale przeczytać przeczytam, ale bez jakiejś wielkiej euforii.
Shedao Shai: Mam wątpliwości co do sensu ciągnięcia ery Dziedzictwa akurat teraz, gdy są zapowiedziane nowe filmy ale nie podano jeszcze żadnych szczegółów. Komiksowe “Legacy” jest najprawdopodobniejszym typem do wylotu poza nawiasy kanonu (i mam szczerą nadzieję że na tym się skończy), więc zastanawiam się jak to wszystko wyjdzie. Jestem na tak, ale z poważnymi obawami.

11. Indiana Jones na BD
Lord Sidious: Tym razem nie „Gwiezdne Wojny”, a Indiana Jones, i to na Blu-ray. Kompletny, nie komplenty, w Polsce wydany w wersji z dźwiękiem właściwej jakości. Cóż uwielbiam to młodsze dziecko Lucasa (trzy pierwsze części) i jedyne czego mi brakuje to jeszcze „Kronik”. Może kiedyś. Natomiast sposób wydania (także polskiej wersji) to jest to, czego oczekiwałem przy „Gwiezdnych Wojnach”.
Lorn: Nareszcie - tak można by to najkrócej podsumować.
ogór: Pozycja na mojej “wishliście” jeśli chodzi o filmy na Blu-ray. Lubię “Indianę Jonesa”, moja mama też lubi, nie mogę się doczekać aż razem sobie zrobimy seans filmów z jej ulubionym aktorem, czyli Harrisonem Fordem : )

10. 10 lat Bastionu
Lord Sidious: Jak ten czas szybko leci. Najzabawniejsze jest to, że zaczynaliśmy przy nowej trylogii i teraz znów ciągniemy... na nowej.
Lorn: 10 lat Bastionu to dla mnie tak na prawdę 7 lat bo siedzę tu od 2005, sporo się wydarzyło i wiele wciąż może nas zaskoczyć - to jest najlepsze. W redakcji nieco ponad rok więc wszystko przede mną, to jak poznać Bastion na nowo.
Master of the Force: 10 lat to w internecie bardzo dużo. Nic tylko gratulować. Mam nadzieję, że Bastion będzie dalej funkcjonował przez następnych wiele lat. Sto lat, Bastionie!
Nestor: 10 lat to jak na fanowską, zupełnie niekomercyjną stronę bardzo dużo. Najważniejsze, że to nie koniec i będziemy pracować dla fanowskiej braci przez kolejne lata. Starzy newsani wracają do gry, a nowi wprowadzają wiele świeżej krwi. Jak tak dalej pójdzie (pomimo obiegowej opinii, że „Bastion schodzi na psy”) pociągniemy jeszcze przynajmniej kolejne 10 lat.
ogór: Bastion ma już 10 lat, jestem na nim od 2004, w redakcji od 2009... Zapał do pracy raz jest większy, raz jest mniejszy, ale najważniejsze, że jest i Bastion będzie rozwijany na pewno, szczególnie teraz gdy “Najnowsza Trylogia” na horyzoncie się pojawiła.
Shedao Shai: Bastionowi stuknęło już 10 lat, a tymczasem mi za miesiąc stuknie 10 lat z Bastionem. To spory kawał mojego życia, poznałem dzięki niemu wielu świetnych ludzi, wciąż mam zapał żeby tutaj pisać - teraz również jako redaktor. Szczerze mówiąc nie wiem, czy mój zapał do “Gwiezdnych Wojen” wciąż by trwał, gdyby nie Bastion.

9. „Apokalipsa” i finał przeznaczenia Jedi
Lord Sidious:
Finał „Przeznaczenia Jedi”. Kończy się pewna epoka, zapoczątkowana w 1999 Wektorem pierwszym. Przez prawie trzynaście lat, z pewnymi przerwami dostawaliśmy ciągnącą się książkową sagę. Oczywiście serie się zmieniały, podobnie jak i autorzy, czy nawet samo podejście, ale EU płynęło, historia się rozwijała, skończyło się skakanie po okresach. Owszem ono wciąż trwało, ale poza „głównym nurtem”. Tu mieliśmy sztywną chronologię i krokowy rozwój wydarzeń. Różnie można oceniać ten okres, podobnie jak i same powieści, czy ogólne wykonanie projektu. Sam zresztą miałem już objawy zmęczenia materiału. Ta historia rozrosła się, ale o ile samym „Przeznaczeniem Jedi” byłem zmęczony, o tyle Apokalipsa Troya Denninga trzeba przyznać trzyma poziom i okazała się dość satysfakcjonująca. W dodatku tym razem to już naprawdę koniec. Owszem jakieś odpryski już są zapowiedziane („Crucible”, „Sword of the Jedi”), ale perspektywa nowej trylogii zamyka definitywnie to dzieło. Nawet jeśli kiedyś z nim ruszą to już będzie coś innego. Osobiście cieszę się, że to już koniec i to w takiej formie, a sam chciałbym by EU dalej się ciągnęło, ale najlepiej w czasach Starej Republiki, oczywiście po jakimś czasie odpoczynku.
Lorn: Najlepsza seria od czasów... No właśnie, nie wiem od kiedy bo chociaż NEJ-ka miała lepsze pojedyncze pozycje to nie utrzymywała tak równego poziomu jako całość. Otwarte zakończenie z jednej strony nieco rozczarowało, ale z drugiej pozostawiło nadzieję na coś więcej. Tylko znowu kłania się problem nowych filmów i kanonu.
Nestor: Przed Celebration VI myślałem, że będzie to największe wydarzenie roku Star Wars – wielki finał, „wielkiej” serii. Czekałem na tą książkę bardzo bardzo długo, doczekałem się i dostałem to co chciałem, choć bardziej od kunsztu pisarskiego Deninga przemawiał do mnie klimat i epickość finału.
Shedao Shai: Po rozczarowaniu jakim dla mnie było “Dziedzictwo Mocy”, do “Przeznaczenia Jedi” podchodziłem od początku nieufnie - skończyło się tak, że wciąż tej serii nie ruszyłem i niezbyt mam na to ochotę. Ale to niewątpliwie koniec pewnej ery i początek następnej - zanosi się na większe zróżnicowanie tematyki i autorów piszących w czasach około-FotJ (X-Wing: Mercy Kill, Crucible, Rozdroża czasu, Riptide). Z entuzjazmem czekam na kolejne takie książki, opowiadające w końcu o czymś innym niż machinacje polityczne w Sojuszu Galaktycznym i Zakon Jedi zwalczający kolejne zagrożenia dla pokoju w Galaktyce.

8. TCW wciąż się ciągnie (99 odcinków, setny za pasem)
Lord Sidious: „Wojny klonów”, z różnych powodów częściej mam je okazję oglądać na dużym ekranie niż na małym, więc raczej są mi dość obojętne. Ale dobicie do 100 odcinków (no dobra, setny był w 2013), to jest coś. Wcześniejszym serialom się to nie udało. Ten wynik zasługuje na szacunek. Widać też olbrzymi postęp animacji, choć potem niestety wychodzą takie kulfony jak zestawienie Maula czy Opressa z Obi-Wanem. Ci pierwsi wyglądają cudownie, a Kenobi już jak ze starej bajki. Mam nadzieję, że serial, który zastąpi „Wojny klonów”, bo taki zapewne powstanie, dalej będzie rozwijał się tak wizualnie. Może płynnie nawet przejdziemy do tego aktorskiego?
Lorn: Fajna bajka, którą oglądam bez przekonania, ale i bez wstrętu. Wydaje mi się, że projekt spełnił swoje zadanie -podtrzymał zainteresowanie SW do czasu aż zacznie się mówić o nowych filmach i chwała mu za to. Oby już tylko nikt nie popełnił książek z tego okresu, albo chociaż nie w tym stylu. Dzieła pań Traviss i Miller do tej pory śnią mi się po nocach...
Master of the Force: Oprócz niespójności z kanonem nic nie mogę zarzucić The Clone Wars. Poziom większości odcinków jest wysoki. Ale niestety wszystko zawsze musi się skończyć. TCW pozostał 1, góra 2 sezony. Czas zacząć spekulować co zajmie jego miejsce :P
Nestor: Ten serial jest bardzo sympatyczny, ale dla jego legendy najlepiej byłoby gdyby skończył się na piątym sezonie. Dla mnie formuła TCW się już wyczerpała i wszystko co najlepsze mamy już za sobą.
ogór: Lubię “The Clone Wars”, ale ostatnio coraz mniej mnie ciągnie do tego serialu niż jeszcze chociażby rok temu.. Powoli już chyba odliczam do zakończenia tego serialu i czekam na jakiś nowy, może w czasach Starej Republiki? Marzenia...
Shedao Shai: Mijają lata, a “Wojny klonów” wciąż trwają, nieustannie siejąc spustoszenie w kanonie “Gwiezdnych Wojen”. Oby do 200 odcinków już nie dociągnęły. Sobie i Wam życzę końca tej żenady.

7. SW trzyma się w Polsce (Egmont, Amber i kolekcja, Ameet, deAgostini, SW Magazyn)
Lord Sidious: Jeśli chodzi o rozwój sagi w naszym kraju, to faktycznie widać pewien odwrót, ale jednocześnie saga nadal trzyma się dobrze. Amber ma niestety pewne trudności wydawnicze, ale na szczęście dla nas, nie dotyczy to tylko sagi. Choć oczywiście dobrze byłoby, aby szybko z dołka wyszli, bo to, że mają opóźnienia raczej dobrze nie wróży całemu wydawnictwu. Plusem są wznowienia, choć sam z tego nie skorzystałem, myślę, że wiele osób skorzystało. Szkoda, że tego nie będą kontynuować. Egmont trochę przegrupował swoje siły, ale też nadal wysoko dzierży swój sztandar komiksowy. I chwała im za to. Hachette w tym roku się nie popisało, ale rynek pustki nie toleruje i w ich miejsce doskonale weszło Ameet, które co pewien czas coś wydaje. DeAgostini utrzymuje się ze swoją kolekcją kultowych pojazdów, półek już mi na to brakuje, tak po cichu liczę, że skończą niebawem. No i jeszcze na koniec „Star Wars Magazyn”, nasz polski Insider, rozwija się, może wolniej niż byśmy chcieli, ale cały czas utrzymuje się na rynku, nawet pomimo kryzysu. 2013 może być gorszy dla wydawców, ale potem 2014-2015 to już z górki, saga znów będzie tętnić życiem. Patrząc jak to wyglądało choćby 15 lat temu, jestem zadowolony z obecnego rozwoju sytuacji sagi w Polsce. I tu dziękuję wszystkim wydawcom, dobra robota.
Lorn: Cieszę się z regularnego wydawania komiksów i książek (chociaż Amber ostatnio kuleje, ale trzymam za nich kciuki). Pojawiło się kilka albumów, za to chwała Egmontowi. Mam nadzieję, że kolejne lata pozwolą przynajmniej utrzymać tempo wydawnicze w Polsce, bo jest na prawdę dobrze.
Master of the Force: Jest naprawdę dobrze. Co miesiąc polscy fani mogą czytać nowe książki i komiksy w ojczystym języku. Bez tego nie byłoby u nas tylu fanów. Mimo, iż poziom niektórych magazynów jest marny, ważne że są i mam nadzieję, że z czasem się ich poziom poprawi. Ogólnie rzecz biorąc, polski rynek pozycji spod znaku SW jest naprawdę mocno rozwinięty. Niech to trwa jak najdłużej!
Nestor: Na mapie świata Star Wars jesteśmy prawdziwym fenomenem. Gwiezdne Wojny mimo kryzysu trzymają się u nas dobrze, a liczna grupa wydawców jest tego najlepszym dowodem. Najważniejsze, że pomimo mocnej konkurencji nikt nie odpada z naszego rodzimego rynku.
ogór: Coraz więcej produktów ze znaczkiem SW na naszym rodzimym rynku, dla mnie chyba za dużo. Nie to, że się nie cieszę z takiego obrotu, ale trochę sam nie wiem co już kupować, o ile komiksy Egmontu kupuję to już tej gazetki nie, książki Amberu głównie kupuję w Taniej Książce (wiadomo, bo taniej), Ameet mam dwie, może trzy książeczki bo jakaś tam promocja kiedyś była.. SW Magazyn kupiłem tylko pierwszy numer + te gdzie były moje teksty.. A o DeAgostini nie wspomnę, mam tylko Sokoła bo.. mama mi kupiła z ciekawości. Jakby tak podliczyć ile musiałbym wydawać co miesiąc na “polskie” SW... to aż smutno się robi człowiekowi. Pamiętam czasy gdy były albumy z EI czy EII, “Gwiezdne Wojny Komiks”...a potem lata posuchy... Teraz jest dla mnie za dużo. Ciekawi mnie jak długo to pociągnie zważywszy na fakt, że w 2015 czeka nas nowy film.
Shedao Shai: To wspaniałe że rynek SW w Polsce wciąż się trzyma, tym bardziej w obliczu kryzysu na rynku książkowo-komiksowym (który odcisnął się i na “naszych” wydawnictwach, ale mogło być dużo gorzej!). Dotarliśmy już do momentu, w którym każdy może wybrać sobie jakąś niszę, w której się odnajduje, która go najbardziej interesuje. Ja nieustannie od przeszło dekady zbieram wszystkie książki z Amberu, do tego na bieżąco kupuję wydania zbiorcze z Egmontu (Dziedzictwo, Mroczne czasy itd.). Resztę pomijam, ponieważ nie trafia w moje gusta, a w dodatku przestrzeń w moim pokoju kurczy się w tempie zastraszającym, ale to cieszy, że mamy u nas taki wybór.

6. Mroczne widmo 3D
Lord Sidious: Byłem kiedyś zwolennikiem 3D, ale to było na długo przed wszechobecnymi konwersjami. Teraz raczej unikam go jak ognia, ew. na natywne 3D mogę sobie czasem pójść. Niemniej jednak „Gwiezdne Wojny” rządzą się innymi prawami, 4,5 raza na „Mrocznym widmie 3D” tego dowodzi. Cieszy mnie powrót filmów na wielki ekran, choć oczywiście wolałbym by dodatkowo była wersja 2D. 3D się nacieszyłem już po pierwszym razie, potem chodziłem tylko na „Mroczne widmo”, więc niedociągnięcia konwersji jakoś mi nie przeszkadzały. Owszem premiera nie miała takiego klimatu jak nowe epizody, przypominało to raczej „Wersję specjalną”, ale mnie to pasuje. Nie lubię tłumów w kinach, a duży ekran to jednak duży ekran.
Lorn: Idąc do kina zawsze zaczynam od wybrania “płaskiej” wersji, ale to jest SW. Jeżeli dzięki szałowi na 3D mam zobaczyć całą sagę w kinie, to niech tak będzie.
Master of the Force: Gdyby to nie były Gwiezdne Wojny, pewnie bym na to do kina nie poszedł, ale fanostwo do czegoś zobowiązuje :P Najbardziej jednak cieszy sam fakt, że Star Wars powróciło do kin.
Nestor: Niezmiernie cieszyła mnie możliwość obejrzenia Mrocznego widma w kinie, ale technologia 3D totalnie mnie rozczarowała. Obraz był przyciemniony, a oglądanie po prostu mnie męczyło. Cieszyłbym się 10 razy bardziej, gdybym mógł obejrzeć tradycyjną wersję 2D tego filmu.
ogór: “Mroczne Widmo” był pierwszym filmem, którym zobaczyłem w kinie jeśli chodzi o SW, było to kino w starym stylu, film z taśmy, stare fotele.. Teraz “Mroczne Widmo” w 3D i nowe kino, cyfrowa jakość... Skok na kasę pana Luca$a? Co z tego, zobaczyć SW na dużym kinowym ekranie - bezcenne!
Shedao Shai: Skok na kasę? Jasne. Przeciętny wynik konwersji na 3D? Może tak. Ale mnie to nie obchodzi. Zobaczyć “Gwiezdne Wojny” na ekranie kinowym zawsze jest ekstra, nieważne czy w 3D czy nie. Bawiłem się bardzo dobrze i już nie mogę doczekać się premiery kolejnych części.

5. Dawn of the Jedi (nowa seria, nowa era)
Lord Sidious: Ta pozycja to dla mnie ciekawostka, bo jeszcze jej nie liznąłem. Dawn of the Jedi, nowa era, nowe komiksy. 25 tysięcy lat przed „Nową nadzieją”, kulisy powstania zakonu Jedi. Powiem wprost, nie specjalnie interesuje mnie ta historia, opowieści, czy jakieś perypetie bohaterów. Wystarczyłby mi porządny przewodnik, a dostaliśmy coś więcej. Mam nadzieję, że tym razem John Ostrander szybciej upora się z kreowaniem świata i będzie mógł się zająć akcją niż to miało miejsce w „Dziedzictwie”. A nawet jeśli mu się to nie uda, to niech kreuje ten świat. To coś, co chcę zobaczyć. Choć już raczej 2013 roku.
Lorn: Szczerze mówiąc wolałbym rozbudowanie historii od czasów TOR-a do powiedzmy Bane’a niż płodzenie na siłę okresu tak odległego. Wydaje mi się to przesadzone i niepotrzebne.
Master of the Force: Nie da się ukryć, Dawn of the Jedi to przełomowy projekt. Tak w cześnie osadzonej w gwiezdnej chronologii pozycji jeszcze nie było. Po pierwszych 7 zeszytach jestem zadowolony z efektu prac Johna Ostrandera i Jan Duuremy. Otrzymaliśmy solidny komiks z ciekawą fabułą w zupełnie nowym, niezbadanym światem. Jeśli jeszcze nie przeczytałe(a)ś Force Storm i Prisoner of Bogan (tyle ile na razie zostało wydane), leć i szybko nadrób tę pozycję. Naprawdę warto.
Nestor: Wyznaczenie nowej ery w chronologii Star Wars to wielka sprawa, liczyłem na rozmach ale zderzyłem się z rzeczywistością. Duet Ostrander & Dursema najlepsze lata mają za sobą, a prowadzenie tak wielkiego projektu stało się dla nich zbyt dużym wyzwaniem. Twierdzę, że projekt Dawn of the Jedi bardziej sprawdziłby się w roli książkowej serii, a tymczasem dostaniemy tylko jedną powieść – mam nadzieję, że na próbę początkową a nie dodatek do serii komiksowej.
ogór: Początki Zakonu Jedi.. Czasy archaiczne w Gwiezdnych Wojnach to chyba moja ulubiona era, uwielbiam “Opowieści Jedi”, jestem pasjonatem projektu “The Old Republic” jeśli chodzi o książki i komiksy, a teraz nowy komiks i nowa seria? Miodzio.
Shedao Shai: Początki Zakonu Jedi dotychczas były dla nas owiane tajemnicą, dopiero od niedawna rozmaici twórcy zajęli się przybliżaniem nam tematyki dotychczas legendarnej, a prym wiedzie w tym właśnie ta seria komiksowa. Mamy tu Tython, mamy Je’daii jako protoplastów pierwszych Jedi, mamy Bezkresne Imperium Rakatan w czasach swojej chwały. DotJ to prawdziwa uczta dla każdego fana “Gwiezdnych Wojen”, przepełniona - jak zawsze u Johna Ostrandera - różnymi nawiązaniami do innych dzieł EU, ale jednocześnie wolna od wszelkich ograniczeń. Nie możecie tego przegapić.

4. TOR free-to-play
Lord Sidious: „The Old Republic” przechodzi na tryb Free-to-play. Skorzystałem i nadal korzystam. Gra może mało RPGowa, trochę za dużo nużących walk jak dla mnie, ale świat i jego klimat po prostu cudowne. Zagłębiłem się i nie mogę wyjść z podziwu, móc łazić po Nar Shadda, Korriban, czy Alderaanie. Ta wtórność świata, która dla mnie źle wyglądała w książkach i komiksach, niesamowicie sprawdza się w grze, gdy można ten świat poczuć czy dotknąć. Z jednej strony jest bliski filmom, i to zarówno klimatom Imperialnym starej trylogii, jak i Jedi nowej, a jednocześnie daje możliwość grania wieloma Sithami. I jeszcze mnóstwo rzeczy wyciągniętych z EU. W sumie nieźle jest to nawet wymyślone. Powtórzę jeszcze raz, nie interesuje mnie zbytnio gra MMO, interesują mnie „Gwiezdne Wojny”. Z TORa pudełkowego byłbym bardziej zadowolony chyba nawet, ale tak mam nadzieję, że za szybko tej gry nie wyłączą. Ograniczenia zaś mnie śmieszą, da się z nimi żyć, zwłaszcza jak chce się tylko oddychać światem.
Lorn: Po wyjściu gry jakiś czas za nią płaciłem, potem mi przeszło. Teraz, gdy mamy FTP gram, bardzo lubię ten tytuł i jestem wdzięczny, że mogę poznać wątki główne wszystkich postaci. Inna sprawa to jak FTP zostało zrealizowane -za to wielki minus.
ogór: Nie gram w gry bo nie mam na czym, no chyba, że w te klasyczne albo jakieś starsze. Mało tego “The Old Republic” jako gra mnie nie obchodzi jakoś, wolę książki i komiksy z tego okresu.
Shedao Shai: Do TORa podchodziłem od początku pozytywnie, ale jednak gdy już wyszedł - nie grałem w niego. Ceny subskrypcji były dla mnie zbyt wysokie, zbyt mało znajomych zaczęło w niego grać, a mi trochę szkoda było czasu - nigdy nie byłem fanem gier komputerowych. O całym temacie zapomniałem, aż do czasu przejścia TORa na f2p (połączonego z obniżeniem ceny subskrypcji). Postanowiłem dać mu szansę i może pograć dzień-dwa, skończyło się tak że od połowy listopada mnóstwo wolnego czasu spędzam w grze, a subskrypcję mam już wykupioną na następne dwa miesiące. Podobnie jak LSa, nie interesuje mnie MMO, interesują mnie “Gwiezdne Wojny”. A gdy po raz pierwszy przebiegłem się po dolinie z grobowcami Sithów na Korribanie, wiedziałem że to jest to i spędzę w tej grze wiele ciekawych godzin. Parę dni temu skończyłem fabułę pierwszej klasy (Sith Warrior), w planach mam jeszcze dwie kolejne, a może i cztery?
Urthona: Cóż, nie wiem jak to jest być graczem FTP w dosłownym znaczeniu tego słowa, bo mam status Preferred. Chociaż to też ma swoje ograniczenia - np. brak dodatkowego doświadczenia przy wypoczynku w kantynie i na statku. Ale ogólnie gra się dalej przyjemnie :D

3. Darth Plagueis
Lord Sidious: Darth Plagueis... czemu tylko na trzeciej? Właściwie to wielką trójkę w tym roku było bardzo trudno wytypować. Rok był za dobry. „Darth Plaguies” Luceno w sumie to powieść z 2011, ale z ostatnich dni, więc do mnie dotarła na początku 2012. Owszem jest trudna, wymaga obeznania w EU inaczej może być nudna, ale to co utkał Luceno to majstersztyk. Oglądanie potem „Mrocznego widma” w kinie to niesamowite przeżycie. Zwłaszcza jak się ma świadomość, że... Dobra, nie wyszło jeszcze w Polsce, nie będę spoilerował. W normalnym roku byłaby to bez wątpienia pozycja numer 1, ale pech chciał, że to 2012. Ach ci Majowie. Dla wielu osób w Polsce pewnie to będzie arcydzieło 2013. Też czekam na polską wersję.
Lorn: Po nastawieniu ludzi, którzy czytali w oryginale, niecierpliwie czekam na rodzime wydanie.
Shedao Shai: Ta książka całkowicie zmieniła (na lepsze) moje postrzeganie “Mrocznego widma”. LS ma rację: oglądając je teraz i znając fakty z “Plagueisa”, niektóre sceny robią miażdżące wrażenie. Dobrze że już niedługo będzie dostępna w polskim wydaniu, polecam ją każdemu fanowi SW! To jedna z najlepszych rzeczy jakie przydarzyły się naszemu uniwersum nie tylko w minionym roku, ale nawet dekadzie.
Urthona: Jak pisałem w recenzji na forum, książka jest jednym wielkim nawiązaniem do wszystkiego co możliwe z EU. Fajnie było wyłapywać smaczki z książek i komiksów, które się przeczytało i z gier, w które się grało :P Uważam, że Luceno dał radę :) Poza tym cieszy mnie, że mimo przełożenia wydania książki nie zmieniono rasy Plagueisa, w końcu nie człowiek :D

2. Celebration VI (w tym zapowiedzi CE2 i AOTC i ROTS 3D)
Lord Sidious: Bardzo dobry konwent, wyprawa owszem trochę męcząca, nawet rzekłbym, że coraz bardziej, ale już wiem, czego się spodziewać i jak się tam zachować. George Lucas i Carrie Fisher mi wszystko zrekompensowali, ale to nie był koniec atrakcji. No i jeszcze ogłoszenia duszpasterskie, czyli kolejne Celebration Europe i dwie konwersje 3D w 2013. To nie zmienia faktu, że to największa impreza fanowska na świecie. Warto w ogóle coś takiego zobaczyć.
Lorn: Za ogórem -zazdroszczę Lordowi i Rusisowi możliwości spotkania tych wszystkich ludzi i “dotknięcia” tego uniwersum. Ostrzę zęby na CE2. Mówiłem już, że zazdroszczę Lordowi i Rusisowi?
Master of the Force: Niestety mnie tam nie było i pewnie długo nie zagoszczę na evencie tego typu. Fani Star Wars potrzebują takich imprez, które ich jednoczą i na szczęście mają Celebration. To właśnie tam są ogłaszane najnowsze pozycje z Expanded Universe, a fani mogą się spotkać z aktorami i pisarzami. Każde Celebration jest wydarzeniem niezwykłym, które należy śledzić nawet jeśli się nie jest na miejscu.
Nestor: Regularność tych wielkich imprez wypłaszcza ich znaczenie, bo wieści przekazywane tam nie są już szczególnie wielkie i do porównania z tymi przekazywane chociażby na SDCC, ale cieszy mnie że konwent Celebration zaglądnie ponownie do Europy.
ogór: Marzeniem każdego fana jest zobaczyć George’a Lucasa na własne oczy... Flanelowiec był na Celebration VI.. Zazdroszczę Lordowi i Rusisowi, bo dla mnie zobaczyć Lucasa to jak poczuć się spełnionym fanem. Sam wyjazd na Celebration to także jedno z moich marzeń, choć bardzo odległym jeśli chodzi o względy finansowe, tak samo jak wyjazd na Celebration Europe II.. A AOTC i ROTS w 3D? Czekam z niecierpliwością, SW znowu na dużym ekranie.
Shedao Shai: Bardzo cieszę się na nadchodzące CE2 w Essen, będzie to mój pierwszy oficjalny konwent gwiezdnowojenny. Najbardziej liczę na to, że spotkam jakichś autorów książek SW, chociaż oczywiście atrakcji będzie całe mnóstwo i pewnie niejednym punktem programu mnie zainteresują.

1. Nowa trylogia i przejęcie przez Disneya oraz zmiany w LFL
Lord Sidious: Numer jeden to oczywiście zmiany w Lucasfilmie i to, co z tym związane. Kathleen Kennedy nowym szefem, emeryturki dla kilku wygów, Disney nowym właścicielem, a w końcu najważniejsza informacja – nowa trylogia (i to pewnie nie koniec). To kop, którego saga potrzebowała i od razu zaczął mieszać. Znów weszliśmy w ciekawy okres, w którym dopiero wyczekujemy czegoś na horyzoncie. Tym razem jednak nie mamy bladego pojęcia ku czemu dążą nowe epizody. Ja jestem bardzo nakręcony na nowe filmy. Dla mnie to właśnie one były podstawą uniwersum, czymś co mnie do niego przyciągnęło. Świetnie, że nowe pokolenie będzie miało swoją sagę, choć mam nadzieję, że Disney nie rozmieni jej na drobne.
Lorn: Wiadomość spadła jak grom z jasnego nieba. Mam nadzieję że spustoszenie przez nią poczynione nie będzie porównywalne z tym jakie zrobią nowe epizody w kanonie. Ostrożny optymizm i wiele obaw, chcę nowych Gwiezdnych Wojen bo dzięki temu Saga żyje. Mam tylko nadzieję, że to nie będzie Trylogia tylko dla nowego pokolenia fanów, mam nadzieję, że Ci starsi, też znajdą coś dla siebie. A w ramach poprawienia nastroju, proponuje sprawdzić kto był do 2010 roku właścicielem marki Pulp Fiction ;)
Master of the Force: Najpierw było ogromne zaskoczenie. Od samego momentu ogłoszenia tego newsa dekady (jeśli nie więcej?) byłem pesymistycznie nastawiony w stronę Disneya, jednak z czasem zmieniłem zdanie i teraz cieszę się na te zmiany, jakie niesie nowy właściciel Lucasfilmu. Nic uniwersum Star Wars nie mogło bardziej pomóc jak nowe filmy. Przecież to od nich się wszystko zaczęło. Mówię wam, będzie dobrze, Gwiezdne Wojny będą dalej się rozwijać za sprawą Disneya i przybędzie niedługo nowa fala fanów! Nie mogę się doczekać 2015 roku!
Nestor: Wow, byłem w wielkim szoku czytając na bieżąco relację z tego przejęcia. Zapowiedź nowych Epizodów to najważniejsza informacja w zasadzie od 20 lat. Wieści o „The Clone Wars” i „Detours” bledną przy tym wydarzeniu. Historia dzieje się na naszych oczach, będziemy pewnie o tej chwili opowiadać swoim dzieciom, a może nawet wnukom – w końcu Star Wars z Disneyem ma nie zginąć nigdy.
ogór: Im dłużej Lucasfilm jest w rękach Disneya i oswajam się z tą myślą, tym coraz bardziej opada fala euforii, która mnie ogarnęła jeśli chodzi o nowe filmy. Teraz do nowej Trylogii podchodzę coraz bardziej z dystansem, ale jeśli chodzi o samodzielne filmy (nieważne czy kinowe czy telewizyjne) spod znaku Gwiezdnych Wojen - jestem jak najbardziej na tak! Najbardziej mnie zastanawia co dalej z książkami i komiksami, których akcja dzieje się po “Powrocie Jedi”, to wszystko do kosza? Oby nie! Ale żeby nie było, że narzekam, obawy są, ale w głębi serca wiem, że i tak pójdę do kina na nowe Gwiezdne Wojny.
Shedao Shai: W redakcji byliśmy co do tego zgodni, bo i jest to kwestia oczywista: wydarzeniem roku w “Gwiezdnych Wojnach” było przejęcie Lucasfilmu przez Disneya oraz ogłoszenie nowych epizodów. Dla mnie jest to wiadomość jednoznacznie negatywna. Disney dzisiejszych czasów nie kojarzy mi się z niczym dobrym, a ich pierwsza decyzja (nowe epizody) tylko potwierdza moje obawy. Już nawet nie chodzi mi o prawdopodobne problemy z istniejącym kanonem czy też możliwą kiepską jakość E7-9. Dla mnie filmowe “Gwiezdne Wojny” to (zgodnie z tym co powiedział kiedyś Lucas) historia Anakina Skywalkera, a ta już jest zamknięta. Ja po prostu nie chcę nowych filmów, jakiekolwiek one by nie były. Trzeba wiedzieć kiedy skończyć.

I to na tyle, jeśli chodzi o nasze podsumowanie. Wszyscy zgadzamy się z tym, że rok 2012 był nieprzeciętny. A co waszym zdaniem było tym najważniejszym wydarzeniem roku?
KOMENTARZE (10)

Zapowiedź pierwszego dodatku do "The Old Republic"

2012-12-18 17:52:54 SWtor.com

Na wiosnę przyszłego roku zapowiedziano dodatek do gry "The Old Republic" zatytułowany "Rise of the Hutt Cartel".

Stań twarzą w twarz z przerażającym wrogiem na nowej planecie, Makeb, kiedy zmierzysz się z niesławnym Kartelem Huttów i potworami oraz bronią masowej zagłady, którą ma w swoim arsenale. Kartel wyzywa zarówno Republikę jak i Imperium, stawiając na ich drodze nieznane wcześniej droidy i potężne stacje bojowe, które będą w stanie niszczyć wszystko, co stanie im na drodze. Będziesz zmuszony wybrać stronę konfliktu, zdobywając nowe zbroje, broń, zdolności itp.

Poziom doświadczenia, który będzie można zdobyć, zwiększy się z obecnego 50. do 55.

Cena w złotówkach to 36 zł dla subskrybentów, a 71,99 PLN dla pozostałych (np. F2P). Będzie można kupić go online. Zamówienia można składać na oficjalnej stronie gry. Jeśli zamówimy go do północy 7. stycznia 2013 r. uzyskamy możliwość grania już 5 dni przed premierą.



Przypominamy, że dotychczasowe newsy związane z grą znajdziecie w naszej bazie danych.

Temat na forum.
KOMENTARZE (21)
Loading..