Pewnie wielu z Was zauważyło pewną cichą rywalizację między oboma panmi. Myśle, że warto się nad tym wszystkim trochę zatrzymać. Który z tych panów, wprowadził więcej niezgodności do SW itp.
Wiem, że w pierwszej chwili, większosć z Was stanie murem za Zahnem.. W sumie dopiero podczas dyskusji z Vongiem się zorientowałem, że to nie zawsze jest dobre miejsce..
Rzuće tylko kilka kwestii resztę znajdźmy razem:
- Kwestia Jabby. Zhan przedstawia Jabbę jako gangsetra, jednego z największych w galaktyce. W tym momencie jest to bliższe Lucasowemu oryginałowi
. U Andersona - Jabba ma nawet na Tatooine konkurencje - Lady Valarian
.. Zahn zupełnie ją olewa
. Zresztą w prequelach Lucas dodaje choćby Gardullę na Tatooine i wszystko się komplikuje... znów w praktyce odsuwamy się od Zahna, a przechodzimy ku Andersonowi.. - Tyle, ze Zahn był pierwszy i Anderson winien był się dostosować... ale to przysczyk.
- Zahn nie pozostaje jednak mu dłuzny.. W MRJ Anderson wraz z żoną pisza o tym, ze Leia jest Przewodnicząca NR. Zahn w Ręce Thrawna nagle wypada z prezydentem Garvisonem
- ktorego potem wszyscy inni zlewają.. nie ma jak to ciągłaść
. Swojądroga ciekawe co zrobi w SQ.
) a w książkach Zahna - Andersonowskie (no gdzie jest choćby Kyp w Duologii??). I tu chyba widać najbardziej różnicę zdań między tymi panami...