Temat tworzę w związku z emisją filmu „Stary , gdzie moja bryka” , który ma być grany we wtorek.
Jakie jest Wasze zdanie na temat niby-komedii? Mam na myśli tu filmy , które mimo tego , iż są reklamowane jako komedie , to są raczej żałosne.
Ja odwołam się tutaj do przykładu „American Pie” oraz wcześniej wspomnianego „Stary , gdzie moja bryka”. Miałem kiedyś taką przygodę , kiedy to do wypożyczalni kaset miał trafić „Gladiator” , ale mimo wszystko nie było go w terminie , co mnie zawiodło , toteż na poprawę humoru pożyczyłem dwie niby-komedie
„American Pie” jest wg mnie filmem okropnie żałosnym i kompletnie nie rozumiem , jak kogoś może śmieszyć prezentowany tam poziom humoru (coś w stylu Kiepskich , ale przyjmijmy ,m że komuś może to sprawić radość... gusta i takie tam
) , a o ile „Dude , where is my car” już miał kilka scen , które mnie powaliły , toteż nie wiem , czy powinienem się wstydzić takiego poczucia humoru
Co Wy sądzicie o tych filmach i jakie znacie jeszcze komedie , które nie śmieszą?
Lokatorzy moim zdaniem są inspirowani „Przyjaciółmi”.