Jak pisał Budziol w poprzednich tematach:
To tu - to Wasz temat-ring w którym "lewaki" mogą się naparzać z "prawakami".
Tutaj piszcie sobie u kogo kuchenka, a u kogo łazienka, która strona nigdy się nie budzi, a która nigdy nie zasypia...
Jak pisał Budziol w poprzednich tematach:
To tu - to Wasz temat-ring w którym "lewaki" mogą się naparzać z "prawakami".
Tutaj piszcie sobie u kogo kuchenka, a u kogo łazienka, która strona nigdy się nie budzi, a która nigdy nie zasypia...
Pomiędzy wszystkimi Romanowskimi, Wosiami, Ziobrami itd. jest człowiek nad którym od dawna unosił się smrodek znacznie cięższego kalibru niż zwyczajne złodziejstwo. I w końcu się za niego biorą.
Gen. Jarosław Stróżyk — szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego i przewodniczący komisji ds. badania wpływów rosyjskich i białoruskich w latach 2004-2024 — przedstawił raport z dotychczasowych ustaleń komisji. — Komisja jednogłośnie rekomenduje przekazanie zebranych materiałów właściwej prokuraturze, celem dokonania oceny prawno-karnej pod kątem możliwości popełnienia przestępstwa przez Antoniego Macierewicza z art. 129 Kodeksu karnego, tj. zdrady dyplomatycznej — powiedział generał.
Naprawdę...To co ten człowiek odpierdalał wokół Smoleńska to przechodzi ludzkie pojęcie. Nie uwierzylibyśmy że taki cyrk można utworzyć, gdybyśmy nie byli tego świadkami...
Luźne skojarzenie.
W okresie dominacji czarnoskórych pięściarzy w boksie, gdy tylko pojawiał się co bardziej utalentowany białas, od razu określano go "wielką nadzieją białych". A potem oczywiście dostawał bęcki.
Po farsie z rozliczeniami; po tym, że nawet z pewniakiem, jakim miał być Ziobro, idzie na razie słabo, Macierewicz wydaje się kolejną wielką nadzieją białych (uśmiechniętych? silnych razem?).
Ale poważnie. Takie prześwietlenie Macierewicza wydaje mi się mega ciekawe. To że politycy kradną, już chyba każdemu spowszedniało, ale działania Macierewicza z WSI, Smoleńskiem i w MON są co najmniej podejrzane. Bardzo bym chciał, żeby nastąpił taki moment, gdy postać Macierewicza nie będzie już tak owiana tajemnicą i wszystko będzie ujawnione czarno na białym. Czy rząd Tuska jest w stanie wyprodukować choć jedną profesjonalną komisję, która po prostu będzie sumiennie pracować i przedstawiać fakty, a nie uprawiać partyjniactwa? Niektórzy twierdzą, że to właśnie ta komisja. Zobaczymy. Więcej szczegółów ponoć w przyszłym roku.
Czekałem na te informację od dawna, odkąd tylko się zaczęła afera z Collegium Tumanum Humanum.
https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-jacek-sutryk-zatrzymany-przez-cba,nId,7855563
Mam nadzieję, że dzięki temu uda się uwolnić Wrocław od niego.
Niezawodna pani prokurator Ewa Wrzosek już insynuuje, że to sPiSek: https://x.com/e_wrzosek/status/1857107811370422458
Wśród zwolenników rządu też podnoszą się głosy, że to chyba nie w tą stronę miały być aresztowania: https://x.com/katarynaaa/status/1857093445392769320
Więc na miejscu Wrocławian jeszcze bym nie otwierał szampana.
No i to jest dobry moment, żeby przystanąć i pomyśleć: czy wyobrażacie sobie zatrzymanie wysokiej rangi Partyjnego aparatczyka w latach 2016-2023?
Ja nie, chyba że w ramach walki o władzę (Morawiecki vs Ziobro i te sprawy).
Ale też nie powiedziałbym jeszcze tego o obecnej władzy (vide krycie Myrchów przez Bodnara). Palikot to padlina, ale przyznam, że zatrzymanie Sutryka, nawet jeśli był tylko "popierany", jest już interesujące i - choć nie chciałbym przyznawać punktów pewnej nawiedzonej pani prokurator - to może świadczyć o tym, że CBA nie jest do końca kontrolowane. Ciekawe jak to się rozwinie i czy poznamy kulisy.
Ja mam wrażenie, że tu po prostu nie bardzo opłacało się pewne rzeczy pod dywan zamiatać. Kwestia Collegium Humanum jest rozwojowa, ciężko oskarżać jedną stronę i pomijać drugą. Szczególnie, że to co się odwalało w spółeczkach w niektórych miastach było dosyć bezczelne.
Szampana to ja nie zamierzam otwierać z wielu powodów, niekoniecznie powyższych.
Przede wszystkim do usunięcia Sutryka wymagane byłoby jego prawomocne skazanie, a to w Polsce oznacza co najmniej kilka lat procesów. Po drugie mam bardzo złą opinię o wyborcach we Wrocławiu, bo ktoś go do cholerny wybrał dwa razy - więc nie mam gwarancji, że następny będzie lepszy.
Niemniej jednak pewna wewnętrzna satysfakcja już jest, a będzie jeszcze większą jeśli go posadzą.
Rafał Trzaskowski uzyskał więcej głosów w prawyborach w KO i będzie kandydatem na prezydenta Poiski w przyszłorocznych wyborach
https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,31487793,rafal-trzaskowski-kandydatem-ko-na-prezydenta-jest-decyzja.html#s=BoxMMtImg3
To wspaniała wiadomość! Dla kogoś na pewno
Swoją drogą, on nie ma z kim przegrać, a jednak może mu się to udać. Raz już przewalił wybory i to w kompromitujący całą koalicję sposób, w sumie podobnie jak z Kamalą Harris -- wycofanie się Kidawy-Błońskiej i podstawienie Trzaskowskiego. Politykiem może jest dobrym, ale teraz Polska potrzebuje kogoś innego niż produkt polityczny, który w dodatku rozsiewa bardzo nieprzyjemną aurę, choć to akurat subiektywne, prawda, ale jak go widzę to, hm, powiedzmy, że prawdopodobnie byśmy się nie dogadali. Nie muszę go lubić, jasne, ale Sikorski byłby o tyle lepszym wyborem, że ma znajomości gdzie trzeba, jest jednym z nielicznie poważnie branych polskich polityków na całym świecie, i się nie certoli w jakieś półsłówka, trzeba powiedzieć, że ktoś jest p...y, to to mówi i uważam go za kompetentnego, a nie wydmuszkę. Mogę się mylić, ale rzadko o którym polityku jestem w stanie powiedzieć coś miłego, a o Sikorskim akurat tak więc tym bardziej szkoda.
No ale ok, zarówno Sikorski jak i Trzaskowski brali udział w spotkaniach Bilderberg, to POWIEDZMY, że oboje są w temacie. xD
Widziałem u Lisa na Twitterze już padaka na Hołownia, ze jagtotag coś tam coś tam nie pogratulować zwycięstwa, że burak i tak dalej, wielka histeria KOalicji
No szkoda, szkoda. Byle tylko im się nie odwidziało, jak z Kidawą Błońską.
Jak partie rządzące będą nadal tak ciężko pracować nad zniechęcaniem wyborców do siebie, to będzie mógł przegrać nawet z szoferem Kaczyńskiego.
Choć Kaczyński na razie też robi co może, żeby mu pomóc.
W nieśmiertelnych słowach znajomego:
"Polska polityka polega na wzajemnym rzucaniu sobie kół ratunkowych i strzałach we własne stopy."
bartoszcze napisał:
"Polska polityka polega na wzajemnym rzucaniu sobie kół ratunkowych i strzałach we własne stopy."
-----------------------
Ej no GENIALNE podsumowanie!
Elegancko, to mój kandydat na prezydenta i cieszę się że wygrał z Sikorskim taką dużą różnicą %.
Partia rozsądnie szuka "Dudy 2.0", czyli kogoś kto nie ma w obecnej chwili za dużego negatywnego elektoratu. Tzn. wiadomo - jakiś będzie miał z samego faktu bycia Partyjnym aparatczykiem, ale jednak jest różnica między takim Nawrockim, a prostakiem Czarnkiem który zdążył już wkur...ć sporą część społeczeństwa. Oni dobrze wiedzą, że to musi być ktoś mało kontrowersyjny, kto zassie z puli niezdecydowanych wystarczającą ilość głosów. A potem będzie kolejnym posłusznym długopisem.
Ale wyniku tego starcia nie podejmę się przewidywać. Zbyt wiele zmiennych, zbyt - moim zdaniem - wyrównane wyniki będą.
Heh, czyli jednak dupiarz... cóż, zdecydowanie nie mój kandydat. No, ale jest "wysoki" i "przystojny", a niektórym więcej nie potrzeba do szczęścia.
https://i.imgur.com/ImEXmBb.png
Mieli naturalsa na tę funkcję, a wybrali bezbarwny, partyjny produkt.
Wbrew temu co mówiły sondaże, uważam, że Trzaskowski jest wygodniejszym przeciwnikiem dla PiSu. Po pierwsze nie będzie próbował grać pod te same nuty, pod które będzie grał kandydat PiS... lub będzie w tym mało wiarygodny (vide ostatnia wypowiedź Trzaskowskiego o NATO). W domenie, nazwijmy to, bezpieczeństwa Sikorski miał mocniejsze karty, a do tego PiS wyciągnąłby na niego kartę "resetu z Rosją", co już tak się przejadło, jak Tuskowe "fur Deutchland". Z Trzaskowskim nie dość, że wygodniej rywalizować w domenie bezpieczeństwa, to drugim tematem będzie wojna ideolo, co nigdy się nie starzeje.
Ale biorę pod uwagę, że mogę źle to rozkminiać. Niby w 2020 głosy Konfiarzy rozłożyły się równo między Trzaskowskiego i Dudę. Plus tych wypowiedzi "resetowych" słucha się dziś naprawdę dziwnie, więc może to za bardzo lekceważę.
To przy okazji dwa słowa o Nawrockim.
Niewiele o nim wiem. Słyszałem jego dwie wypowiedzi - w jednej był nerwowy i przerywał oponentowi, w drugiej był oazą spokoju Szef IPN, więc polityka historyczna. Burzy kacapskie pomniki, za co jest poszukiwany w rosji xD Z tego punktu łatwiej się pozycjonować na patriotę i punktować w domenie bezpieczeństwa. No a poza tym jest nołnejmem.
PiS tutaj wybrał opcję pośrednią między wariantami:
A) człowiek ze struktur PiS - Czarnek, Bocheński, Szydło. Czyli prezydent podporządkowany PiS, ale za to z nikłą szansą na zwycięstwo
jakiś szalony manewr z Magierowskim/Siewierą/Andrzejczakiem, gdzie oznaczałoby to pogodzenie się PiS z utratą wpływów, zwłaszcza przy tej ostatniej opcji, ale przynajmniej dawałoby IMO większe szanse na zwycięstwo niż opcja partyjna.
A i tak wygra Stanowski... lub Gawryluk.
Nawrocki ma ten problem, że ma charyzmę butelki po piwie bezalkoholowym. Nie będzie zrażał do siebie niezdecydowanych, ale czy ich zachęci?
Sikorski dla mnie zawsze był pomyłką i cały ten jego start był niepotrzebny. To czlowiek starego PO, jego czas juz przeminal - przynajmniej w kontekscie prezydentury. Piszesz o jego obeznaniu w obronności i masz rację, ale wątpię żeby o zwycięstwie w tych wyborach przeważyły kwestie merytoryczne. Raczej jak bardzo śmierdzącym g...em uda się obrzucić przeciwnika. Gra na emocjach to sedno. Czy przeważy to, że Trzaskowski to "le..k", pościągał krzyże i odda Polskę we władanie Tuska, czy to, że Kandydat X to tylko figurant który ma ponieść krzyż Długopisa skoro Duda trzecią kadencję już nie może?
Sądzę, że obecnie jest za wcześnie żeby prognozować wynik starcia kandydatów KO i Partii. Do wyborów dużo czasu, dużo się może zdarzyć - co zmieni optykę wyborców. Rząd może zaliczyć jakieś blamaże, które pójdą na niekorzyść Trzaska mimo że on nie będzie miał z tym nic wspólnego.
Jeśli chodzi o charyzmę, to nie umiem tak zdecydowanie osądzić, bo nie słyszałem go jeszcze w roli polityka i chrzest bojowy dopiero przed nim. Dwie jego wypowiedzi, które słyszałem, dają mi sprzeczne wnioski i wyobrażenia o tym, jak mogłaby wyglądać debata między nim a Trzaskowskim.
Sikorski dla mnie zawsze był pomyłką i cały ten jego start był niepotrzebny.
To jest w sumie ciekawe - te całe prawybory. Przyznam, że te kilkanaście dni, gdy zwolennicy KO skakali sobie do gardeł, były dość osobliwym zjawiskiem i ciężko na razie stwierdzić, czy będzie to miało jakieś dalekosiężne skutki. Widziałem już gratulacje Hołowni... dla Sikorskiego, co było mrugnięciem okiem do jego zwolenników. Powiem jeszcze tyle, że byłem fanem Radka, ale zupełnie umknął mi fakt jego bliskości ze środowiskami Giertycha, co mnie trochę zniechęciło. Nadal jednak uważam, że jako prezydent, jego słowa miałyby zupełnie inną nośność. Ma posłuch w zagranicznych mediach, umie dobrze trafić słowem. Widziałem w nim potencjał na lepsze prezentowanie polskiej racji stanu i przekonywanie do polskiego punktu widzenia niż to miało miejsce dotychczas, a bardzo nam tego brakuje. Z drugiej strony nie ignoruję zupełnie jego stosunku do Trumpa. I tutaj np. pojawia się temat tych współpracowników Trumpa, którzy byli u Trzaskowskiego. Wszyscy skupili się na tym jak to skomentował Sikorski (fakt, że dość słabo...). Ale mnie w sumie bardziej ciekawi, dlaczego akurat takie spotkanie teraz i dlaczego z Trzaskowskim (i Dudą). Co tam załatwiano... lub kogo namaszczono. W trakcie prawyborów, gdy niektórzy w KO na pewno zastanawiali się, na kogo przychylniej będzie spoglądała administracja Trumpa.
Hardrada napisał:
Jeśli chodzi o charyzmę, to nie umiem tak zdecydowanie osądzić, bo nie słyszałem go jeszcze w roli polityka i chrzest bojowy dopiero przed nim.
-----------------------
Aktualizacja. Dzisiaj była prezentacja kandydata i tak sobie słucham właśnie jego przemowy. No i ten... Patos, cringe, patos, brak polotu, energii... no i patos. Nie wiem czy uda mi się to skończyć. Paczam co tam piszą pisowcy na X i czuć brak entuzjazmu. Odpaliłem sobie jakiś wiec Dudy z 2015 dla porównania i tego porównania w ogóle nie ma. Duda przy nim to Obama. No ogólnie rozumiem, że można Adriana nie lubić, ale był bestią sceniczną xD
Także moim zdaniem czas, żeby Andrzejczak się w końcu określił.
Podobną miałem myśl jak zobaczyłem Nawrockiego. Nie znam chłopa i aparycja nie zachęca, może jak zobaczę go w jakiejś debacie to zmienię zdanie, ale.na dzień dzisiejszy nie rozważyłbym oddania głosu na niego. Trzaskowski z kolei to eko terrorysta i przede wszystkim człowiek partii rządzącej, a to połączenie jak pokazały poprzednie lata nie jest dobre. No więc cóż... Stanowski dla jaj?
nie zapomnę jej nigdy,* bo jak można zapomnieć Potężne Hasło byłego boksera-juniora NOW ROCKY 2025?
*ok, max miesiąc po wyborach, jeśli pacjent do nich dotrzyma
To ciekawe, nikt się nie spodziewał, że obecnie najbardziej poszukiwana persona RP, odnajdzie się u Orbana ... hehe.
Śmieszne i straszne zarazem, że temu gościu cały czas "należysie" pełne wynagrodzenie z pieniędzy podatnika, czyli jakby nie patrzeć, z moich też.
Jak to było ?... dzisiaj Budapeszt a jutro Moskwa ?...
Sprzątanie tego dziadostwa, które po sobie zostawił pis, może okazać się dużo trudniejsze niż się wcześniej wydawało. Czy jestem zaskoczony skalą ?. Absolutnie nie. Zawsze mówiłem, że pis to był najgorszy rzont w historii RP i dokładnie to widać. Tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu. Żadnych niespodzianek.
AJ73 napisał:
Sprzątanie
-----------------------
Hihi
Z ciekawości - czy ktoś jeszcze na Bastionie uważa, że od roku trwa w Polsce "sprzątanie"?
Dla jasności zdefiniujmy sobie to słowo - jako proces, w którym bałaganu ubywa, a nie przybywa Bo co do tego, że nie stoi w miejscu, jest chyba zgoda.
W trakcie sprzątania często lokalnie bałaganu przybywa, bo trzeba opróżnić jakieś miejsce, żeby je posprzątać
-Z ciekawości - czy ktoś jeszcze na Bastionie uważa, że od roku trwa w Polsce "sprzątanie"?
"Od roku", to będziemy mogli powiedzieć dopiero gdzieś za rok, o tej porze . No chyba, że ktoś jest przekonany, że takie sprawy rozwiązuje się od razu od dnia zaprzysiężenia hehe.
AJ73 napisał:
No chyba, że ktoś jest przekonany, że takie sprawy rozwiązuje się od razu od dnia zaprzysiężenia hehe.
-----------------------
Brzmi jak spora część wyborców Platformy zawiedzionych rozliczeniami.
Obserwuję sprawę Romanowskiego z dużym zainteresowaniem. Twisty w niej są lepsze niż w większości filmów.
Jest to szczur pierwszorzędny, nad nim w klasfikacji to już tylko kaliber Obajtka i Zera. Ścigany za przewalenie milionów, schronił się u Unijnej onucy. Niby oczywiste - w Polsce jest skończony. Ale czy aby na pewno? Przypomina się sprawa Kryształów, którzy po prawomocnym skazaniu i potem Długopisowych cyrkach wykręcili w wyborach do PE 110k i 85k głosów. Obstawiam, że ta sama masa z radością zagłosowałaby kolejny raz na Romanowskiego, mając taką szansę. Jak tu ma być dobrze xD
Najbardziej mi się podobało - nie wiem czy słyszeliście - gdy TV Republika zaczęła głosić, że Romanowski się ukrywa w ramach "obywatelskiego sprzeciwu". Sądzę, że spory % lokatorów więzień podobnie wyraziłby taki sprzeciw, gdyby mógł. I dodałby oczywiście, że są tam w efekcie prześladowań politycznych. Jacek Jaworek trzy lata wyrażał obywatelski sprzeciw
"- Podjąłem decyzję o złożeniu rezygnacji z funkcji ministra nauki i szkolnictwa wyższego - oświadczył Dariusz Wieczorek. To pokłosie doniesień o ujawnieniu przez polityka danych sygnalistki. Tym samym potwierdziły się wcześniejsze informacje Polsat News. Stanowisko w resorcie stracić ma również wiceminister Maciej Gdula." <3
Ci dwaj w ogóle nie powinni się tam znaleźć.
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2024-12-19/dymisja-dariusza-wieczorka-lider-lewicy-zabiera-glos
Pierwsze ofiary (Tuska?). Słabo to wygląda dla (Nowej) Lewicy... Z jednej strony. Z drugiej te dwa nazwiska generowały ciągle jakiś przypał, więc może Czarzasty nie płakał jak sprzedawał? Ja ogólnie uważam, że o Lewicy jest w tej kadencji głośniej niż o Polsce 2050. Nie wiem czy to tylko moja perspektywa.
To był męczący dzień, ale po tym, jak przeczytałem takie nowiny, stał się on dla mnie odrobinę słodszy. Acz co te dwa indywidua zdążyły zepsuć w międzyczasie, to ich.
Nie chciałbym się tu zapędzać we whataboutism, bo Wieczorek faktycznie nigdy nie powinien znaleźć się na tym stanowisku i dobrze że wyleciał, ale przed nim ministrem był taki pan, który zrobił w edukacji taką demolkę, że będziemy się po niej zbierać całe lata... i on nie wyleciał, twardo był trzymany na stołku przez całe trzy lata, aż do końca kadencji rządu.
Ciekawi mnie, kto będzie w miejsce Wieczorka, bo czytałem że ponoć Lewica za bardzo nie ma żadnego kandydata, którego chciałaby wystawić xD A przydałby się na tym stołku ktoś, kto, no wiecie... będzie się nadawał.
A to już nie została wskazana lewicowa radna z Warszawy, Karolina dwojga nazwisk?
Jeśli tak, to musiało to mieć miejsce wczoraj i jeszcze o tym nie czytałem, bo bodajże przedwczoraj czytałem o tym, że w sumie to nie ma kandydata którego by władze Lewicy z chęcią poparły.
Orlen pozywa mojego ulubieńca. "Podstawą są zidentyfikowane działania na niekorzyść spółki, poprzez wydatkowanie środków Orlen na cele niezwiązane z pełnioną funkcją". Nie wiem jak on, ja już się gubię w tych wszystkich pozwach I dochodzeniach przeciwko niemu. Tylko ciekawe czy któreś dostarczy.
Tymczasem szybko goniący go następca dostarczył dziś rozrywki z gatunku top:
https://twitter.com/MarcinRoma19996/status/1871118457753801025
Równie dobre jest dziś płakanie jak Xiądz Salceson cierpiał straszliwie, głodzon na kilkunastogodzinnym przesłuchaniu zaraz po zatrzymaniu:
https://x.com/MarcinTyc/status/1871141583904793036
Krótko; póki co jeszcze hipotetyczna, ale całkowicie realna sytuacja. Ustawa budżetowa jest jedyną ustawą której Prezydent nie może nie podpisać. Może za to skierować ją do (nieuznawanego przez rząd) TK. I tu się nasuwa kilka pytań:
1. Czy Prezydent jest w stanie, w takiej sytuacji, zmusić rząd do respektowania tego rodzaju wyroku TK?
2. Czy w razie pójścia na tzw. wojnę, Prezydent może w praktyce rozwiązać Sejm?
3. Czy z powodu niespełnienia konstytucyjnego obowiązku, obecny rząd może doprowadzić (lub przynajmniej próbować) doprowadzić do impeachmentu?
4. Jeśli odpowiedź na pytania 2 i 3 brzmią `nie`, to - przy odpowiednim popuszczeniu wodzy fantazji - jak tego rodzaju sytuacja mogła by się rozwinąć?
1. co to znaczy "zmusić do respektowania"? zarówno w przypadku opinii stwierdzającej konstytucyjność, jak i niekonstytucyjność
2. w teorii nie może, a w praktyce jeszcze bardziej nie
3. jakiego konstytucyjnego obowiązku? oraz po co miałby "rząd" próbować impeachmentu na kilka miesięcy przed wyborami?
4. co do fantazji, to nie wiem - ale rząd albo będzie prowadził gospodarkę finansową na podstawie ustawy budżetowej, albo jej projektu
Nie jestem prawnikiem, ustawy czy artykuły Konstytucji czytuję raczej hobbystycznie. Star luźno rzucony temat, może są osoby tutaj, które mają konkretną wiedzę w tym zakresie.
Chodzi mi np. o art. 225. I to jak można interpretować prawnie fakt przedłożenia ustawy budżetowej Prezydentowi. Bo jeśli założymy że chodzi o jakikolwiek projekt, to problem wydaje się mniejszy. Nie wiem natomiast czy to możliwe, jeśli tak, to tutaj może być problem. Bo jeśli padnie interpretacja, że to musi być projekt `poprawny`, a zatem, zakładając że TK to uwali, to rząd powinien przepracować wątpliwości TK. Ten rząd obecnego TK nie uznaje, zatem w opinii rządu projekt może być poprawny, według Prezydenta - nie
W tej sytuacji przy tego rodzaju interpretacji, Prezydent miałby przesłanki do rozwiązania Sejmu zgodnie z art. 225 właśnie.
A z drugiej strony, rząd mógłby uznać że Prezydent nie spełnił swojego konstytucyjnego obowiązku, wynikającego z art. 224. A zatem, zdaniem rządu, mogło by dojść do złamania przepisu Konstytucji wprost
A samo zmuszenie wynikać by mogło z tego, że może któraś strona, w pytaniu nr 1 akurat rządowa powiedziałaby "pas".
Nope. Może albo podpisać albo przekazać do TK. Nie musi być nawet ustawa, może być prowizorium. Nie ma nawet znaczenia czy TK uzna za zgodne z konstytucją, czy nie. Mogą na dobrą sprawę dać arkusz papieru z napisem "Wpływy będą na 100 miliardów, wydatki na 120" I też nie będzie mógł rozwiązać. Mógłby tylko jeśli nie dostałby wcale niczego.
Dostał dokument zatytułowany ustawa budżetowa, przeprocedowany zgodnie z konstytucyjną procedurą, kropka. Nie ma opcji skrócenia kadencji parlamentu.
A "rząd" i tak nic nie może, bo musiałby w trybie pilnym skierować wniosek do Trybunału Stanu. Który nie skończyłby obradowania przed wyborami prezydenckimi... Pomijając fakt, że cokolwiek uważamy o "istnieniu" TK, to prezydent konstytucyjne prawo wysłania tam budżetu ma. A czy TK by "orzekł" w terminie wynikającym w konstytucji, to już zupełnie inna sprawa...
Grzegorz Braun ogłosił start w wyborach prezydenckich w tym roku.
https://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/9713484,wojna-w-konfederacji-grzegorz-braun-oglosil-start-w-wyborach-na-prezy.html
Ja jebe...🤦♀️
Wspaniala wiadomość. Czas na kolejny rozwój Konfederacji poprzez podział. Zbyt wysoko już fruneli w sondażach, dobrze że przyszedł czas opamiętania
nic lepszego nie znajdziecie:
DC: Mateusz Morawiecki, former prime minister of Poland, stands outside DC Trump rally at Capital One Arena, attempting to convince National Guard of who he is by showing them his Wikipedia page.
https://x.com/ScooterCasterNY/status/1881175654361948316
HYHYHYHY. OTO NASZA ELYTA POLYTYCZNA NA ARENIE MIĘDZYNARODOWEJ 🤣🤣🤣🤣🤣
Monthy Pyton się chowa.
Czytając komentarze, wygląda na to, że to fejk, a wg AI (fajna ta nowa funkcja podsumowująca w paru zdaniach) społeczność TT ma mieszane uczucia wobec tej użytkowniczki i podważa o prawdziwość jej relacji.
Dejcie znać jak okaże się, że sprawa się rypła. Jak zawsze. Dzie jest doktora specjalistka od wciskania ciemnoty się pytam?
Z tego co mówił sam Morawiecki to jednak nie fejk, w sensie tłumaczył się, że to kłamstwo, ale nie dlatego, że pokazywał Wikipedię, ale bo "szedł na wywiad, a nie na wiec", a dokumentów faktycznie nie miał, więc musiał mu pokazać xD
Dezinformowanie dezinformacji, wspaniale czasy!!!
https://x.com/MorawieckiM/status/1881347085011964332
No i poza wiki (przecież z tego wszyscy najbardziej się śmiali), polscy politycy powielali tłita, że to z zaprzysiężenia, chociaż filmik z wczoraj.
Nie wiem co mnie tam najbardziej śmieszyło, ale to, że gadał do tedy amerykańca będącego w swoim kraju po polsku chyba top xD myślałem że Pinokio to ta bardziej światowa część PiSu i angielski kuma?
Czy nie macie jednak niesmaku, gdy Ukraińcy (ok, rzekoma Ukrainka) robią sobie jaja z naszych (niezależnie od partii) na międzynarodowym forum? To trochę jak z rodzeństwem, w domu można się ostro naparzać, ale nie pozwala się, żeby ktoś obcy chciał im zrobić krzywdę? xD
tzn fejkiem jest, że wdzierał się na Trumpa.
Ja zaś mówiłem o doktorze ekspertce od wciskanie ciemnoty. O właśnie o tej:
https://x.com/WolnoscO/status/1880520850954416429
Jak ktoś nie wymyślił tomografu to won z Bastionu.
Ja tu to tylko zostawię:
https://x.com/EmiliaKaminska/status/1882063370599182429
Fajnie się patrzy, jak Partyjniaki spinują prosty blamazż żeby już ludzie nie mieli beki z Pinokia, dotarliśmy już do rosyjskiego spisku xD
Ale w sensie coś tam jest nazmyślane? Serio pytam.
Nie wiem na ile jest nazmyślane, bo nie jestem w tej sprawie insiderem, ale zobacz jaka pisowską szczujnią jest profil który zalinkowałeś. Chwila scrollowania i dostałem gęsiej skórki z cringe`u. Skoro taki profil twierdzi, że jest A, to już sama logika każe przyjąć, że kłamie i tak naprawdę jest B xD
Tak, kojarzę ten profil i jego działalność. Linkowałem już tutaj na Bastionie do bojowników PO, co nie podobało się Finsterowi. Linkowałem też do bojowników PiS, jak tutaj. Zazwyczaj to robię, gdy chodzi o coś obiektywnego (jak np. wideo z rozmowy w telewizji). Tutaj sprawa jest do weryfikacji i ja jestem otwarty, ale jakoś nie widziałem w komentarzach, żeby ktoś wytknął "tutaj i tutaj dopuściłeś się manipulacji - ten kolo wcale nie jest ojcem/kuzynem osoby X/Y", czy coś w tym stylu. Przedstawiono tam dokładnie całą ścieżkę dochodzenia do tych powiązań, więc nie wierzę, że nikomu wnikliwemu nie chciało się nad tym pochylić i upolować pisowskiego trolla na kłamstwie. Czasem warto stanąć z boku tej wojny plemiennej i mieć wątpliwości, żeby nie skończyć jak ci dziennikarze broniący rosyjskiego agenta, co udawał hiszpańskiego dziennikarza. Tam też zadziałał ten sam mechanizm - skoro nie spodobał się PiSowi, to musi mieć rację.
...z*eba Muska? Jego gesty? Jpr. Gościu się już wcale nie kryje.
Normalnie odruch wymiotny mnie wziął.
Z czym się nie kryje? Gest wporzo, szkoda tylko że we live in a society, ktoś to musiał komentować i padło na obóz Demokratów, a tu jedynego czego można się ostatnio spodziewać to przypływ laksacji i fake newsy o naziolach, fobiach, finansowaniu przez ruskich, białej supremacji. Niestety padło na ziemkiewiczowski risercz i ktoś spitchował nazwanie geriatrycznego machania ręką Muska salutem rzymskim XD W necie już latają dziesiątki artykulików czy to od The Guardian, BBC, jeden skopiowany od drugiego, komentarze ekspertów od nazizmu, którzy nie dzielą się wiedzą ekspercką z odniesieniem do źródeł i wykluczeniem innych podobnych gestów, tylko opinią, którą równie dobrze mógł podzielić się redneck z internetu bez wykształcenia. Niestety internauci szybko wychwycili screeny z Obamą, Harris, Bidenem wykonującymi taki sam gest i nastał kryzys tożsamości.
https://wykop.pl/cdn/c3201142/8688d39f030072781513c20d768ad3c6f1d378abc2f23cd28b323e270bfbdab4,w800.jpg
Jak sobie wlazłem na pejsbusia to okazuje się, że generalnie ludzie nie wiedzą, kiedy salut jest salutem, kiedy jest rzymski, kiedy nazistowski i w ogóle. Pejsbukowe fanpejdże blogerów-memiarzy wytaczają działa w postaci pożytecznych idiotów w sekcji komentarzy, którzy w kontrze chcą filmików z kontekstem, bo hailowanie Obamy to było co innego ty ruski bocie, tyle że jak im pokazujesz filmik z kontekstem to i tak jest salut
Ta...🧐
"Nie odróżniacie salutu rzymskiego od hailowania!", "Musk ma autyzm i to był gest autystyczny!", "Nie rozumiecie, on wysyła gest od serca do serca!"
"Przyczyną jest geriatria u 54 latka." - Tu przyznam że dość oryginalnie podeszłeś do tematu. Nowe, nie znałam.
Ech...Że tacy zawsze znajdą chętnych adwokatów...Najlepsze że nic im nie muszą płacić!
Muszę wierzyć, że sam w to co twierdzisz wierzysz, choć ciężko uwierzyć...🤔
Ależ oni płacą. Oglądanie spanikowanych, przerażonych i robiących pod siebie lewicowych elit i ich wyznawców to więcej niż trzeba.
Zresztą jak tu przyrównać gest Muska, którego ten mógł ale też nie musiał być świadom, do ohydnych, lewackich afer, np. związanych z przymykaniem oczu na to co pakistańskie gangi robiły z dziewczynkami w UK?
Jeśli świat tej chorej, lewackiej poprawności ma zostać "opiłowany", nawet jeśli tylko na kilka lat, to nawet świadome gesty pokroju tego co zaprezentował Musk są czymś znacznie mniejszym niż przysłowiowa łyżka dziegciu w beczce miodu. Kropla, może.
O czym ty mówisz do mnie? Coś ci się pokręciło fes.🤣🤣 Nie jestem zwolenniczką żadnych skrajnych ideologii, ani z lewka ani z prawka, żadnych ugrupowań politycznych. Jedynym istniejącym politykiem którego odbierałam wyłącznie pozytywnie był Janusz Rewiński "Siara", który sobie zmarł. A nie sorry, jeszcze Arnold Schwarzenegger, ale to tak lubienie na odległość bo moja stopa w Kalifornii nie zawitała. 😆
Dla mnie to ty sobie całuj trzewiki i pudruj Muskom, Trumpom i innym tego typu współczesnym idolom. Wisi mi to i oblatuje.
PPP? To były chyba czasy sprzed wprowadzenia progu 5%? Czy pamięć mnie myli?
Nie jestem specjalnym zwolennikiem Trumpa czy jego ekipy. Po prostu świat za mocno skręcił w lewo. Doszło do wielu chorych rzeczy, więc z solidną dozą rozbawienia i satysfakcji oglądam ten medialny płacz tych skrajnych. Twój post widocznie źle zrozumiałem, przepraszam w takim razie. Dobrej nocy.
Heh, miałam na myśli siebie jako "fankę wsteczną". Nie mogłam nią być wtedy gdy pan Janusz Rewiński faktycznie działał w Polskiej Partii Przyjaciół Piwa bo byłam zbyt malutką. I nawet nie lubię piwa.🤪 😅 Ale totalnie loffciam taki styl, luz und dowcip. I głosowałabym z bananem na gębie.
Spoko, luz. Też przepraszam. I miłych snów tyż życzę. 😀
Technicznie rzecz biorąc to nie muszę tu w nic wierzyć, bo mamy tu wszystko nagrane na tacy, a czy to wina autyzmu czy geriatrii to już interpretacje oglądających. Jedni mogą się spierać o Biedronia, którego hailowanie miało dla nich wymiar metafizyczny i sardoniczny
Ja jestem w szoku, że ktokolwiek może sugerować, że robienie Sieg Heil może być w jakikolwiek sposób wiązane z autyzmem.
Już kit z tym, co za gesty właściwie Musk robił - bo to problem Jankesów alias narodu chodzących hamburgerów, a nie nasz.
Bardziej zastanawia mnie linia obrony: to nie hajlowanie, to autyzm. Aż muszę sprawdzić czy autyzm objawia się hajlująco-rzymskimi gestami, a odpowiedzią chętnie się podzielę.
jeśli gest jest tak czysto niewinny, czekam na nagrania disclaimera wykonującego go bez skrępowania w miejscach publicznych xD
Ja raczej odradzam. Niektórzy już testowali podobne nawiązania i ludziom się to nie podobało.
https://x.com/WordsDawn/status/1881956005623558233
no to, wolno machać ręką na określonej wysokości bez żadnych złych skojarzeń, czy nie wolno? Przecież gest sam w sobie nic nie znaczy.
No moje zdanie jest takie, że salut rzymski i pewien indyjski symbol szczęścia są spalone i daremne jest udowadnianie ich pierwotnego znaczenia, gdy to świeże jest dużo istotniejsze i - jak widać na filmiku - nie można liczyć, że ich używanie ujdzie zawsze bezkarnie.
Ale tak jak niżej już padło - tutaj gest Muska jest niejednoznaczny (bo niby dzielił się swoim sercem ), jest mniejszą lub większą spekulacją, podczas gdy co do wielu jego działań już takich wątpliwości nie ma.
Ja tam z chęcią przyjmę serduszko Elona, pod warunkiem że będzie samo, bez mięsnej otoczki, i schludnie zapakowane :v nawet się podzielę z innymi!
Zaraza się szerzy:
https://x.com/elonmusk/status/1882589745219534902
Co za porażka.
2. Zdziwisz się nieco.
Szerzy się, szerzy. Taka jak tutaj:
https://x.com/elonmusk/status/1860486416817426530
Jeden z wielu przykładów, choć ten dodatkowo "fajny", bo wmieszano w to Polskę. Także tak. Mnie to salutowanie nie rusza.
Tak jak pisałem wcześniej, chciałem zweryfikować, jak ma się autyzm do hajlowania. Oto, co udało mi się ustalić:
Prawdą jest, że osobom z autyzmem zdarzają się ruchy niekontrolowane - polega to na tym, że w randomowych sytuacjach człowiek robi różne dziwne, niekontrolowane odruchy, jak machanie rękami przy odpłynięciu myślami, dziwne tańczenie, zastygnięcie miejscu... wiele różnych.
Niewykluczone jest, że Musk ma autyzm - on sam twierdzi, że ma. Każdy więc musi ocenić, czy mu tutaj wierzy. Ja nie mam powodu, by Muskowi nie wierzyć i jestem gotów przyjąć, że Musk ma autyzm jak sam twierdzi.
Nieprawdą i kompletną bzdurą jest, jakoby autyści i aspergerowcy "porozumiewali się" za pomocą hajlowania - nie ma na to żadnych dowodów, wszyscy badacze tematu robią zdziwione oczy na takie stwierdzenie, sami autyści pewnie byliby zdziwieni takim stwierdzeniem.
Podejrzewam więc, że mamy do czynienia z nielogiczną próbą obrony internetowych idiotów i debili. Która kiedyś mogłaby przerodzić się w propagandę płatnych trolli różnych gatunków... ale to melodia przyszłości, miejmy nadzieję że bardzo odległa.
Podsumowując:
Jest możliwe, że w ramach autonomicznego, niekontrolowanego gestu w jakieś randomowej sytuacji (np. w czasie przerwy przy prasowaniu albo na imprezie przy zamyśleniu się) jakiś autysta mógłby hajlować nawet nie będąc tego świadomym.
NATOMIAST to co zrobił Musk to nie była niekontrolowana sytuacja w której mógłby stracić kontrolę nad ruchami ciała - było to przez niego zamierzone, co wcale nie oznacza, że musiał robić Sieg Heil. Mogła to być próba zwykłego pomachania tłumowi, mogło to być prawdziwe hajlowanie, ale mógł to być też celowy niejednoznaczny gest na zasadzie: Patrzcie na mnie, ja jestem zajebisty Elon Musk i mogę robić rzeczy, nad którymi będziecie się latami zastanawiać, bo przecież jestem tak zajebisty.
Niezależnie od tego jaka jest prawda - z autyzmem nie miało to nic wspólnego, ewentualnie specyficzne podejście Muska do rzeczywistości.
P.S. do Princessy - Biedroń miewał różne odpały, ale nigdy nie hajlował (tak a propo polskich hajlujących polityków). Na temat JKM-a nie wypowiem się, bo nie wiem.
XD dzizys chłop doslownie tylko podniósł rękę, a nawet jak heilowal to serio Musk jest wystarczająco grozny i odklejony by się czepiać go o dowolne inne rzeczy niż wietrzenie pach XD temat zastępczy, teatr
Karaś napisał:
Musk jest wystarczająco grozny i odklejony by się czepiać go o dowolne inne rzeczy niż wietrzenie pach XD
-----------------------
Jeśli już, to ten temat jest ewokacją tego poczucia, że ktoś niepoczytalny i niespełna rozumu ma taką pozycję. Czy faktycznie hailował? Przypuszczam że był zbyt naćpany by ogarniać co robi i jaki to może mieć odbiór. Uniesienie ręki to nie problem, problemem jest całokształt. Neonaziści już tam sobie popyrkali, że to znak "nowych wspaniałych czasów", ale gdyby nie tło, tj Wielka Pomarańczka i przyjaźń tejże z Melonem, piszącym o zbawiennej roli AFD dla Niemiec, czy wypowiadającym wojnę Wielkiej Brytanii, to pewnie by nie było powodów do takiej radości ;d
Ja mam tylko nadzieję że Melon wyląduje na pysku prędzej niż później.
-Czy faktycznie hailował? Przypuszczam że był zbyt naćpany by ogarniać co robi i jaki to może mieć odbiór.
Na nagraniu słychać, jak mówi że jego serce jest z widownią, po czym klepnął się w klatkę i wyprostował rękę. To jest dokładnie odpowiednik "wysyłania buziaka". Takie kuriozalne histerie sprawiają, że gdy naprawdę przychodzą groźni ludzie, mało kto traktuje ostrzeżenia poważnie. Jak w historii o chłopcu, który wielokrotnie dla beki straszył wieśniaków wilkiem, a gdy wilku naprawdę wlazł do kurnika, to nikt nie uwierzył.
Neonaziści już tam sobie popyrkali, że to znak "nowych wspaniałych czasów",
Neonaziści to nawet Obamę na prezydenta popierali, bo był "świadomy rasowo".
W sumie podobny mechanizm co z socjalizmem/komunizmem. Latami straszyli prawagi widząc hurt komunę zawsze gdy państwo robiło rzeczy i teraz jak w parlamencie europejskim czy nawet polskim są osoby jawnie deklarujące się jako socjalistyczne to ludzie albo nie wierzą albo machają na to ręką
Żeby się tylko tak nie skończyło:
https://i1.kwejk.pl/k/obrazki/2017/11/3a2393bad0fa7e6ba65f03d21c189f21.jpg
ależ ja widziałam to nagranie, ja doskonale wiem co powiedział - nie polegam przecież na samym screenshocie w czasie kampanii prezydenckiej wielokrotnie był podnoszony temat social mediów i tego, że jak nigdy dotąd - nie krążą już informacje, a wyrywki z wypowiedzi. Dyskusje o polityce to wyciąganie fot kto się z kim kiedy sfotografował 20 lat temu, wycięcie jednego zdania, oraz dopisanie odklejonego komentarza w 160 znakach (koniecznie radykalnego). Więc z jednej strony mamy "kulturę szumu", ale... nie dziwi, że z takim profilem wypowiedzi jak przez ostatni rok, Elon dostał taką interpretację swojego gestu. On akurat zapracował na to solidnie
Jak w historii o chłopcu, który wielokrotnie dla beki straszył wieśniaków wilkiem, a gdy wilku naprawdę wlazł do kurnika, to nikt nie uwierzył.
Ależ, jesteśmy dokładnie w tym punkcie. Trump i Musk to ci wilcy w kurniku Bo wszystkim jest już głęboko wszystko jedno w tym socialmediowym jazgocie.
Karaś napisał:
Musk jest wystarczająco grozny i odklejony by się czepiać go o dowolne inne rzeczy niż wietrzenie pach XD
-----------------------
No właśnie tu jest pies pogrzebany. Jak hailują taki Korwin-Mikke czy Biedroń to jest tylko do śmiechu. Bo ich wpływ nawet na świat naszej polskiej polityki jest znikomy. Na politykę światową, żaden.
Musk to zupełnie inna bajka. NIESTETY. Ten osobnik ma już za duży wpływ na życie ludzi na całym świecie, a będzie gorzej. Ameryka wciąż rozdaje karty.
I ja się zgadzam z Kathi. Nie mogę się doczekać aż wyniosą go w kaftanie.
Princess Fantaghiro napisał:
I ja się zgadzam z Kathi. Nie mogę się doczekać aż wyniosą go w kaftanie.
-----------------------
A to żeby sprostować - ja nie liczę na to że go wyniosą w kaftanie, bo na to jest zbyt bogaty
No wiem...Tak sobie tylko marzę o rzeczach bardzo mało możliwych. 😆
Karaś napisał:
XD dzizys chłop doslownie tylko podniósł rękę, a nawet jak heilowal to serio Musk jest wystarczająco grozny i odklejony by się czepiać go o dowolne inne rzeczy niż wietrzenie pach XD
-----------------------
THIS.
Miałem to wczoraj napisać, ale mi się nie chciało Mówimy tutaj o gościu, który poda dalej najbardziej tępy wysryw rosyjskiej propagandy z dopiskiem "interesting" xD M.in. jakąś rozmowę, w której obwiniono Polskę za II WŚ.
W niedzielę mieliśmy finał WOŚP. Moją ulubioną rozrywką tego dnia jest czytanie komentarzy PiSowskiego elektoratu i polecam tę czynność każdemu, kto powątpiewa w jego upodlenie bądź po prostu lubi dobrą zabawę. To niesamowite, jaki spin można zrobić w głowach elektoratu odnośnie tak pozytywnej i wiele wnoszącej w polską służbę zdrowia akcji.
Moje dwie ulubione akcje z tegorocznego finału to:
- W czasie 33. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy TV Republika donosi o niecodziennym zdarzeniu przed swoją siedzibą, gdzie miała ustawić się grupa osób z hasłami: "Nie dawaj na dzieci chore na raka. Dawaj na Republikę".
Piękny troll. I zarazem prawdziwy, bo w końcu "Nie daję Owsiakowi, wspieram Republikę” - to to samo co "Nie dawaj na dzieci chore na raka. Dawaj na Republikę", tylko inaczej ujęte.
- Akcja posła Janusza Kowalskiego, który wciąż nie jest w więzieniu, ale za to chciał przeprowadzić "interwencję poselską" w siedzibie WOŚP, ale odbił się od lvl one bossa, czyli ochroniarza w bramie xDD
- ksiądz oburzony, że na terenie jego parafii, "poza jego wzrokowym zasięgiem" ludzie kwestowali: https://www.o2.pl/informacje/ksiadz-oburzony-bo-zbierali-na-wosp-serduszka-rzucajace-wulgarnoscia-7118665180142400a
Tak się zastanawiam... gdzie w takim razie jest miejsca dla normalnych... ze społecznościówek już dawno zrezygnowałem - w mainstreamie jestem zbyt lewicowy, na mastodonie jestem znów skrajnym prawicowcem... ja wiem, że "normalny" wywodzi się od "norma", a normy ustala większość, ale...czy to znaczy, że normą jest być... tu ciśnie się pod klawiaturę bardzo nieparlamentarne określenie, więc napiszę po prostu - porąbanym?!
-ale...czy to znaczy, że normą jest być... tu ciśnie się pod klawiaturę bardzo nieparlamentarne określenie
Tak.
To jest zresztą ciekawe co piszesz, bo jakoś nie wiadomo kiedy, nagle okazało się, że musisz się określić po której stronie barykady jesteś. Nie ma już obiektywizmu, media się określiły, dziennikarze się określili, rodziny się określiły i podzieliły, małżeństwa się podzieliły a nawet rozbiły, lol, itd.
Ciśnie się na usta jeden wniosek - można mieć wywalone. Czy jest to słuszna koncepcja, niech każdy odpowie sobie sam.
Mają, niech się pośmieją:
"Tekst orzeczenia Trybunału zawierający istotne błędy lub pochodzący od niewłaściwego składu, albo wydany z naruszeniem procedury nie może być publikowany do czasu usunięcia wad"
- A, no to właśnie. No, to każdy by tak chciał. Znaczy każdy polityk by tak chciał, żeby sobie wybierać, które orzeczenie sądu jest dobre, a które jest złe i zawsze znaleźć jakiś pretekst. Ale to oznacza, że wtedy my nie mamy trzeciej władzy, nie mamy równowagi władzy - odparł z wyraźnym oburzeniem europoseł PiS.
- Tylko to są słowa Zbigniewa Ziobry. Marzec 2016 - przypomniał Jakiemu zdziwiony jego odpowiedzią prowadzący.
Wyraźnie zmieszany Jaki naprędce rzucił: - To jest ok, bo to jest prawda. Znaczy to jest prawda w tym sensie, że wtedy to dotyczyło jednego konkretnego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego - zaczął się pokrętnie tłumaczyć polityk.
https://wiadomosci.wp.pl/wpadka-jakiego-zacytowali-mu-slowa-ziobry-7121183574313792a
welp xD gdański liberalizm zatacza koło, przez "w sumie socjaldemokrację" i inne cuda wianki xD po Tuska udającego własnych konkurentów z 2015 xD
https://x.com/donaldtusk/status/1886786043346583623
Na Izerę nie było, ale za to jest 1,6 miliarda złotych z unijnego KPO na dopłaty do zakupu samochodów elektrycznych. Niedawno ruszył program Mój Elektryk 2.0. Może mi to ktoś wytłumaczyć jaki jest sens wprowadzania takiego programu w kraju, który sam nie produkuje samochodów elektrycznych oraz borykającego się z wysokimi cenami prądu z niewiadomą datą budowy chociaż jednej (JEDNEJ!) elektrowni jądrowej? Ekonomicznie się nie broni, bo to dopłaty do gospodarek innych krajów, społecznie zero korzyści, bo to zapomoga (do 40 tysi) dla bogatych, gdyż tylko oni mogą sobie pozwolić na nowe "elektryki", z kieszeni każdego Polaka, więc i biedniejszych.
Nie wiem co dokładnie jest w KPO, ale skoro Unia daje pieniądze z KPO na samochody elektryczne, to na co je wydawać?
I tak, kryteria programu nie powalają, w szczególności wyższe limity dla JDG (choć jest tam i dopłata za złomowanie grata, i "premia za niski dochód", cokolwiek to znaczy, szczegółów jeszcze nie czytałem).
https://www.gov.pl/web/klimat/rusza-program-naszeauto-do-40-tys-zl-doplaty-do-zakupu-samochodu-elektrycznego
A budowa EJ zacznie się jak przewali się cała papierologia, to nie jest stawianie wiaty z panelami w ogrodzie. Od 30+ lat nikt tego w Polsce nie robił...
Do wybudowania EJ nasze zużycie prądu będzie i tak rosło, a zdolności produkcji malały przy tylu przestarzałych węglowych, więc dokładanie dodatkowych pochłaniaczy energii elektrycznej to proszenie się o blackouty.
Co do złomowania grata: jaka jest szansa, że ktoś jeżdżący tak starym autem, że go złomuje (chyba że po wypadku), kupuje nowy samochód z salonu? O elektryku nie wspominając.
I na coś takiego bierzemy kredyt w postaci KPO? Serio?
Serio, nie wiem czy ta część KPO to jest kredyt czy dotacja.
Dwie rzeczy,
- #ratuejemyplanete odc12487 (to o elektrykach)
- odnośnie elektrowni, może za naszego życia się doczekamy, ale jeśli ktoś myśli, że ceny prądu wtedy spadną, to powinien szybciutko wylać sobie na głowę kubeł lodowatej wody.
- śmiem twierdzić, że najbardziej zanieczyszczają stare graty, którymi nikt nie jeździ dla przyjemności, lecz z powodu braku kasy na coś nowszego, więc taki program nie spowoduje, że te osoby przesiądą się na elektryki
- jedno jest pewne, energia z węgla będzie coraz droższa, więc EJ to nasz jedyny ratunek.
-- jedno jest pewne, energia z węgla będzie coraz droższa, więc EJ to nasz jedyny ratunek.
Ależ my w rachunkach nie płacimy dużo za sam prąd. Większa część rachunku to dodatkowe opłaty, które windują w górę całościową sumę. Chodzi mi o to, że tak, prąd z ejotu pewnie i będzie niższy, ale ostatecznie rachunki mogą okazać się wyższe. Weź jeszcze pod uwagę, że wpływy do budżetu z tego tytułu są jednymi z głównych, na jakie składa się całościowy budżet państwa. Drastyczne obniżki, a przecież rodakom tak się wmawia - że będzie tani prund, spowodują jeszcze większą dziurę, jeszcze większe braki budżetowe, a przecież skądś te pieniądze trzeba będzie wziąć. Niech teraz każdy sobie odpowie, skąd rząd weźmie te pieniądze
podobno mamy zamach stanu ?
Jakieś czołgi na ulicach mają być, jakieś wojsko, protesty będą tłumić ... Tylko pliz, niech się zdecydują w swoim przekazie, bo prezes prezesów mówi, że nie ma, a prawa ręka innego prezesa, takiego, który chciałby być prezesem - albo hohoho, NADprezesem mówi, że zaraz będą ... jak żyć ?, no JAK ?.
AJ73 napisał:
niech się zdecydują w swoim przekazie, bo prezes prezesów mówi, że nie ma
-----------------------
No dobra, bo już któryś raz to dzisiaj widzę i aż się musiałem nad tym pochylić.
Święczkowski mówi:
1) zamach stanu
2) nie zbrojny, ale pełzający
3) na podstawie 127 KK
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Trybunal-Konstytucyjny-informuje-o-podejrzeniu-zamachu-stanu-Wszczeto-postepowanie-8887834.html
Kaczyński mówi:
1) zamach stanu
2) nie zbrojny, ale można to zakwalifikować jako...
3) ...127 KK
https://www.youtube.com/watch?v=tWN7wsSEQ3Q
Czyli mówią dokładnie to samo. Gdzie tu niby ta inna narracja? Wygląda to trochę jak przekaz dnia od Giertycha w stylu "Silni Razem, piszemy wszędzie, że Kaczyński zaprzeczył o zamachu stanu, więc są niespójni, plączą się"
A co do meritum, to nie wiem czy to podpada pod "zamach stanu", ale mamy rozszczepienie państwa i wizję czegoś bardzo nieciekawego po ogłoszeniu wyników prezydenckich - mówi się o tym już od prawa do lewa.
A to nie jest aby tak, że jeśli ktoś - a w tym przypadku osoby pełniące do niedawna kluczowe stanowiska w kraju, mówi, bądź sugeruje tak ciężkie zarzuty, i nie ma na to żadnych dowodów - jak rozumiem "zamach stanu", to siłowe przejęcie władzy tak ?, to powinien za to beknąć z paragrafu KK ?.
Tego nie wiem, nie znam się, ale jeśli czegoś możemy być pewni w Polsce w 2025 roku, to tego, że każdy paragraf, przepis, itp. będzie interpretowany na dwa różne sposoby, a po obu stronach będą sędziowie, prawnicy i profesorowie święcie przekonani o swojej racji
Ja tylko odniosłem się do tego, że niby Kaczyński się wycofuje, a tu odpalam jego wypowiedź i słyszę, że mówi raczej to samo co Święczkowski, więc nie wiem skąd się to wzięło.
PS: Ciekawe czasy ogólnie. Trump rządzi 2,5 tygodnia, a dzieje się tyle, co czasem przez kilka lat.
jak nie ma dowodów? Wszystko na oczach publiczności się dzieje.
To logiczna kontynuacja PiSversum, w którym Romanowski czy Kryształy nie są przestępcami, tylko prześladowanymi politycznie mężami stanu, Ziobro jest szeryfem dzielnie dającym odpór manipulacjom Uśmiechniętej Koalicji, Trybunał Konstytucyjny jest organem niezależnym politycznie, Marcin Warchoł to Prokorator Generalny na wychodźstwie itd.
Choć słyszałem, że nawet tam zdają sobie sprawę, że przeszarżowali i niektórzy posłowie PiS anonimowo śmieją się, że zatrzymany przez CBA były rzecznik Dudy jest pierwszym internowanym
Czytałem też teorie, że to podkładanie świni Doktorowi Now Rocky`emu przez wrogie mu frakcje w PiS, żeby zdystansować go od mniej skrajnego elektoratu. Wiecie: witajcie, jestem kandydat Doktor, normalny kandydat z normalnej partii, wybierzcie mnie proszę (a tu cały na biało wjeżdża Święczkowski z zamachem stanu xD).
Mogę skomentować to tylko w jeden sposób:
Słychać pisowskie wycie? Znakomicie!
Jeszcze tylko dodam, że cały ten powyższy problem wywołali sami PiSowcy w 2015 roku, o czym sami nie chcą pamiętać, a który został opisany w poniższym temacie:
https://star-wars.pl/Forum/Temat/20104
Zajrzałem do linku i fragment pierwszej odpowiedzi (również z 2015), na który się uśmiechnąłem:
Lord Bart napisał:
Trochę analogiczną sytuacją jest... zaprzysiężenie samego Prezydenta. To Marszałek Sejmu ogłasza datę wyborów i potem przed Zgromadzeniem Narodowym (a więc Sejmem i [kurtuazyjnie] Senatem) Prezydent przysięga.
Teraz wyobraźcie sobie, że marszałkowie obydwu Izb są z PO. Ojej, było tak? No właśnie. I nie zwołują oni ZN, tym samym uniemożliwiając wygranemu w wyborach przysięgę, ergo - blokują jego zgodny z prawem (bo to stwierdza Sąd Najwyższy, nie ministrowie z PO) wybór.
Co by się wtedy działo?
O tym się dzisiaj dyskutuje
Cóż, ja ostatnio widziałem jak wojskowa ciężarówka jechała. Czołgów jednak nigdzie nie ma, chyba, że pomnik liczyć.
Śmieszki, heheszki, ale tutaj jeden z pisowców (co prawda już byłych) wytłumaczył o co chodzi z tym zamachem stanu, pomimo prób ośmieszenia tematu przez TVP.
https://www.facebook.com/photo/?fbid=415985863230693&set=a.323751662454114
Innymi słowy - po tym, jak PiS-uary doprowadziły do kryzysu konstytucyjnego w 2015 r. poprzez brak zaprzysiężenia sędziów Hausera, Ślebzaka i Jakubeckiego przez prezydenta, to teraz trzeba po nich sprzątać. Tego właśnie oczekiwałem i oczekuję, jak głosowałem na obecną koalicję rządzącą (dokładniej na Nową Lewicę) - przywrócenia jak największej ilości rzeczy do stanu prawnego sprzed 2016 roku.
A teraz trwa sprzątanie, co nie podoba się ani PiS-owi, ani Święczkowskiemu będącemu uzurpatorem przewodniczącego trybunału konstytucyjnego (nie jest prawdziwym szefem TK).
I tyle wyjaśnienia co do święczkowskiego "zamachu stanu".
Ja bym tylko sobie i rodakom życzył, by to państwo było ciut szybsze w tym "sprzątaniu". Innymi słowy, absolutnie nie zgadzam się z poglądami niektórych czołowych polityków rządzącej koalicji, którzy twierdzą, że to właśnie jest normalne, że tyle to trwa, znaczy jest "demokratycznie", a nie jak w czasach pisu.
Otóż nie. Siłą państwa demokratycznego jest właśnie szybkie i konsekwentne działanie, w tym przypadku skazywanie polityków byłej władzy, którzy są tak umoczeni, że im uszu nie widać.
Stąd też moja obawa, że jeśli w tej kadencji nie zostanie skutecznie posprzątany bałagan delikatnie mówiąc po najgorszym rządzie w historii RP, jeśli odpowiedzialni za to nie zostaną skazani, to koalicja może pożegnać się z rządzeniem na co najmniej kolejną dekadę.
ps., oczywiście, że "zamach" jest a czołgi już na rogatkach, nie oglądasz stacji na "r" ?...
- https://youtu.be/6ODNxy3YOPU?t=47
Zgadzam się w pełni - też jestem rozczarowany, że tak wolno to wszystko idzie. O ile pewne rzeczy można wytłumaczyć wetami adrianowymi, o tyle innych rzeczy nie można. Choćby kwestia aborcji - ustawa wynagradzająca kobietom to, co stało się w 2020 roku (liberalizacja aborcji) powinna już dawno wylądować na biurku dudy, a tymczasem zostało to zablokowane jeszcze w sejmie przez PSL.
Nie dziwię się, że dużo ludzi jest rozczarowanych, sfrustrowanych i zwyczajnie zniechęconych.
Vergesso Zgadzam się w pełni - też jestem rozczarowany, że tak wolno to wszystko idzie.
_________
Tu trzeba użyć odpowiedzi cząstkowych:
1. Idzie powoli bo nie wziąłeś udziału w nabożeństwie:
https://x.com/Smok_EKS/status/1888653940461351379
2. Komisja musiała uciekać przed Ziobrą na piechotę. Nie dostali foteli katapultowanych, zapadni ani nawet słupa, takiego jakim strażacy zjeżdżają w remizach. Kluzik musiała nawet szturchać gościa obok, żeby się zamknął bo muszą spierniczać już.
Wyciągaj stąd wniosek o słabej organizacji.
3. Umorzenie Kąckiego nie wzbudza furii Lempart, która nie idzie wydzierać się pod Bodnarem.
4. Nie dociekasz, jakim to papierowym przedmiotem rzucił Tusk. Co innego jeśli to byłą zmięta kartka, co innego jeśli zeszyt, a co innego jeśli walnął w Nowacką ryzą papieru do drukarki.
5. Pierwszy się wściekł.
To opisze oddzielnie, ale umorzenie Giertycha uwarunkowane być musi wciśniecie go na stołek, bo się rozbrykał.
Ponoć niektórzy tak to sobie właśnie tłumaczą A ile w tym prawdy, a ile jej naciągania, podwójnych standardów, hipokryzji - to już inna opowieść.
Ale jakie tłumaczenia bo nie rozumiem?
Fakty i historia są następujące:
W 2015 roku wybrano pięciu sędziów do Trybunału Konstytucyjnego: Romana Hausera, Krzysztofa Ślebzaka, Andrzeja Jakubeckiego, Bronisława Sitka i Andrzeja Sokalę. Ówczesny Trybunał orzekł, że dwóch ostatnich zostało wybranych z naruszeniem prawa, natomiast trzech pierwszych zostało wybranych zgodnie z prawem i Duda powinien ich zaprzysiąc.
Tak się jednak nie stało - Duda nie przyjął przysiąg, a rząd (czyli PiS, który samodzielnie rządził) nie chciał opublikować wyroków TK w Dzienniku Ustaw, mimo że miał taki obowiązek! W tym to momencie Andrzej Duda stał się gwałcicielem, a dokładnie gwałcicielem Konstytucji, a reszta PiS-u do niego dołączyła.
Następnie PiS wymyślił sobie, że wybierze sędziów na miejsca już obsadzone - mimo że były one zajęte przez Hausera, Ślebzaka i Jakubeckiego! Zrobili to (także głosami Kukiz 15), a Duda ich zaprzysiągł. Mimo tego nie zostali dopuszczeni do orzekania przez przewodniczącego TK Andrzeja Rzeplińskiego, który słusznie zauważył, że są to nielegalni sędziowie, sędziowie-dublerzy, gdyż zostali wybrani na miejsca już wcześniej zajęte przez Hausera, Ślebzaka i Jakubeckiego.
W związku z powyższym Trybunał orzekał w niepełnym składzie prawie do końca 2016 roku, kiedy to Rzeplińskiemu skończyła się kadencja. Następnie wydarzyły się 2 rzeczy: nową szefową TK została Julia Przyłębska, a sędziowie-dublerzy zostali dopuszczeni do orzekania.
I w tym właśnie momencie Trybunał Konstytucyjny przestał być legalnym trybunałem, gdyż do orzekania dopuszczono nielegalnie wybranych sędziów. Zamiast tego stał się pseudo-trybunałem. Od tego momentu wszystkie wyroki pseudo-TK są wyrokami nielegalnymi, gdyż w pracach nad nimi uczestniczyli sędziowie-dublerzy, czyli sędziowie nielegalni. Również wyrok z 2020 roku ograniczający prawo do aborcji jest wyrokiem nielegalnym. Jedynym powodem, dla którego te nielegalne wyroki były wprowadzane w życie było to, że PiS tak chciał - a był wtedy partią rządzącą.
Aż w końcu przyszedł rok 2023, PiS straciło władzę. Nowa władza postanowiła przestrzegać zaleceń ostatniego Trybunału z lat 2015-2016, według których sędziowie Hauser, Ślebzak i Jakubecki powinni zostać dopuszczeni do orzekania. Zaczęto wychodzić z logicznego założenia, że skoro w pracach nielegalnego TK uczestniczą sędziowie-dublerzy, to wszystkie ich wyroki są nielegalne, w związku z czym nie można ich publikować - bowiem publikacja nielegalnego wyroku jest łamaniem prawa.
I to się właśnie nie podoba nowemu szefowi pseudo-TK, czyli Bogdanowi Święczkowskiemu, który zaczął bredzić o zamachu stanu, kompletnie zapominając o wydarzeniach z 2015 roku.
A problem w tym, że Święczkowski swoje pretensje powinien kierować do dudy i tylko do dudy. Bo rozwiązaniem tego impasu jest:
1. Zaprzysiężenie sędziów Hausera, Ślebzaka i Jakubeckiego przez prezydenta
2. Dopuszczenie ich do orzekania
3. Nowe głosowanie nad wyborem przewodniczącego TK z legalnym już składem - prawdopodobnie ponownie zostałby nim Święczkowski, gdyż sędziowie wybrani w latach 2016-2023 mają większość w trybunale, więc nie byłby nijak poszkodowany
A tymczasem nowy szef pseudo-TK dzwoni pod zły adres i wini rząd, zamiast prezydenta.
Vergesso napisał:
A problem w tym, że Święczkowski swoje pretensje powinien kierować do dudy i tylko do dudy. Bo rozwiązaniem tego impasu jest:
1. Zaprzysiężenie sędziów Hausera, Ślebzaka i Jakubeckiego przez prezydenta
2. Dopuszczenie ich do orzekania
3. Nowe głosowanie nad wyborem przewodniczącego TK z legalnym już składem - prawdopodobnie ponownie zostałby nim Święczkowski, gdyż sędziowie wybrani w latach 2016-2023 mają większość w trybunale, więc nie byłby nijak poszkodowany
A tymczasem nowy szef pseudo-TK dzwoni pod zły adres i wini rząd, zamiast prezydenta.
-----------------------
Tym fragmentem mnie zaskoczyłeś, bo tutaj widać pewną powiedziałbym naiwność. Popraw mnie, jeśli się mylę, ale z tego można wysnuć taki wniosek, że w zasadzie to na stole leży sobie rozwiązanie tego sporu i czeka aż PiS/Duda łaskawie po nie sięgną, ale przez swoje, nie wiem, zacietrzewienie (?) nie chcą tego zrobić, POMIMO ŻE zaprzysiężenie tych sędziów nie zmieniłoby propisowskiej większości (!)
Po pierwsze twierdzę, że nic takiego nie było i ma na stole - prośba o linki, gdzie w mediach o tym pisano. Otóż twierdzę, że obecna władza nie jest zainteresowana jakimkolwiek sprawiedliwym rozwiązaniem sporu, którego rezultatem byłaby nadal pisowska większość. Stąd nazwałem to naiwnością. Im ogólnie zależy na wymazaniu faktu, że przez 8 lat PiS był legalną władzą, miał większość i prezydenta, a to znajduje konsekwencje w nominacjach sędziowskich różnych izb, czego ta władza nie chce zaakceptować.
Standardy obecnej władzy to m.in.:
- oczekiwanie składania samokrytyki przez kilka tysięcy tzw. "neosędziów", w tym wielu z nich mających wieloletnie doświadczenie;
- totalna niespójność i niekonsekwencja w tym co oni uznają, a czego nie - raz decyzja "nielegalnego" składu jest respektowana, innym razem nie. A jeszcze innym nie uznaje się nawet decyzji w składzie bez neosędziów. Zależnie od decyzji i czy w danej chwili jest wygodna dla władzy. Wygrane wyboru pasowałoby uznać, no to przez chwilę udajmy, że uznajemy sąd, którego normalnie udajemy, że nie uznajemy;
- zblatowanie się z sędziami mocno zaangażowanymi politycznie, nie stroniącymi nawet od wypowiedzi w social mediach, gdzie wyraźnie stają po jednej ze stron. To ci sędziowie hańbią ten urząd, a nie "neo-sędziowie". O jakiej niezawisłości możemy mówić w ich przypadku? Niezawisłości, która jest podstawowym warunkiem w tej profesji. Obecny rząd chętnie obsadziłby sędziami z Iustitii wszystkie te kluczowe izby, a potem Bodnar z kamienną twarzą mówiłby o ich niezawisłości, tak naprawdę śmiejąc się prosto w oczy.
Więc póki ktoś mi mówi, że po prostu nie lubi Kaczyńskiego i chce pełnej depisyzacji, a metody go nie interesują, byle teraz byli NASI - to ja taką szczerą opinię szanuję. Ale jak ktoś wyjeżdża z wartościami, obroną demokracji, dyktaturą Jarka, itd. to czuję, że mi wciska kit, dlatego wcześniej napisałem o hipokryzji i podwójnych standardach. Już chyba każda z tych organizacji, którymi wycierali sobie gębę, zdążyła skrytykować ich metody - od Komisji Weneckiej po Helsińską Fundację Praw Człowieka. Ja naprawdę trzymam kciuki, żeby Bodnar podał się do dymisji i Ministrem Sprawiedliwości został Giertych, który powinien być jednym z pierwszych celów rozliczeń. To będzie doskonałe, memiczne wręcz podsumowanie metod Tuska. Giertych jako MS, ale rozdzielić to od prokuratora generalnego, bo ta funkcja oczywiście dla Ewy Wrzosek. Serio, mocno kibicuję.
Trochę zastanawia mnie, dlaczego oznaczyłeś "zacietrzewienie" znakiem zapytania, ponieważ jedynym powodem, dla którego sędziowie Hauser, Ślebzak i Jakubecki nie zostali zaprzysiężeni, jest właśnie... zacietrzewienie Dudy. I postulaty niezwłocznego zaprzysiężenia tych trzech sędziów były zgłaszane już prawie 10 lat temu - linki wrzucałem w dawnych tematach sprzed lat. Natomiast jeśli chodzi o utrzymanie Święczkowskiego jako szefa TK - tego akurat nigdzie w mediach nie było (a przynajmniej ja nic o tym nie wiem), przy czym oczywiste mi się wydaje (i chyba wszystkim prawnikom), że jeśli dojdzie do ponownego głosowania nad nowym szefem TK (a będzie konieczne, o ile Hauser, Ślebzak i Jakubecki zostaną dopuszczeni do orzekania), to pewnie znów będzie nim Święczkowski - ale tym razem wybrany legalnie.
Oczywiście Tusk i Platforma woleliby kogoś innego na stanowisku szefa TK - no ale praworządność nie jest od tego, by się komukolwiek przypodobać. Czy więc obecna władza faktycznie zabierze się za sprzątanie po wyborach prezydenckich: dopiero się okaże, dopiero będzie można powiedzieć "sprawdzam".
Co do opisanych przez Ciebie myślników:
Pierwszy myślnik - ja akurat oceniam tą samokrytykę połowicznie pozytywnie Dlaczego połowicznie? Bo ja bym wolał zwykłe uwalenie tych neosędziów, a nie żadne idiotyczne samokrytyki. Może i brutalne, ale parę lat temu wkurzyło mnie użalanie się nad sobą w mediach jednej neosędziny jak to ona ciężko pracowała na sukces, a teraz chcą jej to odebrać bo wybrana przez nielegalną KRS... Matko, mnóstwo ludzi ciężko pracuje i odnosi porażki i cierpienie, dlaczego jacyś neosędziowie mają być tutaj uprzywilejowani?
No ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.
Drugi myślnik - tutaj w pełni się z Tobą zgadzam.
Trzeci myślnik - z obiektywnego punktu widzenia masz rację, że sędziowie powinni być apolityczni... problem w tym, że PiS w czasie swoich rządów zaatakował i skrzywdził wieeeeeele osób, w tym wielu sędziów. Nie dziwię się, że wielu sędziów cholera wzięła na te ataki i teraz wyprowadzają kontrataki - na ich miejscu robiłbym dokładnie tak samo i też zaangażował się politycznie w ramach kontrataku. Zresztą, do podobnych wniosków doszło wiele innych osób, jak Jurek Owsiak czy Jerzy i Maciej Stuhrowie - też zostali przez PiS zaatakowani jako pierwsi.
Pominę kwestie, w których się z pewnością nie zgodzimy i to jest jasne, jak i te gdzie niby się zgadzamy punktowo, ale inaczej te punkciki łączymy
Natomiast...
Natomiast jeśli chodzi o utrzymanie Święczkowskiego jako szefa TK - tego akurat nigdzie w mediach nie było (a przynajmniej ja nic o tym nie wiem)
Nie chodziło mi aż o taką precyzję i nawet nie o Święczkowskiego, który jest przecież prezesem od niedawna. Chodzi ogólnie o takie założenie, że wystarczyłoby zaprzysiężyć tamtych sędziów i nagle rząd zacząłby uznawać TK, pomimo że nadal większości nie stanowiliby "swoi". Nie kojarzę w ogóle takiego tematu od X 23. Tusk i Bodnar mają obecnie wygodną sytuację, gdzie TK "nie ma" i miałbym uwierzyć, że mogliby z tego zrezygnować i nagle uznać TK nieprzychylny działaniom rządu? Nierealne.
Choć to i tak takie gdybanie, bo PiS/Duda oczywiście też nie są zainteresowani takim rozwiązaniem.
TK jest.
Przypominam natomiast, że nie było obowiązku wybierania kogokolwiek. Zwyczaj był, że ustępujący sejm nie wybierał, bo następny sejm wybierze, mając świeży mandat społeczny pochodzący z wyborów. A demokracją może być ocalona jedynie poprzez skasowanie wyborów.
Przypominam też, że początkowo sprawa wydawała się bezpieczna: nawet jeśli PiS wygra to i tak nie będzie miał większości, najwyżej się dokooptuje SLD do koalicji. Dodatkowo tryumf Bronka jawił się nieuniknionym. Tymczasem:
Bronek prowadził kampanię tak, jak Trzaskowski teraz. Dodatkowo zaczęli pompować Kukiza, który miał odebrać głosy Dudzie. Odebrał jednak Komorowskiemu w olbrzymiej mierze. Dodatkowo Kukiz stał się wehikułem powodującym przenoszenie głosów z Bronka na Dudę. Tj ludzie, którzy by nie zagłosowali na Dudę od razu łatwiej przenieśli na niego głosy, jeśli w 1 turze zagłosowali na Kukiza.
Dodatkowo było parcie na zwycięstwo Bronka w 1 turze. Naciskali na PSL, na lewicę, żeby albo nie wystawili kandydata w ogóle, albo żeby był słaby kandydat. I Komorowski nie miał od kogo zaczerpnąć w 2 turze.
I czyja to wina?
1 turę wygrał zatem Duda i zawisła groza nad nimi: pojawił się potencjalny koalicjant dla PiS, czyli Kukiz2015. Widmo klęski Bronka też stawało się realne. No to Trybunał Konstytucyjny miał być ostatnią zaporą przed Kaczorem, obalając ustawy pisoskie.
Dlaczego zrobiłem ten przydługi wstęp? Bo akcja ta była przyznaniem się, że mają konstytucję gdzieś i TK ma nie kierować się konstytucją i stać się organem politycznym kaczofobii. Co gwałci konstytucję w sposób oczywisty.
Sam fakt, że - jak sam widzisz - nawet gdyby naprawić konstytucyjnie Trybunał, to wciąż byłby on nieprzychylny rządowi, a więc upolityczniony, pokazuje, w jakim bagnie obecnie jesteśmy. I że wygrzebanie się z niego na pewno nie będzie łatwe, a być może i nie eleganckie. Jak i z całego bajzlu zostawionego w polskim prawie przez 8 lat smutnych.
Ja takiego tematu też nie kojarzę, ale ciekawie jest dywagować, co by było gdyby. Obecna koalicja jednak stara się trzymać ram legalności, więc w momencie gdyby Trybunał stął się z powrotem legalny, raczej nie mieliby innej opcji, niż zacząć go uznawać. Znaleźliby się trochę między młotem a kowadłem, bo z jednej strony oznaczałoby to spore kłody pod nogi, z drugiej - w razie jego nieuznania groziłoby to odpływem zapewne niebagatelnej części elektoratu, który oczekuje naprawy takich właśnie problemów. Idąc dalej tym tropem, zastanawiam się czemu PiSowcy nie pozwalają na to, wygląda jak idealna pułapka na koalicję, win-win scenariusz dla nich.
Shedao Shai napisał:
wciąż byłby on nieprzychylny rządowi, a więc upolityczniony, pokazuje, w jakim bagnie obecnie jesteśmy
-----------------------
Jeśli chodzi o wpływ władzy na wybór sędziów? W takim samym "bagnie", w jakim zawsze byliśmy, o ile bagnem nazywamy wpływ polityków na wybór sędziów. Powtórzę się, że PiS rządził 8 lat, mając do tego prezydenta, więc nic dziwnego, że przez 8 lat mieli wpływ na wybór sędziów i teraz "poradzenie" sobie z tym poprzez proste przylepienie kilku tysięcy łatek "neo" jest tak naciągane, że krytycznie wypowiedziały się już o tym wszystkie te organizacje, na które powoływała się opozycja 2015-23. Tak a propos trzymania się ram legalności. I skoro o legalności mowa - nieprzychylny TK nie jest tożsame z upolitycznionym TK, jeśli ta nieprzychylność jest wymierzona w nielegalne działania.
Przypominam, że w kontekście neosędziów mówimy tutaj o sędziach, często z wieloletnim doświadczeniem, a nie rekrutach z młodzieżówek PiSu. Jednostkowe przykłady budzą zastrzeżenia (nie wiem co PiS chciał osiągnąć z tą Pawłowicz), ale nie ma mowy o takim zorganizowanym politycznym zaangażowaniu, jak w przypadku Iusitii. Ci ludzie mieli zawiesić swoje kariery i pójść na zmywak przez sytuację z KRS? A propos ciekawostka: w latach 2007-2017 zapadło 6 wyroków TK, kwestionujących procedurę dotyczącą trybu powołania sędziów i ich opiniowania przed KRSem Ale tego nie dowiecie się od Jedi.
Idąc dalej tym tropem, zastanawiam się czemu PiSowcy nie pozwalają na to, wygląda jak idealna pułapka na koalicję, win-win scenariusz dla nich.
Dziwicie się tutaj z Vergesso, jakim cudem PiS nie sięga po takie Wunderwaffe, nie znajdując wyjaśnienia. Więc może właśnie ten brak wyjaśnienia powinien przemawiać za tym, co zasugerowałem - że takiego Wunderwaffe nie ma i błędnie zakładacie, że legalność jest priorytetem dla Tuska czy Bodnara.
Hardrada napisał:
Jeśli chodzi o wpływ władzy na wybór sędziów? W takim samym "bagnie", w jakim zawsze byliśmy, o ile bagnem nazywamy wpływ polityków na wybór sędziów.
Niby tak, ale nie do końca. Jednak nigdy wcześniej w III RP - i nie mówię tu o aspekcie legalności - Trybunał nie był postrzegany jako pachoły jednej partii. Może i jego niezawisłość nie była pełna; nie wiem czy była duża czy mała, ale za PiSu ona po raz pierwszy zniknęła.
Powtórzę się, że PiS rządził 8 lat, mając do tego prezydenta, więc nic dziwnego, że przez 8 lat mieli wpływ na wybór sędziów i teraz "poradzenie" sobie z tym poprzez proste przylepienie kilku tysięcy łatek "neo" jest tak naciągane, że krytycznie wypowiedziały się już o tym wszystkie te organizacje, na które powoływała się opozycja 2015-23.
Ale, że jak? Wyroki ETPC i TSUE dalej są aktualne. To są neosędziowie, obecnie tkwiący na stołkach dzięki PiSowskim bezpiecznikom i prezydentowi. I faktowi, że przywrócenie stanu legalności z 2015 byłoby, cóż... bardzo kłopotliwe (ile to wyroków neosędziowie wydali?). Nie znaczy to, że nie są neosędziami. Chyba, że o czymś nie wiem?
Ci ludzie mieli zawiesić swoje kariery i pójść na zmywak przez sytuację z KRS?
Znam jednego sędziego, który odmówił awansu, bo wepchnąłby go na ścieżkę "neo". Właśnie dlatego, że nie chciał stać się "neo", tylko przeczekać czasy Partyjne. Oczywiście, to przykład jednostkowy który nie jest za bardzo argumentem, ale da się. I oczywiście, łatwo brać moralny high ground kiedy sprawa cię nie dotyczy, to nie ty musisz zawieszać swoją karierę na X lat, odmawiać brania udziału w łamaniu prawa w imię ideałów itd. Ja sam bym pewnie tak nie zrobił. To nie zmienia faktu, że stan faktyczny jest jaki jest. I jakoś kiedyś trzeba będzie naprawić TK i KRS i potem coś z tym bałaganem zrobić (chyba że za kilka lat wróci PiS i zrobi taki rozpiździel, że staniemy się drugimi Węgrami - co oni wprost zapowiadają, ich obietnic trzeba słuchać). Zapewne idąc na kompromis i naprawiając, ale jednocześnie akceptując że co było to było, nic na to nie poradzimy, można tylko wrócić na dobre tory.
I Dziwicie się tutaj z Vergesso, jakim cudem PiS nie sięga po takie Wunderwaffe, nie znajdując wyjaśnienia. Więc może właśnie ten brak wyjaśnienia powinien przemawiać za tym, co zasugerowałem - że takiego Wunderwaffe nie ma i błędnie zakładacie, że legalność jest priorytetem dla Tuska czy Bodnara.
Jedyne wyjaśnienie jakie byłbym w stanie wymyślić, to że na dłuższą metę stanowiłoby to dla PiSu zagrożenie, że w końcu kiedyś stracą większość w TK. I straty wynikające z tego tytułu są dla nich większe niż korzyści z zastawionej pułapki.
Oczywiście, możesz mieć rację, ale ja nie sądzę. Może narażę się na wyśmianie z Twojej strony, ale Bodnarowi autentycznie ufam. Nie zawiódł tego zaufania do tej pory. A Tusk, no cóż, jemu oczywiście nie , ale co by o nim nie mówić, jest wytrawnym politykiem i wie, że chęć przywrócenia legalności była jednym z głównych motorów napędowych jego wyborców. I nawet jeśli on tej legalności specjalnie nie kocha (a nie mówię, że tak jest!), to z pewnością kocha głosy swoich wyborców i wolałby ich nie stracić. Już pal licho samą utratę władzy, ale przy obecnej polaryzacji, jeśli niedługo do władzy powróci PiS to rzeczywiście Tusk i jego ludzie mogą się spodziewać prześladowań politycznych. Takich prawdziwych, a nie "przewaliłem 107 milionów, a teraz chcą mnie aresztować, RATUNKU PRZEŚLADOWANIA!!" xD
-Niby tak, ale nie do końca. Jednak nigdy wcześniej w III RP - i nie mówię tu o aspekcie legalności - Trybunał nie był postrzegany jako pachoły jednej partii. Może i jego niezawisłość nie była pełna; nie wiem czy była duża czy mała, ale za PiSu ona po raz pierwszy zniknęła.
Musiałbyś mi chyba tutaj przedstawić jakieś naprawdę szokujące fakty, żeby mnie przekonać do takiego różnicowania, że Przyłębska to sługus PiS, a np. Marek Safjan to w sumie w miarę niezawisły był i nikogo się nie bał (no może poza lustracją). Zgodzę się jedynie, że wtedy problemem nie było to czy ktoś był "pachołem jednej partii", ale raczej całego systemu, który miał różne imiona w różnych momentach, a przeciwko któremu miał być PiS, a ostatecznie ośmieszył słuszne idee - brakiem działań lub takimi osobnikami jak Piotrowicz. A teraz młody wyborca nie czuje już tego i szansa na posprzątanie przepadła bezpowrotnie.
Ale, że jak? Wyroki ETPC i TSUE dalej są aktualne. To są neosędziowie, obecnie tkwiący na stołkach dzięki PiSowskim bezpiecznikom i prezydentowi. I faktowi, że przywrócenie stanu legalności z 2015 byłoby, cóż... bardzo kłopotliwe (ile to wyroków neosędziowie wydali?). Nie znaczy to, że nie są neosędziami. Chyba, że o czymś nie wiem?
Uogólniłem tam to, co sprecyzowałem wcześniej - wspominając o Komisji Weneckiej oraz Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Były ich wypowiedzi, które niezbyt przychylnie brzmiały dla działań Bodnara. Jeśli nie kojarzysz, mogę rzucić linkami.
I jakoś kiedyś trzeba będzie naprawić TK i KRS
No widzisz, tyle że Ty pisząc o naprawianiu KRS, masz zapewne na myśli rok 2018, jako moment jego zepsucia, a tam w poprzednim poście nawiązałem właśnie do pewnych raczej mało znanych faktów, które mogłaby świadczyć (i zdaniem wielu świadczą) o tym, że wcześniej też nie działał dobrze, co stwierdzał niepisowski TK.
Kwestię intencji Bodnara/Tuska i PiSu/Dudy zostawmy, bo tam po prostu widzimy to inaczej i nikt nikogo wyśmiewać nie będzie. Nie ma co się napinać, bo za kilka miesięcy wybory i po nich ktoś będzie musiał przetrawić sytuację. Kompromis jest nierealny.
>> Obecna koalicja jednak stara się trzymać ram legalności, <<
Ale Ty tak poważnie?
Hardrada napisał:
Uogólniłem tam to, co sprecyzowałem wcześniej - wspominając o Komisji Weneckiej oraz Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Były ich wypowiedzi, które niezbyt przychylnie brzmiały dla działań Bodnara. Jeśli nie kojarzysz, mogę rzucić linkami.
A dej. Coś mi dzwoni, ale jednak wolałbym się konkretnie odnieść. No ale - działania Bodnara to jedno, a neosędziowie to drugie - tu stosunek ww. się chyba nie zmienił?
Nie ma co się napinać, bo za kilka miesięcy wybory i po nich ktoś będzie musiał przetrawić sytuację. Kompromis jest nierealny.
Prawda to. Po wyborach status quo się zmieni. Swoją drogą, chciałbym żeby był już czerwiec, bo życie w ciągłej kampanii wyborczej jest... męczące. Wolałbym już żyć w czasie rozliczeń.
Nie chodzi o sam status tzw. neosędziów, ale tak jak wcześniej napisałem - metodę poradzenia sobie z problemem. Poprzez masowanie przyklejenie łatki neo i do widzenia. Lub masowy "czynny żal". Oba te rozwiązania zostały skrytykowane.
W skrócie siepacze z Iusitii zaproponowali hurtowe cofnięcie sędziów powołanych przez KRS po zmianach w 2018. Przypominam, że mamy 2025. Na dzień dzisiejszy chodzi o ponad 2,5k sędziów z ok. 10 tys. A nie jest tajemnicą, że metody Iusitii są bliskie Bodnarowi i chętnie by się pod nimi podpisał, gdyby nie presja - i tu już wrzucę link:
https://wiadomosci.wp.pl/helsinska-fundacja-praw-czlowieka-przedstawila-opinie-ws-neosedziow-7081775843723872a
Warto też odnotować, że to burzy narrację o udawaniu, że KRS nie istnieje, podobnie jak to władza robi w odniesieniu do innych sądów.
I tak już moim okiem laika, może niekoniecznie trafnym - te instrukcje komisji weneckiej wydają się być takie... paraliżujące? Nie możecie tego zrobić hurtowo, tylko indywidualnie, żeby każdy się mógł odwołać. Ale jednocześnie to ma być zrobione szybko xD No i pewne podobne sprawy możecie pogrupować, aleee znowu - niech każdy się może odwołać xD Zdrowia, szczęścia.
Napisałeś powyżej: "poradzenie" sobie z tym poprzez proste przylepienie kilku tysięcy łatek "neo" jest tak naciągane, że krytycznie wypowiedziały się już o tym wszystkie te organizacje, na które powoływała się opozycja 2015-23.
Mam wrażenie, że zbyt wiele złej wiary tutaj przypisujesz Bodnarowi, w końcu - cytując zalinkowany artykuł:
Latem tego roku Minister Sprawiedliwości skierował do Komisji Weneckiej pytania dotyczące tego, czy uchwały KRS wydane po marcu 2018 roku można uznać za nieważne, a także czy w procesie weryfikacji statusu sędziów powołanych na wniosek nowej Rady istnieje prawo do drogi odwoławczej. Pytania dotyczyły również możliwości podważenia wyroków wydanych przez tych sędziów.
Chłop sam się spytał KW o opinię. I jak widać, słucha jej. Neosędziowie dalej są na swoich stołkach, wydają wyroki, a te już wydane nie zostały odwołane. Problem dalej nie jest "poradzony sobie z". Jedyne co się w tej sprawie zadziało, to przyczepienie łatki "neo", choć wróć - przecież ona funkcjonuje już od początku kryzysu w KRS, to nie Bodnar ją nadał po objęciu urzędu. Czyli wychodzi na to, że w sprawie KRS właściwie nic się nie zadziało. I to jest słabe, ale to już inna kwestia niż ta o której tu rozmawiamy.
Po drugie, w zalinkowanym tekście nie widzę krytyki przypinania łatki "neo". Tylko raczej ostrzegają, że hej, to już się stało, jeśli chcecie przywrócić praworządność, to nie drogą hurtowego cofnięcia neosów na stare stanowiska, to by nie było praworządne. Ostrzegają, a nie krytykują, bo Bodnar/rząd tego nie zrobił.
A teraz odwróćmy sytuację - gdyby to PiSowski aparatczyk napotkał taką sytuację. O opinię to by spytał co najwyżej Ordo Iuris, które by mu przyklasnęło i jechane z tematem. I by nie było już żadnych rozkmin: co może zrobić, na co się nie porwie itd., bo sprawa dawno by była rozwiązana na rympał i po swojemu, neosędziowie rozgonieni na cztery wiatry i można zbierać resztki
Shedao Shai napisał:
Mam wrażenie, że zbyt wiele złej wiary tutaj przypisujesz Bodnarowi (...) Chłop sam się spytał KW o opinię. I jak widać, słucha jej.
-----------------------
Oceniam głównie jego działania i wypowiedzi, które pokazują, jakimi torami rozumowania się porusza, a to że nie przekuł jeszcze w czyny wszystkiego, to już nie wiem na ile jest zasługą KW, a na ile tego, że rząd musi się jeszcze liczyć z Dudą. W każdym razie Bodnar jest niebezpieczny i jeśli kryzys w polskim systemie sprawiedliwości pogłębi się tak bardzo, że zaczną się dziać jakieś nieciekawe rzeczy (nie mam nic konkretnego na myśli - po prostu nie wiadomo jeszcze gdzie to wszystko prowadzi), to on będzie jednym z odpowiedzialnych za to.
Po drugie, w zalinkowanym tekście nie widzę krytyki przypinania łatki "neo".
Mi głównie chodziło o krytykę radykalnego wariantu, w którym wsadzamy wszystkich do woreczka "neo" i wyrzucamy na śmietnik, czyli wariant Iustitii. Z opinii KW wynika, że nie można powiedzieć, że sędziowie powołani po 2018 nie są sędziami, a ich orzeczenia nie istnieją i nie mają skutków prawnych.
Neosędziowie dalej są na swoich stołkach, wydają wyroki, a te już wydane nie zostały odwołane
Hurtowo nie, ale są już sprawy (m.in. morderstw), w których cofnięto wyrok tego powodu.
A teraz odwróćmy sytuację - gdyby to PiSowski aparatczyk napotkał taką sytuację. O opinię to by spytał co najwyżej Ordo Iuris, które by mu przyklasnęło i jechane z tematem. I by nie było już żadnych rozkmin: co może zrobić, na co się nie porwie itd., bo sprawa dawno by była rozwiązana na rympał i po swojemu, neosędziowie rozgonieni na cztery wiatry i można zbierać resztki
Porównanie o tyle mi się podoba, że na Ordo Iuiris patrzę podobnie jak na Iustitię.
-Oceniam głównie jego działania i wypowiedzi, które pokazują, jakimi torami rozumowania się porusza, a to że nie przekuł jeszcze w czyny wszystkiego, to już nie wiem na ile jest zasługą KW, a na ile tego, że rząd musi się jeszcze liczyć z Dudą. W każdym razie Bodnar jest niebezpieczny i jeśli kryzys w polskim systemie sprawiedliwości pogłębi się tak bardzo, że zaczną się dziać jakieś nieciekawe rzeczy (nie mam nic konkretnego na myśli - po prostu nie wiadomo jeszcze gdzie to wszystko prowadzi), to on będzie jednym z odpowiedzialnych za to.
Sądzę, że zasługa KW jest tu bliska zeru. Gdyby Bodnar był tak niedobry za jakiego go chyba uważasz, to by robił swoje bez patrzenia na ich opinie. Bo oni mogą sobie gadać, a rządzący mogą ich olewać, co ładnie zademonstrowała poprzednia władza: https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1938176,1,komisja-wenecka-w-polsce-rzad-pis-ja-ignoruje.read
Co do liczenia się z Dudą... kolejna kwestia, co do której przekonamy się po zaprzysiężeniu nowego prezydenta (albo nie).
Z opinii KW wynika, że nie można powiedzieć, że sędziowie powołani po 2018 nie są sędziami, a ich orzeczenia nie istnieją i nie mają skutków prawnych.
Yup, i tu się chyba wszyscy zgadzają. Ja na pewno. Tak nie może być. Wyobrażasz sobie ten chaos? Szkody, jakie wyrządziłoby to zwykłym ludziom, w których sprawach orzekali ci sędziowie? Jakieś rozwiązanie musi się znaleźć, ale "neo do wora a wór do jeziora" to nie może być
Porównanie o tyle mi się podoba, że na Ordo Iuiris patrzę podobnie jak na Iustitię.
Naprawdę musisz pogardzać tą Iustitią
Miałem już pozostawić Ci ostatnie słowo, ale akurat się nawinęła taka wypowiedź z dzisiaj:
https://x.com/Rozmowa_RMF/status/1889922651910709689
Trochę to spina wątek Iustitii, mojego zdania o nich - z Komisją Wenecką i tym co podlinkowałeś. Ale to tak na marginesie.
- Ja mogę dziś wam powiedzieć: bogaćcie się. Silna Polska i szczęśliwi Polacy to znaczy naród bogaty - mówi premier.
Idźcie i uśmiechajcie się!!!
ale to nic bo dalej
- Jest np. pan Rafał Brzoska. Czytałem ze dwa wywiady, w których mówił pan, że deregulacja nie jest niczym trudnym, tylko trzeba chcieć i że pan akurat wie, co trzeba zrobić. Ale jak konkrety, to konkrety, to niech się pan za to weźmie - zwrócił się premier do prezesa InPostu, który jest na sali. - Ja mogę tutaj złożyć bardzo serio zobowiązanie. Gdyby się pan chciał zobowiązać, razem z gronem tych, którzy będą chcieli pomóc, żeby przygotować najpierw rekomendacje do zmian, które nie wymagają ustaw, bierze pan? -
a Brzoska na to, spoko, na Twitterze:
Rafał Brzoska
@RBrzoska
Dziś, podobnie jak kilkudziesięciu innych przedstawicieli polskiego biznesu, zostałem zaproszony na konferencję Pana Premiera Donalda Tuska. Cieszę się, że rząd dostrzega potrzebę dialogu z biznesem – to krok w dobrym kierunku. Rozwój polskiej gospodarki wymaga jednak nie tylko rozmów, ale przede wszystkim realnych działań.
Na konferencji rzucono mi rękawicę – podejmuję wyzwanie. Premier postawił sprawę jasno: „Chcecie deregulacji? To ją zaproponujcie w konkretach.” I tak właśnie zrobimy.
Od dawna podkreślam, że kajdany regulacji – zarówno europejskich, jak i krajowych – ograniczają konkurencyjność polskiej gospodarki. Nie możemy się rozwijać, inni nas wyprzedzają. Czas działać.
Zrobię wszystko, by zjednoczyć środowiska przedsiębiorców i wspólnie – z politykami wszystkich opcji, rządem, urzędnikami oraz organizacjami społecznymi – przygotować konkretne propozycje zmian deregulacyjnych.
Tak przygotowane propozycje deregulacji zbierzemy w otwartym dokumencie i przedstawimy politykom. To oni zdecydują, czy wybierają realne wsparcie dla biznesu, czy pozostają przy pustych deklaracjach.
Dość obietnic pod hasłem „deregulacja”. Przyszedł czas na „sprawdzam”.
Ja piernicze, taki obrotny koleś, a tak się dał wrzucić Tuskowi na minę? gdański liberał jak zwykle w ramach deregulacji podniesie podatki, coś tam przy okazji rozwali, Brzoska będzie tego twarzą - nie wiem czy jakaś moda na "miliarderów rządowych" się robi?? - a gdy wyjdzie tak jak zwykle to oberwie się jemu, a Tusk jak zwykle niewiniontko xD
komedia jakaś. tak jak Brzoske lubię za ułatwienie mi życia paczkomatami gdy jeszcze mieszkałem w Polsce tak nie mogę się nadziwić ze na to poszedł. chyba ze o czymś nie wiemy, ale ktokolwiek współpracował z Tuskiem dobrze na tym nie wychodził xD
a jeszcze Czarzasty wraca do klasycznego postkomunizmu, czyli liberalizmu XD
jakby ich tam wszystkich podłączyć do turbiny to po co nam elektrownia jądrowa, tymi fikołkami by więcej prądu natrzepali
https://x.com/wlodekczarzasty/status/1888949963171794956
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wycofało się z budzącego ogromne emocje pomysłu ws. badania "tempa metabolizmu”. Nowość była uwzględniona w projekcie regulacji dotyczących temperatur w miejscu pracy.
Ale zdajesz sobie sprawę, że w projektach, założeniach, generalnie tak jest, że jest tam cała masa rzeczy, które później wylatują na dalszym etapie prac, i finalny projekt (ustawy w tym przypadku) wygląda zupełnie inaczej ?.
No właśnie.
ktoś ma ochotę posłuchać przez chwilę idiotę, to proszę: https://youtu.be/qvObVFuCbXw?t=378
Idiota zatrzymany przez ABW. Dzień nie mógł zacząć się lepiej :`)
Jak ktoś się natknie na necie na jakieś wyrazy oburzenia PiSowców że Sikorski ośmielił się podnieść rękę na Amerykańskiegp Pana, to proszę o wrzucenie.
czy chodzi Ci o to co na skrinach
https://x.com/katarynaaa/status/1898786855249719717
czy o to
https://x.com/D_Tarczynski/status/1898772370107576796
xD
a może o to?
https://x.com/arekmularczyk/status/1898787114155643100
https://x.com/aK_Sojka/status/1898776619201794071
Tak, tak, tak! <bliss>
o, to jest smakowite
https://x.com/Rybitzky/status/1898791820647190702
Co prawda nikt z "PISowców", ale mam za to opinie Patryka Słowika z Wirtualnej Polski, z którymi się jak najbardziej zgadzam.
https://x.com/PatrykSlowik/status/1898780234884796530
https://x.com/PatrykSlowik/status/1898793036810711354
Mam takiego kolegę, który ma bardzo złe relacje że swoją mamą (i, znając ją, nie dziwię mu się). No i mocno na nią narzeka, obraża ją, mocno wychodzi poza utarte ramy tego, jak mówi się o swoich rodzicach. Pamiętam jak kiedyś się rozpędziłem i ją coś o niej powiedziałem (niespecjalnie gruby kaliber), zebrałem plaskacza w potylicę ledwo zdążyłem mówić xD
O, proszę - też się zastanawiałem, czy to tutaj nie wkleić.
Dobre odpowiedzi Radka - punktujący wobec pajacyka Melona i pozornie przymilny (sarkastyczny) wobec wyższego w hierarchii Rubio. Polska powinna teraz przyjąć tryb "Sith" - odgrywać rolę najlepsiejszego przyjaciela Stanów, a po cichu wspierać procesy wzmacniające Europę. Niektóre nawet nie po cichu, bo mamy błogosławieństwo USA (oś północ-południe, co zainicjowali sami Amerykanie za pierwszej kadencji Trumpa).
No wg mnie to Sikorski to rozegrał wyjątkowo zgrabnie, a i wygląda że Elon dostał od kogoś wyżej opierdol za pisanie głupot do ministra jednego sprzyjającego im teraz w Europie kraju xd
Mówił o wyłączeniu Starlinków, a tymczasem padł Twitter xD
twitter padł trzy razy, you don`t fuck with british spy xd
-Elon Musk mówi na antenie Fox, że cyberatak miał na celu zniszczenie platformy X, adresy IP pochodzą z obszaru Ukrainy.
https://x.com/LukaszBok/status/1899199472548065482
Może jeszcze przy użyciu Starlinków? xD Ale to jest niesamowity pajac. Btw, dzisiaj dalej atakował Sikorskiego. Powinniśmy w niego cisnąć, ilekroć wychodzi poza swoje kompetencje i wchodzi w buty Rubio. W takiej sytuacji to my jesteśmy uprzywilejowani, bo naszych dyplomatów atakuje koleś spoza dyplomatycznych struktur. W końcu ktoś go zdyscyplinuje, zresztą już się mówi o konflikcie z Rubio właśnie.
smallest dick energy, co zrobisz.
Inna sprawa, że ta grupa hakerów, którzy mają za tym stać, też nie wiadomo czym jest motywowana do końca:
Dark Storm Team jest stosunkowo świeże na scenie hakerskiej – według raportu przygotowanego przez zespół ds. cyberbezpieczeństwa w globalnym oddziale Orange, grupa powstała najprawdopodobniej we wrześniu 2023 roku i charakteryzują ją sympatie pro-palestyńskie a także… powiązania z Rosją, z której przynajmniej część członków ma się wywodzić. Hakerzy mają działać w modelu „usług DDoS do wynajęcia” i przyjmują zlecenia od różnych podmiotów. Ich głównym kanałem komunikacji jest Telegram.
https://android.com.pl/tech/903908-dark-storm-team-kim-sa-ddos-na-x/
Czy porządny, prawilny MAGA`owiec powinien obecnie:
- (dalej) gardzić samochodami elektrycznymi jako nieamerykańskimi i ekologicznymi, lewicowymi,
czy raczej:
- kupić każdemu członkowi swojej rodziny po Tesli?
w realnym świecie, podobno (nie wiem, ale tak donoszą internety) kryzys jajkowy wbrew woli Wielkiego Stratega pogłębia się na tyle, że zakulisowo Amerykanie proszę o pomoc Danię ...
Tak, los jest nie tylko przewrotny, ale i okrutnie dążący do równowagi sił, ewentualnie Mocy. Nikt lepszego scenariusza by nie wymyślił.
Steve Wikoff, który ma takie pojęcie o kacapii jak ja o silnikach rakietowych został ... ja nie wiem nawet jak to napisać i do czego porównać, ale... wizyta podobno trwała około 12 godzin z czego godzina, no, może półtorej to nocna rozmowa z putinem ...
Generalnie moje zdanie jest niezmienne jak i poprzednio. Pomarańczowy ludek stoi z gaciami zdjętymi do połowy starając się "wmówić" reszcie świata, że ma na cokolwiek wpływ. Znaczy na ruskich.
To jak widać jest tak samo prawdopodobne jak to, że rację ma jego Vance, znaczy Jason Orlean z "Don`t look up", bo to ten sam poziom czytając jego wypowiedzi o muzyce klasycznej na przykład (boszzzeee, widzisz to i nie walisz piorunami w jego łeb) Sorry, czasami człowiek musi, inaczej się udusi...
Są też plusy !, Portugalia rezygnuje z zakupu F35 !. BRAWO, BRAWO!, chłopaki i dziewczyny !. Szkoda, że u nas nie ma tak mądrych ludzi w rządzie. No ale czego ja wymagam od "elyt" z Wiejskiej...
ps., nie, nie kupiłem dzisiaj jajek stojąc przed paletami tego towaru pierwszej potrzeby jak widać za oceanem hehe. Kupię sobie w poniedziałek, a może we wtorek... albo w środę, a co ...
#MAGA (kurtyna śmiechu)
AJ73 napisał:
Są też plusy !, Portugalia rezygnuje z zakupu F35 !. BRAWO, BRAWO!, chłopaki i dziewczyny !. Szkoda, że u nas nie ma tak mądrych ludzi w rządzie. No ale czego ja wymagam od "elyt" z Wiejskiej...
-----------------------
Kanadyjczycy również rozważają: https://x.com/wolski_jaros/status/1900889437795455197
I całe szczęście, że w naszym rządzie nie ma tak mądrych-inaczej, żeby za radą Bartosiaka zrywać kontrakty i zostać z niczym w naszej sytuacji. Dobrze by było szybko ustawić się w kolejce po to, co zwalniają Portugalczycy czy Kanadyjczycy, jak już zresztą zasugerował tam Wolski.
To znaczy, ja wiem, że Bartosiak mówi mocno skrótowo, bo to tak się nie dzieje, że zrywamy (kontrakt), idziemy do innego sklepu i tam kupujemy zabawki. Wiem, że to niemożliwe, i generalnie jest to zbyt skomplikowany proces by tu pisać, ale zakładam, że wiesz co mam na myśli, więc nie będę rozwijał.
Natomiast to co w ostatnim zdaniu Wolski pisze, czyli dywersyfikacja. Z tym że, takie rzeczy to trzeba było lata wcześniej, mieć jakiś pomysł j a k nasze lotnictwo ma wyglądać, jakich samolotów potrzebujemy n a p r a w d ę i do czego ?. Ale to przekracza poziom naszych polityków, którzy uważają (bez różnicy jaka opcja), że najdroższe - czytaj US, równa się najlepsze. Szkoda, że nie pytają o zdanie pilotów w tym byłych instruktorów z F-16, bo mogliby się sporo zdziwić.
My nie potrzebujemy najlepszych samolotów, my potrzebujemy samolotów do konkretnych zadań, które mają wykonywać.
Bartosiak w jednym ma rację. Będą nas (te efy35) naprawdę mocno kosztowały w eksploatacji.
Różne Bartosiak ma wywiady, różnie się w nich wypowiada - nie chodzi, że jest niekonsekwentny i zmienia zdanie, ale że głosi to samo z różnych szczebelków na drabinie eskalacji. No i takie dość radykalne wypowiedzi, wygłaszane z tych górnych szczebli, też już miewał.
Albert Świdziński (też S&F) wypowiada się w podobnym tonie - z taką wielką pewnością, że Ameryki już tutaj nie ma i trzeba się uśmiechać do Chin. Dziwne to jest i podejrzane, bo u innych tego nie słychać. Nie wiem jak można (na miejscu Polski) z tak lekką ręką przekreślać USA i mówić o stawianiu na Chiny. Z USA w najgorszym wypadku dzieli nas jeden prezydent, a właściwie na razie tylko jego retoryka. Z Chinami łatwiej wymieniać co nas łączy niż dzieli, bo nie jest tego zbyt wiele.
Z tym całym oderwaniem rosji od Chin przez Amerykanów jest jeden problem - zdaje się, że na razie nikt nie poinformował o tym samych rosjan i Chińczyków. Spotkania trwają w najlepsze, ostatnio do spółki z Iranem, gdzie omawiali program nuklearny. A jeszcze kilka dni temu sprawa Iranu miała być na stole w rozmowach ru-us.
Nie o tym był temat, ale to powód, dla którego z podejrzliwością traktuję te jego opinie o rozwodzie z USA w kontekście umów wojskowych czy energetycznych. Nie mam już pewności w czyjej drużynie gra Bartosiak. Stawianie na przemysł europejski brzmi fajnie, ale tak jak piszesz - terminy.
Żeby nasi politycy tak uparcie walczyli np. o jakość służby zdrowia, tak jak usilnie wracają do prób wywindowania cen mieszkań w Polsce, to żyłoby nam się o wiele lepiej.
Po nieudanych WIELU próbach wprowadzenia nowych dopłat do kredytów, obecnie przerzucono się na prace nad wprowadzeniem REITów, co niesamowicie wywindowałoby ceny (już wysokie!) mieszkań w Polsce.
"Wprowadzenie REIT-ów na polski rynek to kolejny prezent dla banków, mający na celu ochronę ich portfeli kredytowych, ale kosztem młodego pokolenia. W praktyce, REIT-y skutecznie zablokują możliwość zakupu nieruchomości za gotówkę dla osób, które jeszcze nie miały okazji wejść na rynek. Spekulacja zostanie napędzona przez zachęty podatkowe, co tylko pogłębi już i tak dramatyczną sytuację."
Domański i Paszyk do natychmiastowej dymisji!
-Żeby nasi politycy tak uparcie walczyli np. o jakość służby zdrowia
Ależ to jest bardzo proste. Wystarczy, że zaczną korzystać z publicznej służby zdrowia jak każdy obywatel tego kraju, i wtedy bardzo szybko zobaczyłbyś cuda. Cuda normalnie.
Jest tylko mały problem, mianowicie jak odebrać im te przywileje, które mają z poprzedniego ustroju, a które solidarnie sobie zachowali... bo sami dobrowolnie nie oddadzą. Będą bronić bardziej niż ojczyzny
Na przykładzie Bułgarii - tu wcale nie korzystają z tego co inni. Ostatnio przy remoncie jednego z sofijskich szpitali odkryli nawet tajne piętro (sic) z dżakuzi (sic!!). A jednak do lekarza terminy na jutro, zamiast tuzina skierowań - gastrolog od razu zrobi usg, kardiolog echo itd. Można? Można
AJ73 napisał:
-Żeby nasi politycy tak uparcie walczyli np. o jakość służby zdrowia
Ależ to jest bardzo proste. Wystarczy, że zaczną korzystać z publicznej służby zdrowia jak każdy obywatel tego kraju, i wtedy bardzo szybko zobaczyłbyś cuda. Cuda normalnie.
Jest tylko mały problem, mianowicie jak odebrać im te przywileje, które mają z poprzedniego ustroju, a które solidarnie sobie zachowali... bo sami dobrowolnie nie oddadzą. Będą bronić bardziej niż ojczyzny
-----------------------
Mówił kiedyś o tym Jakub Kosikowski
https://m.youtube.com/watch?v=b5q7xQkfWXk&pp=ygUVWkVSTyBaTklFQ1pVTEVOSUEgIzQ4
Przecież REITy są od tego żeby kupować za pieniądze inwestorów, a nie banków. Kto znowu palnął taką bzdurę?
ps zamiast REITów publiczne obligacje na budownictwo mieszkaniowe
"Wymóg 100 mln zł kapitału na taki fundusz jest skrajnie wysoki. W domyśle takie warunki będą mogły spełnić największe fundusze inwestycyjne, głównie zagraniczne."
"Mamy ogromny problem w pozyskiwaniu kapitału przez firmy na rynku kapitałowym, a tymczasem tworzymy potwora, którego dywidenda będzie zwolniona z podatku dochodowego. Inwestor na giełdzie musi zapłacić 19 proc. podatku, a inwestor w nieruchomości już nie będzie musiał. Przecież to rozwiązanie to jawne faworyzowanie betonu i oznacza dziki rajd inwestycyjny w REITy i ogromny wzrost cen nieruchomości."
https://x.com/BachanskiCezary/status/1906004491784097885?t=p1deZ4jZdm5lJIX_Cf0l5g&s=19